Dodaj do ulubionych

kolor zupy

21.10.09, 19:15
martwią mnie kolory jakie osiągają zupy ;)))

a zupy robię tak:
kostki "rosołowe" (niestety tu gdzie mieszkam, nie mam szans na dobre mięso,
albo jeszcze nie odkryłam miejsca)
jak się zagotują: dorzucam włoszczyznę
potem to miksuję (żeby była gęstsza) i dorzucam jeszcze warzywka "tematyczne":
kalafiory, brokuły lub pora i albo znów miksuję albo nie

w sumie gotuje się to wszystko ok 30 min (mniej więcej)
no i wychodzi bardzo dobra ale brunatna i niezbyt apetyczna.

nie chcę wcześniej podsmażać ani dodawać mąki, chcę, żeby zupy były jak
najbardziej naturalne (na "kostce" ;))) i lekkie.

może wrzucam w nie takiej kolejności, może za długo gotuję a może nic się już
nie da zrobić :/ ?
Obserwuj wątek
    • kikimora78 Re: kolor zupy 21.10.09, 19:17
      tzn. dobre mięso w tym wątku to mięso na rosół, nie ma tu czegoś takiego jak np,
      nóżka czy szyjka, są same filety pakowane w folię i upiornie drogie (za drogie
      jak na mięso na rosół)
    • bene_gesserit Re: kolor zupy 21.10.09, 19:19
      Jesli miksujesz jak leci marchewki, pietruszki, pora itd to nic sie
      nie da zrobic. Miksuj albo biale, albo pomaranczowe, albo zielone,
      a reszte warzyw zostawiaj w kawalkach - wtedy kolory beda czystsze.
      • kikimora78 Re: kolor zupy 21.10.09, 19:30
        ok - to już jakiś krok w kierunku ładnej zupy ;))
      • Gość: dymnaa Re: kolor zupy IP: 62.69.217.* 23.10.09, 21:26

        A po co miksować warzywa z zupy? Wtedy się taka właśnie "zupa" z tego robi.
        Kobiety u mnie w rodzinie kroją wszystkie warzywa w kosteczkę (włoszczyznę
        znaczy), dodają jakieś warzywo dla nadania głównego tematu zupie (np brokuła w
        małych różyczkach) i gotują do miękkości w samej wodzie. Bez żadnych kostek
        rosołowych, kości czy mięsa. Dopiero na samym końcu dodają kilka łyżek oliwy z
        oliwek, żeby były oka.
        Czasem zabielają śmietaną 12%, żeby była bardziej sycąca.

        Zupy całkowicie jarskie, ładne, kolorowe, apetyczne.

        Nie rozgniatają widelcem, ani nie miksują, bo wtedy powstaje papka, jak dla
        dziecka. Dla mnie nieapetyczne.

        Miksują tylko wtedy gdy chcą zupę krem zrobić z groszkiem ptysiowym.

        Może spróbuj tak?
        • znana.jako.ggigus tak jest!! 23.10.09, 22:41
          zupy jarskie sa kolorystycznie przesliczne, szybkie, latwe, oszczednosc pradu i
          rozkosz dla podniebienia
        • Gość: miu Re: kolor zupy IP: *.acn.waw.pl 24.10.09, 10:44

          Po co miksowac zupy? Zeby powstaly zupy krem czy wlasnie zupy
          miksowane. Sa ludzie ktorzy takie lubia, np. ja - bardzo :))) o
          wiele bardziej niz zupy z kawalkami warzyw. Tych z kawalkami nigdy
          nie lubilam, nawet kiedy nie wiedzialam, ze mozna miksowac.

          Francuzi opanowali do mistrzostwa osiaganiu przepieknych czystych,
          wyrazistych kolorow takich zup. Pierwsza zasade opisala juz Bene:
          wywar ze wszystkiego, miksowanie jednego i to jedno dominuje w
          smaku. Tak powstaje zupa szparagowa, groszkowa, porowa czy dyniowa a
          nie zupa warzywna.
    • bene_gesserit Re: kolor zupy 21.10.09, 19:21
      A - oczywiscie w ogole nie musisz miksowac, a kolor podkrecac
      przecierem pomidorowym, kurkumą albo papryka w proszku.
      • lucusia3 Re: kolor zupy 23.10.09, 15:42
        Jak mamy brązowe jeszcze polecam ciemny sos sojowy (ciemny, bo jest jeszcze jasny), zastępuje maggi- zdrowe jedzenie - i nadaje ładny brązowy kolor. Na przykład bigos, fasolowe, ziemniaczane. Ale słodka papryka i kurkuma (czy jak nie ma to curry - to pewnie jest dostepne :) czy juz ekskluzywnie szafran)rzeczywiście czynią cuda. Można jeszcze wcisnąc trochę soku z cytryny jak warzywa są jeszcze kolorowe, ale nie do każdej zupy pasuje.
        • Gość: Emilia Re: kolor zupy IP: *.klaudyny.waw.pl 23.10.09, 23:20
          Maggi to m.in. glutaminian sodu, kostka rosołowa to ten sam glutaminian sodu +
          ekstrakty z warzyw + kurkuma, która nadaje jej żółty kolor.
          Curry, to kurkuma (dzięki temu ma żółty kolor) + inne przyprawy + glutaminian sodu

          Dlatego, zamiast maggi polecam właśnie sos sojowy.
          Zamiast curry- jeśli jest- czystą kurkumę.
          • z_plus_z Re: kolor zupy 24.10.09, 22:44
            > Dlatego, zamiast maggi polecam właśnie sos sojowy.

            Fakt, sos sojowy jako jedyny się ostał bez dodatków chemicznych (przynajmniej na etykiecie). Pewnie dlatego, że nadal jeszcze ma otoczkę "orientalną" albo "vege" czy też "eko". I nadal na półeczce z kuchniami świata stoi, a nie obok tzw. maggi czy kostek bulionowych.

            "Magii" od kilku(nastu?) lat "ssie", że tak powiem - z dawnego de facto koncentratu lubczykowego nie zostało chyba nic. No, poza przyzwyczajeniem konsumentów do marki.
    • Gość: gościa Re: kolor zupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 21:59
      Od kilku lat gotuje zupy na oliwie,dobrej oliwie.Dwie trzy łyzki
      wystarczą. Jarzyny wrzucam całe,ale potem,gdy zmiekną biorę
      tłuczek do ziemniaków w postaci takiej esowatej tasmy i te jarzyny
      nim gniotę.One nigdy nie zozgniotą sie na papke tylko na kawałki
      wielkości powiedzmy grochu,może nawet ciut mniejsze. I wówczas
      zupa robi sie pstra,kolorowa,jarzyny mają swój wyodrębniony
      smak,są zjadane w całości.Ja mam mniej roboty bo ich nie kroje
      (kroję tylko pora na talarki).Umycie tego tłuczka to
      sekundy.Dodatki smakowe,takie jak brokuły,kalafiory,pomidory daję
      w kawałkach na jedną łyżkę(częściej zamiast pomidorów daję
      przecier.Nie gniotę ich.Ogórki trę i gotuję oddzielnie zmasłem
      albo oliwą. Te nawet po tarciu i ugotowaniu miksuję, bo nie
      lubię trocin ogórkowych.Grzyby gotuję też oddzielnie,ale po
      ugotowaniu warzyw i ich zgnieceniu grzyby daję w takiej postaci w
      jakiej były gotowane i juz tego nie gniote.Wrzucam je wraz z
      wywarem. Kilka razy w roku (a koniecznie w Wigilie) robię
      grzybową na maśle,w której jest duzo grzybów i całe jarzyny.To
      jest taki bulion grzybowy,który podaję z lanymi kluskami(dość
      grubymi,a w Wigilie dodatkowo z fasola Jaska ugotowaną i
      podawaną oddzielnie.Każdy nakłada sobie tyle ile chce.
      • jacek1f nastepnym razem zmien kolejnosc i tak moze: 21.10.09, 22:17
        do garnka włóz włoszczyznę
        plus troche ziela ang, ziaren pieprzu, 2-3 listki laurowe,
        a jesli masz to i kawałeczek imbiru, 2 ząbki czosnku, pół cebuli, 2 goździki...

        Teraz zalej woda i gotuj 15 minut,
        dodaj swoje kostki rosolowe i gotuj do miekkiej marchewki (lekko widelcem na pół da się..). Koniec.

        Nic nie miksuj. Masz właśnie wywar/smak/bulionik własny/podstawę - po wyjęciu warzyw.

        Teraz juz mozesz dodawac i wymyslac wlasne miskowane pozniej kolorostycznie, lub rozgniatane, lub w kawaleczkach tematyczne zupy.
        • kikimora78 Re: nastepnym razem zmien kolejnosc i tak moze: 21.10.09, 23:17
          > Nic nie miksuj. Masz właśnie wywar/smak/bulionik własny/podstawę - po wyjęciu
          warzyw.

          i te warzywa potem precz??
          • marghe_72 Re: nastepnym razem zmien kolejnosc i tak moze: 21.10.09, 23:20
            kikimora78 napisała:


            > i te warzywa potem precz??

            Tak :)
            Możesz sobie zjeść oddzielnie

            Dzięki temu, że się ich pozbędziesz zupa za każdym razem(i za każdym
            dodatkiem) będzie inna
            • Gość: sandwhite sposób na warzywa: IP: 81.15.172.* 23.10.09, 14:17
              z warzyw z bulionu można zrobić przepyszną sałatke warzywną ;-)
              a rzeczywiście sam bulion z warzywem tzw tematycznym jest bardziej
              wyrazisty w smaku
              • lucusia3 Re: sposób na warzywa: 23.10.09, 15:48
                Nie wiem, gdzie jesteś, ale w wielu krajach sa targi w sobotę albo niedzielę (sprawdź sobie w internecie) i tak są stoiska "masarza", gdzie można kupić mięso inne niż filety. Czasami sa ogłoszenia w gazetach o sprzedaży mięsa "od ronika", albo na wsiach (większych) są lokalne sklepy. No i są sklepy "narodowe", nie grymaś na chińczyków, hindusów czy innych egzotycznych, bo w wielu kuchniach są konieczne kawałki mięsa z kością i tam takie zamrożone dostaniesz. U arabopokrewnych niestety zazwyczaj baraninę, ale trafia się też wołowina.
        • Gość: Ruda oliwa + warzywa zamiast kostki IP: 79.97.251.* 24.10.09, 10:19
          ej ludzie, zamiast kostki lepiej sie sprawdza zestaw warzyw i
          przypraw rosolowych (czyli w moim pojeciu; marchewka, seler,
          pietrusza korzen i zielona najlepiej swieza, por, lisc laurowy,
          ziele angielskie czy anielskie /nigdy nie wiem/ pieprz swiezo
          zmielony i sol, ew vegeta. Po troszeczku wszystkiego daje idealny
          smak i zapach bo preciez sam kurak rosolu nie daje tylko wlasnie te
          warzywa. Ja jestem vege szmrege wiec mi to wystarcza ale jak gotuje
          dla gosci i dodaje tluszcz to wg tej samej zasady troche tluszczu
          kurzego (chociaz tlusciejsza jest kaczucha) wolowego, wieprzowego no
          i mieso tez ale oczka najladniejsze sa z tlustych kawalkow wlasnie.
          Kostki to jakas popierdulka i kompletnie nie rozumiem tej
          fascynacji. Owszem jest troche zabawy z dobraniem tych warzywek ale
          naprawde warto!!!
          • mariolka99 Re: oliwa + warzywa zamiast kostki 24.10.09, 10:26
            Gość portalu: Ruda napisał(a):

            > ej ludzie, zamiast kostki lepiej sie sprawdza zestaw warzyw i
            > przypraw rosolowych , ew vegeta.

            > Kostki to jakas popierdulka i kompletnie nie rozumiem tej
            > fascynacji.


            No faktycznie wielka różnica- kostka czy vegeta :)
    • marta.r.8.5 Re: kolor zupy 22.10.09, 11:40
      ja troche na inny temat, bo o tej kostce chcialam powiedziec cos :-)

      u mnie tez ciezko o dobre mieso i od jakiegos czasu podpatrzylam u znajomych i
      sama robie zupe bez miesa i bez kostki rosolowej tylko pod koniec dolewam troche
      np. oliwy, zeby witaminy lepiej sie przyswajaly w tluszczu :-) i tylko tyle
      chcialam, a kolor hmm chyba jest normalny nie brunatny, pozdrawiam :-)
      • bene_gesserit Re: kolor zupy 22.10.09, 11:49
        Ostatnio mozna kupic kostki ze zredukowana iloscia soli, tluszczu i
        bez glutaminianu. Kupilam opakowanie na probe i sa ok. Cena
        normalna.
        • kikimora78 Re: kolor zupy 22.10.09, 12:19
          ja niestety mam jeszcze problem z językiem - trochę mówię w lokalnym, ale nie na
          tyle, żeby etykietkę przeczytać.

          spróbuję następnym razem tylko z oliwą bez kostek i zobaczę co wyjdzie.
          • blue.berry Re: kolor zupy 22.10.09, 12:31
            od lat gotuje zupy bez mięsa i nie używam kostki rosołowej (bo nie lubię). wywar
            robię z jarzynki (marchew, pietrucha, seler, cebula) i przypraw (sól, pieprz,
            papryka, sos sojowy, zioła). dodatkowo cześć jarzynki można drobno pokroić i
            podsmażyć na oliwie z ziołami i podać do wywaru - to też dodaje smaku.
          • marghe_72 Re: kolor zupy 23.10.09, 11:52
            kikimora78 napisała:

            > spróbuję następnym razem tylko z oliwą bez kostek i zobaczę co
            wyjdzie.

            masło tez jest ok.
            W sumie jak dla mnie wszystko jest lepsze od kostki :)
        • marta.r.8.5 Re: kolor zupy 22.10.09, 12:48
          to nie wiedziałam że są kostki bez glutaminianu już od jakiegoś czasu nie
          kupuję, muszę poszukać i sprawdzić, moze kupic ;-)
          • pocztufka Re: kolor zupy 23.10.09, 11:57
            Są gotowe, sproszkowane wywary w sklepach ze zdrowa żywnością - bez
            konserwantów, bez żółto-zielonego koloru jaki daje zwykła kostka rosołowa.

            Może zbyt długie gotowanie ma wpływ na kolor twoich zup?
        • yulek_cezar Uwaga! Ściema! 23.10.09, 11:48
          To ściema, nie ma glutaminianu, ale za to ma guanylan disodowy i izodynian
          di-sodowy. Jednym słowem, może mieć mniej soli, bo naładowali chemii więcej,
          radze uważnie czytać co pisze na opakowaniu zamiast jak owca wierzyć reklamie.
    • Gość: tulipanna Re: kolor zupy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.09, 11:48
      Ja zabielam mlekiem (jak niekwaśna, to mleko się nie zważy/zwarzy?)
      a potem na wierzch dużo siekanej zieleninki (koperek, pietruszka,
      bazylia) - wygląda ładnie :)))
    • kasiek_the_cat Re: kolor zupy 23.10.09, 12:10
      wyjęte warzywa możesz wykorzystać do zrobienia sałatki warzywnej.

      Ja kroję marchewkę i selera. Dodaje groszek, kukurydzę, ogórka
      kiszonego, śliwki w occie, jabłko. Wszystko mieszam z kilkoma
      łyżkami majonezu. Na koniec wrzucam jeszcze kilka pokrojonych jajek
      i ponownie delkatnie mieszam - lubię gdy jajko ma kształt a nie jest
      tylko bliżej niezidentyfikowanym skłądnikiem sałatki ;)
    • Gość: easy Re: kolor zupy IP: *.brodnica.pl 23.10.09, 13:09
      moje zupy wyglądają tak:
      biorę żeberko, ewentualnie porcję rosołową-dla 2 osób wystarczy
      udko. Zalac zimną wodą-ugotowac-odszumowac.
      Teraz w zależności od tego co to ma byc za zupa dodaję:
      NA ROSÓŁ: pokrojone w kawalki marchewke, pietruszke, selera, troche
      zieleniny zawiniętej białą nitką +sól, pieprz, ziele ang,
      ewentualnie magi lub troche vegety.
      NA GROCHÓWKE: dodaje pokrojone w koteczke warzywa, ziemniaki
      +wymoczony wczesniej groch i podsmazony boczek+ zasmażka
      NA SZCZAWIÓWKE: włoszczyzne jak wyżej +szczaw pokrojony drobno i do
      tego zaprawka, albo śmietanka jak kto lubi +jajko na twardo
      ... i takie kombinacje alpejskie mozna robić w nieskończoność, w tym
      samym stylu zupe pomidorową, fasolową, burakową, grzybową na kwasie
      itp...niezliczona mozliwość kombinacji i przyprawiania wg własnego
      gustu.
      A i raczej nie miksowałabym tego. Zupa nie polega chyba na tym by
      wcinać gładką papke nie? no chyba ze dla niemowlaka-to rozumiem
      p.s. u mnie kolory zawsze są super, nawet jak sie to odgrzewa za
      drugim razem.
      • Gość: j-s. Re: kolor zupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 13:19
        No właśnie chciałam zapytać (autorkę wątku, rzecz jasna) - po cholerę miksować?
        Nawet jak masz dziecko w domu, to takie powyżej roku zagotowane warzywka (i to
        kolorowe!) zje chętnie. No chyba, że jesteś w trakcie usuwania uzębienia, to
        wtedy rozumiem i współczuję...
        • Gość: j-s. p.s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 13:25
          Jeszcze chciałam dopytać: 30 minut gotujesz ZMIKSOWANĄ zupę??????????
          No to nie dziwne, że jest brunatna, nawet mleczna by się zrobiła brunatna :P

          Zupę gotuje się, dopóki warzywa nie są miękkie. Wtedy jest apetyczna i pyszniutka.
          • kocianna Re: :) 23.10.09, 13:45
            Kremy robię tylko z jednego koloru warzyw,w ogóle zwykle z jednego warzywa:
            wywar na maśle/oliwie, warzywa precz, do sałatki albo jako jarzynka do drugiego,
            a do wywaru brokuły/kalafior/cebula/pomidory z puszki czy ińsze warzywo nadające
            nazwę i smak, i dopiero to miksuję i zaprawiam śmietaną.
            A na normalne zupy (kapuśniak, barszcz ukraiński, fasolowa, krupnik) ścieram na
            tarce na grubych oczkach.
            A do niektórych zup kroję w cieniutkie słupki i podsmażam.
          • kikimora78 Re: p.s. 23.10.09, 16:16
            no właśnie krem ma być, dlatego miksuję, ale coś mi nie wychodzi :(
            w ogóle ostatnio mi nic nie wychodzi
            muszę sobie przerwę zrobić ;)
        • mariolka99 Re: kolor zupy 24.10.09, 10:31
          Ja np miksuję bo lubię. A ściślej- nie lubię kawałków pływających :)
          Kalafiora na przykład niecierpię, ale w formie zmiksowanej, z gałką
          muszk. i pietruszką- pół garnką skonsumuję :)
      • megasceptyk Re: kolor zupy 23.10.09, 14:44
        Udko ale kurze, w to uwierzę.
        Trzeba precyzyjnie się wyrażać
        bo ktoś weźmie kurczacze i się wścieknie, że woda.
        I uwaga, kurczak kurczakowi nierówny,
        potrafią być jedne dwa razy bardziej smakowite od innych.
        Alw to trzeba już wybadać samemu chodząc po sklepach i testując.
        Zajmuje to około 3-5 miesięcy żeby zbadać obszar zamieszkały przez około 30tyś ludzi.
        Ja na takiej dzielnicy znalazłem jeden dobry sklep z drobiem,
        żadnego z czerwonym mięsem i rybami.
        Po prostu nędza jest w tym kraju.

        • lucusia3 Re: kolor zupy 23.10.09, 15:56
          Nędza. W niektórych krajach są mrożone kury na zupę, w Polsce to raczej rarytas. Ale nie zawsze trzeba gotowac zupy z ładnego kawałka wołowinki z kością czy kury. Fasolowe, grochowe, ziemniaczane czy kapuśniak można ugotowac robiąc wywar w warzyw i dodać wędzony boczek (w każdym kraju widziałam takie ślicznie pokrojone i popakowane), czy kiełbasę (kananosy, frankfurterki itp - suche i wędzone). Fasolowa wyjdzie i z parówopodobnych.
          • megasceptyk Re: kolor zupy 23.10.09, 17:42
            Oczywiście, że na wędzonym boczku
            plus jak się trafi to trochę kości wędzonych
            ale ...
            żeby jako taki boczek dostać
            musimy przejść tę samą procedurę
            co z szukaniem sensownego kurczaka :(

            Po prostu go nie ma
            a jak trafię to kupuję zapas.
            Bardzo mnie to wkurza.
            Małe miasta maję lepsze mięso i wędliny
            a ty cierp wielkomieszczuchu.
            Kury, kaczki, mięso mam ze wsi,
            jest nie do przebicia przez to sklepowe coś.
    • Gość: kasia Re: kolor zupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 13:22
      moja rada: żadne papki.

      marchewke, pietruszke, seler jeszcze na surowo kroimy na kosteczke lub na
      plasterki. i tak ma sie zagotowac i pozostac.
      kalafior tak samo. mniejsze i wieksze rozyczki - i tak zostaje! Jest ladnie
      pstrokato i smacznie. no i na koniec obowiazkowo koperek i natka pietruszki
      posiekane.

      jakies zmielonej papki to bym nawet nie ruszyla...
      • Gość: ... Re: kolor zupy IP: *.lanet.net.pl 23.10.09, 22:33
        A ja właśnie lubię miksowane. Nie mieszam jednak różnych jarzyn, miksuję główny
        temat zupy. Jak jest krem z brokułów, to miksuję tylko brokuły, jak krem ze
        szparagów, to tylko szparagi. Jednym z wyjątków jest miks marchewki z ziemniakami.

        Takie jarzyny luzem w płynie, to dla mnie zupka- śmietnik. Raczej niejadalna.
    • lavinka Re: kolor zupy 23.10.09, 14:34
      To pewnie wina miksera, pewnie zardewiał od środka ;)
    • Gość: vanna Re: kolor zupy IP: 213.134.191.* 23.10.09, 16:49
      Bridget Jones załatwiła tę sprawę bardzo łatwo: związując warzywa niebieskim
      sznurkiem...
      • Gość: kkma Re: kolor zupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 20:18
        Ja b.lubię zupy-kremy (zmiksowane).Do wrzątku wkładam warzywa (wg uznania) do
        smaku przyprawy + bulion warzywny. Miksuję blenderem, na koniec wsypuję zieloną
        pietruchę(koperek),grzanki lub groszek ptysiowy. I JEST SMACZNIE-POLECAM BO
        ZDROWE!!!
    • marceledi Re: kolor zupy 23.10.09, 17:45
      Po prostu gotuj zupę na kostkach warzywnych, a nie wołowych... I nie o
      dobre mięso chodzi, bo super zupę można ugotować na kości... Dwa
      pomysły przyszły mi na szybko dogłowy:
      1. albo nie umiesz gotować ( odsyłam do lektury )
      2. albo nie masz co robić i stwarzasz sobie samej problemy.
    • w.i.l Nie miksowac warzyw na pacię 23.10.09, 17:57
      Najlepiej smakują w drobnych kawałkach.
      A zupę gotować na korpusie kurczaka.
      Bardzo tani i ma sporo tłuszczu pod skórą.
    • z_plus_z Re: Ohyda. 23.10.09, 18:00
      > A tak z ciekawości - po co to wszystko miksujesz? Karmisz rodzinę
      > przez sądę żołądkową?

      Obecnie jest szał na tzw. zupy-krem i niektórzy z rozpędu miksują wszystko co
      się w garze znajduje. Nie wiem, to chyba skutek lobby producentów sprzętu AGD. ;>
    • Gość: xailo dodaj odrobinę octu IP: *.4web.pl 23.10.09, 18:49
      może nie do każdej, ale trzyma kolor warzyw np buraków w buraczkowej
    • Gość: toja Re: kolor zupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 20:15
      a po co w ogóle miksujesz, ząbków nie masz czy jak? Włoszczyznę potrzyj na
      tarce, ziemniaki w kostkę, a tematyczne zależy jakie. Jedne na tarce, inne w
      kostkę albo na kawałki. I kostka rosołowa owszem, jako przyprawa, ale generalnie
      jakiś kawałek zwierzęcego białka powinien być.
    • Gość: aska A co wyście się tego miksowania uczepili? IP: 78.250.74.* 23.10.09, 20:50
      Może dziewczyna po prostu takie woli? Ja dopóki nie odkryłam zup-kremów to poza
      barszczem czerwonym i żurkiem praktycznie zup nie jadałam, bo takie z kawałkami
      warzyw zwyczajnie mi nie smakują. A "kremy" jadam litrami...:)
      • z_plus_z Re: A co wyście się tego miksowania uczepili? 24.10.09, 22:37
        > Może dziewczyna po prostu takie woli?

        Może i woli, może wcale nie, a tylko się napatrzyła na fotoszopowane kremy z takich "Galerii Potraw", i pragnie odtworzyć to w domu z kostki rosołowej i mielonej włoszczyzny...
    • Gość: michal Re: kolor zupy pod kontrola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 20:54
      jest całe mnóstwo składników naturalnych zmieniających kolor których sam używam, np. po to żeby zainteresować dzieci.i tak:
      Kurkuma- przyprawa prawie bez smaku,łatwo dostępna i nie droga.daje kolor żółto-brzoskwiniowy,bardzo apetyczny.
      Szpinak- to chyba nie trzeba tłumaczyć,nadaje zielony kolor i kompletnie nie zmienia smaku,za to ma całe spektrum wartości odżywczych(jakieś miliard razy tyle co kostki rosołowe:)
      Papryka- nadaje kolor czerwony,zmienia smak ale nie jest intensywna.
      to podstawowe kolory jest jeszcze dużo możliwości,ale to już słodka tajemnica:)
    • Gość: somebody Re: kolor zupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 22:24
      fuuj jak można zupę gotować na kostce? o mieleniu warzyw mikserem nie wspomnę.
      Co to za pomysł na zupę z oliwą? Jak to smakuje? Chyba sam z ciekawości spróbuje
      ugotować jutro. Ja się chyba pogubiłem w dzisiejszym świecie całkiem, te nowe
      metody gotowania echhh... Co do jednego to muszę Wam przyznać rację, nie ma
      dobrego mięsa w sklepach za to hoduje sobie wieprzowinkę :)i taki boczek jakim
      się właśnie zajadam palce lizać :)
      • zyrafa46 Re: kolor zupy 23.10.09, 23:29
        A kiełbasa z dzika dobra będzie? Z prawdziwego dzika. Dostaliśmy ją od myśliwego.
        • Gość: anaii Re: kolor zupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.09, 00:11
          kiełbasa z dzika świetna naprawdę, pod warunkiem dodania kawałka
          zwykłej świnki - inaczej wychodzi za sucha
          • Gość: somebody Re: kolor zupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.09, 11:55
            zależy jak kto lubi :) ja nie lubię mieszać jak świnka to świnka, dzik to dzik a
            sarna to sarna :) ale racją jest, że z dzika jest sucha
      • marghe_72 Re: kolor zupy 23.10.09, 23:30
        Gość portalu: somebody napisał(a):


        > Co to za pomysł na zupę z oliwą? Jak to smakuje? Chyba sam z
        ciekawości spróbuj
        > e
        > ugotować jutro. Ja się chyba pogubiłem w dzisiejszym świecie
        całkiem, te nowe
        > metody gotowania echhh...

        nie takie znowu nowe :)
        Na oliwie można przesmazyć warzywa przed zalaniem całości wywarem /
        wodą lub tez skropic zupe PO ugotowaniu i/lub zmiksowaniu
    • Gość: BEHAWIOR53 Re: kolor zupy IP: *.warszawa.mm.pl 24.10.09, 11:16
      jAK MOŻNA TWIERDZIĆ ŻE ROSÓŁ TO NIE MIĘSO A WARZYWA.Prawdziwy rosól to albo
      dobra kura - a to znaczy że z prywatnej hodowli"szczęśliwej" tzn wolnej i
      żyjacej jak Pan Bóg przykazał na słońcu,powietrzu,grzebiącej i karmionej
      przenicą a nie hormonami i mielonymi współbraćmi, całe życuie na powierzchni 20
      cm2.Rosół z kury wolnej PACHNIE i bez dodatków i jest delikatny ma działanie
      bakteriobójczy i rozgrzewające.Do rosołu używa się mięsa wołowego :rozbef
      +kura, mięso się szumuje to znaczy po zagotowaniu wybiera sie spieniąne białko i
      krew.Dodaje włoszczynznę+liść laurowy + pieprz w ziarnach 5,6 szt+ ziele
      angielskie -2 szt.Garnek nie może być przykryty -całkowicie- pokrywką i b.wolno
      gotować zawartość.powyższa recepta daje przejrzysty wywar mięsno jarzynowy i
      bazę do gotowania innych zup a nawet bigosu z mięsa poza sztuką mięsa z sosie
      białym,chrzanowym jest możliwość po zmieleniu farsz do pierogów.Szkoda że
      wspaniała kuchnia Polska upada pod naporem biedy i produktów zastępczych .
    • Gość: As Re: kolor zupy IP: *.dhcp.inet.fi 24.10.09, 11:58
      ja robie dokladnie tak samo, tylko na koniec dodaje jogurt
      naturalny, a najbardziej to lubie taka goraca zupe i jogur prosto z
      lodowki i zamieszac raz, dwa :)
    • Gość: xxx Re: kolor zupy IP: *.acn.waw.pl 24.10.09, 12:25
      Jak już musisz kostkę, to nie wołową. Od wołowej zupa jest bura.
      Jeśli na mięsie, to zaczynasz od gotowania mięsa, zdejmujesz szum (uważaj, żeby
      go nie zagotować) a potem jak niżej. Może być bez mięsa, też dobrze

      0. mięso
      1. włoszczyzna - myjesz, wrzucasz do wody i gotujesz
      2. cebula - przypalasz na suchej patelni albo takim urządzeniem do
      karmelizowania cukru. Jak się przypali (będzie czarna na spodzie) wrzucasz do wywaru
      3. dodajesz masła albo oliwy, pieprz ziarnisty
      4. grzybek - JEDEN - moczysz w wodzie, jak zmięknie, to razem z wodą do wywaru
      5. na końcu sól
      I masz bulion, a potem to już zależy, jaką zupę chcesz robić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka