Dodaj do ulubionych

rozdzielność majątkowa

IP: *.aonet.pl 20.02.13, 11:15
W wyniku prowadzonej przeze mnie działalności niestety powstały długi i co za tym idzie mam kilka spraw u komornika . Ojciec mojego męża chce na niego przepisać działkę ,ale o naszych kłopotach nic nie wie. Czy sporzadzona teraz rozdzielność majatkowa zabezpieczyłaby działkę przed komornikami . Może istnieje jakieś rozsądne rozwiazanie w tej kwestii .
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: rozdzielność majątkowa 20.02.13, 12:14
      tak, ale najpierw ustanówcie u notariusza rozdzielność.
      • mordimer.madderdin Re: rozdzielność majątkowa 20.02.13, 20:34
        alpepe napisała:
        > tak, ale najpierw ustanówcie u notariusza rozdzielność.


        A od kiedy intercyza wywiera skutek wobec już zaistniałych długów?
        • Gość: Wanda Re: do m.m IP: *.183.178.223.dsl.dynamic.t-mobile.pl 20.02.13, 21:19
          Napisze więcej . Takie cosik to klasytczne - prostackie wyzbywanie sie majątku zagrożonego egzekucją. art. 300 , 301. 302...... Prokuratorzy kochaja tak proste sprawy .
          Zastanawiam się po kiego taki kretyn alpepe pisze o rzeczach o których nie ma zielonegom pojęcia. A co najgorsze że jeszcze ktoś czytając takie wypociny zastosuje sie do tych pseudoporad i założy sobie i innym ....sznur na szuję. Wanda
          • mordimer.madderdin Re: do m.m 21.02.13, 06:24
            Uciekania z majątkiem to tu nijakiego nie widać, natomiast rozdzielność majątkowa nic nie da. Zabezpieczy przed długami współmałżonka powstałymi w przyszłości, ale nie tymi, które już istnieją.

            p.s.1. Nie wiem, co kochają prokuratorzy - jest to poza kręgiem moich zainteresowań.
            p.s.2. Powściągnij się z epitetami pod adresem innych userów - bo wiesz co będzie.
          • frediiii Re: do m.m 21.02.13, 09:33
            Wandziu twoja głupota jest porażająca, nie mówiąc o nieznajomości prawa.
            Po pierwsze mąż nie jest dłużnikiem, więc nie może być wobec niego zastosowany art 300KK i następne ( przeczytaj ze zrozumieniem ten art)
            art. 300§ 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, ...
            Po drugie, nie ma tu mowy o wyzbywaniu się majątku, pkt1, dodatkowo on tego majątku nie ma więc logiczne ze nie może się go wyzbyć.
            Aby możliwa była egzekucja z majątku wspólnego, czy współmałżonka wierzyciel musiał by uzyskać klauzulę również na niego, jeśli mąż nie podpisywał żadnej zgody na kredyt, to o klauzuli możesz sobie pomarzyć.
            Poczytaj sobie art. 41 §. 1 k.r.o
            • mordimer.madderdin Re: do m.m 22.02.13, 05:09
              frediiii napisał:
              Aby możliwa była egzekucja z majątku wspólnego, czy współmałżonka wierzyciel musiał by uzyskać klauzulę również na niego, jeśli mąż nie podpisywał żadnej zgody na kredyt, to o klauzuli możesz sobie pomarzyć.


              Tylko, że w pierwszym poście autorka nie precyzuje, o jakie długi chodzi. Za to wspomina o prowadzonej działalności, wskutek której długi powstały. A to może to oznaczać, że odpowiedzialność współmałżonka - przynajmniej za niektóre zobowiązania - jednak istnieje.

              Tutaj jest tak zabawnie, że w niektórych przypadkach fiskus może ścigać nawet konkubenta :)
            • Gość: Wanda Re: do fredi IP: *.152.148.114.dsl.dynamic.t-mobile.pl 22.02.13, 10:21
              Trudno komentowac twój post w ktorym wypowiadasz sie na temat który zrodził sie w twojej chorej wyobraźni a nie jest odpowiedzia na przewodni temat tego wątku.
              Jedyna rzecz ktora wyszła ci prowidłowo to przepisanie z K.K. cytowanych paragrafów.
              Jeżei zas chodzio o klazule na współmałżona to nic prostrzego jak złożyć wniosek o nadanie klauzuki powołując sie na art. 787 lub 787 ze znaczkiem 1 .
              Dlatego proponuje ulepić bałwanka a następnie raz jeszcze przeczytac post przewodni , następnie komentarz m.m i ewetualnie moje uwagi a następnie zanurkować do przerębli.
              Głupiutka Wanda
              '' Nie ma dobrych bokserów są tylko źle trafieni''
              • Gość: gosc23 Re: do fredi IP: *.aonet.pl 22.02.13, 14:06
                A jeśli nie rozdzielność majątkowa to jakie kroki mogę podjąc aby działak nie zostala zajeta przez komornika .
                Swoje długi spłacam niestety w ratach choć wolałabym od razu pozbyć sie tego problemu . Główne zobowiązania mam wobec ZUS-u i jeszcze dwóch innych komorników z tytułu działalności gospodarczej . Dla Wandy wszyscy dłużnicy to miernoty i kombinatorzy , ale prawda jest taka ,że działka , którą teśc chce przepisac jest sporo warta i w dobrej lokalizacji. Nie wierzę ,że przy takim "kąsku " komornik zachowałby się fer play i nie znalazł na nią od razu za grosze kupca . Stąd moje pytanie o możliwość zabezpieczenia takiej darowizny .
                • Gość: Wanda Re: do gość.. IP: *.152.148.114.dsl.dynamic.t-mobile.pl 22.02.13, 15:37
                  Nie napisałam słów które wciskasz w mój dziobek. Chcesz byc fair wobec wierzycieli? Niech tatuś sprzeda działke . Za uzyskane środki zaspokoisz wierzycieli a za pozostałą resztę będziecie ..żyli długo i szczęśliwie.
                  Ale z twojej retoryki wynika że chciałabyś....mieć ciastko i zjeść ciastko.
                  Wanda
                  • Gość: gosc23 Re: do gość.. IP: *.aonet.pl 22.02.13, 17:07
                    Gdyby to było moje lub męża pewnie tak byśmy zrobili aby uniknąć problemów i nieprzyjemności . Teść nie wie o naszych kłopotach i nie chcemy aby się dowiedział a coraz częściej wspomina o przepisaniu działki . Komorników do września spłacę w tym harmonogramie , który mam z nimi uzgodniony . Większym problemem jest ZUS ( który też spłacam ) . To ,że popadłam w kłopoty nie znaczy ,że do końca życia muszę mieć problemy i nic nie mieć . Gdyby teść chciałby to sprzedać zrobiłby to już dawno ale on o sprzedaży nigdy nie chciał słyszeć . Warto Wando ( choć na forum pewnie o to trudno ) rozróżnić ludzi , którzy robią przekręty i mają za nic swoje zobowiązania i tym co po prostu powinęła się noga ale starają się nad sytuacja zapanować i z tego co mają spłacać . Przeczytałam kilka Twoich wypowiedzi , uważam ,ze zamiast szkalować i krytykować powinnaś swoją wiedzę wykorzystać i choć odrobinę ludzi wspomóc . Nie wszystko jest zawsze białe lub czarne .
                    • frediiii Re: do gość.. 23.02.13, 09:35
                      W wypadku tego typu zobowiązań publicznoprawnych ZUS, US) przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność nie tylko ze swojego majątku odrębnego, ale także jest z majątku wspólnego małżonków. Wskazuje na to art. 29 par. 1 ustawy Ordynacja podatkowa. Jeśli pani ma zaległości wobec ZUS i urzędu skarbowego, wierzyciele będą mogli wyegzekwować należność z pani majątku odrębnego (np. mieszkania czy samochodu kupionych przed ślubem lub otrzymanych w spadku), lecz możliwa jest też egzekucja z państwa majątku wspólnego – tego, który powstał w czasie małżeństwa. Oczywiście warto zawrzeć umowę o rozdzielności majątkowej. Trzeba jednak pamiętać, że skutki prawne ograniczenia, wspólności majątkowej nie odnoszą się do zobowiązań powstałych przed dniem zawarcia "intercyzy". To znaczy, że mimo rozdzielności majątkowej może małżonek może zostać pociągnięta do odpowiedzialności za wcześniejsze długi pani. Za to majątek otrzymany, kupiony po podpisaniu tej umowy jest i majątkiem osobistym małżonka, więc nie podlega egzekucji (tylko trzeba mieć kwity).
                      Nie przejmowałbym się straszeniem mecenas Wandy, trzeba po prostu wszystko dobrze przemyśleć z prawnikiem biegłym w KC.
                      A długi w szczególności ZUS trzeba powoli spłacać, zasadniczo poborcy podatkowi nie lubą się przepracowywać(inny sposób rozliczania niż komornicy), jak dostają kasę to wolą siedzieć przy biurku niż szarpać się z dłużnikami, w szczególności że są totalnie zawaleni egzekucjami.
                      • Gość: Wanda Re: do fredi IP: *.152.150.102.dsl.dynamic.t-mobile.pl 23.02.13, 10:31
                        No ,w końcu zaskoczyłeś w ćom djeło. drzemka pomogla i zrozumiałes o czym pisze w moich postach .No i poszperałes w madrych ksiażkach.
                        Jeszcze tylko nie potrafisz zrozumieć że ja nikogo nie straszę. Jesteśmy dorośli i kazdy może wybrac drogę wyjścia z problemów.Ja podaję wersje pesymistyczne to znaczy jakie moga być skutki kiedy jak to filozoficznie piszesz ktos nieprzemyśli swoich decyzji i w związku z tym moze popasć w jeszcze większe tarapaty.Smutne jest to że ludzie czytaja i słuchaja tylko tych ktorzy mowia i pisza to co oni chcą usłyszeć.A takie twoje puenty cyt. wszystko należy dobrze przemyśleć '' pomagaja tyle ile umarlemu kadzidło. Wanda

              • frediiii Re: do fredi 22.02.13, 23:22
                Widzę wybitna mecenas pani Wanda zapomina o jednym, złożyć wniosek to jedno, ale przypominam że decydujące znaczenie ma -> na kim spoczywa ciężar dowodu, jeśli dłużnik nie podłoży się jak dziecko to nawet średniej klasy prawnik pośle taki wniosek na śmietnik.
                Pragnę wspomnieć iż to Pani wybitne znawstwo prawa spowodowała ze była Pani łaskawa straszyć bezpodstawnie odpowiedzialnością karną.
                • Gość: Wanda Re: do fredi IP: *.152.150.102.dsl.dynamic.t-mobile.pl 22.02.13, 23:45
                  Akurat w art. K.K. które przytaczalam wyżej to własnie małżonkowie maja obowiązek udowodnić i wykazać jaki majatek do kogo nalezy i z jakich środkow został zakupiony.
                  Wyzbywanie sie majątku zagrożonego egzekucją komorniczą- nie mylic z ucieczka z pod egzekucji jest jak najbardziej zagrożona odpowiedzialnościa karną. Ani ja wybitna , ani ja mecenas. No , ale ty fredi wiesz lepiej who is who tak więc nie pozostaje mi nic innego jak dac nura pod kołderke.
                  Wybitna , mecenas , głupiutka...etc Wanda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka