Dodaj do ulubionych

Refundacja In vitro- głosujcie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 18:05
moze warto zagolosować

www.tvn24.pl/-1,15...ml#sonda1000734
Obserwuj wątek
    • Gość: Marzena Re: Refundacja In vitro- głosujcie IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.12.07, 06:58
      Nareszcie ktoś z mądrym postem jestem jak najbardziej zasmile)
      • mmirowska Re: Refundacja In vitro- głosujcie 06.01.08, 21:23
        tak ja również, dawno powinien sie ktoś tym zainteresować
    • anulek_sk1 Re: Refundacja In vitro- głosujcie 17.12.07, 14:51
      witam własnie zdecydowałam sie na INVitro ( tzn. zebrałam pieniadze)
      i wiem że (w razie nie powodzenia) na kolejne nie bedzie mnie stać!
      moze warto pomyśleć o bezbronnych i biednych kobietach.. JESTEM ZA POZDRAWIAM
      Trzymajcie kciuki pa.
      • monnallisa a ja jestem przeciw 04.01.08, 08:44
        to wbrew naturze!!!
        a tyle dzieciaczków czeka na miłość w Domach Dziecka.
        • Gość: Goasia Re: a ja jestem przeciw IP: *.lodz.mm.pl 04.01.08, 09:15
          Wbrew naturze, są również transplantacje, których jakoś nawet
          Kościół nie neguje. Wbrew naturze są także ciecia cesarskie,
          przecież natura wymyśliła to inaczej. Antybiotyki, wszystkie leki,
          to też jakies nienaturalne. Więc nie p...eprz o naturze.
          • monnallisa Re: a ja jestem przeciw 04.01.08, 09:30
            transplantacje, cięcie cesarskie, antybiotyki i inne leki (oczywiście te
            terapeutyczne) ratują życie i zdrowie. Metoda in vitro wbrew przeciwnie w
            rezultacie zabija wiele istnień ludzkich, a dzieci powstałe z niej często
            zapadają na poważne choroby.
            • Gość: Gosia Re: a ja jestem przeciw IP: *.lodz.mm.pl 04.01.08, 09:34
              No cóż gdyby głupota mogła latać, to byłabys gołębicą.
              • monnallisa Re: a ja jestem przeciw 04.01.08, 09:45
                Gość portalu: Gosia napisał(a):

                > No cóż gdyby głupota mogła latać, to byłabys gołębicą.

                więc nie masz nic na swoją obronę!!!
            • korlewna Re: a ja jestem przeciw 04.01.08, 20:39
              Monnalliso... a napisz mi proszę
              1. w ktorym momencie są zabijane istnienia ludzkie??
              2. Co maja zrobić ludzi, ktorzy nie mogą przejsc procedur
              adopcyjnych (nie dlatego, że byliby złymi rodzicami, tylko np.
              dlatego, ze zarabiaja po 1000 zl miesiecznie, łacznie majac 2000 zł -
              dla OA to za mało)
              3. Co maja zrobic ludzie, ktorzy nie są w stanie pokochac
              biologicznie nie swoich dzieci?

              Masz oczywiscie prawo do własnego zdania... choć dla mnie ono jest
              głupie (ale mam do niego prawo) i trąca dewocją.
            • pszczolaasia Re: a ja jestem przeciw 04.01.08, 21:16
              Metoda in vitro wbrew przeciwnie w
              > rezultacie zabija wiele istnień ludzkich, a dzieci powstałe z niej często
              > zapadają na poważne choroby.

              a masz na to jakies NAUKOWE dowody czy tak sobie klepiesz co gdzies tam
              uslyszalas? najwiecej do powiedzenia w sprawie invitro maja Ci co za
              przeproszeniem w doopie byli g..no wiedza. nie chcesz podchodzic nie podchodz,
              ale nie mow co maja robic inni.
            • vera14a Re: a ja jestem przeciw 08.01.08, 09:54
              Monnallisa, spadaj z tego forum, takich idiotek tutaj nie chcemy.
              Co ty wiesz o tej metodzie.
        • tekla12 Re: a ja jestem przeciw 04.01.08, 10:58
          monnallisa napisała:

          > to wbrew naturze!!!
          > a tyle dzieciaczków czeka na miłość w Domach Dziecka.

          a ile dzieciaczków z DD przygarnęłaś?
          • monnallisa Re: a ja jestem przeciw 04.01.08, 14:56
            tekla12 napisała:

            > monnallisa napisała:
            >
            > > to wbrew naturze!!!
            > > a tyle dzieciaczków czeka na miłość w Domach Dziecka.
            >
            > a ile dzieciaczków z DD przygarnęłaś?

            Jedno dziecko.
            • Gość: straszne Re: a ja jestem przeciw IP: *.tsi.tychy.pl 04.01.08, 19:11
              współczuję, taka zawiść musi być bolesna.
              • Gość: malina droga monaliso IP: *.swietochlowice.net.pl 04.01.08, 21:28
                Jestem katoliczką, staram się o dziecko od prawie 2 lat. Jedno
                dziecko już straciłam- ninarodzone - ogromny ból- zasmakowałam
                szczęścia i w nagle utraciłąm ten sesn mojego zycia.
                pragnienie przez mnie dziecka jest ogromne, więc byłabym w stanie
                adoptować i pokochać adopcyjne dziecko, problem w tym,że mój mąż ma
                tu straszne opory. Moze to wpływ środowiska, może wychowania. Nie
                wiem.
                Uważam że to wspaniałe ze adoptowałaś dziecko, ale tak jak pisała
                już jedna dziweczyna z różnych powodów nie zawsze mozna adoptować
                bobasa. Czasem są to sprawy finansowe, czasem emocjonalne ... różnie
                bywa.
                jednak stwierdzono już że niepłodnosć to choroba, a ludzie którzy
                są na coś chorzy według mnie powinni to leczyć.
                skoro niepłodność jest jednostką chorobową a jedną z metod leczenia
                jest wspomagany rozród to ja jestem za
                wiesz... bardzo boli utrata dziecka i wtedy zrobisz wszystko-
                absolutnie wszystko by je mieć
                • monnallisa Re: droga monaliso 05.01.08, 10:39

                  > jednak stwierdzono już że niepłodnosć to choroba, a ludzie którzy
                  > są na coś chorzy według mnie powinni to leczyć.
                  > skoro niepłodność jest jednostką chorobową a jedną z metod leczenia
                  > jest wspomagany rozród to ja jestem za

                  Malino in vitro to nie jest metoda leczenia, po sztucznym zapłodnieniu, płodność
                  nie powraca.

                  z różnych powodów nie zawsze mozna adoptować
                  > bobasa. Czasem są to sprawy finansowe

                  In vitro też dużo kosztuje, może nawet więcej.

                  Mimo wszystko dziękuję za wypowiedź, jest światełkiem w bardzo długim tunelu.
                  • Gość: malina Re: droga monaliso IP: *.swietochlowice.net.pl 05.01.08, 13:46
                    z różnych powodów nie zawsze mozna adoptować
                    > bobasa. Czasem są to sprawy finansowe

                    In vitro też dużo kosztuje, może nawet więcej.

                    NO WŁAŚNIE...
                    STĄD TEN WĄTEK smile

                    Wiesz, podejrzewam że gdybym nie miała problemu z poczęciem i
                    urodzeniem dziecka, nie wiedziałabym jak jest to straszny problem,
                    jakie cierpienie i jaka pustka i być moze również nie stałabym po
                    tej stronie
                    ale niestety jestem w tej ststystycznej co szóstej parze borykającej
                    sie z niepłodnością ... i obiema rękami podpisuję się za refundacją
                    in vitro.
            • tekla12 Re: a ja jestem przeciw 04.01.08, 21:23
              monnallisa napisała:

              > > monnallisa napisała:

              > Jedno dziecko.

              no to ja, ty albo wyszukiwarka myli się w rachunkach
              • Gość: Gosia Monnallisa=oszustka IP: *.lodz.mm.pl 04.01.08, 22:22
                No proszę jak łatwo znaleźć naszą Monnallisę na innych wątkach.
                Nawet nie ma odwagi sie przyznać do ciąży, bo dziecka oczywiście nie
                adoptowała. Koniecznie "musi" zajść w ciążę i urodzić wlasne.
                Poniżej wklejam jeden z jej postów.

                problemy grzybiczne 3 mc
                Autor: monnallisa 04.12.07, 15:21 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                Odpowiedz

                Kiedy 4 lata temu byłam w ciąży miałam problemy z grzybicą w
                okolicach
                intymnych, nie muszę chyba dodawać, że to bardzo niekomfortowe i
                uciążliwe.
                Męczyłam się z tym problemem do samego rozwiązania(potem dostałam
                jakieś leki
                i przeszło). Teraz jestem w 3 m ciąży i znowu to samo. Już wiem, że
                lekarz za
                dużo mi nie pomoże, bo najzwyczajniej nie może dać silnych leków sad,
                ale
                chciałabym wiedzieć czy mogłabym podmywać się jakimiś ziołowymi
                naparami, żeby
                choć trochę zmniejszyć objawy (upławy, swędzenie , a od kilku dni
                nawet
                niemiły zapach),
                Dodam jeszcze, że dwa tyg. temu zużyłam całe opakowanie tantum rosa
                (jak
                używałam było OK potem wszystko wróciło)


                • monnallisa Re: Monnallisa=oszustka 05.01.08, 10:41
                  jedno dziecko adoptowałam, ale to nie przeszkadza mi być z drugim w ciąży.
                  nigdy nie napisałam, że jestem bezpłodna.

                  Pozdrawiam
                  • tekla12 Re: Monnallisa=oszustka 05.01.08, 10:58
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=72895816&a=73005966
                    • dagps Re: Monnallisa=oszustka 05.01.08, 11:31
                      skoro masz dzieci, nie bylas "bezplodna" to po co wchodzisz na forum nieplodnosc
                      kliniki? popatrzec komu by tu nosa utrzec ze nienaturalnie postepuje?
                      • Gość: majka-live Re: Monnallisa=oszustka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 12:14
                        Dziewczyny dajcie sobie spokoj z ta poprana Monnallisa. Nie ma na
                        kogo zwracac uwagi. Cos jej sie miesza pod czaszka i tyle!!!!!!!
                        Niestety nie brakuje baranow w naszym kraju, ktorzy sie wypowiadaja
                        na tematy, o ktorych nie maja zielonego pojecia!!!!!!!!! Zenada!!!!!
                  • korlewna Re: Monnallisa=oszustka 05.01.08, 20:57
                    ale na moje pytania nie odpowiedziałas... a były zaledwie 3.
                  • Gość: thurs Re: monaliza a w radiu nie mówili przypadkiem IP: *.aster.pl 05.01.08, 21:39
                    że jak się w ciąży kłamie, to dzieci bez ust się rodzą i nie mają
                    czym oddychać smile? Zobaczysz;p
                    • mela2_1 Jestem jak najbardziej ZA! 06.01.08, 12:26
                      IVF powinno być refundowane. Mnie sie udało, wydałam kupę kasy ale
                      nie żałuje, może jedynie tego że państwo olewa naszą chorobę, która
                      przecież jest w dużej skali.My się zapożyczyliśmy gdzie się dało ale
                      ile małżeństw w ogóle nawet raz nie próbuje bo nawet nie ma od kogo
                      pożyczyć, czy poprostu z czego oddać sad Nie stać na IVF, nie stać na
                      adopcję. Jak by ktoś pomyślał choc trochę i uprościł te procedury
                      adopcyjne to pewnie więcej ludzi adoptowałoby dzieci. Pozdrawiam
      • beata334 Re: Refundacja In vitro- głosujcie 06.01.08, 20:38
        czesc tez jestem za tylko szkoda ze nikt nas nie slucha
        • Gość: anitaja Re: Refundacja In vitro- głosujcie IP: *.tsi.tychy.pl 07.01.08, 16:20
          dlatego dziewczyny zmasujmy atak na platformę!!!

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=74034321
          lub besposrednio tu:

          www.platforma.org/kontakt/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka