jaszczur.ka_87
19.01.11, 19:07
Znów mam jakiś problem :)))
Zrobiłam dziś gołąbki. Pierwsze w życiu :D Nie przyszło mi jakoś nigdy do głowy, żeby je zrobić, aż nagle zażądał ich Mąż, więc oto powstały. Wszystko pięknie, ładnie, wyszły bardzo smaczne [dwóch speców oceniało ;)], ale jest jeden szkopuł - farsz wyszedł strasznie twardy i zbity [jakby komuś przywalił takim gołąbkiem to gwarantuję siniaka], a wiem, że można zrobić bardziej miękki. Do tego kapusta się trochę poodwijała [więc w sumie dobrze, że ten farsz był zbity - mogłam powyławiać te kotlety z wody...]. Gotowały się dość długo, więc powinna dodatkowo odpowiednio zmięknąć i uelastycznić się, a tak się nie stało. Robiłam z białej kapusty. Bardzo prosiłabym o rady i złote myśli - jak ulepszyć gołąbeczki? :)
Pozdrawiam