Gość: patii.
IP: 80.54.108.*
17.10.07, 08:14
Wiosna tego roku wstawilam w komis rzeczy mojego syna (ubrabia,
zabawki) warte kilkaset zlotych. Po powrocie z wakacji okazalo sie,
ze "urocza" pani wraz z calym wyposazeniem "swojego" sklepu zniknela
i slad po niej zaginal. Telefon podany na wystawionych
pokwitowaniach przyjecia towaru - nie odpowiada, a nowy najemca
lokalu nic nie wie. Co robic z tym fantem, bo nie bardzo mam ochote
robic prezenty oszustom ?