Dodaj do ulubionych

Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc

IP: *.tktelekom.pl 17.09.08, 11:26
Wczoraj zadzwonił do domu miły (naprawdę) pan z Ultimo. Ponieważ byłem w pracy
poinformował moją żonę o moim zadłużeniu wobec Netii. Nie podał wysokości
zadłużenia ale zaznaczył, że sprawa dotyczy trzech nieuregulowanych faktur.
Pozostawił numer telefonu i poprosił o kontakt telefoniczny. Nie będę się
teraz wybielał ale te faktury są nieuregulowane. Jedna faktura z 2000roku oraz
dwie z 2001roku.W związku z tym ma kilka pytań.
1) Czy zadzwonić do Ultimo????
2) Przy ewentualnej rozmowie "podpierać się" przedawnieniem????
3) Stwierdzić, że należności są uregulowane i grać wariata skąd ten dług???
Oczywiście Pan z Ultimo poprosi o przesłanie kopii dowodów wpłat ale kto
trzyma tego typu dokumenty po 5 latach???
4) Czy w takiej sytuacji Ultimo będzie gnębić mnie jakimiś wezwaniami do
zapłaty , telefonami, windykatorami terenowymi itp????
Obserwuj wątek
    • Gość: okaz1981 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: 84.40.217.* 17.09.08, 11:28
      to zalezy co chcesz zrobic;-) spłacic czy unikac;-)
      • krzysztof011169 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 11:31
        Zapłać te rachunki.
        Przecież to nieuczciwe z Twojej strony...
        • Gość: Miły Pan Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.tktelekom.pl 17.09.08, 11:57
          Panie Krzysztofie, nie do pana należy ocena co jest uczciwe a co nie. Niestety
          nie mam możliwości finansowych na spłatę zadłużenia. Lata 2001-2003 to lata
          niezłego "dołka" w mojej profesji. Pod koniec każdego miesiąca stawałem przed
          dylematem: rodzina albo Netia, Zus, dostawcy. Kołdra była już coraz krótsza.
          Przy tym jeszcze szalejące bezrobocie. Dzisiaj jest już znacznie lepiej ale do
          komornik zabiera mi 50% wynagrodzenia na poczet Zus i Us. Jeszcze przez 7
          miesięcy. A za 890zł trudno związać wypłatę z następną.
          • krzysztof011169 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 12:24
            Miły Panie.
            Jesteśmy dorosłymi ludźmi. Nie można zrzucać odpowiedzialności za własne
            błędy/niepowodzenia/chybione inwestycje, na kogokolwiek.
            Jeżeli nie stać mnie na telefon-nie dzwonię, jeżeli nie stać na dom-mieszkam w
            kawalerce. Gneralnie- człowiek dorosły nie ma prawa żyć ponad stan, ponieważ to
            życie odbywa się w ostatecznym rozrachunku na koszt innych. Mniemam, że jest Pan
            zdrowym człowiekiem fizycznie i umysłowo. Z pracą (w tym dodatkową) jest teraz
            niezmiernie łatwo.
            A zatem: do dzieła! Pozdrawiam.
            PS: nie stosujmy metody Leppera: zadłużyć się, kredytu nie spłacić a winnych
            poszukać gdzieś indziej.
            • Gość: Miły Pan Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.tktelekom.pl 17.09.08, 12:34
              Panie Krzysztofie nie bądź Pan moralistą. Nie żyłem, nie żyje ponad stan.
              Mieszkam w kawalerce, poruszam się środkami komunikacji publicznej. Nie kupuję
              nic na raty bo raty to oszukiwanie samego siebie - kupuję coś na co mnie nie
              stać. Wg Ciebie powinienem spłacić ten dług. Ok jestem również za tym. W
              majestacie prawa wszyscy jesteśmy dłużnikami. Ale jedni robią to z premedytacją
              dla innych zadłużenie się jest wynikiem pewnych sytuacji, które ich dopadły - np
              choroba kogoś bliskiego. Stary nie bądź moralistą i nie osądzaj innych.
            • hotlover Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 14:55
              Niemoralne jest to, że wierzyciel nie dochodzi swoich praw w
              należytym czasie. Przedawnienie jest między innymi po to, żeby nie
              trzeba trzymać i uporządkować dokumentacji całego życia. Jeżeli
              przez 5 lat nic nie słyszy, to ma moralnie prawo nie zawracać sobie
              głowę kwestią, czy dana faktura została zapłacona czy może była
              nieuzasadniona.
    • aniol_stroz1 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 11:31
      To jest kwestia Twojego sumienia, dług jest na pewno przedawniony. A
      co z tym zrobisz, musisz się sam zastanowić. Każda dobrowolna wpłata
      na poczet tego długu, przerwie bieg przedwnienia.

      Pozdrawiam
      • Gość: Miły Pan Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.tktelekom.pl 17.09.08, 11:42
        Zakładam, że Kowalski zapłacił Netii za faktury. A w tym przypadku zaszła jakaś
        pomyłka. W jaki sposób Kowalski ma udowodnić, że uregulował należności skoro
        odpowiednie dokumenty przechowuje się max 5 lat
      • Gość: Miły Pan Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.tktelekom.pl 17.09.08, 11:44
        Czy ewentualny kontakt z Ultimo spowoduje przerwanie przedawnienia???
        Czytałem na tym forum, że może być to poruszone przez wierzyciela przed sądem.
        • aniol_stroz1 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 12:00
          Przecież napisałeś, że nie uregulowałeś??? Ultimo działa w imieniu
          Netii, czy jako nowy wierzyciel, który zakupił od nich dług???
          Kontakt telefoniczny nie przerwie biegu przedawnienia, gorzej z
          korespondencją listowną. Znając życie, skoro nie wiesz jaką kwotę
          chcą od Ciebie, to przygotuj się na bardzo zawyżoną kwotę do
          wysokości wierzytelności pierwotnej. Ultimo słynie z tego :)).

          Pozdrawiam
          • Gość: Miły Pan Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.tktelekom.pl 17.09.08, 12:14
            Z panem Kowalskim to tylko takie założenie. Co w przypadku sytuacji pana
            Kowalskiego. Powiedzmy, że zapłacił. Jak może to udowodnić przed Ultimo skoro
            nie posiada po 7 latach ( i nie musi posiadać) żadnych dokumentów
            potwierdzających dokonanie wpłaty. " To chyba jakaś pomyłka bo ja wszystko
            reguluje solidnie a kwitków nie posiadam bo je już wyrzuciłem" - co w takiej
            sytuacji??? Idźmy dalej, Ultimo kieruje sprawę do Sądu. Kowalski dostaje nakaz
            zapłaty. Kowalski odwołuje się o nakazu motywując brakiem dowodów wpłat po
            upływie 7 lat. Co dalej???
      • kuby77 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 12:22
        aniol_stroz1 napisał:

        > Każda dobrowolna wpłata
        > na poczet tego długu, przerwie bieg przedwnienia.

        Z czego wywodzisz takowy wniosek?
        • krzysztof011169 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 12:26
          Szanowni forumowicze!
          Płaćmy swoje rachunki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Miły Pan Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.tktelekom.pl 17.09.08, 12:36
            Jestem za!!!!!!!!!!!
            • Gość: okaz1981 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: 84.40.217.* 17.09.08, 12:44
              "odwołuje sie od nakazu motywując ze nie przechowywał rachunków 7 lat..." żaden sąd nie uchyli nakazu zapłaty z takich pobudek,inaczej,gdybys mial te rachunki to bylaby podstawa ale samo stwierdzenie ze nie posiadasz dowodw zaplaty nie stanowi dla sadu potwierdzenia ze ten dlug uregulowales.
              • Gość: zxz Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.chello.pl 17.09.08, 13:39
                krzysiu to sie troche wymądrza ,jakby pracował w ultimo-ale to nie
                wazne wolnosc słowa Dług jest przedawniony ,nie panikowac nie
                prowadzic rozmów z ultimo odkladac sluchawke i wprost ich prosic
                zeby podali do sądu -nie podadzą bo są obawy ze podniesies zarzut
                przedawnienia -a to ze dzwonią i straszą takie mają metody
                zebyzdołowac dluznika i go postraszyc ze pobiegnie zaplacic -spróbój
                ich ignorowac poprostu olej ,zobaczysz zmiękną bo szukają frajera co
                sie wystraszy i premia bedzie za wplate
                • Gość: zajączek przedawnienie IP: *.centertel.pl 17.09.08, 14:14
                  To, że dług jest przedawniony, to jest domysł - co prawda wielce prawdopodobny,
                  lecz nie wiemy, co było wcześniej.
                  Co do podniesienia zarzutu przedawnienia przed sądem - po pierwsze trzeba umieć
                  wnieść sprzeciw/zarzuty i zmieścić się w terminie, żeby w ogóle do rozprawy
                  doszło. Po drugie, podniesienie zarzutu przedawnienia, jak każde skorzystanie z
                  prawa podmiotowego podlega ocenie sądu z punktu widzenia społeczno -
                  gospodarczego przeznaczenia prawa i zasadami współżycia społecznego.
                  Podręcznikowym wręcz przykładem jest nieuwzględnienie przez sąd zarzutu
                  przedawnienia podniesionego przez dłużnika wtedy, gdy dłużnik swoim nielojalnym
                  względem wierzyciela (unikanie, zwodzenie, etc.) postępowaniem doprowadził do
                  upływu terminu do zaspokojenia roszczenia.
                  • kuby77 Re: przedawnienie 17.09.08, 14:52
                    Gość portalu: zajączek napisał(a):

                    > Co do podniesienia zarzutu przedawnienia przed sądem - po pierwsze trzeba umieć
                    > wnieść sprzeciw/zarzuty i zmieścić się w terminie, żeby w ogóle do rozprawy
                    > doszło.

                    Najpierw jednak ktoś musi wytoczyć powództwo o zapłatę. Czyli najpierw powinno się wezwać do zapłaty, aby nie narazić się na zarzut przedwczesnego powództwa. Z tego co wiem nie jest to powszechna praktyka.

                    >Po drugie, podniesienie zarzutu przedawnienia, jak każde skorzystanie z
                    > prawa podmiotowego podlega ocenie sądu z punktu widzenia społeczno -
                    > gospodarczego przeznaczenia prawa i zasadami współżycia społecznego.
                    > Podręcznikowym wręcz przykładem jest nieuwzględnienie przez sąd zarzutu
                    > przedawnienia podniesionego przez dłużnika wtedy, gdy dłużnik swoim nielojalnym
                    > względem wierzyciela (unikanie, zwodzenie, etc.) postępowaniem doprowadził do
                    > upływu terminu do zaspokojenia roszczenia.

                    Jaaaasne. Gdzie jest napisane, że przepis ten jest względnie obowiązujący? Wierzyciel ma narzędzia prawne do uniknięcia przedawnienia się wierzytelności i obawiam się, że to o czym napisałeś to jakaś karkołomna konstrukcja jakiegoś wizjonera :/
                    • Gość: zajączek Re: przedawnienie IP: *.centertel.pl 17.09.08, 15:06
                      1. Czym jest zarzut przedwczesności powództwa? Czy zachodzi wtedy, gdy dłużnik
                      nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej
                      żądanie pozwu? Też mi łaska..
                      2. Rozjaśnij proszę, co rozumiesz przez swoje "Gdzie jest napisane, że przepis
                      ten jest względnie obowiązujący?". Chyba sie przejęzyczyłeś.
                      3. Obawiam się, że nie masz pojęcia o czym mówisz. Zarzut nadużycia prawa
                      podmiotowego jest podnoszony dosyć często, przynajmniej ja tak obserwuję.
                      • kuby77 Re: przedawnienie 17.09.08, 15:19
                        Gość portalu: zajączek napisał(a):

                        > 1. Czym jest zarzut przedwczesności powództwa? Czy zachodzi wtedy, gdy dłużnik
                        > nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej
                        > żądanie pozwu? Też mi łaska..

                        Wiesz o czym piszę, albo nie masz pojęcia o sprawie.

                        > 2. Rozjaśnij proszę, co rozumiesz przez swoje "Gdzie jest napisane, że przepis
                        > ten jest względnie obowiązujący?". Chyba sie przejęzyczyłeś.

                        Chodzi mi o to, że powołanie się przez dłużnika na zarzut przedawnienia jest skuteczne. Dyspozycja art 117 kc mówi jasno o wyjątkach zapisanych w ustawie. Przykład roszczenia o którym rozmawiamy nie jest wymieniony w żadnej ustawie jako niepodlegający przedawnieniu, więc przepis ten jest bezwzględnie obowiązujący.

                        > 3. Obawiam się, że nie masz pojęcia o czym mówisz. Zarzut nadużycia prawa
                        > podmiotowego jest podnoszony dosyć często, przynajmniej ja tak obserwuję.

                        Nadużycie prawa podmiotowego w przypadku przedawnienia? No przecież to karkołomna konstrukcja, napisałem Ci przecież :)

                        Schodząc na ziemię - jeśli udało Ci się w ten sposób przekonać dwie instancje sądu do swojego zaniechania/zaniedbania, to jesteś dla mnie guru i startuję po nauki.

                        I umówmy się - co do zasady subiektywnie przyznaję Ci rację. W wielu przypadkach dłużnik celowo doprowadza do przedawnienia, co dla mnie jest naganne moralnie, aczkolwiek jest to wykorzystanie istniejącej prawnie możliwości i trzeba na to niestety mieć wzgląd będąc wierzycielem. Dura lex, sed lex.

                        Przedawnienie jest instytucją swego rodzaju ochrony prawnej dłużnika i w ogóle normalności obrotu gospodarczego - jak to już ktoś tutaj zauważył, brak tej instytucji powodowałby konieczność przechowywania dowodów spełnienia świadczeń od czasów prehistorycznych, a sądy zaginęłyby pod stosami papierów związanych z dochodzeniem takowych roszczeń.
                        • Gość: zajączek Re: przedawnienie IP: *.centertel.pl 17.09.08, 15:53
                          1. Kto nie ma pojęcia o sprawie, to widać gołym okiem. Albo oświadczamy
                          powodowi, że wytoczył powództwo "przedwcześnie", tzn. nie daliśmy mu do tego
                          powodu, uznajemy przy pierwszej czynności jego żądanie i żądamy kosztów, albo
                          podnosimy zarzut przedawnienia.
                          2. Dojechałeś w lekturze do art. 117 Kodeksu cywilnego, moja rada - wróć się do
                          art. 5 Kc. Czy to karkołomna konstrukcja - podałem przecież PODRĘCZNIKOWY
                          przykład. Z praktyki mógłbym podać więcej, które przebrnęły nie tylko przez dwie
                          instancje ale i SN. Zarzut przedawnienia jest skuteczny, jeśli tylko przeciwnik
                          nie podniesie zarzutu nadużycia prawa i sąd jego stanowiska nie podzieli.
                          3. Intuicyjnie odpowiadasz sobie, czym jest nadużycie prawa - wtedy, gdy
                          korzystanie z niego jest "moralnie naganne".
                          4. "Zapisane" to może być jedynie w testamencie.
                          5. Pozdrawiam, ciekawa dyskusja.
                          • kuby77 Re: przedawnienie 17.09.08, 16:51
                            Gość portalu: zajączek napisał(a):

                            > 1. Kto nie ma pojęcia o sprawie, to widać gołym okiem. Albo oświadczamy
                            > powodowi, że wytoczył powództwo "przedwcześnie", tzn. nie daliśmy mu do tego
                            > powodu, uznajemy przy pierwszej czynności jego żądanie i żądamy kosztów, albo
                            > podnosimy zarzut przedawnienia.

                            Aaa. No to się nie dogadaliśmy. Nie mówiłem nic o tym, żeby jedno i drugie wytaczać na raz :)
                            Przytoczyłem praktykę zastosowawszy skrót myślowy - żeby podnieść zarzut przedawnienia, wierzyciel musi najpierw uzyskać nakaz/wyrok. A tego nie zrobi bez wytoczenia powództwa. A powództwa nie wytoczy bez przedsądowego wezwania do zapłaty.
                            Czyli: nie zastanawiajmy się zbytnio co mamy zrobić, zanim nie dostaniemy przedsądowego wezwania do zapłaty...

                            > 2. Dojechałeś w lekturze do art. 117 Kodeksu cywilnego, moja rada - wróć się do
                            > art. 5 Kc. (...)

                            Zasady współżycia społecznego są dość wyświechtanym argumentem pełnomocników procesowych. Aczkolwiek udowodnienie komuś, że celowo zwodził i unikał dłużnika, aby wierzytelność się przedawniła jest w mojej ocenie niesamowicie trudne do zrobienia. Masz jakiś przykład z praktyki? Po prostu jestem ciekawy okoliczności w jakich sąd uznał podniesienie zarzutu przedawnienia za niedopuszczalne.

                            > 3. Intuicyjnie odpowiadasz sobie, czym jest nadużycie prawa - wtedy, gdy
                            > korzystanie z niego jest "moralnie naganne".

                            Naganne moim zdaniem jest nękanie kogoś, kto wyraźnie uznał, że nie uznaje długu, podał merytoryczny powód takowego nieuznawania i prosi o rozstrzygnięcie sprawy na drodze postępowania sądowego.
                            Jednak nie jest nadużyciem prawa powołanie się na zarzut przedawnienia.
                            W mojej ocenie już instytucja prekluzji dowodowej jest bardziej krzywdząca niż przedawnienie. Najkrótszy możliwy termin do przedawnienia daje w mojej ocenie wystarczającą możliwość skutecznego dochodzenia swych roszczeń, natomiast na prekluzji dowodowej już wielu straciło majątki. I to nie jest nadużycie prawa??

                            > 4. "Zapisane" to może być jedynie w testamencie.
                            Jak również w ustawie :) Gdzie jak gdzie, ale w języku prawniczym aż się roi od kwiecistych przykładów staropolskiej mowy

                            > 5. Pozdrawiam, ciekawa dyskusja.
                            I to na jakim poziomie. Może się powyzywajmy trochę, bo zawyżamy poziom ostatnimi czasy na forum panujący... ;)
                            • Gość: zajączek Re: przedawnienie IP: *.centertel.pl 17.09.08, 18:51
                              Wytoczenie powództwa bez "przedsądowego wezwania do zapłaty" jest jak
                              najbardziej dopuszczalne. Z reguły dłużnik doskonale wie, komu, co i kiedy ma
                              świadczyć. Jedyne, na co powód się wtedy naraża, to ewentualność zapłacenia
                              kosztów pozwanemu (mimo wygrania sprawy), który po pierwsze: wykaże, że nie dał
                              powodu do wytoczenia powództwa (może mówić np. to, że gdyby mu powód
                              przypomniał, to on by zapłacił - kwestia wielce ocenna), po drugie uzna przy
                              pierwszej czynności żądanie pozwu oraz, po trzecie musi w ogóle wiedzieć, że
                              kosztów może żądać.
                              Sprawa komplikuje się w sprawach cywilnych między przedsiębiorcami. Tam wymagane
                              jest dołączenie do pozwu odpisu reklamacji lub wezwania do dobrowolnego
                              spełnienia żądania wraz z dowodem doręczenia albo wysłania go pozwanemu
                              przesyłką poleconą oraz odpisy pism świadczących o próbie wyjaśnienia spornych
                              kwestii w drodze rokowań. Niedołączenie takowego skutkuje zwrotem pozwu.
                              Przyznam, że nie do końca jasna jest dla mnie racja tego uregulowania, czemu
                              jest to odrębność a nie zasada ale mniejsza z tym. Nie jest jednak prawdą, że
                              jak komuś wisisz kasę a dług nie jest związany z prowadzeniem działalności
                              gosp., to możesz sie spodziewać, że nie zostaniesz pozwany.
                              Sąd nie uzna podniesienie zarzutu przedawnienia za niedopuszczalne, tylko może
                              uznać, że jego podniesienie jest sprzeczne z zasadami współżycia społ, a zatem
                              nie jest wykonywaniem prawa. Miałem do czynienia zarówno z przykładem
                              podręcznikowym - dłużnik obiecywał i zwodził, pozostawiając nadto ślad w postaci
                              pochodzących od niego pism (był dwuletni termin z umowy o dzieło), jak też z
                              takimi, gdzie trzeba było większej finezji, która jednak pochodziła od moich
                              przeciwników, dlatego przemilczę to - przeczy to jednak temu, że jest to
                              wyświechtany argument pełnomocników procesowych (kryje się tu jakiś nerw na
                              pełnomocników procesowych, w domyśle zawodowych, mylę się??).
                              Uważam, że język prawa powinien być precyzyjny, to znaczy powinniśmy unikać
                              używania jednej nazwy dla dwu różnych desygnatów. Dlatego różnicuję zapis w
                              testamencie i przepis w ustawie, bo to nie jest to samo.
                              • real_mr_pope Re: przedawnienie 17.09.08, 20:52
                                A ja bym prosił byś nie przemilczał, tylko podał, przytoczył w jaki
                                sposób SN uznał, że przedawnienie w konkretnym przypadku byłoby
                                sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. To bardzo ciekawy temat.
                              • kuby77 Re: przedawnienie 18.09.08, 08:23
                                Gość portalu: zajączek napisał(a):

                                > Wytoczenie powództwa bez "przedsądowego wezwania do zapłaty" jest jak
                                > najbardziej dopuszczalne.

                                Jaaasne, w sumie tak samo jak wytoczenie powództwa w przypadku nieistniejącego długu. Dopuszczalne jest także nieregulowanie zobowiązań. Mówmy o realiach..

                                > Z reguły dłużnik doskonale wie, komu, co i kiedy ma
                                > świadczyć. Jedyne, na co powód się wtedy naraża, to ewentualność zapłacenia
                                > kosztów pozwanemu (mimo wygrania sprawy), który po pierwsze: wykaże, że nie dał
                                > powodu do wytoczenia powództwa (może mówić np. to, że gdyby mu powód
                                > przypomniał, to on by zapłacił - kwestia wielce ocenna), po drugie uzna przy
                                > pierwszej czynności żądanie pozwu oraz, po trzecie musi w ogóle wiedzieć, że
                                > kosztów może żądać.

                                Akademicka dyskusja. Bardziej interesowałyby mnie okoliczności, o których pisałeś - w jakim przypadku sąd nie uznał zarzutu przedawnienia powołując się na zasady współżycia społecznego. Reguła generalna, o której piszesz jest tak ogólna, że zbliża się do chrześcijańskiego "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". W jakim poszanowaniu jest ta ostatnia lepiej nie mówić..

                                > Nie jest jednak prawdą, że
                                > jak komuś wisisz kasę a dług nie jest związany z prowadzeniem działalności
                                > gosp., to możesz sie spodziewać, że nie zostaniesz pozwany.

                                Daruj sobie morały, mówmy o realiach. Możemy sobie zacząć dyskusję od Konstytucji poprzez kolejne wszystkie ustawy, ale co mi z tego?

                                Ja mówię o sytuacjach, w których firma windykacyjna ściga konsumenta. Kupując pakiet 20-30 tysięcy spraw zasądzić wszytko jest niemożliwością.
                                Co do zasady należy regulować swoje zobowiązania. Jednak miejmy świadomość, że długi 5-6 letnie to najgorszy garnitur jaki krąży po rynku i wartość tego jest znikoma. Firmy zbywające te długi wiedzą również, że w wielu przypadkach same też nie są bez winy (choćby słynna sprawa firmy na T., która zawierała umowy bez z zgody drugiej strony na podstawie rozmowy telefonicznej). Co się uda wyrwać, to się uda. Stąd ataki na dłużników, którzy mają w zanadrzu również zarzut przedawnienia. Po co wg Ciebie zatem taka instytucja?
                                Czy wyrzucanie kolejnej korespondencji do kosza to wg Ciebie unikanie zapłaty??
                                • Gość: zajączek Re: przedawnienie IP: *.centertel.pl 18.09.08, 20:58
                                  Realia są takie, że tzw. postępowanie reklamacyjne jest obligatoryjne w sporach
                                  między przedsiębiorcami. Realia są takie, że jak mam klienta, któremu wisi
                                  nieprzedsiębiorca, to z reguły darujemy sobie wezwania, szkoda papieru i znaczka.
                                  Proszę bardzo: wyr. SN z 16 listopada 2005 r. V CK 349/2005, wyr. SN z 13
                                  stycznia 2004 r. V CK 172/2003, wyr. SN z 15 lipca 1999 r. II UKN 44/99.
                                  Ja doprawdy nie znajduję, gdzie akademickość dyskusji (jestem praktykiem), tym
                                  bardziej, gdzie morały. Powtórzę to, co dla Ciebie było akademickie i
                                  moralizatorskie, mam nadzieję, że już Ci się takie nie wyda - nieprzedsiebiorca
                                  może zostac pozwany bez absolutnie żadnego wezw. do zapł. i sąd uwzględni
                                  powództwo, zarzut przedawnienia nie jest zarzutem, który w każdych
                                  okolicznościach absolutnie obezwładni roszczenie. Tyle od praktyka - realisty,
                                  który wie, że nic nie wie.

                                  • real_mr_pope Re: przedawnienie 18.09.08, 21:49
                                    Dobrze, dobrze, ale przedstawione orzeczenia dotyczą wyjątkowych
                                    sytuacji. Czym innym jednak jest poniesienie szkody czynem
                                    niedozwolonym czy utrata zdrowia i możliwości zarobkowania, a czym
                                    innym niezapłacona faktura za telefon. Zgodnie z orzeczeniem SN art.
                                    5 kc jest wyjątkiem a nie zasadą.

                                    • Gość: mąż zajączka Re: przedawnienie IP: *.centertel.pl 18.09.08, 22:01
                                      Dobrze dobrze, reguła jest jedna i ta sama. Wyr. SN z 4 października 2001 r. I
                                      CKN 458/2000, wyr. SN z 12 kwietnia 2001 r. II CKN 588/2001.
                  • Gość: do zajączka Re: przedawnienie IP: *.chello.pl 17.09.08, 18:42
                    zajączek co to znaczy trzeba umiec ,co myslisz ze ludzie to
                    nieuki ,jak trzeba jest pomoc prawna i wszystko mozna zalatwic nie
                    obalaj tego o czym sam nie masz pojecia windykator sie odezwał
                    • Gość: zajączek Re: przedawnienie IP: *.centertel.pl 17.09.08, 18:54
                      Czy ktoś moderuje to forum, o eksperckich wszak ambicjach??
          • zauber07 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 15:37
            krzysztof011169 napisał:

            > Szanowni forumowicze!
            > Płaćmy swoje rachunki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Wzruszyłem sie..!od jutra,uznaje i spłacam wszystkie moje
            przedawnione długi
            ...a jest ich dość sporo::))
        • aniol_stroz1 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 21:16
          kuby77 napisał:

          > aniol_stroz1 napisał:
          >
          > > Każda dobrowolna wpłata
          > > na poczet tego długu, przerwie bieg przedwnienia.
          >
          > Z czego wywodzisz takowy wniosek?

          Kuby77, bieg przedawnienia przerywa się m.in. przez uznanie
          roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.
          Takie uznanie może nastąpić bądź wprost – poprzez np.: pisemne
          potwierdzenie uznania długu, bądź w sposób dorozumiany – np.: spłatę
          części zadłużenia, czyli skoro wpłacasz na rzecz tego długu, to
          automatycznie uznajesz go, a skoro uznajesz to przerywasz bieg
          przedawnienia.

          Pozdrawiam
          • kuby77 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 22:51
            aniol_stroz1 napisał:

            > (..)bieg przedawnienia przerywa się m.in. przez uznanie
            > roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.
            > Takie uznanie może nastąpić bądź wprost – poprzez np.: pisemne
            > potwierdzenie uznania długu, bądź w sposób dorozumiany – np.: spłatę
            > części zadłużenia, czyli skoro wpłacasz na rzecz tego długu, to
            > automatycznie uznajesz go, a skoro uznajesz to przerywasz bieg
            > przedawnienia.

            Oczywiście, że spłacając dług można domniemywać, że się go uznaje. Ale w żaden, podkreślę: żaden sposób CZĘŚCIOWA spłata zobowiązanie nie stanowi uznania pozostałej części długu.

            >
            > Pozdrawiam
            Również :)
            • aniol_stroz1 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 23:14
              No tak jest jeszcze przepis, który mówi mniej więcej tak:

              Jedną z czynności, które prowadzą do przerwania biegu przedawnienia
              jest dokonanie częściowej zapłaty długu. Czynność ta przerywa bieg
              przedawnienia co do całości roszczenia, jeśli tylko z okoliczności
              nie wynika, że dłużnik traktował ją jako całkowite zaspokojenie
              roszczenia. Gdyby bowiem dłużnik udowodnił, że częściową wpłatę
              traktował jako całkowitą spłatę, to przerwanie biegu przedawnienia
              roszczenia nastąpi wyłącznie do wysokości wpłaty.

              Pozdrawiam
              • kuby77 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 18.09.08, 08:25
                aniol_stroz1 napisał:

                > No tak jest jeszcze przepis, który mówi mniej więcej tak:
                >
                > Jedną z czynności, które prowadzą do przerwania biegu przedawnienia
                > jest dokonanie częściowej zapłaty długu. Czynność ta przerywa bieg
                > przedawnienia co do całości roszczenia, jeśli tylko z okoliczności
                > nie wynika, że dłużnik traktował ją jako całkowite zaspokojenie
                > roszczenia. Gdyby bowiem dłużnik udowodnił, że częściową wpłatę
                > traktował jako całkowitą spłatę, to przerwanie biegu przedawnienia
                > roszczenia nastąpi wyłącznie do wysokości wpłaty.

                No i o tym mówię. Notabene: czy może nastąpić przerwanie biegu przedawnienia w wypadku zaspokojonego roszczenia? ;)

                > Pozdrawiam
                pozdrowionka
                • aniol_stroz1 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 18.09.08, 19:03
                  Kuby77, ale weż udowodnij, że np. masz fakturę do zapłaty np. 200 zł
                  za telefon, ale wpłacasz tylko 10 zł, no i jak udowodnisz że
                  myślałeś, że ta kwota miała wynosić 10 zł ? :))), absurdalny
                  przepis :)).

                  Pozdrawiam
                  • kuby77 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 19.09.08, 08:40
                    Jak masz podkładkę? Jakieś pisma reklamacyjne? Uznajesz część kwoty, bo np. operator miał Ci dostarczyć telefon za darmo, a tego nie uczynił.
                    Miałem taką sytuację już - podpisałem umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych, w promocji miano mi dostarczyć aparat bezprzewodowy. Nie zrobili tego, więc miałem zarzut - wymiana korespondencji trwała chwilę, potem wmieszała się w to wszystko firma windykacyjna, strasząc komornikiem, prokuratorem itp. W tamtym przypadku akurat skończyło się na rozejmie - wierzyciel uznał moje racje i przeprosił, aczkolwiek wg moich wyliczeń odejmując od wartości niezapłaconych 2 faktur wartość aparatu, którego nie dostarczyli zostało mi ok. 200 zł do zapłaty i tak bym zrobił, gdyby miało dojść do sprawy w sądzie (czyli gdybym dostał wezwanie do zapłaty przedsądowe)
                    Wydaje mi się że nawet w drobnej sprawie odrobina staranności nie zaszkodzi ;)
    • real_mr_pope Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 17.09.08, 20:58
      > 1) Czy zadzwonić do Ultimo????

      Twoja sprawa czy zadzwonisz, czy napiszesz. Skutki będą w zasadzie
      takie same. Ale tylko napisanie listu pozwoli Ci otrzymać pouczające
      pismo, że przedawnienie nie oznacza wygaśnięcia długu.

      > 2) Przy ewentualnej rozmowie "podpierać się" przedawnieniem????

      Jeżeli chcesz iść w tym kierunku, to lepiej to napisać i nadać
      poleconym. UOKiK niedawno nałożył karę na Ultimo m.in. za windykację
      dłużników, którzy jasno i wyraźnie "podnieśli zarzut przedawnienia".

      > 3) Stwierdzić, że należności są uregulowane i grać wariata skąd
      > ten dług???

      To będzie nieuczciwe, bo wiesz skąd ten dług i wiesz, że jest
      nieuregulowany. Spokoju i tak Ci nie dadzą, zyskasz najwyżej jakiś
      czas, aż prześlą Ci żądane dokumenty (o ile w ogóle to zrobią).
      Lepiej po prostu poinformować, że z racji przedawnienia zobowiązania
      nie zapłacisz tego. Nieważne co zajączek mówi: sąd nie odrzuci
      zarzutu/sprzeciwu tylko dlatego, że byłby on sprzeczny z zasadami
      współżycia społecznego.

      > 4) Czy w takiej sytuacji Ultimo będzie gnębić mnie jakimiś
      > wezwaniami do zapłaty , telefonami, windykatorami terenowymi
      > itp????

      To zależy jaką przyjęli strategię na Netię. Generalnie windykatorzy
      terenowi pojawiają się przy dużych zobowiązaniach, to norma w
      większości firm windykacyjnych, więc sadzę, że z Ultimo będzie
      podobnie. Wezwania i telefony raczej tak, chyba, że przekonasz
      kogoś, że nie zapłacisz.

      • Gość: zajączek do real_mr_pope IP: *.centertel.pl 17.09.08, 21:24
        Wezwany do tablicy - być może jest nieważne, co mówię, ale na pewno nie mówiłem,
        że sąd odrzuci sprzeciw/zarzuty, bo będą one sprzeczne z zasadami współżycia
        społecznego.
        • real_mr_pope Re: do real_mr_pope 18.09.08, 21:50
          To prawda, użyłem skrótu myślowego. Zasugerowałeś jedynie, że w tym
          przypadku możliwe jest skorzystanie przez sąd z art. 5 kc,
          przynajmniej ja tak to odebrałem. Tak czy inaczej fajnie, że się
          pojawiasz.
          • Gość: mąż zajączka Re: do real_mr_pope IP: *.centertel.pl 18.09.08, 22:08
            Słusznie zwracasz uwagę, że to sąd będzie oceniał zarzut przedawnienia pod kątem
            5, i to bez aktywności przeciwnika w tym zakresie. Zajączek się wcześniej
            zagalopował, in my honest opinion, twierdząc, że konieczny jest kontrzarzut. Sąd
            powinien sam podjąć w "tym temacie" (oceny zarzutu pod kątem 5) inicjatywę.
    • Gość: wiadomo kto Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.08, 00:21
      żałosna autoprezentacja Ultimo - kryptoreklama całą gębą!

      I to jest właśnie prostackie podejście do kwestii marketingu i
      reklamy. Jak pojawia się problem poparty faktami, to nagle nie
      wiadomo skąd pytania do Ultimo (!?).

      Chamskie odzywki pani z Ultimo, która darła się do słuchawki "żeby
      natychmiast jej podać datę urodzenia (?)" jest wyjątkowo czytelnym
      obrazkiem, narysowanym przez szarą rzeczywistość a nie
      jakieś "pseudo-reklamowe" tanie chwyty pt: "dzwoni do mnie miły pan
      z Ultimo".

      I to ma być ta "elita windykacji"? Naprawdę żałosne!
      • Gość: Miły Pan Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.tktelekom.pl 30.09.08, 13:57
        Kolego, faktycznie zadzwonił pan o naprawdę miłym głosie. Grzecznie poinformował
        o długu. Bez jakiś chamskich odzywek. Już się naczytałem o sposobach rozmowy z
        dłużnikiem. Chamstwo i próba zastraszenia dłuznika. W tym przypadku było inaczej.
        Tak się składa, że oddzwoniłem do pana z Ultimo. Po przeczytaniu Waszych
        propozycji wybrałem kierunek "przedawnienie". Pan przyjął moje wyjaśnienie
        podziękował za informację. Czekam teraz na wezwania do zapłaty, które jak wielu
        pisze na tym forum prawdopodobnie "zaleją " moją skrzynkę. Dziękuję za
        pouczające tyrady typu "zapłać", "to niemoralne". Dziękuję również za fachową
        pomoc. Pozdrawiam
        • Gość: PM Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.08, 14:17
          ... a króliczek zawija...

    • Gość: mitek Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 21:27
      Ultimo kupiło tę należnośc od Netii za 5-10%, dlatego tak tanio że
      dług jest dawno juz przedawniony i Netia wie, że jest stracony.
      Ultimo poluje na "jeleni", którzy sie wystraszą wezwania od nich i
      tyle. Nic nie rób. Nic Ci nie zrobią , troche podzwonia, postraszą i
      sobie odpuszczą. Koszta takiej windykacji są niemałe wiec jak nie
      bedzie jakichkolwiek sygnałów, że zapłącisz dadzą Ci spokój, tyle...
      • aniol_stroz1 Re: Telefon z Ultimo - Prośba o pomoc 01.10.08, 07:34
        Miły Panie, podejrzewam, że nie otrzymasz ani jednego wezwania do
        zapłaty, tym bardziej, że uświadomiłeś Panu sympatycznemu
        windykatorowi, że wiesz o instytucji przedawnienia, on to zapewne
        zanotował w notatce sprawy, więc raczej nie będą ryzykowali zabawy
        przed sądem. Wracając do sympatyczności Pana windykatora, wydaje mi
        się, że to taktyka. W skrócie, chce w sympatyczny sposób doprowadzić
        do wpłaty jakieś kwoty z Twojej strony, aby przerwać przedawnienie.
        Nie chcę mi się wierzyć w uczciwe intencje windykatora, za dużo
        tutaj się naczytałem o Ultimo :)).

        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka