Gość: dama
IP: *.adsl.inetia.pl
28.02.07, 21:38
Przypadkowo natknelam sie na to forum i zorietowalam sie ze znacie sie ,,na tych problemach''. prosze,wymyslcie cos bo jestem bezsilna. ;jestem CALKOWICIE niezdolna do pracy, renty 700 zl,7 letnia corke na utrzymaniu. dluznik alimentacyjny jest dziecku winien 20 tys. zl idlug rosnie nadal. ukrywa sie w Niemczech, adresu nie znam ale mniej wiecej wiem w jakim miescie no i znam adres jego siostry tez w Niemczech. My zyjemy w nedzy alimenciarz w luksusowym standarcie i dodatkowo smieje sie z nas.mam jego nr. tel. kom. Gdybym go ..namierzyla ''moglabym wniesc o alimenty takze na siebie bo rozwod byl z jego winy.Bez jego danych sad najprawdopodobniej zawiesi sprawe. Jak myslicie jakie kroki mam na ta chwile podejmowac? czy np. znalazla by sie firma godzaca sie na zaplate naleznosci po odzyskaniu dlugu?