ajlii
22.09.08, 21:58
Zakupiłam nośnik biletu ZTM w Warszawie (tzn. karta miejska).
Obowiązkiem posiadacza biletu jest podpisanie jej imieniem i nazwiskiem oraz numerem dokumentu ze zdjęciem. Najkrótszy okres użytkowania karty to 30 dni (na krótsze okresy wydawane są bilety papierowe).
Niestety, już po tygodniu na pasku służącym do podpisu wytarły się litery. Zostało tylko zamazane pole, z widocznymi niektórymi literami - uniemożliwiające przeczytanie widniejącego tam nazwiska i nr dokumentu.
Karta była użytkowana prawidłowo, nie została mechanicznie uszkodzona. Przy zakupie biletu ani w regulaminie nie ma informacji jaki należy użyć pisak by napis był trwały. Z doświadczenia wiem że zarówno pisak jak i długopis wycierają się po kilku-, kilku-nastu dniach. Spotkałam też osoby którym napisy na karcie wytarły się po kilku godzinach!
Wg regulaminu ZTM nie moge użytkować takiej karty. Jest uznawana za nieważną z powodu braku czytelnego podpisu. Jednocześnie ten sam regulamin zabrania poprawienia napisu. Wymagany jest zwrot karty, przy czym potrącana jest opłata manipulacyjna w wysokości 20% biletu.
Czy jest możliwa reklamacja karty jako wadliwego nośnika? Czy ZTM odpowiada za nośnik, na którym umieszczony jest zakupiony przeze mnie bilet?
Osoby urzędujące w biurze ZTM twierdzą że nie, ponieważ karta uległa zniszczeniu. Natomiast ja uważam że nie uległa ona uszkodzeniu z mojej winy, lecz jest to wada nośnika. Zakupiłam kartę mającą mi służyć przez minimum 30 dni, a ona jest nie do użytku już po 7 dniach.
Bardzo proszę o odpowiedź.