kikimora78
21.10.09, 19:15
martwią mnie kolory jakie osiągają zupy ;)))
a zupy robię tak:
kostki "rosołowe" (niestety tu gdzie mieszkam, nie mam szans na dobre mięso,
albo jeszcze nie odkryłam miejsca)
jak się zagotują: dorzucam włoszczyznę
potem to miksuję (żeby była gęstsza) i dorzucam jeszcze warzywka "tematyczne":
kalafiory, brokuły lub pora i albo znów miksuję albo nie
w sumie gotuje się to wszystko ok 30 min (mniej więcej)
no i wychodzi bardzo dobra ale brunatna i niezbyt apetyczna.
nie chcę wcześniej podsmażać ani dodawać mąki, chcę, żeby zupy były jak
najbardziej naturalne (na "kostce" ;))) i lekkie.
może wrzucam w nie takiej kolejności, może za długo gotuję a może nic się już
nie da zrobić :/ ?