Gość: asia IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.10, 12:53 Dostałam w prezencie przywieziony prosto z Węgier sznur papryczek Chili. Do czego mogę je wykorzystywać i w jakiej ilości? Są bardzo ostre w smaku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
saksalainen Zależy jakie 20.08.10, 14:37 Papryczki są bardzo różne i mają różną ostrość. Ja dodaję np. do faszerowanej papryki: Drobno siekam, przez chwilę podgrzewam w oliwie ("ostrość" rozpuszcza się w tłuszczu) a potem oliwę razem z papryczkami dodaję do nadzienia. Pod hasłem papryka habanero w Wikipedii, Zastosowanie, jest pare słów o tym co jeszcze można zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: Zależy jakie 23.08.10, 17:25 Ja dodaję do wielu potraw, do sosów, zapiekanek makaronowych. Pamiętaj, aby podczas krojenia nie dotknąć ręką do oczu i potem BARDZO dokładnie umyć ręce. Zwykle na średni garnek wystarczają 2-3 papryczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 19:24 Takie małe papryczki z krzewinki doniczkowej zebrałem i ususzyłem jakieś dwadzieścia lat temu.Do dzisiaj idealnie przechowują się w szklanym pojemniku i zachowują swoje właściwości. Daję jedną do potrawy i staram się nie rozwalić jej, bo po kilku,kilkunastu minutach trzeba ją odnaleźć,odłowić i wywalić, bo potrawa wypali przełyk.Po pokruszeniu kawałeczków nie da się odnaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
marciasek Re: witaj 23.08.10, 19:41 Ja się właśnie przymierzam do eksperymentu z "musztardą śródziemnomorską". Miałam ostatnio okazję spróbować oryginalnej toskańskiej wersji - z gorgonzolą, z pecorino, z parmezanem smakuje genialnie. W sumie nie powinno być trudno dojść do podobnych rezultatów; w składzie jest papryka, ostra papryka, cukier, pektyna i trochę octu. Na Kalabrii produkują marmoladę z peperoncini - bardzo podobna, tyle że bez octu. Za to przepisów na marmoladę w sieci pełno (na "musztardę" oczywiście brak). A pisze o tym z myślą o Twoich ostrych papryczkach - paprykowa marmolada do serów byłaby czymś niespotykanym, czym mogłabyś zaskoczyć niejednego gościa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: en Re: witaj IP: *.chello.pl 26.08.10, 23:31 Dasz przepis, jak juz zrobisz? Tez bym sprobowala. Odpowiedz Link Zgłoś
marciasek Re: witaj 27.08.10, 23:18 No i zrobiłam. Wyszło w miarę, nawet podobne do oryginału. Ale nie jestem jeszcze do końca zadowolona i będę próbować ponownie, tym razem bez octu i z mniejsza ilością cukru. No bo ja nie lubię octu i irytuje mnie jego zapaszek, wyczuwalny w gotowym produkcie. Następnym razem wezmę cukier żelujący 3:1 i sok z cytryny. A zrobiłam tak: posiekałam 1 małe habanero, zalałam w słoiczku białym rumem (wódka tez podejdzie) i zostawiłam na godzinkę. Kapsaicyna rozpuszcza się w alkoholu, więc zrobił mi się z tego fajny ekstrakt (przy krótkim gotowaniu przecieru papryczka mogłaby się nie rozgotować i nie "naostrzyła" by mi marmolady). Upiekłam 6 dużych papryk, wyjęłam je z piekarnika, wrzuciłam do garnka, ściśle przykryłam i odstawiłam na kwadrans do "zaparzenia". Potem ściągnęłam z nich skórkę łapiąc sok. Obrane papryki razem z sokiem zmiksowałam na gładko i wymieszałam z żelfiksem 2:1. Wystarczyło 1 opakowanie - przecieru miałam około kilograma (dokładnie 1,16 kg). Dolałam ekstrakt z habanero, zagotowałam i wsypałam pół kilo cukru. Dałam trzcinowy (demerara), bo akurat taki miałam w domu - ale następnym razem użyję białego (bo to nie robi w tym przypadku żadnej różnicy). Wymieszałam, zaczekałam aż cukier się całkiem rozpuści i doprawiłam do smaku sola i octem. Rzecz w tym, by otrzymać smak słodko-kwaśny z tendencja w stronę słodkiego ale nie mdły (bez soli z pewnością wyjdzie mdły). Proporcje octu i soli musisz ustalić doświadczalnie wg Twojego gustu - wsypywać i dolewać po trochu i próbować, do skutku. Ja dałam jakieś 2/3 łyżeczki soli i ze 3 łyżki octu. A może więcej? Zabij mnie, nie pamiętam. Aaaa, na samym poczatku wlałam jeszcze jakąś 50tke czerwonego wina (ale myślę, że to nie wpłynęło w większym stopniu na smak). Pogotowałam toto, często mieszając, na malutkim ogniu jakieś 15 minut i wlałam do słoików. Koniec. Efekt jest dobry, ale przeszkadza mi ocet. Z tym, że mi ocet z reguły zawsze przeszkadza - jeśli Ci nie przeszkadza, rób według powyższego przepisu. Ja, jak już wspomniałam, następnym razem zamierzam dać mniej cukru, a zamiast octu użyć soku z cytryny. Nie wiem kiedy się za to zabiorę, ale jak się zabiorę, to skrobnę co wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: witaj 23.08.10, 23:11 Gość portalu: yśty napisał(a): > Daję jedną do potrawy i staram się nie > rozwalić jej, bo po kilku,kilkunastu minutach trzeba ją odnaleźć,odłowić i > wywalić, bo potrawa wypali przełyk.Po pokruszeniu kawałeczków nie da się > odnaleźć. Bez przesady, nic nie wypali. Ja tam wkrawam nawet trzy i żyję. Pikantne jedzenie jest boskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x piję maślankę z pastą z chilli, IP: *.unitymediagroup.de 23.08.10, 23:13 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty Re: witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 07:22 Ja nie robię paprykarzy.W potrawie ma być smak wszystkich składników,a nie jednego.Jeśli potrawa ma dawać tylko efekt pieczenia czy palenia w przełyku można robić ją wyłącznie ze styropianu i ostrej papryki. Również nie znoszę przesłodzonych ciast,kwaśnego bigosu , przesolonych wędzonek,czystego spirytusu. Przyprawa ma smaki podkreślać,a nie dominować.Przynajmniej dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saksalainen zależy jakie ;) IP: *.cust.tele2.de 25.08.10, 14:52 yśty napisał: > Przyprawa ma smaki podkreślać,a nie dominować. Papryczek jest bardzo dużo różnych, niektóre mają ostrość rzędu 5 tys. SHU, inne 500 tys. Jednych można wrzucić 10 i będzie średnio ostre, przy innych już z jedną trzeba uważać. Odpowiedz Link Zgłoś
asiakusy Re: witaj 27.08.10, 10:00 Zależy, co lubisz :) Można taką papryczkę usmażyć w cieście (choć chyba do tego lepsza jest świeża niż suszona), albo tak zwyczajnie sobie pogryzać do posiłków, ale chyba nie każdy da radę. Jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony, to może to odchorować. Można też zrobić sobie przyprawę np. do chleba: papryczka, cytryna, cebula, czosnek, sól, pieprz. Odpowiedz Link Zgłoś
katasia1 Re: Papryczki chili 23.08.10, 21:55 Zalej wódką, odstaw na pół roku - wychodzi całkiem niezła paprykówka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
galtom Re: Papryczki chili 25.08.10, 15:27 Jesli to papryka wegierska to chyba nie chilli - chilli to gatunek papryki (i ma wiele odmian) ale wegierskie papryki (ani ostere ani slodkie) do nich nie naleza - przynajmniej tak wydaje sie mnie oraz ang. wresji wikipedii :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Papryczki chili 27.08.10, 10:31 W sumie to prawie wszytskiego mozesz dodawać, byle w małej ilości. Do makraonu, sosów, zapiekanek. Odpowiedz Link Zgłoś