Dodaj do ulubionych

pieprz syczuański - pytanie

01.02.10, 21:50
Kupiłam pierwszy raz w życiu pieprz syczuański do wołowiny. Wyszło dobrze, ale... broszurka, z której miałam przepis Lubię gotować - kuchnia chińska tako rzecze:

"Ziarna pieprzu syczuańskiego nawet po kilku godzinach gotowania są twarde jak kamyczki, dlatego należy je przed użyciem zemleć lub stosować w pakiecikach z gazy."

Z braku gazy włożyłam ziarenka do papierowego filtra do kawy, potrawa wyszła OK, ale ziarenka wbrew ostrzeżeniom były mięciutkie, łatwo dawały się rozgnieść palcami. A nawet przed gotowaniem można je bez problemu rozkruszyć. Czy autorom książki coś się pomieszało, czy ten mój pieprz jakiś lipny?
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: pieprz syczuański - pytanie 02.02.10, 00:26
      Ja nie mam doświadczeń z gotowaniem, co prawda,
      ale moje ziarenka (tzn pieprzu, nie moje) nie
      rozkruszają się chyba przed gotowaniem jakoś
      specjalnie łatwo (nie miałam biznesu w tym,
      żeby próbować, więc nie wiem tak do końca), za
      to mielą się bez problemu w zwykłym tandetnym
      młynku za kilkanaście złotych. To nie jest
      młynek, który by podołał czemuś o twardości
      kamyczka.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • szopen_cn Re: pieprz syczuański - pytanie 02.02.10, 00:45
      Ziarna pieprzu sychuanskiego sa twarde w sensie sie nie rozgotowuja
      na miekko. Nie sa twarde jak kamien ale twarde i kruche tzn mozna
      je bez wiekszego problemu zebami rozgryzc (co oczywiscie daje
      niezla dawke tego smaku).

      Ksiazkowe rady pomijajac (zawijanie w gaze w Chinach???) to w
      rzeczywistosci stosuje sie trzy techniki:
      - pieprz zmielony,
      - rozpoczynajac gotowanie na goracy olej wrzuca ziarnka owego
      pieprzu smazy chwile by olej nabral smaku a pozniej ziarnka sie
      wyjmuje i wurzuca,
      - ziarka sie w potrawie zostawia i pozniej przy jedzeniu wybiera
      sie lub po prostu pluje nimi na stol.

      Ta trzecia technika cieszy sie najwieksza popularnoscia.
      • Gość: senin Re: pieprz syczuański - pytanie IP: *.QLD.netspace.net.au 02.02.10, 07:45
        szopen_cn napisał:

        > Ziarna pieprzu sychuanskiego sa twarde w sensie sie nie
        rozgotowuja
        > na miekko. Nie sa twarde jak kamien ale twarde i kruche tzn mozna
        > je bez wiekszego problemu zebami rozgryzc

        ale wrodku jest takie male ziarenko - twarde jak piasek, wprawdzie
        nigdy nie probowalam tego zmielic, ale rozgryzienie tego ziarenka w
        srodku, to niezbyt przyjemna zabawa, bo w zebach zgrzyta... jak
        piasek
    • very.martini Re: pieprz syczuański - pytanie 02.02.10, 01:15
      To korzystając z obecności innych osób
      bawiących się Pieprzem Es., zapytam - czy on
      naprawdę jest taki okropnie ostry? Mądre
      Książki ostrzegały, tymczasem mnie jakoś nie
      zwala z nóg (zastępuję nim sobie czarny pieprz,
      którego mi zakazano, na ulubionych kanapkach z
      pomidorem i cebulą;) zupełnie niepochińsku).

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • marciasek Re: pieprz syczuański - pytanie 02.02.10, 02:25
        jak dla mnie to on w ogóle nie jest ostry
        • kocia_noga Re: pieprz syczuański - pytanie 02.02.10, 09:17
          jak dla mnie też, i wcale go nie wypluwam, tylko rozgryzam i zjadam,
          ale ja jestem ogniowgębielubna.
      • szopen_cn Ten pieprz 02.02.10, 11:15
        On nie jest ostry sam z siebie i do ostrosci potrzebuje chilli.

        Rezultat smakowy jest lekko mydlany a bardziej znieczulajacy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka