Ultimo

IP: 217.96.100.* 27.03.08, 13:13
Mam zadłużenie w firmie Ultimo 38 500 zł, przejetee przez firme od
Banku. Aktualnie spłacam po 500 zł miesięcznie, na tyle mnie stać.
Dzisiaj dzwoniła Pani z Ultimo , informując mnie że jesli od
przyszłego miesiaca nie bedą to wpłaty w wysokości 4 000 zł,
miesiecznie sprawę przekażą na drogę prawną. Jak uniknąc takiej
sytuacji? mam jescze inne obowiazanie wobec Banku gdzie wpłacam 800
zł, do końca roku mogę miesięcznie wpłacac firmie Ultimo po 500
zł,potem moge te płaty zwiekszyć. Zajęcie komornicze które ta Pani
miała chyba na myśli, nie rozwiazuje problemu, bedzie to kwota ok
900 zł, gdzie w podziale na 2 zobowiaznia da kwote 450 zł. Jak
poradzić sobie z taka sytuacją. Z kredytem ciezko bo jestem w BIK i
brak zabezpieczeń. Miał ktoś podobną sytuacje w Ultimo?
    • Gość: bankowiec Re: Ultimo IP: 217.96.100.* 27.03.08, 14:12
      spróbuj dogadac się z Ultimo, wejść na ugode
      • aniol_stroz1 Re: Ultimo 27.03.08, 15:22
        Te 500 zł/m-c to jakaś wcześniejsza ugoda z nimi?

        Pozdrawiam
    • volt2000 Re: Ultimo 28.03.08, 02:42
      Podaj więcej danych tj skąd wynika ta rata 500,00 czy podpisałeś
      ugodę z bankiem a pomimo to że spłacałeś i nadal spłacasz (zakładam
      że wszystie raty były i są płacone w pełnej wysokosci i w terminie)
      sprzedali twój dług ultimo czy tylko zlecili im windykacje w swoim
      imieniu, czy też zawrłeś ta ugodę już z ultimo. Jak podasz te dane
      to będzie można Ci coś sensownego poradzić. Dodam że pracuje w
      windykacji w banku i wspólpracuję z ultimo "na zlecenie" jak i
      sprzedaje im długi poprzez fundusz sekurytyzacyjny.
    • Gość: Marek Re: Ultimo IP: 217.96.100.* 28.03.08, 07:02
      Dług jest sprzedany Ultimo. Byłem w Banku i chciałem z nimi
      negocjować , ale powiedziano że juz nie mozna , tylko z Ultimo.
      Dokładniej przedstwie sytuacje może pomożecie.
      Dług został sprzedany w roku 2002, wowczas po informacji z ULTIMO,
      zacząłem samodzielnie wpłacać miesięczne kwoty w różnej wysokośći
      ale niestety nieduże ok 100 zł, ponieważ miałem zajęcie komornicze
      na wynagrodzeniu, i po prostu nie byłem w stanie. W zeszłym roku
      wrześniu zajecie zostało cofnięte, spłaciłem zadłużenie i
      zwiększyłem wpłatę do 500 zł. Z Ultimo mam tylko telefony pare razy
      w miesiącu najpoirw o termin wpłaty raty, ostatnio Pani powiedziała
      że albo wpłacę całość , potem zeszła do 4000 zł w kwietniu, albo
      wejda na drogę prawną. Najlepiej stwierdziła gdybym wziął kredyt ,
      starałem się ale jestem w BIK i nie udało mi sie. Ponadto mam
      zadłużenie w BPH gdzie rok temu podpisałem ugode na spłatę
      miesięczną po 800 zł zadłużenia które u nich posiadam( ok 30 000 zł).
      Dlatego na dzień dzisiejszy nie mogę więcej wpłacać do Ultimo.
      Dług w który wpadłem jest oid 2001 roku, kiedy to podjąłem
      nierozważne decyzje otwarcia własnej działalności, pieniądze dałem
      moje, ale wspólnik to firmował, i zwinął się, ale to juz teraz
      nieważne. Chciałbym z tego jakoś wyjść. Najlepiej by mnie urzadzał
      kredyt na ok 70 000 zł i spłata zadłużeń , ale próbowałem już
      wszystkiego. Aktualnie moge z wynagrodzenia przeznaczyć 1300 zł
      czyli 800 zł BPH i 500 ZŁ uLTIMO. Mógłbym ewentualnie w ciagu roku
      wpłacać dodatkowa kwotę ok 1500-2000 AZł, ( mam czasami prace na
      zlecenie). Nie chce unikac spłaty, chciałbym to wszystko spłacić ,
      albo ratami zmniejszyć zadłużenie przez ok rok, a potem ponownie
      starać się o kredyt,wówczas kwota byłaby mniejsza ( 9 600 zł w BPH i
      6000 zł Ultimo).
      tELEFONY SA Z uLTIMO DOSYĆ GROŻĄCE, I NIE BIORĄCE NIC POD UWAGĘ,
      SŁYSZĘ TYLKO OD pANI , MNIE TO NIC NIE OBCHODZI, PROSZĘ WPŁACIC za
      tydzień 4000 zł, a przeciez to jest niemozliwe. Mam stałą pracę, i
      chcę spłacać , ale nie mam mozliwości , większej spłaty. Nie mam
      mieszkania, ani samochodu, żadnych dóbre materialnych, mieszkanie
      wynajmuję ,i dzięki temu pracuje w Warszawie.
      Czy dałyby cos rozmowy osobiste z Ultimo?ktos próbował? bo Pani
      twierdzi że to niemozliwe?
      Odpowiem na inne pytania, dzieki.
      • volt2000 Re: Ultimo 28.03.08, 11:05
        Z tego co napisałeś wnioskuję że nie masz podpisanej żadnej ugody z
        Ultimo. Niestety "panienka' z Ultimo,z którą rozmawiałeś jest
        prawdopodobnie zatrudniona na zlecenie(studentka) i dla niej
        najważniejsza jest duża wpłata bo jej płacą prowizję od twojej
        wpłaty. Proponuję napisać do ultimo długie w pismo w którym prosisz
        ich o podanie podstawy dochodzenia należności (umowa cesji, nakaza
        zapłaty itp.) dodatkowo niech rozpiszą Ci dokładnie stan zadłużenia
        (kapitał, odsetki wraz ze stopą po jakiej je liczą, oraz koszty-
        szczególnie koszty bo lubią sobie jakieś nie stworzone naliczac bez
        podstawy prawnej) Niech napiszą Ci też w jaki sposób rozliczyli Ci
        • volt2000 Re: Ultimo cześć druga. 28.03.08, 11:07
          Niech napiszą Ci też w jaki sposób rozliczyli Ci
          twoje dotychczasowe wpłaty (czy księgowali na koszty czy na kapitał.
          W drugiej częśći pisma lub drugim pismem po uzyskaniu odpowiedzi na
          wymienione wyżej zagadnienia opisz im swoją sytuację załczając stan
          zadłużenia w drugim banku i wyrażnie wskaż ze chcesz zawrzeć pisemną
          ugodę o spłącie w raty w wysokości powiedzmy te 500,00 pln
          miesiecznie i koniecznie zaznacz że chcesz aby wszelkie wpłaty były
          w pierwszej kolejności księgowana na spłatę kapitału. Konieczne jest
          zebys pisma wysyłał za potwierdzeniem odbioru żeby ci się nie
          wykrecili ze żadnego twojego pisma nie dostali. Jak będzie jakiś
          dalszy problem to daj znac będziemy radzić dalej.
          • aniol_stroz1 Re: Ultimo cześć druga. 28.03.08, 11:44
            Volt dobrze doradziłeś, ale jest jedno "ale", firmy windykacyjne na
            99% nie odpowiadają na pisma dłużników, mają tak naprawdę ich w
            dupie. Dla nich liczy się spłata, najlepiej nod razu wszystko i z
            nielegalnymi kosztami za windykację :)). Jeżeli chodzi o kwestie
            prawne, wiem jedno, że na bank sprawy nie oddadzą do sądu, bo z tego
            co wiem nie mają podstaw. Ponieważ sprawę kieruje się wtedy, kiedy
            dłużnik uchyla się od spłaty, a on się nie uchyla. A po drugie taki
            dłużnik, który spłaca jest raczej im na rękę. Oni są łapczywi, więc
            muszą obrzucać dłużnika tymi dennymi telefonami i listami.

            Pozdrawiam
            • aniol_stroz1 Re: Ultimo cześć druga. 28.03.08, 11:50
              Jeszcze jedno, przeważnie oni proponują ugodę, ale taką, że głowa
              boli, przy długu 30 tys. podejrzewam, ze zaproponowali by np. 6 rat
              po 5 tys. :). Na Twoją mogli by pójść wtedy, kiedy byś ich długo
              przetrzymał. W końcu by zmiękli i przysłali pisemko z pytaniem jaką
              kwotę jesteś im w stanie płacić miesięcznie. Ale w Twoim przypadku
              tego nie ma, bo płacisz i płać dalej.

              Pozdrawiam
            • volt2000 Re: Ultimo cześć druga. 28.03.08, 14:34
              W kwestii "na Bank nie oddają do sądu" mylisz sie oj mylisz
              okrutnie. jeszcze z 3 lata temu przyznałbym ci rację ale nie teraz.
              Ultimo np specjalizuje się np z dochodzenia wierzytelności z weksla
              które często są formą zabezpieczenia w umowach kredytowych
              zawieranych przez banki. obecnie gdy firmy windykacyjne kupuja
              masowe pakiety wierzytelności za kilka procent ich wartości od 3%
              do 12%.to kalkuluje im się oddawac do sądu. Srednio koszt jednej
              wierzytelnmości to około 15-20 % (kupno, wynagrodzenie pracownika
              oraz koszty sądowe) Wieć każda wpłata powyzej tej wartości to już
              czysty zysk dla takich firm. Niech sciągną nawet 50 % długu to i tak
              są na nim 30% do przodu a to w tym biznesie duża marża.Dla
              porównania prowizja przy windykacji zleconej nie przekracza 15% więc
              bardziej opłaca im się kupic wierzytelność niz windykowac na
              tzw "zlecenie"
              • aniol_stroz1 Re: Ultimo cześć druga. 28.03.08, 14:48
                Zdaję sobie sprawę, że istnieje możliwość oddania sprawy do sądu. Ja
                wyżej odnosiłem się do tej konkretnej sprawy, gdzie dłużnik spłaca.

                Pozdrawiam
        • real_mr_pope Re: Ultimo 28.03.08, 13:24
          Ultimo nie zatrudnia na zlecenie tylko na umowe o pracę a i system premiowania
          nie opiera się na prowizji od każdej wpłaty.
          • volt2000 Re: Ultimo 28.03.08, 14:27
            real_mr_pope Mylisz się Ulitimo jak i wszystkie pozostałe firmy
            zatrudniają windykatorów na zasadzie niska podstawa (nie kiedy nawet
            najniższa krajowa plus premia tzn określony procent od kwot które
            wyegzekwowałeś - dlatego zalezy im zebys spłacał w jak najwiekszych
            kwotach) Z uwagi iż pracuja na dwie zmiany i potrzebi są ludzie
            również na 1/2 etatu i to własnie zawyczaj są studenci którzy sobie
            dorabiają do studiów.
            • real_mr_pope Re: Ultimo 28.03.08, 17:21
              No cóż, nie będę się upierał, że teraz tak jest. Ale jeszcze kilka miesięcy temu
              wszyscy pracownicy mieli umowę o pracę, na pełny etat. Podstawa wynosiła
              1100-1300 złotych netto plus premia, która uzależniona była od ściągnięcia w
              ciągu całego miesiąca określonej kwoty. Ci, którzy nie zrobili limitu dostawali
              wyłącznie podstawę. Ci co limit wyrobili dostawali premię określoną kwotowo, np.
              150 złotych. Może się zmieniło, zapytam, bo mam kilku znajomych którzy tam
              pracują.
              • volt2000 Re: Ultimo 28.03.08, 19:31
                Jeśli jest tak jak mówisz w Ultimo odnosnie poziomu zarobków to inni
                windkatorzy mogą im chyba pozazdrościć. Moje doświadczenia z
                windykatorami w temacie ich wynagrodzeń są właśnie takie: niska
                podstawa ale mozliwość duzych premii. Możesz jednak mieć rację bo
                dłużnicy coraz bardziej sa wyedukowani i moze to sprawiło ze te
                premie juz nie były takie duże i moze brak chętnych do pracy wymusił
                na firmach windykacyjnych podniesienie podstawowego wynagrodzenia.
                Tak czy innaczej szału nie ma jak się niektórym wydaje ze windykator
                kupę kasy zarabia.
    • Gość: Marek Re: Ultimo IP: 217.96.100.* 28.03.08, 14:03
      Dzieki, bore sie za pismo. Mam jeszce pytanie na kogo kierować to
      pismo? ogólnie na ultimo, czy konkretnie kogoś , nie wiem dyrektora?
      • volt2000 Re: Ultimo 28.03.08, 14:23
        Jeśli znasz ich numer sprawy to wpisz go w treści pisma a jesli nie
        znasz to pisz ogólnie oni sobie znajdą.
      • aniol_stroz1 Re: Ultimo 28.03.08, 14:30
        Najlepiej bezpośrednio do osoby, która prowadzi sprawę, pewnie jej
        dane widnieją w pisemku.

        Pozdrawiam
    • Gość: Basia Re: Ultimo IP: 217.96.100.* 31.03.08, 16:18
      Myslę że zalatwisz, wysyłaj tylko wszystko poleconym z
      potwierdzeniem. Raczej powinni pójśc na ugode po 500 zł,
    • Gość: Marek Re: Ultimo IP: 217.96.100.* 01.04.08, 14:11
      Wysłałem .opisałem swoją sytuacje finansową , zwróciłem sie z
      prośbą o ugodę. Poprosiłem o rozpisanie zadłużenia wg kapitału i
      odsetek oraz nalznego oproentowania.
      Jutro wpłacam kolejna ratę 500 zzzzzł, i czekam. CHOCIAŻ JUŻ SIĘ
      DENERWUJĘ, JAK TA pANI ZADZWONI IZNÓW KRZYKIEM BEDZIE ŻĄDAĆ SPŁAT w
      ratach po 5 tyś. No ale cóż zrobiłem co mogłem i czekam.
    • Gość: Magda Re: Ultimo IP: 217.96.100.* 03.04.08, 07:36
      Miałam podobny przypadek, nigdy nie dostałam odpowiedzi od nich,
      nadal płacę rate miesięcznie, aoni dzwonia pare razy w miesiącu
      grożąc mi konsenkwenkcjami prawnymi, no a;le nic 2 lata płace i
      cicho.
    • Gość: Marek Re: Ultimo IP: 217.96.100.* 07.04.08, 10:14
      Jeszcze nie mam odpowiedzi, ale sie denerwuję, Pani wydzwania
      ciaglę , co jeszcze gorzej wpływa na mój stan. Czy jest mozliwość
      osobistej rozmowy w ULTIMO , jesli tak to z kim? i jak sie umówić
      telefonicznie, czy za pomoca pisemka?
      i jeszcze jedno delikatne pytanie, jesli jestem chory i leczę sie od
      paru lat, z czym tez związane są wydatki, choroiba jest
      nieuleczalna, to czy mozna taki fakt im zgłaszać, ? jest mi z tym
      cięzko, i byłaby to ostateczność, ale nie wiem pogorsze sytuację ,
      czy dadzą mi mozliwość tej comiesieczęcznej spłaty???
      • aniol_stroz1 Re: Ultimo 07.04.08, 19:11
        Marek nie chcę czarno wróżyć, ale przeczytaj sobie mój post, drugi
        od góry. Najprawdopodobniej tak się zakończy Twoja korespondencja z
        nimi.

        Pozdrawiam
        • volt2000 Re: Ultimo 08.04.08, 01:32
          Marek zapewne masz juz zwrotkę ze pismo dotarło do Ultimo. Przy
          najbliższej rozmowie z nimi (jak znów do Ciebie zadzwonią) zapytaj
          się Panienki wprost kiedy otrzymasz pisemną odpowiedź bo jesteś już
          po konsultacjach ze swoim prawnkiem. Jak panienka bedzie pyskować
          np. ze nie muszą Ci odpowiadać czy coś w tym rodzaju to grzecznie
          poproś ją o nazwisko jej dyrektor ponieważ masz zamiar złożyć na nią
          skargę z uwagi na fakt brku rzetelnego przekazywania informacji.
          Zapomniałem o najważniejszym koniecznie na początku rozmowy zapisz
          sobie z kim rozmawiałeś. Te dane przydadzą sięnam później jak
          będziemy dalej walczyć z Ultimo. Od czasu jak UKOIK nałożył na nich
          karę finansową są na tym punkcie wyczuleni i bardziej ugodowi. Co do
          rady anioła stróża że Ultimo nie oddaje spraw do sądu poczytaj sobie
          mój wpis o kalkulacji kosztów nabycia wierzytelności, że o fakcie że
          współpracuje z ultimo nie wspomnę i wiem dokładnie jak działa
          Ultimo.
    • aniol_stroz1 Re: Ultimo 08.04.08, 07:09
      Volt mój ostatni wpis tyczy się głównie odpowiedzi, a raczej jej
      braku na pismo napisane przez dłużnika do Ultimo. Jeżeli chodzi o
      sąd, to dalej podtrzymuje, że sprawy płacącego dłużnika nie oddadzą
      do sądu.

      Pozdrawiam
      • Gość: volt2000 do aniol_stroz1 IP: *.tvgawex.pl 08.04.08, 12:42
        Przyznałbym Ci rację gdyby chodziło o jakąś drobną kwotę 100, 200,
        500 nawet 1.000 ale nie o 38500 samego kapitału (nie znamy ile juz
        mu naliczyli odsetek i kar). Oboje przecież wiemy że Ultimo nie może
        posługiwać się Bankowym Tytułem Egzekucyjnym, więc tak naprawdę nie
        ma zabezpieczonej swojej wierzytelności(no chyba że była hipoteka
        ale Marek nic o tym nie pisze) więc uwzględniając kwotę za jaką
        nabyli jego wierzytelność (max 6%)byliby głupcami jak by nie
        wystąpili do sądu o swój tytuł. Zwłaszcza że pewnie BTE tak juz jest
        nie aktualne (ważność 3 lata)to wpłaty Marka są idealną przesłanką
        dla Ultimo żeby swój tytuł mieć (wpłata = uznanie roszczenia =
        przerwanie biegu ewentualnego przedawnienia)
    • Gość: Marek Re: Ultimo IP: 217.96.100.* 08.04.08, 10:27
      Dzisiaj dzwoniła Pani z Ultimo i kazała przesłać aktualne
      zaświadczenie z pracy o dochodach, więc muszę szybko iśc do kadr i
      wysłać. Ponoć pisma jeszcze odemnie nie maja , szkoda że wysłałem
      poleconym , anie za potwierdzeniem odbioru.
      • Gość: volt2000 Re: Ultimo IP: *.tvgawex.pl 08.04.08, 12:27
        Pismo Pani napewno już dostała skoro chce poznać twoje dochody,
        przesłałeś im bowiem swoje wydatki ale nie wiedzą ile zarabiasz więc
        nie wiedzą ile tak naprawdę masz kasy. Prześlij im kopie
        zaświadczenia o dochodach i jeszcze raz opisz swoje wydatki stałe.
        Opisz też im że jesteś chory (tak pisałeś) i wskaż im ile ta choroba
        Cię kosztuje miesięcznie. Im więcej im wskażesz swoich kosztów które
        i tak musisz ponosić (kredyt w banku, leki) tym "mniejszą będziesz
        miał zdolnośc spłącania rat" i co za tym idzie mniejsze raty Ci będą
        proponować (bardziej realne). myślę ze po tym pismie znów cos
        wymyślą ale się nie przejmuj weżmiemy ich na przetrzymanie i
        dopniesz swego. Najważniejsze to się nimi nie denerwować a jeśli już
        nawet tak jest to nie okazywać im tego, bo napewno to wykorzystają.
        • aniol_stroz1 Re: Ultimo 08.04.08, 17:22
          Ciekawy jestem jak zareaguje Ulitmo. Nie wiem Marek ile zarabiasz,
          ale skoro 500 zł jest dla nich mało, to za bardzo nie liczył bym na
          przychylną Tobie ugodę. Po drugie informację o zarobkach mogą
          wykorzystać dla komornika, który może zająć 50 % zarobków. Z góry
          przepraszam za moje czarno myślenie, ale nie spotkałem na tym forum
          osoby, która była zadowolona z ugody i doświadczeń podobnych do
          Twoich z firmą windykacyjną :)). Dłużnik zawsze był "wycyckany".

          Pozdrawiam
          • Gość: Marek Re: Ultimo IP: 217.96.100.* 09.04.08, 08:29
            ok, wiem że zajęcie to 50 % wynagrodzenia. Ale o tym cały czas pisze
            i argumentuje tutaj i w Ultimo. Byłem już w kadrach u mnie w pracy i
            prosiłem o przeliczenie gdybym miał zajęcie, czyli sprawe komornicza
            z Ultimo oraz z BPH gdzie mam ugode ,oraz debetowe konto kart
            kredytowej, ale po wszczęciu zajęcia przez Ultimo tez musiałbym
            poddac te zadłużenia komornikowi ponieważ nie byłbym w stanie ich
            spłacać. Po zajęciu firma Ultimo otrzymała by 450 zł i zajecie
            byloby na kilka lat. Zajecie natomiast uniemozliwia mi podjecie
            kredytu na spłatę zadłużenia. A przy zejściu z obu zadłużenia do
            kwoty 50 000 zł, juz mam załatwiony kreyt na spłate zadłużenia.
            Dla wyjasnienia jeszcze ( dla Volta) mój kapitał w Ultimo to 18 200
            zł, reszta to odsetki, było jeszcze 6 000 zł kosztów windykacji, z
            których się miesiąc temu wycofali.
            Ponadto pracuję w innym mieście gdzie mieszkam , właśnie żeby mieć
            mozliwość spłaty tych zadłużeń, więc wiąże się to z tym że muszę
            jeszcze wynajmować mieszkanie i opłacać. Zajecie wynagrodzenia mi to
            uniemozliwia, i właściwie spowoduje że będę musiał wrócic do
            rodzinnego miasta, zamieszkać u siostry i wrócic do pracy gdzie
            pracowałem za 950 zl netto , więc zajęciu podlegałoby tylko ok 200
            zł.
            Chce spłacić to zadłużenie, w okresie letnim podejmuje dodatkową
            prace , której dochody tez przeznaczam na spłatę.
            W sumie chodzi mi o to że "zniszczenie " mnie poprzez zajęcie nic
            nikomu nie da, ale nie chce żeby to było forma szantazu. Po prostu
            chce spokojnie spłacac to zadłiużenie.
            • aniol_stroz1 Re: Ultimo 09.04.08, 10:48
              W takim razie Marek życzę udanedo dogadania się z nimi,
              bez "niespodzianek" z ich strony. Wielki "SZACUN" za detrminację i
              wielką chęć spłaty swojego zadłużenia.

              Pozdrawiam
    • Gość: MagdaM Re: Ultimo IP: 217.96.100.* 09.04.08, 11:57
      Myślę że ci sie uda miałam podobna sprawę i spłacam teraz po 300 zł
      od 2 lat, i jakos spokój. Tez poprzez zajęcie moza by sciagnąc mi
      320 zł, więc podeszli ugodowo. Życze powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja