26081980jola
22.08.12, 19:35
witam mam dzis desperacki nastrój czy uda sie wyjsc na prostą -czy nielepiej dogadac sie z wierzycielem zeby sprzedałał to co posiadam wzioł swoje a reszte zostawił mi do wypłacenia ? kwota do oddania to 40 tys chałupa warta 150 tys i działka ,mam dosc tego ze zyje na granicy nedzy , chce sie pozbyc tego długu ,zakupie za reszte kawalerke i bede zyc od nowa jest taka mozliwosc ?dogadania sie przez komornika?za błedy sie płaci wiem ale nie bez konca chce zaczac zycie od nowa bez długów