cocoshm
05.12.08, 00:35
Chciałbym opisać na forum sytuacje, która mnie spotkała i przestrzec przed sklepami jak wyżej wymieniony w temacie ...
Powiedziałbym, że sklep AB jest ok i bardzo chętnie go zareklamował ale poznałem go od innej strony i dowiedziałem się sie przy okazji wielu ciekawych rzeczy... Kupując aparat Canon a590is przez Internet odbiór sklep Nikon Kraków Krokus byłem bardzo zadowolony do momentu, gdy nie zobaczyłem, że aparat ma wadę matrycy... Zgodnie z zapisem w regulaminie na stronie ABFoto pkt. 11. każdy sprzęt, w którym zobaczymy wadę i zgłosimy to w ciągu 5 dni roboczych będzie wymieniony na nowy wolny od wad... korzystając z tego prawa zgłosiłem tą wadę do sklepu gdzie powiedziano mi, że taki aparat wysłany będzie do naprawy a niewymieniony na nowy... odmówiono mi wymiany i odesłano z kwitkiem ( usłyszałem tam także, ze nie umiem czytać a poza tym aparat był kupowany na raty i jeśli chce to mogę kierować swoje zażalenia do banku gdyż on jest jeszcze prawnym właścicielem) ... wadę nowego aparatu postanowiłem zgłosić wiec do pana Zbigniewa z siedziby głównej tel znalazłem na stronie ... Pan grzecznie powiedział żebym wysłał aparat na ich koszt do warszawy w celu sprawdzenia i tak też zrobiłem, poinformował mnie także, że aparat będzie wysłany do serwisu... czas, który aparat spędził w Warszawie to 3 tygodnie i to ja musiałem wydzwaniać do serwisu aby dowiedzieć się co się z nim dzieje ...
Od pana Zbigniewa dowiedziałem sie tylko tyle że jeśli serwis na Żytniej w Wawie stwierdzi, ze aparat jest zepsuty i nie nosi znamion użytkowania cyt "... TAK ŻEBYŚMY MOGLI GO ODSPRZEDAĆ!!! ...” to wymienia mi go na nowy ...
Serwis nie tylko stwierdził, że aparat jest zepsuty ale dokonał tez kompensacji pixeli co udokumentowane jest w karcie gwarancyjnej i zamiast wysłać go do ABFoto wysłał go do mnie ...
O wszystkim poinformowałem znudzonego juz sprawa pana Zbigniewa, któremu cala ta sytuacja wymknęła sie juz spod kontroli... Podjęta została decyzja, ze, jeśli sprzedawca z Krakowa stwierdzi, ze aparat jest wizualnie ok to wymienia mi go na nowy... udałem sie do sklepu i okazało się, że mój nowy naprawiano juz aparat jest wizualnie ok i nadaje sie do wymiany... okazało sie tez, ze nie ma aparatu, na który można by go wymienić i tu uzyskałem informacje, ze aparat bedzie dostępny w czwartek 04.12.2008 ... udałem sie wiec do sklepu dziś ostatni raz żeby w końcu zakończyć ta farsę i okazało sie, ze aparat, który miąłem otrzymać zamian jest aparatem z ekspozycji ( odklejona folia ochronna z ekranu, ślady palców ... etc ) pamiętając to, co powiedział pan Zbigniew (ze aparat, który oddam będzie odsprzedany dalej ) nie za bardzo chciałem zamieć swojego jak by nie było juz sprawnego aparatu na po ekspozycyjny ... postanowiłem zadzwonić do pana Zbigniewa żeby to przedyskutować ... po dodzwonieniu sie do niego na telefon służbowy podany na stronie ABFoto usłyszałem tylko, ze cyt ..."ja proszę pana mam swoje życie prywatne i jeśli pan chce to proszę dzwonić jutro ..." po czym pan sie rozłączył ...
zdesperowany wróciłem do sklepu i postanowiłem sprawdzić czy oferowany mi aparat nie posiada podobnej usterki... razem ze sprzedawczynią stwierdziliśmy ze aparat także jest zepsuty ... wtedy odmówiłem wymiany i porostu wyszedłem ...
Tak wiec zostałem z aparatem, który miąłem prze dokładnie kilka dni po zakupie, który juz był naprawiany i za który spłacam raty ...
Przestrzegam wszystkich, którzy maja zamiar kupić cokolwiek w tym sklepie, bo może sie okazać, że towar który planujecie zakupić był juz naprawiane lub pochodzi z ekspozycji!!!!
Jeśli macie jakieś rady co mogę w tej sytuacji dajcie znać ... z Góry dziękuje i pozdrawiam ...