Dodaj do ulubionych

Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda.

    • facecja Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 23.02.04, 19:21
      Gość portalu: Cynamoon napisał(a):

      > -anyzkowe zelki Haribo (sporadycznie mozna je upolowac, ale z trudem...)

      Duże paczki Haribo kupuję na pewnym bazarku. Są tam przede wszystkim
      róznosmakowe żelki - i czasami anyżowych jest więcej, czasem mniej, ale
      zdarzyło mi się też trafić na wielką paczkę żelków anyżowo - kokosowych (takie
      biało - czarne misie) PYCHA!!!

      PS: Pan, który mi te żelki sprzedaje mówi, że dziewczyny, które lubią żelki
      będą dobrymi żonami :P
      • Gość: Cynamoon Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.it / 62.233.189.* 23.02.04, 19:26
        Facecjo, a gdzie taki bazarek jest?
        Nooo, ow Pan od zelkow jest w takim razie bardzo madrym panem...
        :-))))))))))))))))
      • Gość: shannen Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 19:43
        hihi, mial racje, a mozna wiedziec gdzie je kupujesz??? Ja zasmakowalam sie w
        takich zelkach w Italii- to sa zelki z lukrecja :)))
    • Gość: hania Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 23.02.04, 20:53
      jogurty Bakomy orzechowy i wieloowocowy
    • Gość: Kapitan Termos Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 23:47
      Hmmmm jakby zeby mozliwe bylo zrobienie sklepu z tymi wszystkimi specjalami,
      ktore sa na tym watku... ba cudownie by bylo.
      Tak staram sobie przypomniec co takiego bylo wspanialego a juz nie ma. Gdyby
      zajrzec w glab pamieci to znalazloby sie tego cala gora smakolykow. Tak na
      teraz to przypomnialy mi sie (mam prawie 21 lat, takze kojarze juz lata 80'):
      Wlasnie z wczesnego okresu pamietam serki homogenizowane w niskich kwadratowych
      pudelkach przykryte folia w niebieskim kolorze, pyszny byl ten serek trzeba
      bylo posolic albo poslodzic i to bylo cudne. Byla tez nie gorsza wersja
      waniliowa z zolta etykieta.
      Pamietam tez ciastka z dziurka. Okragle herbatniki posypane cukrem z dziurka
      sprzedawane w wielkim dlugim pudleku robione chyba przez Kalisz. Maczane w
      herbacie, pychota! Co jeszcze?
      Byly tez ciastka Wedla: gwiazdeczki kakaowe albo zwykle posypane cukrem. Tez
      wspaniale, chociaz zwykle herbatniki to wciaz pamietam ich smak!
      Ah przypomniala mi sie jeszcze taka sprawa! Jeszcze w latach 80' mialem to
      szczescie, ze moj tata czasami jezdzil za granice do Francji, Niemiec i zawsze
      przywozil rozne smakolyki. Najbardziej w pamiec zapadly mi zwykle jogurty
      owocowe i puddingi wlasnie z Francji. Ich smak byl niesamowity! To bylo cos
      cudownego, stala w lodowce cala paleta i codziennie jadlo sie jeden jogurt i
      chociaz to byl zwykly jogurt owocowy jakich teraz dziesiatki stoja na polkach
      sklepow to mimo wszystko taki jogurt to byl prawdziwy rarytas.
      Zapadl mi tez w pamiec smak najlepszego batona na Swiecie jak dla mnie -
      Kitkat. I to jeszcze w tej wersji w jakiej u nas sprzedawali niby podrobki
      Kitkat - WW, jako cztery paluszki, pakowane jeszcze w aluminiowa folie a nie
      plastik. Tez cudny smak. Wprawdzie u nas teraz mozna kupic Kitkaty Chunky, to
      nie smakuja one tak jak smakowac powinny. Wiem bo przywozlem sobie ostatnio
      paczke z zagranicy i porownywalem smak. What else?
      Strasznie zaluje ze nie ma u nas juz platkow Kellog's, byly pyszne (mam na
      mysli glownie Coco Popsy) a jak jeszcze byly jakies zabawki wsadzane do srodka,
      a zazwyczaj byly to juz wogole bylo super. I te tekturowe pudelka w jakie je
      wsadzali tez byly fajne a nie jakas folia ja teraz Nestle nie ma wogole
      porownania do platkow Nestle na ktore jestesmy skazani. Tak wlasciwie to nie
      wiem czemu akurat w Polsce pakuja w folie? Wszedzie wsadzaja platki w pudelka.
      Co jeszcze?
      Teraz sobie przypomnialem ze bylo cos jakby maslo czekoladowe. W malym sloiczku
      z czerwonym wieczkiem, zolta etykieta chyba, napewno miala wiewiorke na
      okladce. Odszedl ten specjal w niepamiec jak na rynku, to juz we wczesnych
      latach 90' weszlo na rynek najpierw krem Milky Way a potem Snickers i Nutella.
      Z Pewexu pamieta zawsze dostawalem czekolade Toblerone biala albo mleczna
      czekolada z orzechami, smak byl naprawde oryginalny i ksztalt tez, bo jak
      pewnie kojarzycie byla w formie piramidek. Musze gdzies poszukac bo napewno to
      sprzedzaja ale to trzeba juz w jakich delikatesach wypatrzec.
      To tyle z tego co w tej chwili mi sie przypomnialo, napewno jest wiecej takich
      specjalow tylko trzeba siegnac glebiej w pamiec.
      A co do produktow ktore aktualnie wciaz mozna kupic, to jakos inaczej smakuje
      Ptasie Mleczko, ktore ostatnio sie zmienilo i chyba na lepsze ale to i tak nie
      jest to co bylo kiedys. A o torciku wedlowskim to nie ma co wspominac, bo nijak
      ma sie do tego, ktory sprzedawany byl w zwyklej przezroczystej folii.
      Przypomnialy mi sie jeszcz stare batoniki Prince Polo w deserowej czekoladzie,
      pakowane w taka zlota folie, pyszne.
      Z innej beczki to przypomnialem sobie teraz o ketchupie z KFC w malych
      foliowych torebkach. Jak bylem maly i wyjezdzalem gdzies za granice to zawsze
      przywozilem ze soba mase tych torebek tak, ze mialem potem w domu zapas na
      dobre pare tygodni.
      Ahh przeciez byly jeszcze gumy Turbo, z samochodami, szal poprostu jak sie z
      chlopakami w szkole wymienialo. Kosztowala chyba najpierw 1500 a potem nawet
      2000 i 3000 tysiace. Byla tez guma Donald Duck, duzo lepsza w smaku w rozno
      kolorowych opakowaniach chociaz to naprawde Turbo rzadzilo przez te samochody.
      Z gum do zucia byly tez takie kulki pakowane w takich dlugich paskach.
      A ze slodyczy to pamietam jak w Baltonie albo Pewexie kupic mozna bylo Marsy w
      wersji mini, zapakowane w papierki i wsadzone do foliowej torby, dziwne ale dla
      mnie wyczuwalna byla roznica w smaku miedzy tymi a normalnymi Marsami.
      Dobra starczy na tyle bo od myslenia o tych rarytasach zrobilem sie glodny! Na
      szczescie mam jeszcze pare Kitkat'ow ze strefy bezcolwej, trzeba sie za nie
      wziasc. Bede dzisiaj intensywnie myslal nad smakami z przeszlosci...
      • kwieta4 Re: do Kapitana Termosa. 24.02.04, 00:06
        coz za uroczy kawaler!! moj syn jest troche starszy od Ciebie, przeczytalam mu
        Twoj list. ozywil sie, bo tez pielegnuje swoje wspomnienia smakowe, bardzo
        podobne zreszta do Twoich - jestem tym zachwycona. jak w tamtych nieciekawych
        czasach zagonieni rodzice dbali o 'maly swiat' swoich pociech!!! nie bylo
        latwo, oj nie to co dzis...a wiesz Kapitanie, ze wrazenia zapachowe i smakowe
        najsilniej zapisuja sie w pamieci (sposrod wrazen wszystkich zmyslow?!)
        • Gość: miranda wedzone migdaly IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.04, 11:26
          felix robil kiedys wedzone, solone migdaly , ktore uwielbialam a teraz ich nie
          ma nad czym bardzo ubolewam :(
          • Gość: Cynamoon Re:Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.it / 62.233.189.* 24.02.04, 16:45
            A gdzie zniknela bryndza, taka w 100g opakowaniach, czerwono-granatowych?
            Zamarzylam o niej dzis rano, nie pierwszy zreszta raz?
            Wogole jakaklowiek bryndze ciezko kupic :-(

            A pamietacie, jak w czasach kryzysu przywozilo sie z Wegier czekolade Africane?
            Taka w pomaranczowych papierkach z czarna palma? Byla z orzeszkami ziemnymi,
            najkruchszymi na swiecie i z cala odpowiedzialnoscia moge stwierdzic, ze byla
            to jedna z najpyszniejszych czekoldac jakie w zyciu jadlam. Kiedys dostalam jej
            dwa kartony :-)
            A z pewexow pamietam jeszcze draze Treets. Byly to orzeszki w bardzo mlecznej
            czekoladzie w zoltymn opakowaniu. M&M'sy sie nie umywaja!
            Pamietam tez, jak ktos przywiozl mi z zagranicy pudelko batonow, nazywaly sie
            Sumith. Tego smaku nigdy nie zapomne! Co ja bym dala za takiego batona!!!
            A jak w podstawowce chodzilo sie na religie, do odelglego od szkoly kosciola,
            po drodze w malych kioskach warzywno slodyczowych kupowlao sie zageszczone
            mleko w tubce, z Wegier, Niemiec albo Czech. I byly tez takie batoniki czeskie
            Gloria. W blekitnych i pomaranczowych opakowaniach. Na wierzchu mialy cienki
            plasterek jak krowka a w srodku jakas przepyszna mase. Mmmmmm...
            Byly tez batony Gucio, polskie chyba. To byla taka sztabka mleka w proszku z
            bakaliami. Pycha!

            Dawne czasy, wroccie na chwile, tylko zrobie zakupy, potem mzoe juz byc 2004
            rok!!! :-))))

            Julsza, te biszkopty rzeczywiscie robi San. Sa niemal w kazdym sklepie w
            malych lub duzych pomaranczowych pudelkach. Smak nawet chyba taki sam...
            Cler27- prosze, jak kiedys bedziesz miala papierak takiej krowki ze
            stokrotka, daj znac, kto ja robi!
            Kapitanie Termosie :-) Taki sklep bylby rajem na ziemi! Tez pamietam to
            czekoladowe smarowidlo z wiewiorka! Przepyszne bylo!
            • Gość: Cynamoon Re:Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.it / 62.233.189.* 24.02.04, 18:55
              A pamietacie agrest w takiej bialawej slodkiej glazurce, w plastikowych
              tandetnych sloikach z zielona zakretka?
              Ubostwialam go.
              Albo draze z kandyzowanej jarzebiny?
              A jak smakowaly kiedys rodzynki w czekoladzie...
              Ech...
            • lunatica do Cynamoonki - krówka 25.02.04, 11:00
              cynamoonko, ta krówka, to krówka żywiecka (biało brązowy papierek z białym
              kwiatkiem, kształt bardziej kwadratowy niż praostokątny), jeszcze jakiś czas
              temu do kupienia w sklepie firmowym "wawelu' na rynku w krakowie... ostatnio
              zniknęła :-( popytam... bo tez ja uwielbiam, zwłaszcza taka swieżutką
              mięciutką...
            • matylda79 Guma Donald, napoj ze slomka w woreczku, 03.03.04, 11:58
              Tego nie zapomne, to w czasach gdzie na ulicy stali sprzedawcy z woda sodowa
              w "musztardowkach" z sokiem i gdzie sie chodzilo do "Kasyna" na obiad- mam do
              tej pory lyzke z napisem Konsumy. Jest swieta.
              Pamietam tez groszki czekoladowe i takie lody truskawkowe, lody bambo- jak
              maslo opakowane i do tego patyk drewniany.
              Nie wiem gdzie mozna dostac taki torcik wedla wawlowy z napisem E.Wedel
            • Gość: janka Re:Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 06.05.04, 12:57
              czekolada Africana!!!! mmmh... fantastyczne wspomnienie, Ojciec przywoził z
              Węgier razem z gumą w kulkach, coś cudownego

              Dzięki za wątek, dużo rzeczy mi się przypomniało, jakoś tak sentymentalnie na
              podniebieniu
              • mrouh Re:Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 06.05.04, 13:58
                Ja ze starych czasów pamiętam super groszki jarzębinowe:-) Czerwone drobne
                cukiereczki w słodkiej skorupce. Zniknęły dawno. Lubiłam też agrest i czarną
                porzeczkę w czekoladzie. I rurki- sękacze z cudnym kremem. Teraz jest w nich
                jakaś masa paskudnie słodka.
              • thiessa Re:Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 13.01.05, 17:01
                Africana byla rewelacyjna po prostu!!!!
        • Gość: pistacja Re: do Kapitana Termosa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 10:49
          A pamieta ktos batoniki "Wojtek" - taki plaski czekoladowy z biala masa w
          srodku ?
          • thiessa wojtki 13.01.05, 17:03
            Ja pamietam, bily na glowe wszystkie innne batony. Wydaje mi sie, ze 3bity-
            ktore kiedys nazywaly sie trio gdyby wyjac to ciastko smakowalyby podobnie.
      • skarolina Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 25.02.04, 12:22
        Gość portalu: Kapitan Termos napisał(a):

        > Wlasnie z wczesnego okresu pamietam serki homogenizowane w niskich
        kwadratowych
        >
        > pudelkach przykryte folia w niebieskim kolorze, pyszny byl ten serek trzeba
        > bylo posolic albo poslodzic i to bylo cudne. Byla tez nie gorsza wersja
        > waniliowa z zolta etykieta.

        Ech pyszne były. Ale ostatnio znalazłam serki, które bardzo je przypominają -
        to są serki homogenizowane Toruńskiej Spółdzielni Mleczarskiej. W niskich
        prostokątnych pudełkach :). TSM produkuje je też dla Carrefoura w tej serii
        z "1".

        pozdrawiam,
        s.
        • Gość: ecik Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.innsoft.com.pl 08.03.04, 12:37
          te serki w "trumienkach" - nieco zmodyfikowanych, ale jedynie z żółta etykietą
          są dostępne w Leclerc'u. I maja taki sam smak jak kiedyś :) a oranżadkę ze
          słomką, gumy Donalda i jeszcze takie w kulkach - tez doskonale pamiętam :)
      • anuteczek Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 06.05.04, 14:55

        > Wlasnie z wczesnego okresu pamietam serki homogenizowane w niskich
        kwadratowych
        > pudelkach przykryte folia w niebieskim kolorze, pyszny byl ten serek trzeba
        > bylo posolic albo poslodzic i to bylo cudne. Byla tez nie gorsza wersja
        > waniliowa z zolta etykieta.

        oj ja też, ale ostatnio odnalazłam ich zapomniany smak w serku waniliowym z
        Łowicza, opakowanie - jak kiedyś....




        > Co jeszcze?
        > Teraz sobie przypomnialem ze bylo cos jakby maslo czekoladowe. W malym
        sloiczku
        >
        > z czerwonym wieczkiem, zolta etykieta chyba, napewno miala wiewiorke na
        > okladce. Odszedl ten specjal w niepamiec jak na rynku, to juz we wczesnych
        > latach 90' weszlo na rynek najpierw krem Milky Way a potem Snickers i
        Nutella.

        to był NUSFIT - do dziś moja mama przechowuje w tym rodzynki...
        > Z Pewexu pamieta zawsze dostawalem czekolade Toblerone biala albo mleczna
        > czekolada z orzechami, smak byl naprawde oryginalny i ksztalt tez, bo jak
        > pewnie kojarzycie byla w formie piramidek. Musze gdzies poszukac bo napewno
        to
        > sprzedzaja ale to trzeba juz w jakich delikatesach wypatrzec.

        Pamiętam i jeszcze do tego w pewexie były taki pralinki z pingwinami, fokami i
        morsami na 'złotku'

        Do tego wszystkiego dołożę milupę bananową i wieloowocową(pomarańczowe
        pudełko), smak niezapomniany i czekoladę Africanę - z orzechami arachidowymi,
        ale za nią jakoś specjalnie nie tęsknię.
        Najbardziej brakuje mi Donaldów...
        andzia
      • e_katt ech.. pyszne serki homogenizowane 30.07.04, 09:57
        Termos, jestem z tobą przy tych serkach homogenizowanych.

        > Wlasnie z wczesnego okresu pamietam serki homogenizowane w niskich
        kwadratowych pudelkach przykryte folia w niebieskim kolorze, pyszny byl ten
        serek trzeba bylo posolic albo poslodzic i to bylo cudne.
        > Byla tez nie gorsza wersja waniliowa z zolta etykieta.

        Może i ta waniliowa wersja była gorsza, ale i tak o niebo lepsza niż to, co
        dziś można pod wieczkiem z napisem "serek homogenizowany" znaleźć.

        Na próżno szukam tego starego smaku (wtedy, jeżeli coś miało w nazwie "SERek"
        to naprawdę się czuło, że z udziałem twarożku powstawało, a nie na bazie jakiś
        strasznych emulgatorów, dobarwiaczy, konserwantów itede.)
        Ale, co ważniejsze, tej cudownej, gęstej konsystencji..

        Nie to, co dzisiaj: co owieram pudełeczko z serkiem, to rozczarowanie: albo za
        rzadkie, albo za mdłe, albo za mało waniliowe, albo jakieś takie śluzowate,
        albo przesłodzone, albo przearomatyzowane..

        Gdzie te serki z tamtych lat.. Czasem rzucą to tu, to tam coś co nawet z
        opakowania przypomina mi te serki homogenizowane czasów przełomu
        (okolice '89/90), ale albo okazuje się to efemerydą (równie szybko pojawiają
        się, co znikają), albo (niestety to częstsze) już smak nie ten..


    • Gość: Ewa Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 04:03
      1. Naturalne serki homogenizowane, biało-kremowe, pyszne - w plastikowym
      pudełeczku z biało-niebieską naklejką, znane jeszcze z późnej komuny. Jakoś
      zanikły ze 2 lata temu, a na ich miejsce pojawiła się kwaśna, chemiczna ohyda z
      jakimś żółtym płynem na wierzchu.
      2. Herbata Earl Grey Tetley. Jak mozna tak popsuć markę. Kiedyś była to
      aromatyczna, prawdziwa herbata - a teraz dziwnie żółty śmierdzący odwaniaczem
      do kibli płyn. Od "Liptona" albo "Sagi" różni się tylko wyższą ceną.
      • orissa Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 25.02.04, 10:48
        Wisełki - kostka w czekoladzie złożona z ciastka, masy marcepanowej, masy
        nasączanej alkoholem i jeszcze jakiejś ale już nie pamiętam dokładnie składu.
        Wisełki można było kupić na wagę, jeszcze 3 lata temu, teraz nigdzie nie mogę
        na nie trafić.
        • Gość: sunny Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: 213.17.133.* 25.02.04, 13:28
          Rocznik 1981 się kłania :-)
          Co do tych gum w kształcie kulek pakowanych w paski - znalazłam je ostatnio w
          Leader Price. Bardzo tanie, około 80 gr za pasek, a ile przyjemności! Ten
          sztuczny smak i tęczowe kolory :-)

          Mam pytanie dotyczące masła President, ale w wersji solonej. Czy też już je
          wycofano z rynku? Mieszkam w Krakowie i nigdzie nie mogę go dostać, tylko to
          zwykłe. Czy w Polsce można w ogóle kupić jakieś słone masło?

          Pozdrawiam.

          Ps Pamiętam czekoladę z Węgier z palmą na opakowaniu. Babcia mi przywoziła. A
          pierwszą czekoladą jaką jadłam w życiu była, do dziś to pamiętam, "Jedyna"
          Wedla:-) Czy jeszcze ją produkują?
          • pireneje Re: Sunny 25.02.04, 13:51
            Sunny, solone masło President widziałam ostatnio w Tesko w Krakowie :-)
          • orissa Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 25.02.04, 14:08
            Gość portalu: sunny napisał(a):


            >
            > Mam pytanie dotyczące masła President, ale w wersji solonej. Czy też już je
            > wycofano z rynku? Mieszkam w Krakowie i nigdzie nie mogę go dostać, tylko to
            > zwykłe. Czy w Polsce można w ogóle kupić jakieś słone masło?

            Skoro to masło jest dostępne w Gdańsku to i pewnie w Krakowie się znajdzie ;-)
          • edeka5 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 26.02.04, 08:42
            Gość portalu: sunny napisał(a):

            > A
            > pierwszą czekoladą jaką jadłam w życiu była, do dziś to pamiętam, "Jedyna"
            > Wedla:-) Czy jeszcze ją produkują?

            Czekolada "Jedyna" jest do dostania. Też ją lubię. A moje z nią pierwsze
            spotkanie to lata 60-te.
          • szymanka Re: President 26.02.04, 20:16
            U mnie z kolei President jest tylko ten solony, a zwykłego ostatnio brakuje :
            ((((
            • Gość: Smakuś Re: President + poszukiwane produkty we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.04, 17:19
              We Wrocławiu masło President (i to solone i to zwykłe) jest do dostania w Tesco
              i Carrefourze.
              A czy ktoś z szanownych Forumowiczów widział gdzieś jeszcze kostkę smakową
              Delikat Knorra? Szczególnie dobra była czosnkowa.
              No i gdzie jest chlebek Pita produkowany przez piekarnię na Parkowej (też W-w)?
              Był tani a dobry, nie to co ta ohyda z zagranicy o półrocznym (!) terminie
              przydatności do spożycia.
          • Gość: dandelion PRESIDENT solony IP: 149.156.49.* 03.03.04, 14:12
            Szukaj w sieci sklepow "Oczko" - ja na Stradomskiej kupuje Presidenta
            niesolonego w zloto-czerwonym papierku, ale widzialam tez jakiegos Presidenta w
            papierku zloto-zielonym - podejrzewam, ze to wlasnie byla ta solona wersja
          • Gość: pistacja Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 10:36
            Ostatnio widzialam solonego Presidenta
            • jacek1f Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 13.01.05, 10:55
              Jest duz dookola solonych Presidentow - w kazdej sieci, w minin Europie, w
              Bomi... wzasadzie wszedzie :-)
      • Gość: ultra75 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: 207.159.92.* 25.02.04, 19:10
        No to mnie zmartwilas z ta herbata :-(. Earl Grey Tetley'a (w jasnoniebieskim
        pudelku) to byla zawsze moja ukochana herbata, ale dawno nie kupowalam, bo na
        jakis czas sie przerzucilam na owocowe i wode mineralna. Szkoda, ze nie
        zrobilam zapasow:-(.

        PS. Komunistyczne serki homogenizowane w prostokatnych opakowaniach tez
        pamietam! W "naszym" sklepie najczesciej bywaly waniliowe (ktore b. lubilam),
        ale zdarzaly sie tez o smaku... kawy!
      • mantha Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 26.02.04, 14:45
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > 1. Naturalne serki homogenizowane, biało-kremowe, pyszne - w plastikowym
        > pudełeczku z biało-niebieską naklejką, znane jeszcze z późnej komuny. Jakoś
        > zanikły ze 2 lata temu, a na ich miejsce pojawiła się kwaśna, chemiczna ohyda
        z jakimś żółtym płynem na wierzchu.

        Przeciez teraz to sa serki produkowane przez Rolmlecz: naturalne, wanilinowe i
        truskawkowe, naprawde sa b. dobre :-)
    • Gość: mała Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 13:45
      Bryndzę kupuję gdy jestem w Krynicy Górskiej, tam sprzedają taką w kostkach i
      smak od lat jest niezmienny. Spróbowałam kiedyś kupić u siebie taką jaką
      znalazłam czyli w kubku plastykowym, okropieństwo:((
      Najbardziej brakuje mi prawdziwych wędlin, takich żeby różniły się smakiem od
      siebie. Próbuję robić zakupy w różnych sklepach ale takich prawdziwych
      kabanosów, boczku wędzonego czy jałowcowej to ze świecą szukać. Wszystko w
      sztucznych osłonkach, napompowane wodą z azotynami kolorowe ale kompletnie bez
      smaku.
      • Gość: sunny Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: 213.17.133.* 25.02.04, 19:00
        Dziękuję, pojadę do Tesco zaopatrzyć się w to masło.
        Pozdrawiam :-)ć
      • Gość: elask Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.itpp.pl 26.02.04, 08:45
        brakuje mi polędwicy sopockiej (chyba tak się nazywała), takiej jak była 20-30
        lat temu, różowa, lekko przezroczysta, pyszna. Smak chyba nie do uzyskania
        teraz, bo kto tuczy świnie kartoflami, zielskiem, itp?
        Ostatnio kupiłam iryski, takie kwadratowe i nawet papierki chyba takie same -
        moje dziecko nie mogło zrozumieć co ja widzę w tych "mordoklejkach" (jak to co-
        siebie o 30 lat młodszą ;))
        • emka_1 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 27.02.04, 01:17
          ta różowa i lekko przezroczysta to polędwica łososiowa - nazwę zawdzięczała
          swojemu kolorowi , tez wieprzowa z pochodzenia, ale wędzona na zimno, i nie
          parzona po wędzeniu. bardzo rzadko bywa w dobrych sklepach. droga, bo nie da się
          jej szprycować jak sopockiej.

          a sopocka to zwykły kessler, czyli schab wędzony, gotowany lub parzony.
      • Gość: Liska Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: 81.210.125.* 26.02.04, 20:09
        - Ciepłe lody z warzywniaka, sprzedawane zdaje się w takiej folii, pod którą
        właziły mrówki
        - andruty
        - napój gazowany Ptyś
        - lizaki z odpustu: takie cienkie i długie obtoczone w grubej warstwie maku
        - mleko z żółtym kapslem (teraz można je tylko zobaczyć w "Dekalogu"
        Kieślowskiego)
        - powidła śliwkowe w takich miniaturowych, plastikowych opakowaniach "na raz"
        • lunatica do Liska/i 26.02.04, 20:27
          większość z wymienionych przez ciebie produktów można dostać, tylko trzeba się
          za nimi trochę nachodzić... a i smak pewnie nie ten :-)ciepłe lody i
          jednorazowe (malutkie) powidła są w ciągłej sprzedaży (powidła z tymbarku -
          bardzo dobre :-))...
          a co do kapsli, to jedynie kefir z kapslem (zielonym) się uchował...

          ja ciepło wspominam napoje w woreczkach, co za patent :-) pamiętam jak mi się
          jeden kiedyś w tornistrze rozwalił!
          • Gość: Liska Re: do Liska/i IP: 81.210.125.* 27.02.04, 10:55
            Naprawdę można kupić gdzieś ciepłe lody?? A gdzie kefir z kapslem w szklanej
            butli? Ech, może gdybym mieszkała na Starej Pradze, łatwiej by mi było znaleźć
            te wszystkie przysmaki...
            A można gdzieś kupić marmoladę na wagę?
            • lunatica Re: do Liska/i 27.02.04, 12:38
              hmm... ja piszę z Krakowa. ciepłych lodów ci u nas od metra. kefir w szkle też
              jest. marmolada twarda, niestety już nie na wagę, ale w plastikowych
              pojemnkach - generalnie może być.

              ja pamiętam jeszcze taką galaretkę w paski - żółto czerwono zielono białą - na
              wagę... pycha.... i też ją znalazłam ostatnio na Kleprzu w Krakowie..

              ach... te smaki dzieciństwa :-)
              • Gość: Liska Re: do Liska/i IP: 81.210.125.* 27.02.04, 18:21
                Kurczę, to ja chyba przyjadę do Krakowa po te lody:) Ostatnio miałam okazję
                zjeść tam najprawdziwszego pączka smakującego jak za dawnych czasów... Wiesz,
                myślę, że Warszawa jest mocno "wyjałowiona" jeśli chodzi o jedzenie smakujące
                tak, jak kiedyś.
                Żeby kupić chleb,jaki lubię, muszę jechać 30 minut samochodem, bo w okolicy
                tylko plastikowe bułeczki i chleb tostowy:(
                A propos galaretek - pamiętam, że za czasów przedszkolnych sprzedawano takie
                galaretki w okrągłym pudełku. Galaretki były w cukrze, ułożone w spiralkę, a na
                środku była taka w kolorze pomarańczowym mniam!
                I jeszcze czekoladopodobne beczułki nadziewane alkoholem zapakowane w tekturowe
                pudełko...
                • Gość: Cynamoon Re: Galaretki IP: *.it / 62.233.189.* 27.02.04, 18:36
                  Liska, galaretki sa nadal! Nie pamietam, kto je robi, ale sa. Smak nie ten sam,
                  ale podobny.
                • Gość: wini3 Re: do Liska/i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 17:30
                  No słabo szukasz! Galaretki są! Beczułki może nie w tym samym opakowaniu ale
                  te same! Kostki Knorra też są . Handlowcy powinni poczytać czego szukamy . Jak
                  widać to sprawa dystrybucji. Mogę zrozumieć brak szpinaku - bo po sezonie ale
                  reszta to tylko sprawa handlowców. Zmień sklep.
    • Gość: K. Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.mtvk.pl 26.02.04, 09:20
      Przypomnialy mi sie jeszcze irysy z makiem, jarzebina w czyms
      czekoladopodobnym , "kamyki"- orzeszki ziemne w takiej kolorowej chrupkiej
      slodkiej polewie i lody "kalipso" (chyba) waniliowe i kawowe. Byly tez takie
      pyszne lody- prostokatne oblozone w obu stron pysznym waflem (nazywaly sie
      bodajze "Sniezka" czy "sniezynka").
      Homogenizowane serki z polowy lat 80-tych sa nie do przebicia. Wszystkie
      nowomodne danio sie chowaja.
      Blok czekoladowy byl pyszny...
      Ale sie rozmarzylam... :))
      • julsza sniezynki 26.02.04, 14:56
        Sniezynki sa, chyba nordis je robi - smietankowe i kakaowe. Nie pamietam juz
        smaku tamtych sprzed lat, wiec nie wiem jak sie maja. Ale sa dobre. Nie mylic z
        tzw. sandwiczami zachodnich koncernow.
        Kamyki tez mozna kupic - w kazsym spozywczym prawie.
      • e_katt lody Śnieżka 30.07.04, 10:04
        Nie pamiętam czy tak się nazywały,
        ale dla mnie to absolutny wzór lodów śmietankowych!!

        dziś takich nie robią!! (niech się wszystkie algidy i nestlé-schellery schowają)

        NIe lubię jeść lodów, ale dla tamtego smaku, na (nie)jedną sztukę to bym się na
        pewno skusiła.. ;-))

    • Gość: mala Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: 81.21.197.* 26.02.04, 12:22
      pomadki wedla albo wawelu "muszelki" mniam a terazz jadalnych tylko kasztanki
      zostaly i cuoracao dobre teraz robia jeszcze
      • Gość: wini3 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 17:10
        O przepraszam mala ! Wawel robi swoje wyroby jak za dawnych lat. Kasztanki,
        czereszki, malagi smakują tak samo. Jak wejdę do sklepu gdzie jest dużo wyrobów
        wawelu od razu czuję! Za to cenię tę firmę i dobrze jej życzę. Odbiorców będzie
        miała dopóki my żyjemy/ tylko słodyczy nie wolno/. Niestety u młodych zauważam
        inny już smak - może być alpen gold a nawet terravita.
        Czekolada ma być jasna i słodka, a starsze pokolenie ciągle lubi ciemną,
        gorzką, błyszczącą. Czytam wspominki i chcę powiedzieć że wiele z tych
        nieosiągalnych pyszności jest, tylko nie wszędzie. Trzeba w kółko chodzić żeby
        pozbierać to na co się ma ochotę.
    • Gość: kiwi Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.chello.pl 26.02.04, 13:15
      ktoś tu martwił się, że nie ma w sklepach tzw. bloku. Jest, w Międzylesiu przy
      głównej ulicy w małym sklepiku z pieczywem obok garmażerii, po drodze od
      Patriotów do Centrum Zdrowia Dziecka, po lewej str. jezdni.
      • Gość: Cynamoon Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.it / 62.233.189.* 27.02.04, 14:21
        Zgadza sie, maromolada jest w wiaderkach roznej pojemnosci. Calkiem podobna. I
        swietne marmolada sliwkowa byla w niechlubnych sklepach Lider Price :-)ale nie
        wiem czy jest nadal bo kolo mnie sklep zniknal.
        A przypomnialy mi sie jeszcze cukierki:
        Lubaszki, takie jakby landrynki nadziewane w w bialo- fioletwoych papierkach.
        papierkach, nadzieniem z czarnej porzeczki. Sprzedawoane byly w cwierckilowych
        foliowych woreczkach Koktajlowe, rozowe w rozowych papierkach z narysowanym
        fantazyjnym zakretasem, o dziwnym smaku.
        I Szpaczki. Cos jak grylazowe. Jeszcze pare lat temu mozna bylo je kupic w
        Naleczowie kawiarnie Palacowej(?), w kazdym razie w tej gdzie jest muzeum
        Zeromskiego. Ale teraz juz ich nie ma :-(((
    • dmagdad1 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 29.02.04, 17:46
      a ja najbardziej ubolewam nad tym ze nie moge juz znalezc jogurtow danon activia
      (zielone opakowanie)
      -tych naturalnych,teraz bylam na slowacji wiec kupilam cala zgrzewke ale to nie
      starczy na dlugo.czy ktos wie gdzie w wawie mozna je kupic?
      • Gość: Basia Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: 212.191.200.* 01.03.04, 14:34
        Niedawno zniknął ketchup łowicki łagodny i pikantny buuuuuuuu:(
        Żaden inny nie jest tak dobry.
        A smaki dzieciństwa? Draże w okrągłych pudełkach z dziurką, przez którą
        wsypywało się je prosto do buzi.
        I jeszcze cukierki "krajanka"- takie miękkie prostokątne,zawieszone między
        cukierkami twardymi a czekoladowymi,ale to już praczasy. Ostatnio koleżanka
        rzuciła hasło "krajanka" i od razu przypomniał mi się tamten smak.
        • mona75 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 01.03.04, 16:46
          ostatnio brakuje mi beztłuszczowych "czpisów" jabłkowych. produkt pojawił się
          na rynku jakieś 2 lata temu i już go nie ma, ja przynajmniej od pół roku nie
          mogę ich nigdzie dostać
    • szczura1 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 01.03.04, 20:05
      Niezly wątek, rzeczywiście, ale towarzystwo bardzo młode, posttransormacyjne..A
      kazdy tęskni za swoimi najlepszymi latami, oczywiscie.
      Moje typy to - SUCHARY Z KMINKIEM, nie pamietam nazwy, cholernie były twarde, w
      zółto-białym papierku.
      ORANZADA W PROSZKU, sypalo sie na rękę..
      HOT DOGI koło Barburki (mieszkam w Krakowie po 2, 60, koło Mikro były po 2, 40,
      ale gorsze, oczywiscie z kiełbasek leszczyńskich, w ktorych szczescirze
      znajdowali pazurki szczurów...
      Jeszcze pomysle. Prosze rocznki 68, 69 o wspomnienia....
      • Gość: eta Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.polpharma.com.pl / *.polpharma.com.pl 02.03.04, 13:52
        suchary są nazywają się Bieszczadzkie
        • Gość: z Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 02.03.04, 15:55
          Bieszczadzkie?
          ale czy mozna je gdzies jeszcze dostac?????
          • Gość: Cynamoon Re: Suchary Bieszczadzkie IP: *.it / 62.233.189.* 02.03.04, 16:00
            Ja tez potwierdzam, czasem je kupuje. Sa dostepne, np. kolo mnie zawsze sa w
            zwyklym osiedlowym sklepie. Smak ten sam, tylko jakby bardziej przyjazne dla
            zebow (dadza sie ugryzc:-))
            chociaz twarde sa nadal, tylko troche bardziej chrupiace
          • julsza suchary bieszczadzkie 08.03.04, 10:14
            widzialam wczoraj osobiscie w Poznaniu w Piotrze i Pawle w Starym Browarze (o
            rany, ile ja juz narobilam reklamy temu sklepowi!!! ;)
      • Gość: Z Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 02.03.04, 15:54
        Rocznik 62 sie klania, za sucharami tesknie okropnie, zebym choc wiedziala jak
        sie je robilo, twarde byly jak kamien....pycha;
    • Gość: JGR Po drugiej stronie granicy IP: *.pl / *.pl 01.03.04, 23:21
      Sos koktajlowy knorra w proszku - świetny jako dip. nieodżałowana strata.
      Sos tysiąc wysp felixa. Na szczęście mieszkam w Szczecinie i mam blisko do
      Niemiec, więc kupuję inne 1000-wyspowe i koktajlowe sosy ale to nie to samo.

      Poza tym, że coś zniknęło, to coś się też pojawia: np. sałatka śledziowa z
      buraczkami. Kiedyś kupowałem taką w Realu w Schwedt i jadłem coś podobnego w
      rosyjskiej knajpie w Gdańsku. A teraz jest w supermarketach (producent - Dako).
      Mogłyby byćtylko mniejsze opakowania.

      Ostatnio kupujątam przyprawę do pomidorów - jestr tam pieprz, sól i inne
      rośliny:) znaczy zioła.

      W ogóle wiele rzeczy o których piszecie w niemieckich supermarketach jest
      normalką. Np. żelki anyżowe - do wyboru do koloru i tańsze niż u nas. Przyprawy
      i sosy - mnóstwo.

      Co ciekawe, można tam kupić sporo rosyjskich, czy wręcz jeszcze radzieckich
      specjałów typu cukierki "Miszka kosołapyj" w siermiężnych papierkach z misiem.
      Kiedyś to było coś:) Jednka smak nie ten sam bo produkowane są chyba już w
      Niemczech.
      • Gość: Cosette Bounty"czerwone"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 12:15
        ...w gorzkiej czekoladzie; a z dawniejszych - śmietanka "Wola" w kubkach z
        biało-żółtym wieczkiem (połowa lat 80-tych). I ówczesne delicje Wedla, bez
        porównania z dzisiejszym ulepkiem, i kakao słodzone - jedzone na sucho z
        płatkami owsianymi. Ech...!
    • martini_very_bianco Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 03.03.04, 18:12
      eeeeh

      1. cukierki kapitańskie, w żółtym papierku z niebieskim kapitanem
      2. bounty w gorzkiej czekoladzie - były przez moment, ale zdążyłam się zakochać
      3. czeskie LENTILKY w niebieskich pudełeczkach. M&msy to shitex!
      4. Sprowadzany z niemiec Obstgarten. teraz jest fantazja czy jakoś tak, ale to
      paskudztwo. Tamto było w białych pudełeczkach, a wisienki na pewno faszerowane
      chemią, bo jędrne i chrupiące, ale nie zapomnę tego smaku do końca życia


      a z rymi żelkami, to moża ja mam pecha, ale co kupuję jakąś mieszankę Haribo,
      to tam są same anyżkowe, a nienawidzę!!! Raczki można kupić, a serek fromage
      jest co tydzień w sklepie u mnie pod blokiem, chociaż cebulowy raz na dwa
      tygodnie:(. Lila Pause - szukajcie na bazarkach, najlepiej w takich małych
      sklepikach, gdzie pojawiają się takie przemycane z niemiec:). I w dużych
      superhiper bywają, ale trylko truskawkowe.
      • Gość: Cynamoon Re: Kapitanskie IP: *.it / 62.233.189.* 03.03.04, 18:24
        Cukierki kapitanskie sa nadal. Ten sam zolty papierek z czerwonym napisem.
        Robi je chyba Odra.
        Smak ten sam!
        O ile to wogole mozliwe.
        • ewa2233 Re: Kapitanskie 04.03.04, 12:22
          - groszki kolorowe, owocowe
          - groszki czekoladowe
          Obydwa rodzaje w żółtych, okrągłych pudełeczkach z dziurką.
          "Zsuwało" się te dziurki razem, żeby wysypać groszki,
          lub "rozsuwało, by zamknąć "wylot" :)

          - batonik "Zosia"

          - budyń w dwóch rodzajach: śmietankowy i czekoladowy (innych nie było)
          z takim uśmiechniętym grubasem na opakowaniu
          (u nas czasem się słyszy jak ktoś mówi: "uśmiech jak na budyniu")

          Czy ktoś, kto się dopisuje w tym wątku pamięta jeszcze (choć przez mgłę)
          koniec tamtych odległych lat 60-tych i początek 70-tych???
    • Gość: vi Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.03.04, 13:50
      a ja tesknię za lodami kawowymi calypso,lodami na patyku bambino (też kawowe
      poproszę), kulami lodowymi cassate z hortexu {o róznych smakach (późny
      gierek)}, coca-colą w zgrabnych szklanych butelkach...; no i pamiętam jeszcze
      takie pyszne drobne ciastka kakaowe na wagę (ale nie wiem jakiej firmy)...no
      cóż, był jeszcze świerszczyk, płomyk, płomyczek, świat młodych i inne takie...
      oraz "Kosmos 1999" i "Sonda"...ale ten czas minął
      • julsza lody cassate 08.03.04, 10:20
        a takze bakaliowe i chyba familijne, w takim samym ksztalcie kuli robi
        poznanska firma Fawor. Nie pamietam smaku tamtych, ale calkiem mozliwe, ze jest
        porownywalny - lody sa twarde, lekko wodniste
      • kwieta4 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 08.03.04, 20:11
        a pamietacie poczytanko pt. "MIS"? cukierki Raczki, wafelki Kreolki i batonik
        Danusia??? - nawet jesli stale sa, nie mam do nich dostepu:(((
        • lunatica Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 08.03.04, 21:29
          w takim razie musisz sobie w jakiś sposób wypracowac dostęp do tych produktów,
          ponieważ wszystkie z wymienionych są ciągle dostępne na rynku :-)
          • gingerowka Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 08.04.04, 00:03
            a mi brakuje napoju o smaku imbirowym, Canada Dry lub po prostu tonik imbirowy.
            Bylo cos takiego kiedys.
            A propos, odkrylam ostatnio dzem imbirowy - to angielksi wynalazek. Calkiem
            dobre.
    • Gość: Małgosia Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: 193.23.63.* 06.05.04, 11:40
      A mnie strasznie brakuje groszków Orlando. To takie groszki w czekoladzie w
      środku nadzienie czekoladowe. Poprostu m ogłam jeść je kilogramami. Sprzedawał
      to dawny HIT. I n agle zniknęły... :-(
      Pozdrawiam, Małgosia
      • szczekuszka Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 06.05.04, 12:43
        Paluszki w czekoladzie. Nigdzie tego nie moge znalesc, Sa paluszki z makiem,
        sezamem, sola, ale w czekoladzie nie ma.
        Oranzada nie smakuje juz jak tamta.
        Gumy kaczor donald
        Napoj Ptys, sprzedawany w szklanych, duzych butelkach, rarytas w tamtych
        czasach.
        Wspolczesnie
        Dr Witt wycofal pyszny sok malinowy z kielkami pszenicy. Ten sok byl po prostu
        cudowny i go wycofali. Buuuuuu... Moze ktos zna podobny sok, bo ja jak dotad
        nie znalazlam.
      • Gość: CynamonowaMay Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.05.04, 16:33
        Rany Małgosia, to jeszcze ktoś pamięta draże Orlando. Były przepyszne, ale nie
        za wiele osób je pamięta. Miały taki mocno czekoladowy smak i malutki, twardy
        groszek w środku.
        Oprócz nich uwielbiałam też kakaowe draże Roko (były tez kokosowe) ze smurfami
        na opakowaniach, mniam pyszności z dawnych lat:):):)

        Pozdrawiam CynamonowaMay!
    • Gość: sz NORMALNY SER ŻÓŁTY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 15:40
      np tylżycki, albo salami taki jak za komuny czyli we wosku, bez nadmiaru chemii
      i igielitu

      ser w kazdym sklepie, w foli co powietrza nie puszcza i przez to napachany
      chemią (vide karteczka nań)

      ten za kumuny był we wosku!
      bywalo, ze był pikantny (w polsce to nieczeste),
      był w wosku i dzieki temu sobie żył sobie swoim mikrozyciem bez chemii
      • Gość: monique jarzebina IP: *.acn.pl 28.07.04, 16:09
        Mi brakuje jarzebiny w takiej czerwonej cukrowej oprawie - smak dziecinstwa
        a z ostatnich nowosci - sprzed paru lat to chipsow jablkowych - byly tez
        bananowe ale jablkowe byly odjechane!! i zdrowe
        lody Calypso smietankowe i kakaowe byly super - w kostkach jak maslo w
        kostkach, albo pol kostki - papierek byl srebrny albo zloty tez jak te z masla
        i mial namalowanego Murzynka.....
        • Gość: Cynamoon Re: jarzebina IP: *.it / 62.233.189.* 28.07.04, 16:17
          O, jarzebina byla super.
          A chpisy jablkowe mozna jeszcze kupic. Niedawno gdzies widzialam, bodajze w
          jakims hipermarkecie.
    • bishopandroid Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 28.07.04, 17:22
      AAA ja tęsknię za zupami w kartonie KNORRA - a zwłaszcza za grzybową.
      Były jakieś dwa lata temu przez jeden sezon a teraz ich nie ma.
      W sklepach stoją tylko te ochydne KRAKUSY i WINIARY.

      Gdzie jest ten KNORR - czy komuś też tego brakuje ?

      Bishop
    • colleen_1 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 29.07.04, 09:18
      Ja tesknie za 2 produktami od ktorych bylam prawie uzalezniona i pewnie znowu
      bym sie uzaleznila gdyby wrocily na rynek. Sa to:
      - stare czipsy Chio, ktos tu juz o nich wspominal, ja uwielbialam te w
      ksztalcie malutkich fryteczek - moze ktos z firmy produkujacej czipsy to
      przeczyta i zacznie produkowac frytecki??? plisss :P
      - Druga rzecz to owocowe herbatki Liptona, ktore byly dostepne na rynku jakies
      7 lat temu. Byly w roznych smakach. Najbardziej uwielbialam pomaranczowe, ale
      byly tez jezynowe i chyba porzeczkowe ktore tez lubilam. Teraz jak jestem w
      sklepie zawsze patrze czy moze ktoras firma robi herbate o smaku pomaranczowym.
      Takie cudo jest raczej nie do dostania. Widzialam niedawno zdaje sie, ze
      Dilmaha ale ja Dilmaha nie lubie - wole herbaty o slabszym smaku.
      • anmanika Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 29.07.04, 13:41
        Ze "starych" - byla taka zaprawa do wody Herbapolu o kolorze slabej herbaty.
        Nie pamietam nazwy, ale strasznie lubilam.
        Dropsy pudrowe - te teraz kupowane nie maja takiego smaku w szczegolnosci te
        mietowe, wtedy byly wlasnie takie pudrowe.
        Terazniejszych - krotko na rynku niestety byly chipsy pieprzowe. I gdzie sie
        podzialy ciasteczka Lu w czekoladzie? Moglam zjesc cale opakowanie na raz.
        • slotna Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 09.09.04, 20:31
          Moze chodzi o tzw. rum? Ma taki wlasnie kolor, i bardzo oryginalny smak. Nie
          wiem, czy mozna dostac gdzies w Polsce, ja od zawsze przywoze z Czech albo
          Slowacji (albo ktos z rodziny przywozi - wszyscy uwielbiamy;))
    • e_katt Moje hity to: 30.07.04, 10:25
      1. tabliczki toffi - grube (na ok. 1 cm), kwadratowe tabliczki, ciągnące się,
      takie ówczesne mordoklejki - ogromne krówki (ale o niebo lepsze!), nazwy ani
      producenta nie pamiętam (może ktoś się tym też zajadał) - ale pyszne to było

      2. krówki Matylda (kakaowe, kruche krówki, z krówką rzecz jasna na obwolucie) -
      czasem rzucą: za rzadko, za krótko są (chociaż już w zasadzie to ładny kawałek
      czasu ich nie widziałam)

      3. czekolada Pani Twardowska (mleczna, w opakowaniu w czarno-białą kratkę) -
      producentem chyba był Wawel (gdzież ona??....)

      4. blok (czasami to rzucą: ostatnio zdaje się w Géantcie to widziałam i nie
      wiem czy nie pod Leader Price'owskim sztandarem...)

      5. gumy Donald (komu, jakiemu okrutnikowi, szkodziło to, że były??)

      6. żelki lukrecjowe (wiem, wiem, są, ale nie zawsze, nie wszędzie, i nie w moim
      ulubionym kształcie: długiego spaghetti)

      7. jogurty Yoplait (pamiętacie? początek lat 90., pakowane po dwie sztuki w
      kartonik - w taki sposób, jak dziś pakują np. musy owocowe - pyszne, z dużymi,
      żywymi(!!) kawałami owoców, a dla dbających o linię w wersji 0%tł. - a mimo to
      swój smak miały..)

      Gdzie to się wszystko podziało?

      Ja już nie proszę, ja, w imieniu swoim i (za pozwoleniem) przedmówców, ŻĄDAM
      przywrócenia starych receptur i powrotu naszych ulubionych produktów!!

      A może, z drugiej strony, nie warto wskrzeszać tych jedzeniowych hitów?

      Założę się, że ten kto by się wziął za ich taśmową produkcję, zepsułby
      haniebnie ich smak, a tym samym okrutnie zniszczył nasze, z nimi związane,
      wspomnienia..

      Pozdrowienia
      • Gość: lukrecja Ad. 6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 13:51
        e_katt!! jedz do Ikei i się obkup - długaśne, hmm... i jak makaron zite ;)
        • e_katt wielkie tnx za info ad 6 30.07.04, 15:10
          jezu, lukrecja, dzięki ogromne!!
          właśnie o takie mi chodzi!!

          pozdrawiam
          • Gość: Cynamoon Re: zele lukrecjowe IP: *.it / 62.233.189.* 30.07.04, 18:23
            o posmaku anyzkowym to moja wielka namietnosc.
            Moja ulubione to te duze kolka, zwiniete w slimaki :-)
            oraz te jak makaron zitti ;-)

            Te kolka mozna kupic w podziemiach tam kolo rotundy, kierujac sie w strone
            metra. Jest tam kiosk ze slodyczami , sa tez tam gumy cynamonowe big red.
            Zele kosztuja 5zl z haczykiem a gumy 3 zl za paczke :-)
            • e_katt Cynamoon big tnx 30.07.04, 18:41
              Dzięki za kolejne namiary!!

              Jak to jest, że już po drugiej strony Odry takie smaki, jak lukrecja są
              bezproblemowo do dostania w każdym niemal sklepie, a u nas ciągle albo ze
              świecą ich szukać, albo nieźle w podziemiach trzeba się nabiedzić, żeby
              odpowiednie dojście do nich znaleźć.. ;-))

              Kubki smakowe w końcu chyba wszyscy mamy te same..

              Może ten ich smak jest kontrowersyjny i niezwyczajny dla amatorów-zjadaczy
              kiełbasy, smalcu i śmietany (których chyba ciągle najwięcej w naszym pięknym
              kraju)..

              Cynamoon - pozdrawiam (+ wszystkich amatorów lukrecjowych żelków)
              • Gość: Cynamoon Re: jeszcze raz zele... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 12:54
                Masz racje. Co prawda mozna trafic w roznych dziwnych miejscach,ale tylko
                czasami.
                Ze dwa lata temu kupilam je w Tyliczu, strasznej dziurze, w komunistycznym
                sklepie spoldzielni spozywcow na "rynku". Byla to mieszanka Haribo samych
                lukrecjowych i lukrecjowych nadziewanych w torbach 500g za bodajze 4 zl(!)
                Prze kilka dni wykupilam wszytskie (kilkanascie paczek, jak wariatka, ale
                dalabym sie za nie pokroic)
                Oprocz tego w Krynicy stal "zelowoz" Haribo , gdzie byly wszytskie smaki. Jak
                tylko zbilzalam sie do tego wozu, po ktoryms kolejnym dniu, panowie sprzedawcy
                dziwnie sie na mnie patrzyli :-) Tylko ze w wozie drogo bylo, 6zl za 10dkg.
                W zyciu sie tyle nie ozarlam tego jak w tamte wakacje!


                Od jakiegos czasu w hipermarketach jest taka mala zelowa mieszanka Kolorado
                (Haribo) i tam trafia sie kilka smetnych zelek pomiedzy owocowymi. Ale niezbyt
                sie to oplaca, choc czasem kupuje.
                Dostepne jest tez cos w tym rodzaju, mianowicie takie paleczki Panda, na
                sztuki, finlandzkie. Nadziewane lub nie, ale one sa znacznie gorsze, bo nuta
                anzyu jest prawie niewyczuwalna.
      • kika_kika Re: Moje hity to: 31.07.04, 17:19
        e_katt napisała:

        >
        > 3. czekolada Pani Twardowska (mleczna, w opakowaniu w czarno-białą kratkę) -
        > producentem chyba był Wawel (gdzież ona??....)
        >

        o nie nie :) w taki opakowaniu była czekolada "Twardowska" z koszem z kwiatami
        na środku czy coś takiego... natomiast Pani Twardowska to była czekolada w
        jakimś brązowawym opakowaniu i była ona chyba z orzechami.

        Z religi pamiętam jeszcze skittlesy ale... te co teraz to sie nie umywają do
        tych sprzed 15 lat.... ktore ksiądz rozdawał i mówił że 1 cukierka wolno zjeść
        na godzine i koniecznie z rodzeństwem się podzielic :)
        Były też takie jajka ale nie z niespodzianką, tylko z słodkim żóltkiem i
        białkiem - w kartonach przypominających gniazda ptasie :) tylko raz to jadłam
        ale pamiętam dod ziś.
        Cukierki jarzębionowe były okropne i dlatego je pamiętam :)
        Pierwsze herbatki odchudzające - miałam wtedy 6 lat i piła je moja mama :) a
        tata żeby jej to obrzydzić mówił że to herbata z paznokci Chińczyków :D
        śmierdziała niesamowicie i ... nie była skuteczna :)

        Pamiętam też smak białej czeskiej czekolady "kopciuszek" - pyyyszna była, ta co
        teraz wedel robi smakuje jak margaryna z mlekiem w proszku... bleee

        No i gumy Chabell - z naklejkami z lalkami i... lalką "tenisistką" której
        wszystkim brakowało do skompletowania albumu :)
        KIKA

        • e_katt Czekolada Twardowska 31.07.04, 19:43
          > o nie nie :) w taki opakowaniu była czekolada "Twardowska" z koszem z
          kwiatami
          > na środku czy coś takiego... natomiast Pani Twardowska to była czekolada w
          > jakimś brązowawym opakowaniu i była ona chyba z orzechami.

          Być może..
          Ech i pamięć już nie ta ;-))

          Ale a propos Twardowskiej: czy ona jest jeszcze do dostania czy dokumentnie
          zarzucili jej produkcję??

          Pozdr.
    • monikap1 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 30.07.04, 10:41
      Witajcie
      A delicje wedlowskie niby są ale smak już nie ten co kiedyś ale to wszystko
      przez te wykupywania. Wykupią zakład zostawią logo i nic pozatym.Goplanę też
      Nestle wykupiło ciekawe?
      • julsza Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 30.07.04, 11:39
        monikap1 napisała:

        Goplanę też
        > Nestle wykupiło ciekawe?

        a co tu ciekawego? smak czekolad goplany zrobil sie beznadziejny (swoja droga -
        nikt nie wymienia Goplany w watku o polskich slodyczach). wylupilo, zlikwiduje
        produkcje, przeniesie gdzies na Slowacje czy do Rumunii beda produkowac taka
        sama czekolade i sprzedawac w poszczegolnych krajach w roznych opakowaniach i
        pod lokalna marka
    • Gość: happyhouswife Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 13:16
      ten krem czekoladowy o którym pisze kapitan termos to byl krem van dorn -
      myslalam ze juz nikt go nie pamieta. a z serków w kwadratowym plaskim
      pudeleczku był jeszcze TRUSKAWKOWY ( POEZJA). no i przyłączam się do miłosników
      BLOKU z herbatnikami w środku, czekoladowo jakis tam, jakis tam ( z lekkim
      zabarwieniem orzechowym) I lody babmbino, które były zawinięte w papierek i
      tzreb aje było jesc patyczkiem bo się nie dały lizać i wyciekały z tego
      papierka strózką na ubranie...
      • Gość: sip Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.chello.pl 30.07.04, 17:32
        Nie też już od bardzo dawna Slim-Fastu, a czekoladowy był dobry i skuteczny-
        szkoda :(
        • marcepanna ketchup sliwkowy !!!! POSZUKIWANY 31.07.04, 16:54
          produkowala go jakas firma polska z kapitalem zagranicznym, byl cudowny
    • Gość: Błotosmętek Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 17:07
      Zniknęło piwo "Cherry" z Browaru Belgia ( jakieś 4 lata temu ), za to pojawiło
      się niedawno z Jabłonowa, ale jest fujć...bleee.....pomyyyyyyje !
    • Gość: Sawsan Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 19:15
      PrincePolo, Princessa i czekolada AlpenGold - wersje światecznie piernikowe :(
      BTW nieprzerwanie frapuje mnie tez brak 2L opakowań Cherry Coke :(
      • Gość: Cynamoon Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 21:05
        Te batony i czekolada o ktorych piszesz sa tzw produktem sezonowym i pojawiaja
        sie zawsze w okolicach Bozego Narodzenia. W zeszlym roku byly, dwa lata temu
        takze, wiec pewnie i wtym roku beda. A faktycznie, byly dobre, zwlaszcza
        Princessy.

        a co do czekolady Pani Twardowskiej to opakowanie bylo w polowie w czarno biala
        kratke, imitujaca chyba obrus, na ktorym stal wazon z kwiatami :-)
        Barzdo lubilam ta czekoladae, chociaz byla jakby poperfumowana. W kazdym razie
        specyficzna w smaku i niepowtarzalna. Nie jestem pewna, czy ona najpierw przez
        jakis czas nie byla czekoladopodobna, a potem dopiero normalna ;-)
        • Gość: Sawsan Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 22:08
          Chlip, a ja w ubiegłym roku nastawilam sie psychicznie na grudzien wlasnie, ale
          żadnego z tych produktów nigdzie nie znalazlam :( Niop, tamta Princessa w
          przeciwienstwie do PrincePolo cudny aromat skorki pomaranczowej miala jeszcze,
          rllrlll... :)
          • Gość: nowa Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 01:43
            to nie wróci więcej.......
            • Gość: ewka Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: 150.254.115.* 13.01.05, 14:58
              Niedawno wycofano ze sprzedaży jogurt naturalny łagodny (z cukrem) Danone -
              wielka szkoda. Na szczęście ten drugi - bez cukru nadal jest w sprzedaży.
    • jswm mazurki 13.01.05, 15:24
      takie prostokątne, duże (chyba z 8/20 cm )ciastka, np z rodzynkami, pakowane po
      kilka sztuk.
      może zlikwidowali ze względu na nieadekwatną nazwę :)))
      ale były pyszne.
    • lola211 Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 13.01.05, 15:26
      Mnie zal jednego- w koncu lat 80- tych kupowalam w warzywniaku prazone solone
      ziarna soji(soi?!), jakie to bylo pyszne, chrupiace, miodzio.No i nie ma, a te
      ktore dzis mozna w zdrowej zywnosci kupic nijak tamtych nie przypominaja,
      tesknie za tym, eh.
      • aankaa Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 13.01.05, 17:08
        mleko, które można było nastawić na zsiadłe (niezastąpione do młodych
        kartofelków z koperkiem) albo przerobić na domowy twarożek
      • thiessa Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. 13.01.05, 20:18
        Oj kolejna osoba o prazonej soi, a ja kiedys podawalam na jakims watku jak
        sobie samemu zrobic w domu i o wiele, wiele taniej.
    • Gość: me.and.music Re: Produkty, ktore zniknely z rynku, a szkoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 17:24
      Musztarda Dijon Amora
      Snickers Peanut
      Margaryna Kama
      Czekolady Poulain
      • Gość: Marta kwestia smakowo-wspomnieniowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 18:35
        Przeczytałam calutki wątek. Świetny!
        Ale mam taką refleksję. Wydaje mi się że upiększamy (albo na odwrót) sobie
        wspomnienia pewnych smaków. Nie byłam ich fanką jako dziecko, odkryłam je (w
        wersji Rolmlecza) i pokochałam już jako dorosła kobieta. Te serki waniliowe z
        wczesnych lat 80. zapamiętałam jako takie sobie, gruzełkowate, podchodziły
        wodą. Te które jem teraz, są pyszne. A nie sądzę żeby się bardzo zmieniły.
        Albo czarne cukierki lukrecjowe, którymi zajadałam się na pocz. lat 80.,
        przywoziła je koleżanka z podwórka-małoletnia szwedzka imigrantka, wydzielała
        nam po jednym, prawie się o nie biliśmy. Dalej jestem fanką czarnych żelek i za
        każdym razem gdy żuje je z błogością, czekam na wrażenia sprzed dwudziestu
        kilku lat. Nie przychodzą.

        Pewnych smaków z dzieciństwa nigdy nie odnajdę. I ok. W sumie pogodziłam się z
        tym.
        Ale tego, co współcześnie dzieje się z kapustą kiszoną, nie akceptuję.
        • jacek1f Re: kwestia smakowo-wspomnieniowa 13.01.05, 19:43
          oj tak. U mnie w Rodzinie, moj Tata wspomina beeeez przerwy smak żurku, ktory
          nosił dla Dziadka swojego w dwojakach (żur i ziemniaki okraszone) baaardzo
          dawno temu z chałupy na pole na podobiadek. Dziadek pozwalał mu dojesc resztke
          zawsze...
          Czego ja juz nie robilem z żurem. Wszystkich mogłem zachwycic ale Tata zawsze
          kończył (i nadal kończy!) zdaniem: ..." świetny tym razem, ale ... to nie to.."
          :-((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka