Dodaj do ulubionych

problem z przepisem na barszcz

22.03.10, 13:41
Witam :-) Bardzo lubię barszcz i chciałabym ugotować jakiś taki
ekstra smaczny, bo te, co do tej pory gotuję, to smakują mi tak
średnio :-P Znalazłam przepis w gazecie, ale wydaje mi się, że jest
w nim błąd. Punkt 1) w skrócie jest o fasoli, że namoczyć i ugotować
w tej samoej wodzie. Punkt 2) cytuję dokładnie:
"Karkówkę myjemy, wkładamy do granka, dodajemy 3 pokrojone w
ćwiartki i 2 starte na tarce buraki. wlewamy sok z cytryny.
Gotujemy".
I to jest tak na poważnie? Mięso się ugotuje w soku z jednej
cytryny??? I to jeszcze zasypane burakami?
Obserwuj wątek
    • mhr-cs Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 13:48
      mama-ola napisała:

      > Witam :-) Bardzo lubię barszcz i chciałabym ugotować jakiś taki
      > ekstra smaczny, bo te, co do tej pory gotuję, to smakują mi tak
      > średnio :-P Znalazłam przepis w gazecie, ale wydaje mi się, że
      jest
      > w nim błąd. Punkt 1) w skrócie jest o fasoli, że namoczyć i
      ugotować
      > w tej samoej wodzie. Punkt 2) cytuję dokładnie:
      > "Karkówkę myjemy, wkładamy do granka, dodajemy 3 pokrojone w
      > ćwiartki i 2 starte na tarce buraki. wlewamy sok z cytryny.
      > Gotujemy".
      > I to jest tak na poważnie? Mięso się ugotuje w soku z jednej
      > cytryny??? I to jeszcze zasypane burakami?
      zapomnialas co bylo w Punkt 1)
      • mama-ola Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 14:04
        > zapomnialas co bylo w Punkt 1)

        Nie zapomniałam, fasolę dodajemy w punkcie 3. Też pomyślałam w
        pewnym momencie, że to mięso ugotować w tej fasolowej wodzie z
        fasolą, ale punkt 3 obalił tę hipotezę.
        • mhr-cs w punkcie 3 dodalabym wszystko, 22.03.10, 14:38
          mama-ola napisała:

          > > zapomnialas co bylo w Punkt 1)
          >
          > Nie zapomniałam, fasolę dodajemy w punkcie 3. Też pomyślałam w
          > pewnym momencie, że to mięso ugotować w tej fasolowej wodzie z
          > fasolą, ale punkt 3 obalił tę hipotezę.

          bo gdzie jest napisane
          fasolę dodajemy w punkcie 3.
          tego sie nie doczytalam?
          • Gość: mama-ola Re: w punkcie 3 dodalabym wszystko, IP: 83.238.116.* 22.03.10, 17:33
            > bo gdzie jest napisane
            > fasolę dodajemy w punkcie 3.
            > tego sie nie doczytalam?

            Bo ja tak skrótowo pisałam, żeby nie zanudzać, sorry. W punkcie 3)
            jest mowa o warzywach, ziemniakach, doprawianiu i na końcu całego
            procesu gotowania o dodaniu fasoli.
            Najbardziej chodziło mi o to, czy ten punkt 2) jest sensowny - żeby
            ktoś napisał: "tak, jest sensowny, wrzuć tę karkówkę do soku z
            cytryny, na pewno się ugotuje" albo: " w punkcie 2) trzeba dodać
            wodę, to jest tak oczywiste, że o tym w tej twojej gazecie nie
            napisali". Czegoś takiego się spodziewałam jako porady...

            Ale pal licho ten przepis, mogę wybrać inny :-)

            Dzięki za odzew :-)
    • quba Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 13:58
      No rzeczywiscie! Dziwny przepis !


      Tak gotuje barszcz
      Pieke w piekarniku w łupinach jakies 6 średniej wielkości buraków.


      Do garnka wrzucam kosci schabowe, które odcinam z ok 2 kg schabu -
      porąbane, umyte.
      Zalewam zimną wodą.
      OK 3 litrów wody.
      Gotuję na wolnym ogniu, ok 2 godzin. W czasie gotowania, tak po 40
      minutach dadaję soli, kto lubi moze dodać kostkę rosołową, albo 2.
      Potem dodaje warzywa, marchewke, seler, pietruszke, cebule, pora,
      ziele angielskie i liscie laurowe.
      Gotuje do miękkosci warzyw.
      Buraki miekkie po upieczeniu obieram z łupinki i kroję w słupki
      (można zetrzeć na tarce).
      Kiedy warzywa są juz miękkie dodaję buraki do garnka.
      Dolewam trochę soku z cytryny, dodaję sól, pieprz i cukier
      (sprawdzić smak - bo kazdy przyprawia wg swojego uznania)i czosnek 2-
      3 ząbki - w calości, ale ponacicnane, żeby łatwo oddały aromat i
      smak.

      Na talerzu dodaję łyżkę gęstej kwasnej śmietany.

      Jeśli gotuję z fasolą to dodaję fasolke namoczoną, razem z wodą
      (wtedy kości gotuję w mniejszej ilości wody).
      A dopiero pod koniec gotowania fasoli dodaję warzywa. I dalej
      postępuję tak samo jak poprzednio - do miękkich warzyw dodaję buraki.

      Baszcz musi trochę postać, aby nabrał koloru, bo może sie okazac, ze
      jest jasnoróżowy, a ja lubię barszcz czerwony.

      Czy juz wszystko wyjaśniłam?
      Mnie to sie wydaje proste, bo gotowałam juz go wiele razy, ale
      gdybys nie czegoś nie zrozumiała, putaj.
      Życzę smacznego.
      Pozdrawiam serdecznie
      quba
      • mama-ola Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 14:08
        Dzięki Quba, spróbuję :-) Na jak długo buraki idą do piekarnika i
        jaka ma być jego temperatura?
        Barszcz sczerwienieje od samego postania? Też nie lubię różowego.
        • quba Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 16:40
          Mamo-OLu, buraki wsadzam do piekarnika na jakąś godzinę, temp, 180-
          200 stopni.
          Możesz je też ugotować w łupinach w wodzie, - gotujemy (pieczemy) do
          miękości.
          Gotują się też ok. godziny, ale ja wolę pieczone, bo mam wrażenie,
          że te gotowane za duzo koloru oddaja wodzie.
          No wlasnie, barszcz powinien zrobić się czerwony, od samego
          wrzucenia buraków.
          Gdybys gotowała jeszcze chwilę te buraki w barszczu - zrobi się na
          pewno bardziej czerwony, ale może też zbrązowieć.
          Trzeba uważać.
          Ja tak robię i mam czerwony.
          I np. kiedy robię taki barszcz o 11 rano, to ok 16-17 on juz jest
          czerwony, taki czerwony jak powinien być.
          Pozdrawiam
          • Gość: mama-ola Re: problem z przepisem na barszcz IP: 83.238.116.* 22.03.10, 17:35
            quba napisał:

            > Mamo-OLu, buraki wsadzam do piekarnika na jakąś godzinę, temp, 180-
            > 200 stopni.

            Dzięki, Quba ;-) Przepis wygląda na bardzo fajny, ale coś chyba
            drogi, nie? Piekarnik godzinę ma chodzić, a to dopiero początek
            dania...
            • quba Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 20:31
              No to ugotuj je. Niestety z burakami tak jest, Tak samo długo się
              gotują jak długo się pieką, ale gotowanie ich rzeczywiście jest
              tańsze.
              Podałam Ci mój przepis na barszcz, ale może ktos inny poda Ci inny
              przepis.
              Nie upieram się, że jest to jedyny naświecie przepis.
              Ja gotuję tak, ktos inny po swojemu.
              Wybierz taki przepis, który wydaje Ci sie najlepszy. I napisz jak
              się udało. Smacznego.
              Pozdrawiam serdecznie.

              quba
    • Gość: maria Re: problem z przepisem na barszcz IP: *.Red-79-151-9.dynamicIP.rima-tde.net 22.03.10, 14:07
      Chodzi o barszcz czerwony czy ukraiński?
      • quba Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 16:43
        Myślisz, że czysty czerwony barszcz gotuje się z fasolą, Mario?
    • figgin1 Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 14:26
      Pewnie komuś coś się potentegowało... Ja ukraiński robię tak, dokładnie szoruję
      kilka buraków, gotuję je w łupinach, potem obieram i ścieram na grubej tarce.
      Dość grubo kroję cebulę, ścieram marchewkę i smaże na maśle. Wrcucam wszystko do
      wody, w której gotowały się buraki, dodaję ugotowaną fasolę, listek laurowy,
      ząbek czosnku, trochę octu, cukru i soli i zagotowuję jeszcze przez chwilę.
      • Gość: mama-ola Re: problem z przepisem na barszcz IP: 83.238.116.* 22.03.10, 17:39
        > Ja ukraiński robię tak, dokładnie szoruję...

        Bez mięsa zupełnie?
        • figgin1 Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 18:33
          Bez mięsa zupełnie. Czysty barszcz też tylko postny.
          • mii.krogulska Re: problem z przepisem na barszcz 26.03.10, 22:29

            Tyż tak z mamą mamy, identyczny przepis, boski jest taki barszcz!
            • mii.krogulska Re: problem z przepisem na barszcz 26.03.10, 22:30
              Nie do końca identyczny, bo zamiast octu "dokwaszamy" cytrynką, na sam koniec.
        • mhr-cs jezeli robie na szybko to tak 25.03.10, 09:59

          surowego obieram
          szatkuje na tarce(dlugie oczka)
          wzucam do wywaru z dodatkiem kwasu
          zeby nie zbladly,kolor pozostal
          wtedy sa szybko miekie
          i do uzycia do tysiecy przepisow,
          • qubraq Re: jezeli robie na szybko to tak 25.03.10, 18:01
            mhr-cs napisała:

            > surowego obieram
            > szatkuje na tarce(dlugie oczka)
            > wzucam do wywaru z dodatkiem kwasu
            > zeby nie zbladly,kolor pozostal

            Nie wolno kwasu gotować dziewczyno mila! Gotuk bez kwasu a kwas
            dolej dopiero na koncu a poza tym wcale nie jestem przekonany ze
            buraki barszczowe są takie smaczne - ja wole inne warzywa czemu
            dałem wyraz powyżej bo wygotowane buraki po wyjęciu z bulionu od
            razu wywalam bez żalu precz :-)
            Co innego buraczki tylko lekko ugotowane po wstepnym podpieczeniu
            ich w piecu :-)

            • mhr-cs nie mialam na mysli tego kwasu 27.03.10, 16:57

              tylko kwasnej okolicznosci
              np.pare kropelek octu
              • qubraq Re: nie mialam na mysli tego kwasu 27.03.10, 17:16
                mhr-cs napisała:

                > tylko kwasnej okolicznosci
                > np.pare kropelek octu

                Aha, teraz rozumiem :-) Kiedys mi sie zdarzyło ze mając sporo gości
                wlalem zakwas od razu do garnka i doprowadziłem do wrzenia to mi sie
                zrobiła obrzydliwa brązowa śmierdząca bryja - stad moja wystraszona
                reakcja; czasem robie taki barszcz pomidorowy ze do czystej zupy
                pomidorowej dolewam trochę mojego zakwasu buraczanego i mam pewną
                odmianę do popijania w postaci takiego goracego czystego barszczu
                pomidorowego - baaardzo smacznego... nie probowałem tego jeszcze z
                zupą pomidorową z warzywami ale obiecuje ze sprobuje :-)
    • qubraq Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 17:10
      Barszcz barszczowi nierówny; polskich łącznie z czeskimi słowackimi
      rosyjskimi i ukrainskimi to jest pewnie ponad 20; ja chyba jestem
      najbardziej barszczowy spośród naszego forum ale że jestem cholernym
      leniem to nie chce mi sie gotować barszczu bo zawsze on bedzie miec
      ten charakterystyczny zapach gotowanych buraków a poniewaz zuzywam
      go 0,4 litra codziennie na goraco do popijania drugodaniowego
      jedzenia to sobie go robie jako czysty i w tym celu regularnie kupuje
      karton "Krakusa" nalewam do kubka półlitrowego 200 ml z kartonu
      dolewam drugie tyle przegotowanej wody i dolewam wlasny zakwas
      buraczny ktory regularnie robię kisząc buraki;
      kubek do mikrofali na 750 W na 2,5 min i jest pyszny goracy czysty
      barszcz winny pachnący czosnkiem; dajcie sie namowić na moją
      technologię :-))
      • quba Re: problem z przepisem na barszcz 22.03.10, 20:32
        No i Qubraczku, jeszcze jest barszcz małorosyjski :)
        Pozdrawiam seredecznie.
        • qubraq Re: problem z przepisem na barszcz 24.03.10, 18:20
          quba napisał:

          > No i Qubraczku, jeszcze jest barszcz małorosyjski :)
          > Pozdrawiam seredecznie.

          Ja Ciebie tez bardzo serdecznie... :-))
          A co do barszczy to jest ich tyle tyle ... mam kilka ksiazek
          kucharskich - rosyjskie Feldmana Isaja Abramowicza i Hyginy Seheń.
          ukraińską Gieorgijewskiego i Szadury i w żadnej nie ma slowa o
          barszczu małorosyjskim; to pewnie polska nazwa nieznana w Rosji -
          coś jak "pierogi ruskie"... piekny jest barszcz połtawski,
          znajdziesz go w Guglach z odsylaczem na CINCIN;
          Mój barszcz gotowany czyli qubraczkowy jest taki:
          Zakwas buraczany robie osobno i awsze jest go kilka butli w lodowce;
          barszcz gotowany zaczynam od bulionu buraczanego - pokrojone
          sklepowe buraki gotuje z całą włoszczyzną i ćwiartką kapusty oraz
          kawałkiem wędzonej klawiatury godzine poltorej na malenkim ogieńku i
          odcedzam bulion - buraki i warzywa precz a miecho, po rozdrobnieniu,
          oddaje kotom ogrodowym; na tym bulionie dotuje jeszcze raz warzywa
          rozdrobnione czyli wloszczyzne i warzywa do leczo plus fasolke
          szparagowa cieta groszek zielony kawalki kalafiora brokuła kilka
          brukselek no i co sie tam jeszcze pod reke nawinie i plus kilka 5-8
          grzybow lesnych mrożonych plus kilka grzybow suszonych wczesniej
          przygotowanych plus ewentualnie podsmazone na masle i cebuli troche
          pieczarek i skrojone w kostke ziemniaki i to wszystko gotuje nie
          dluzej niz 15 - 18 minut a 8 minut przed koncem gotowania wrzucam
          troche skrojonej w kostke cukini ... i juz oczywiszie wszystko jest
          doprawianne w trakcie gotowania solą pieprzem ziołami, kminkiem
          tymiankiem czosnkiem, troche sosu łuster i już... a zakwas buraczany
          dodaje dopiero na talerzu indywidualnie do smaku; nigdy do garnka z
          barszczem! Spróbuj, moze Ci sie spodoba :-))
          • tadek-niejadek Barszcz małorosyjski 24.03.10, 21:00
            Hej Qubraqu,
            to, że w książkach nie ma to nie znaczy że "barszcz małorosyjski"
            nie istnieje. Sporo odmian nawet. Rzuć okiem np. na
            "Борщ малороссийский - 1927" podany przez "barszczomaniaka" na
            borschemania.blogspot.com/2009/06/1927.html
            Innych propozycji też sporo.
            Twojego "qubraczkowego" też zrobię z przyjemnością spróbuję.
            Wesołych i zdrowych! - tn
          • quba Re: problem z przepisem na barszcz 25.03.10, 09:30
            No Qubraczku smakowicie brzmi!
            Myslę, że taki barszcz uczynię niedługo.
            Pozdrawiam Cie gorąco.
          • quba Re: problem z przepisem na barszcz 25.03.10, 09:33
            Znalazłam też, za Twoją Qubraczku namową, barszcz połtawski wg –
            Hygina Seheń „Kuchnia rosyjska” o jak smakowicie się go czyta.
            Juz ja urządzę mojej rodzince prawdziwe barszczowisko, a oni to
            uwielbiają.
            Buziaczki
            • qubraq Re: problem z przepisem na barszcz 25.03.10, 17:54
              Tadku, Twoj nick mi szczególnie bliski - mój tata mial tak na imię;
              Cieszę sie Was zainteresował mój barszcz - ja z kolei wczoraj
              czytając Hyginię (wymarzony prezent od Marzenki N. z Trzebnicy)
              pomyslalem o zrobieniu tej zaprawy czosnkowej i o ucieraniu sloniny
              bo w poniedzialem pojde na kiermasz przedświateczny produktow
              regionalnych w w-wskim BlueCity i tam może spotkam czlowieka, ktory
              przywozi z Litwy czarną wędzoną słoninę - najlepsżą zagrychę do
              berbeluchy; nawet Raul Castro to przyznał w czasie odwiedzin Rosji
              niedawno! :-)
              • quba Re: problem z przepisem na barszcz 25.03.10, 19:13
                Qubraczku, czy aby Marzenka, ofiarodawczyni Hygini, nie jest z
                Trzebini?
                • qubraq Re: problem z przepisem na barszcz 26.03.10, 16:35
                  quba napisała:

                  > Qubraczku, czy aby Marzenka, ofiarodawczyni Hygini, nie jest z
                  > Trzebini?

                  Przeciez napisałem ze z Trzebini... :-))
                  • quba Re: problem z przepisem na barszcz 26.03.10, 21:55
                    Napisałeś,że z Trzebnicy.
                    Mam poważne podejrzenia, ze to moja siostra!
                    Pozdrawiam :)
                    • qubraq Re: problem z przepisem na barszcz 27.03.10, 16:51
                      nica wplątała quba napisał:

                      > Napisałeś,że z Trzebnicy.
                      > Mam poważne podejrzenia, ze to moja siostra!
                      > Pozdrawiam :)

                      Oj przebacz! Kretyn jestem!!! No pewnie ze z Trzebinii! Tak tak tak!
                      Ze Staromiejskiej! Nie wiem skąd mi sie ta Trzebnica wplątala...
                      A to mowisz ze Marzenka N. jest Twoja siostrą? No to heca! Pozdrow
                      Ją ode mnie! Zaraz do nie napiszę ze sie zgadalismy z Tobą na Jej
                      temat przy okazji Hyginy Seheń i barszczu ... Na pewno sie ucieszy!!!
                      :-) Andrzej
                      • qubraq Re: problem z przepisem na barszcz 27.03.10, 17:09
                        quba napisała:

                        > > Mam poważne podejrzenia, ze to moja siostra!
                        > > Pozdrawiam :)

                        Juz napisałem do Niej... przepraszam za zawirowania z moją
                        odpowiedzią ale dzis w ogóle internet szaleje
                        Pozdro! :-)
                        • quba Re: problem z przepisem na barszcz 28.03.10, 15:56
                          No popatrz, jaki świat jest mały!
                          Pozdrawiam Cię serdecznie
                      • quba Re: problem z przepisem na barszcz 28.03.10, 15:59
                        Nie ze Staromiejskiej tylko ze Starowiejskiej
                        • qubraq Re: problem z przepisem na barszcz 28.03.10, 18:08
                          quba napisał:

                          > Nie ze Staromiejskiej tylko ze Starowiejskiej

                          :-)) Marzena tak napisała "w" jak "m"(ma bardzo ładne pismo!) i stąd
                          mój błąd w odczycie choć przyznam sie ze przez chwile myślałem że to
                          jednak "w" :-)) Blisko Trzebinii mieszka moja rodzinka - w Jaworznie.

                          • quba Re: problem z przepisem na barszcz 28.03.10, 19:22
                            Pozdrawiam Cię Qubraczku cieplutko.
                            • qubraq Re: problem z przepisem na barszcz 30.03.10, 18:32
                              quba napisała:

                              > Pozdrawiam Cię Qubraczku cieplutko.

                              dzieki i wzajemnie! Do uslyszenia... :-)
    • vandikia Re: problem z przepisem na barszcz 26.03.10, 22:10
      dla mnie barszcze od zawsze był vege
      dużo obranych buraków - 3/4 garnka pokrojonych w połówki plastrów
      zalewam zimną wodą, tak żeby je przykryła, wrzucam ziele ang - 3-4,
      listek laurowy i na minimalnym ogniu gotuję 3-4 godziny, staram się,
      żeby się nie zagotował
      pod koniec gotowania dodaję trochę octu, doprawiam solą i pieprzem
      • qubraq Re: problem z przepisem na barszcz 28.03.10, 18:12
        Vandikio! Nie wolno octem! :-) Mialaś jeszcze w tamtym roku wpasc do
        mnie po zakwas buraczany ale sie wystraszyłaś... hihihi! :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka