IP: *.proxy.aol.com 02.03.04, 14:24
Zastanawia mnie dlaczego tak często wspominamy o cebuli jako dodatek do
najrozmaitszych potraw. Skąd się wzięło to umiłowanie czegoś co w niedawnej
nawet przeszłości było jedynie okazyjnym elementem w polskiej kuchni.
Poczytajcie tutejsze wypowiedzi i sami oceńcie co się dzieje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Krewetka Re: Cebula IP: 213.131.78.* 02.03.04, 15:25
      Co do polskiej kuchni nie bede sie wypowiadac, ale u mnie w domu zawsze sie jej
      duzo uzywalo. Ja cebule wprost uwielbiam i dodaje do wszystkiego. (Zajomi
      zartuja, ze nawet produkcje tortu zaczynam od posiekania cebuli - z
      przyzwyczajenia.)
      • jottka może 02.03.04, 15:29
        inaczej - co ma oznaczać 'niedawna przeszłość' i w jakich kręgach?

        cebula była znanym warzywem już dla wczesnych piastów i od tamtej pory cieszy
        sie nieodmienną popularnością w polsce jako jedno z podst warzyw
      • marbor1 Re: Cebula 02.03.04, 15:41
        Odkąd pamiętam [a latek mam już bardzo, bardzo dużo], u mnie w domu stosowało
        się cebuli dużo. Cebula duszona na wędzonym boczku z jajecznicą obok, to jest
        dopiero jedzenie. Tylko z domu nie można wychodzić. Sos cebulowy do mięsa,
        którego nie trzeba zagęszczać żadną mąką - pychota. Nie wyobrażam sobie kuchni
        bez cebuli.
        Pozdrawiam - Maria
        • jottka Re: Cebula 02.03.04, 16:02
          no bo to jedno z najpopularniejszych naszych warzyw od stuleci, podobnie jak
          kapusta, rzepa, marchew, ogorki, buraki, groch

          koledze siem cuś poplątało
    • Gość: Monika Re: Cebula IP: *.crowley.pl 02.03.04, 17:19
      Ja od małego dziecka uwielbialam cebulę. Może dlatego, że u mnie w domu
      stosowało się jej bardzo dużo. Jednym z moich ulubionych "dań" kolacyjnych była
      kromka chleba z masełkiem i posiekaną, posoloną cebulką. Pycha :-)))
    • alex113 Re: Cebula 02.03.04, 17:27
      Nie potrafie wrecz gotowac miesa bez cebuli (i czosnku)
      A w domu rodzinnym tez zawsze jadalo sie jej duzo.
    • toreador Re: Cebula 02.03.04, 17:38
      Wiesz Pichciarz,nie spodziewalem sie tego po Tobie,ale tym razem to dorzuciles
      do pieca.Do jakiej encyklopedii nie zajrzysz mozesz przeczytac ze cebula to
      jedno z najstarszych znanych i uprawianych przez czlowieka warzyw.Bogata
      zawartosc witamin,wapnia,potasu,jodu i wlasciwosci antybakteryjne sprawiaja ze
      obecna jest w kazdej kuchni.Jakim cudem wykombinowales ze do Polski dotarla
      zupelnie niedawno jest dla mnie ciekawostka,ktora oczekuje ze nam
      wyjasnisz.Mysle jednak ze jezeli chcesz zachowac twarz i Twoja pozycje znawcy-
      experta na tym Forum,to powinienes szybciutko przyznac sie do bledu.Pozdrawiam.
      • Gość: Beata Re: Cebula IP: *.chello.pl 02.03.04, 18:41
        Zaszpanować chciał - ot co! Znowu się nie udało. Buuu... :(
      • Gość: wwww Re: Cebula IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 02.03.04, 22:01
        toreador napisał:

        bez przesady, od kiedy to umiejetnosc korzystania z google i czesta bytnosc na
        forum czyni z czlowieka eksperta od kuchni???

        Ot po prostu pichiarz posluzyl sie uogolnieniem i nie wyszlo, nie ma o co kopii
        kruszyc
        • toreador Re: Cebula 03.03.04, 14:46
          Gość portalu: wwww napisał(a):

          > toreador napisał:
          >
          > bez przesady, od kiedy to umiejetnosc korzystania z google i czesta bytnosc
          na
          > forum czyni z czlowieka eksperta od kuchni???

          Przepraszam,ale to nie moje slowa
      • Gość: Pichciarz Re: Cebula IP: *.proxy.aol.com 02.03.04, 23:12
        A gdzież to ja piszę, że "cebula niedawno dotarła do Polski"? Oglądasz chyba
        tego kota od odwrotnej strony.
        A myśl o tym, że cebula stała się niesłychanie popularna jako dodatek do
        polskich potraw wynika z wertowania dostojnych książek kucharskich z początków
        XX wieku, Ćwierciakiewiczowa, Monatowa, Norkowska itp. Jakoś cebula nie pojawia
        się w nich w co drugim czy trzecim przepisie i nie mam na myśli wypieków.
        Takie jest moje wrażenie.
    • Gość: figa Re: Cebula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 19:09
      Cebula zwyczajna, cebula jadalna (Allium cepa), gatunek należący do rodzaju
      czosnek z rodziny liliowatych. Roślina warzywna rosnąca w stanie dzikim w
      zachodniej i środkowej Azji. W pierwszym roku wytwarza skrócony pęd-cebulę,
      liście rurkowate, puste (szczypior). W drugim roku kwiaty zebrane w baldach,
      białe lub zielonkawe. Uprawiana już w starożytności, była zalecana jako lek na
      wiele schorzeń. Jest obecnie warzywem rozpowszechnionym na całym świecie.
      Wyhodowano wiele odmian różniących się wielkością, kolorem i smakiem. Cebule
      białe, żółte i czerwone o smaku łagodnym i ostrym. Oprócz cebuli zwyczajnej
      uprawia się jej odmiany botaniczne; cebulę kartoflankę, cebulę perłową, cebulę
      wielopiętrową.

      Głównymi producentami cebuli są Egipt, Hiszpania i Węgry. W Polsce uprawiana
      głównie w terenach centralnych kraju, ma specyficzne wymagania glebowe. Cebula
      posiada wysoką wartość dietetyczną i leczniczą dzięki zawartości związków
      przeciwutleniających i fitoncydów czyli substancji bakteriobójczych.

      100 g cebuli posiada wartość energetyczną 35-40 kcal, 5,3 g węglowodanów, 1,3 g
      błonnika, 0,9 g białka, 140 mg potasu, 31 mg wapnia, 30 mg fosforu, 10 mg sodu,
      8 mg magnezu, 0,3 mg żelaza, 0,1 mg cynku, 0,03 mg witaminy B1, 0,05 mg
      witaminy B2, 0,2 mg witaminy B3 (PP), 0,1 mg witaminy B6, 10 mg witaminy C i
      niewielkie ilości kwasu foliowego. Cebula jest źródłem kwercetyny, bardzo
      silnej substancji antyutleniającej. Dzięki temu posiada korzystny wpływ na stan
      układu krążenia, redukując nadmiar wolnych rodników tlenu powstających w
      szczególnie dużych ilościach w procesie spalania tłuszczów nasyconych. To
      działanie zapobiega zagrożeniom nowotworowym. Cebula zmniejsza lepkość krwi,
      podnosi poziom korzystnego cholesterolu HDL, zapobiega procesowi utleniania
      cholesterolu LDL (powstawanie w naczyniach płytek miażdżycowych), obniża poziom
      cukru we krwi (dzięki działaniu difenylaminy).

      Cebula, podobnie jak czosnek, po ugotowaniu traci właściwości bakteriobójcze,
      zachowując inne korzystne działania. Hamuje zmiany miażdżycowe w układzie
      krwionośnym a składniki w niej zawarte potrafią rozłożyć fibrynę,
      nierozpuszczalne białko powstające w czasie krzepnięcia krwi (skrzepy). Cebula
      w dużym stopniu zapobiega negatywnym skutkom tłustej mięsnej diety. W stanie
      surowym jest ciężkostrawna i może nie być tolerowana przez niektóre osoby.

      • Gość: Beata Re: Cebula IP: *.chello.pl 02.03.04, 22:05
        A gdzie cudzysłów Figo? To wbrew netykiecie.
        Pozdrawiam.
        • Gość: figa Re: Cebula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 22:38
          wiem.onet.pl/wiem/0134a2.html
          Bardzo przepraszam za wykroczenie i zlamanie netykiety.
          Jest mi przykro , cala drze i lzy mi leca ciurkiem.
          I sama nie wiem , z konfuzji czy przez cebule tak placze buuuuuuuuuuu!
          Tez pozdrawiam.
          • Gość: Beata Re: Cebula IP: *.chello.pl 03.03.04, 19:58
            Biedna, kobieto. Żałosne.
    • Gość: P. Re: Cebula IP: *.proxy.aol.com 02.03.04, 23:17
      Nie płaczcie, proszę bo cebuli chyba nie uwłaczam. Zastanowiło mnie jadnak
      czemy tak dużo o niej w gadkach na tym forum. No i wetknąłem kij w płaczliwe
      mrowisko.
      • jottka nie 02.03.04, 23:19
        przejmuj sie, niczego w nic nie wetknąłeś

        po prostu nie masz racji :)
        • Gość: P. Re: nie IP: *.proxy.aol.com 02.03.04, 23:21
          Nie mam racji co do czego?
          • jottka Re: nie 02.03.04, 23:34
            nie masz racji, przypuszczając, że cebula była w polsce - chocby w pewnym
            okresie - niepopularnym warzywem

            z twego poprzedniego postu wynika, że masz na myśli okres od końca 19w. aż do
            zapewne końca 20w., a wniosek dotyczący całego społeczeństwa wyciągasz na
            podst. kilku książek dotyczących końcówki 19w., a i to ciut przedwcześnie.

            trudno tu urządzać wykład z historii kulinariów, ale w tym tylko okresie taka
            np. kuchnia żydowska w naszym kraju miała się świetnie, a ona na cebuli stoi :)

            cebula była również popularnym warzywem naówczas wśród mniej zamożnych warstw
            społeczeństwa, co bardziej wytwornych (czyt. lepiej sytuowanych) mógł razić jej
            zapach, ale też ją w kuchni stosowano, choć nie w znanych dzisiaj surówkach czy
            sałatkach, ale moda na nie pojawiła sie u nas dopiero w latach 30tych 20w.

            w podanym przez ciebie okresie mieści sie też 1. i 2.wojna i lata po niej,
            cebula wówczas to jeden z głównych środków przeciwko awitaminozie i jedno z
            niewielu dostępnych warzyw

            co do czasów bardziej współczesnych - spojrzyj na posty innych osob albo
            zajrzyj do 'kuchni polskiej' :)
        • wedrowiec2 Re: nie 02.03.04, 23:24
          Po prostu książki kucharskie, które cytujesz nie były przeznaczone dla plebsu,
          żywiącego się cebulą:)
          • jottka Re: nie 02.03.04, 23:36
            to tylko po części prawda, wędrowiec :)

            monatowa to z upodobania wegetarianka w imie higieny, a cebula krew burzy i
            oddech niemiły powoduje, na salony i do sanatoriów sie nie nadaje

            ćwierczakiewiczowa za to cebulę poważa, takie buliony i inne wywary obejść sie
            bez niej nie mogą
            • wedrowiec2 Re: nie 02.03.04, 23:39
              odpowiedziałam, ale bez wklejenia cytatu Pichciarzowi, który na twórczość
              kulinarną powoływał się. Stąd wypowiedź moja stała się ułomną:(
          • Gość: P. Re: nie IP: *.proxy.aol.com 02.03.04, 23:50
            W tym wasnie rzecz: kuchnia polska czy kuchnia polsko-plebejska. Albo polsko-
            żydowska (niczego żadnej z niech nie ujmując).
            • wedrowiec2 Re: nie 02.03.04, 23:55
              Bez kuchni żydowskiej nie byłoby tego, co określamy mianem kuchni polskiej.
              • Gość: P. Re: nie IP: *.proxy.aol.com 03.03.04, 00:00
                I na odwrót, prawda?
                • emka_1 Re: nie 03.03.04, 00:38
                  szczególnie biorąc pod uwagę polskie przywiązanie do wieprzowiny :)
            • jottka Re: nie 03.03.04, 00:02
              nie ma czegoś takiego, jak 'kuchnia polska' w opozycji do 'kuchni plebejskiej'
              czy 'polsko-żydowskiej', na kuchnię polską składa się tradycja wielu wieków, w
              wielu odmianach regionalnych, etnicznych, stanowych i jakich tam jeszcze


              jeżeli powołujesz sie na ćwierczakiewiczową i monatową, to powinieneś wiedzieć,
              że książki te dotyczą końcówki 19w. i początku 20w. i są pisane przez osoby,
              które pragnęły zaprowadzić 'zdrową' kuchnię dla, mówiąc dzisiejszym językiem,
              klasy średniej o przeciętnym budżecie. tzn. nie stanowią reprezentatywnego
              odbicia ówczesnej kuchni całego społeczeństwa polskiego, acz wiele przepisów i
              porad udało im się stopniowo wprowadzić do pewnych jego kręgów.

              kuchnia dworska w temże okresie cebulę stosowała aż miło, co sie będziemy tych
              chłopów trzymać z uporem
    • Gość: cebula Re: Cebula IP: 212.160.118.* 03.03.04, 09:37
      Moim zdaniem Pichciarz ma rację. Sama na to zwróciłam uwagę już jakiś czas
      temu. Moje opinie biorą się z obserwacji rodziny i szerokiego grona jej
      przyjaciół - starszych ode mnie pokoleń. Jeśli mamy próbować uogólnień, to
      przyznajmy sprawiedliwie, że oprócz tzw. kuchni polskiej istnieją, nazwijmy to
      podkuchnie, które były stosowane przez różne kręgi społeczeństwa. Dla mojej
      mamy i jej babci cebula była warzywem tanim i stosowanym w kuchni plebejskiej.
      W końcu kromka chleba z cebulą była tańsza od kromki z masłem i wędliną. Było
      to warzywo, na którym stała kuchnia żydowska, również w jej bardziej plebejskim
      wydaniu. Mama mająca nietuzinkowe powonienie zwykle po wejściu do czyjegoś domu
      wiedziała natychmiast gdzie jest, bo niestety zarówno cebula jak i czosnek, gdy
      mieszkanie małe, a zapachy kuchenne agresywne nie dają możliwości usunięcia
      aromatów ze ścian.
      Przegląd starych książek kucharskich wskazuje, że cebula, dla tych co
      przynajmniej mieli na ich kupienie fundusze oraz posiadali umiejętność ich
      czytania (tak, tak, to był wtedy też problem), nie była stosowana chętnie.
      Te książki miały wg mojej rodzinnej wiedzy faktycznie unowocześnić kuchnię
      polską.
      W moim wielopokoleniowym domu zużycie cebuli było śladowe przez wiele lat, aż
      tu nagle pojawiło się na horyzoncie leczo w moim wykonaniu eksperymentalnym. To
      były lata siedemdziesiąte i wejście papryki na nasz rynek plus podróże na
      Węgry. I to był chyba przełom. Nieoczekiwanie dla mojej mamy nagle sama
      odkryła, że to niezłe w smaku i potem już poszło z góry.
      Eksperymenty kulinarne wielce niśmiałe rozkręciły się w latach
      dziewięćdziesiątych na dobre i w mojej śpiżarni mamy od lat koszyk na cebulę,
      bo idzie jej strasznie jakoś dużo. Tyle, że nie jest to chleb z cebulą, ale
      masę różnych dań, o których można na tym forum czytać do woli.
      I cóż...... Stała się chyba mała cicha kuchenna rewolucja. Wyciąg nad kuchnią
      pracuje pełną parą...........
    • anlukas Re: Cebula 03.03.04, 12:18
      W tym co pisze Pichciarz jest sporo racji ,spożycie cebuli wzrasta bo jest po
      prostu zdrowa i smaczna.
      Cześć mojej rodziny pochodzi ze wschodu a część z Mazowsza ich kuchnie znacznie
      się ze sobą różniły ;ci z
      Mazowsza używali (mam na myśli dawne czasy ,powiedzmy lata 50-te) niewielką
      liczbę przypraw ,mniejszą
      Ilość warzyw na wschodzie preferowali kuchnie bardziej urozmaiconą ponieważ
      posiadali większą wiedze o
      Świecie w skutek wojen i wywózek znali pół Rosji.Cebula spożywana na surowo
      była obok chleba nieodzownym dodatkiem do wielu zup,podstawę sosów dodatek do
      jajek itp.Wzrost spożycia czosnku i cebuli
      Związany jest z utratą politycznego znaczenia przez te warzywa kojarzonych w
      czarnej propagandzie z Żydami
      I ich kuchnią.
    • Gość: marghe_72 Re: Cebula IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.03.04, 20:08
      a nie mozemy po prostu uznac ,ze cebula jest smaczna i niektórym potrawom
      dodaje "pikanterii":)?.. choc osobiście wszedzie wrzucam czosnek .. nie cebulę.
      M.
      • Gość: Beata Re: Cebula IP: *.chello.pl 03.03.04, 20:12
        Popieram w stu procentach.
    • alex113 Cebula a "sprawa polska" :-)) 03.03.04, 20:20
      No prosze takie znane warzywo a ile kontrowersji :-))
      • Gość: P. Re: Cebula a "sprawa polska" :-)) IP: *.proxy.aol.com 03.03.04, 20:32
        Nie mniej niż warstw w cebuli.
        Przepraszam jeśli uraziłem czyjeś podniebienie, nie miałem takiego zamiaru.
        Zadziwia mnie jedynie, że cebula pojawia się w tak wielkiej ilości przepisów
        tutaj omawianych, to wszystko. Sam cebulę lubię, ale nie aż tak.
    • Gość: Pichciarz Re: Cebula - dla otarcia łez miłośnikom cebuli IP: *.proxy.aol.com 03.03.04, 20:54
      free.of.pl/c/cebula/index.html
      medycyna.linia.pl/cebula.htmlhttp//wiedza.wege.pl/wiedza/i/31.htm
      • Gość: P. Re: Cebula - dla otarcia łez miłośnikom cebuli IP: *.proxy.aol.com 03.03.04, 20:59
        Nie wiem czemu ten ostatni adres połączył się z poprzednim, wpisałem w dwóch
        liniach.
        medycyna.linia.pl/cebula.html
        wiedza.wege.pl/wiedza/i/31.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka