Gość: Kasia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 22:50 Może ktoś z Was wie, przyprawa jest mi potrzebna "na gwałt", a zupełnie nie wiem gdzie jej szukac. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
orissa Re: Garam Masala - gdzie mozna kupić ??? 25.04.04, 23:01 Gość portalu: Kasia napisał(a): > Może ktoś z Was wie, przyprawa jest mi potrzebna "na gwałt", a zupełnie nie > wiem gdzie jej szukac. Może zrób sama? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Garam Masala -gdzie mozna kupić w Warszawie??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 23:07 Hmmm, ale komponenty tez trzeba mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Churros Re: Garam Masala -gdzie mozna kupić w Warszawie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 23:11 Podejrzewam, że można ją znaleźć w Samirze, na tyłach Biblioteki Narodowej (Al. Niepodległosci). Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Re: Garam Masala -gdzie mozna kupić w Warszawie?? 25.04.04, 23:11 Gość portalu: kasia napisał(a): > Hmmm, ale komponenty tez trzeba mieć. Komponenty dostaniesz w każdym lepiej zaopatrzonym spożywczym. A są to: (zmielone) kolendra, chili, cynamon, gałka muszkatałowa i czarny pieprz. Niektóre wersje mieszanki garam masala mogą zawierać kminek, imbir, ziele angielskie, kardamon, liście laurowe i goździki. Nie mieszkam w Wawie, więc nie wiem gdzie tam można kupić gotowca, ale w Trójmieście można kupić w hipermarketach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Dzięki :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 23:24 Poszukam w tej dziurze Warszawie ;) W marketach nigdy nie widzialam, choc czesto zagladam do przypraw. Hmmm, moze w czesci orientalnej znajde. No a jak sie nie uda to jak nic trzeba bedzie samej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ecik tu są: IP: *.innsoft.com.pl 26.04.04, 09:20 ja kupuje w Leclercu na ursynowie. w hypernowej też widziałam. A w Raszynie jest ponoć sklep z przyprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz nie ma Cuminu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 21:16 nawet super zaopatrzonym sklepie spozywczym nie ma cuminu ktoren jest wielce istotny w garam masali pożądne przyprawy made india (made UK) ciągle ciężko w Polsce kupić niestety żadne kamisy im nie dorównują Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chalek Re: Garam Masala -gdzie mozna kupić w Warszawie?? IP: *.tele2.pl 06.05.04, 15:56 Raczej nie kminek, tylko kumin, czyli kmin rzymski, a to calkiem co innego, o zielu angielskim w garam masala pierwsze slysze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: Garam Masala - gdzie mozna kupić ??? IP: *.proxy.aol.com 26.04.04, 01:25 Mają na liście: www.zb.eco.pl/zb/48/eko_ve1.htm Przepisy, ale angielskie: aolsearch.aol.com/aol/search?invocationType=topsearchbox.%2Faol%2Findex.jsp&query=garam+masala+recipe&x=28&y=14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liska Re: Garam Masala - gdzie mozna kupić ??? IP: 81.210.125.* 26.04.04, 10:31 Spróbuj w "Piotrze i Pawle". wydaje mi się, że widziałam też w Galerii Mokotów. Pojawiła się jakaś nowa firma oferująca "Przyprawy z Indii". Mają taki nieduży stojak, a tam m.dz. innymi Garam Masala. No i pewnie u Krisznowców dostaniesz, ale to jest w Mysiadle, na ul. Wiejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re: Garam Masala - gdzie mozna kupić ??? IP: 69.158.155.* 26.04.04, 20:34 W Sezamie na Marszalkowskiej (tam gdzie jest Mc Donald) widzialam paste garam masala w szklanych sloikach. Calkiem przyzwoita jest. A propos skladnikow genialnie wymienionych wyzej:) taka mala wskazowka uscislajaca:))) Kolendra - nasiona zmielone (nie liscie suszone) oraz kardamon - nie zielony (w takiej formie dodaje sie go do herbaty i kawy), ale czarny (taki wlochaty i troche wiekszy od zielonego). Pozdrawiam i mysle, ze na szybko, to chyba lepiej kupic gotowizne albo paste:) S.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re: Garam Masala - gdzie mozna kupić ??? IP: 69.158.155.* 26.04.04, 20:34 W Sezamie na Marszalkowskiej (tam gdzie jest Mc Donald) widzialam paste garam masala w szklanych sloikach. Calkiem przyzwoita jest. A propos skladnikow genialnie wymienionych wyzej:) taka mala wskazowka uscislajaca:))) Kolendra - nasiona zmielone (nie liscie suszone) oraz kardamon - nie zielony (w takiej formie dodaje sie go do herbaty i kawy), ale czarny (taki wlochaty i troche wiekszy od zielonego). Pozdrawiam i mysle, ze na szybko, to chyba lepiej kupic gotowizne albo paste:) S.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: KUPIŁAM :))) dzieki wszystkim za pomoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.04.04, 21:33 Kupilam w koncu w Sezamie, w ktoryms watku przeczytalam ze tam takie dziwy sa ;) Mieszkam przy Leclerku na Ursynowie, ale jakos nie obstawialam ze tam bedzie, haha Przyprawa jest z serii Swiat przypraw (sproszkowana) i kosztowała CAŁE 2 zł :)) i jeszcze kupilam Tadori Masala za 2,08 zl Mniam, mniam mnie czeka :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolamast Re: KUPIŁAM :))) dzieki wszystkim za pomoc IP: *.acn.pl 29.04.04, 14:50 do czego używasz garam marsala? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: KUPIŁAM :))) dzieki wszystkim za pomoc IP: *.proxy.aol.com 29.04.04, 15:17 Garam masala można używać do prawie wszystkiego: mięs, jarzyn, sosów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: KUPIŁAM :))) ....juz użylam IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.04.04, 20:10 ..do kurczaka po indyjsku, mniam, mniam :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re: KUPIŁAM :))) ....juz użylam IP: 69.158.155.* 29.04.04, 21:51 Oj, a co to jest kurczak po indyjsku? Pozdrawiam, SK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: KUPIŁAM :))) ....juz użylam IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.04.04, 10:55 Moze raczej "w stylu" ;) Kurczak, cebulka, garam masala, smazone warzywka (marchewka, seler, piertuszka), smietanka....ja tam sie nie znam, tak przeczytalam.......ale bylo dobre :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re: KUPIŁAM :))) ....juz użylam IP: 69.158.155.* 30.04.04, 21:06 Nie chcialam byc zlosliwa, chcialam tylko podac Ci oryginalna nazwe... patrzac na skladniki:) Ale to chyba jest rzeczywiscie "w stylu" :) Sprobuj oryginalnego przepisu na chicken curry, jesli lubisz garam masala, bedzie Ci smakowalo: cebulke zrumienic (2 srednie), dodac garam masala + czosnek + imbir + kurkume + ostra papryke, kurczaka pokrojonego w kawalki, udusic razem do miekkosci - cebula powinna sie rozplynac, doprawic czerwona slodka papryka (w proszku) oraz kilkoma lyzkami pulpy pomidorowej. Podawaj z ryzem posypane zielona kolendra (lub pietruszka). Przepis pochodzi z polnocnych Indii - tam nie dodaje sie smietan, rodzynek, mleka kokosowego ani tych slodkich zoltych mieszanek, ktore u nas nazywaja sie "curry". Smacznego, S.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz słodkie żółte mieszanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 22:40 precz z nimi! zgroza zupełna jezeli cury wymieszane to made in india lubo UK trudno to kupic ... trzeba sie nalatac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re: słodkie żółte mieszanki IP: 69.158.155.* 01.05.04, 04:17 zgadzam sie w calej rozciaglosci:)nie do curry:))) aczkolwiek... mam w kuchni, kupione w hinduskim sklepie:) made in india, a uzywam do dipu majonezowego, ktorym polewam salatke z cykorii albo "bokczoj" (takie cudo chinskie. Na to posiekane orzechy wloskie i jest pycha:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: KUPIŁAM :))) ....juz użylam IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.05.04, 12:04 No co Ty, wiem ze to nie zadna złosciwosc :)))) A Twoj przepis brzmi bardzo smakowicie i na pewno go wykorzystam. Bardzo dziekuje :)))) Generalnie wogole nigdy nie umialam gotowac, zaczelam niedawno bo tak jakos poczulam wene i tak naprawde wszystko robie po raz pierwszy. Tyllko jakos nie mam serca do tradycyjnych potraw, gotuje wylacznie orientalne i co mnie zdumiało....wychodzi :))) Jeszcze raz dzieki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin skoro tak... IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 01.05.04, 23:22 to proponuje inna wersje kurczaka (choc bardzo podobna do podanej przez sto kobiet) kurczaka potnij na kawalki i wloz w marynate z jogurtu, czosnku, kurkumy, swiezego imbiru, mielonej i zielonej koledry, soli i chilli. (najlepiej zostawic to na noc, ale mozna tez gotowac od razu) na oleju/ghee zeszklij cebule i wrzuc kurczaka wraz z marynata. dus do miekkosci. przed podaniem dodaj jeszcze raz spora ilosc zielonej koledry. to curry jest rowniez swietne bez zielonej koledry Nie zaluj chilli dodaje wyrazistosci potrawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re: skoro tak... IP: 69.158.155.* 02.05.04, 06:15 hmmm z sama kurkuma tez brzmi smakowicie:) najczesciej marynuje w jogurcie z tandoori masala a potem do pieca i niech sie piecze:) a dzis jadlam cos pysznego: curried panir z duza iloscia kurkumy, a na koncu gotowania wrzuca sie do tego mango pickle. Jest tak wsciekle ostre, ale ma taki "mangowy" posmaczek i jeszcze z zielona kolendra - hmmm poezja:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re: skoro tak... IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 02.05.04, 10:09 a ja wlasnie zakonczylam biesiade z wieprzowym vindaloo, aloo sag i piklami z lemonki "Pataka" ach, te pikle... zazwyczaj robie mango pikle we wrzesniu, jak tylko mam dostep do mlodziutkich mango - masz racje , poezja musze sie przyznac, ze nigdy nie robilam paniru, na tym zadupiu, gdzie mieszkam nie jest niestety dostepny Odpowiedz Link Zgłoś
syswia panir 04.05.04, 19:24 Ale sluchaj, zrobienie paniru to latwizna:) Juz sluze przepisem: Mleko tluste (nie UHT) zagotowac - zazwyczaj biore 3l na 2 porcje obiadowe dla 2 osob. Gotuje, uwazajac, zeby sie nie przypalilo. Kiedy sie burzy dodaje kilka lyzek octu - mieszam i gotuje do pojawienia sie bialych klakow - im wieksze tym lepiej (powinno sie wyraznie oddzielic od zoltej serwatki). Druszlak wyscielam czysta sciereczka (gaza pewnie bylaby najlepsza), przelewam. Pozwalam serwatce scieknac, troche wyciskam rekoma (jest gorace), w tym momencie mozna dodac szczypte soli (jesli sie uzywa do "slonych" potraw). Uformowac zwarta plaska brylke o wysokosci ok. 2 cm. Zawijam szmatke, stawiam na tym drewniana deske a na deske garnek po mleku wypelniony woda. Powinno tak postac ze 2 godziny. Nastepnie kroi sie na kawalki i lekko opieka w piekarniku (nie rozpadnie Ci sie podczas gotowania curry). To wszystko, brzmi skomplikowanie, ale glowna upierdliwosc to wyczucie mleka - zeby nie wykipialo i czekanie, az serek sie ustoi:) S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re: skoro tak... IP: 69.158.150.* 04.05.04, 20:07 syswia = sto kobiet rzecz jasna (czasem strona z haslem sie "zacina":) Jestes szczesciara z tymi piklami, ja nigdy nie robilam, nie widzialam zielonych mango - pewnie gdybym sie przeszla do Malych Indii, to bym znalazla... Sprobuj paniru - przepis prosty, a niezwykle urozmaica kuchnie, mozna go zrobic na sto sposobow. Jesli chcesz podrzuce Ci pare przepisow:) Sto kobiet:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re: skoro tak... IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 05.05.04, 12:22 w koncu sie polapalam, ze Ty to Ty...:)) dzieki z ten przepis na panir, wyprobuje jak tylko przyjdzie czas na mnie w kuchni. Od paru miesiacy gotuje moj maz, ja pracuje poza domem i troche dluzej (poza tym on jest lepszym ode mnie kucharzem, ma lepsze wzorce i upodobania do wyrafinowanych smakow - urodzil sie i mieszkal dlugo w Singapurze). co do mango - mieszkam w tropikach (ostatnio sub-tropikach) Mango na ulicach sie poniewieraja. Zazwyczaj zbieram je jak jeszcze maja miekka w srodku pestke ( czesto silny wiatr strzasa je z drzew przedwczesnie) kroje drobno, obficie sole i susze na sloncu przez trzy dni. W wielkim garze smaze mieszanke przyprawowa skaldajaca sie z kilku szklanek oliwy pol szklanki czosnku i tylez imbiru, suszonej koledry, fenufreeku i octu i lisci curry, nie zapominajac o ogromnej ilosci chilli i przerazajacej ilosci soli. Dodaje suszune mango i gotuje przez jakis czas (zupelnie tak jak konfiture z wegierek) Wiem ze pewnie nie skorzystasz z tego przepisu, podaje go jednak, bo dla mnie sam fakt uzywania owocu mango do czegos tek bardzo pikantnego jak indyjskie pikle, kilka lat temu wydawal sie absurdalny ;) Dla niektorych moze wiec okazac sie otwierajacya horyzonty kuchenne informacja. A swoja droga maly przeisik na pikantny panir , by nie zaszkodzil. Tak na wszelki wypadek, jakby w weekend malzonek wykopal mnie do kuchni. dzieki, na zapas senin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re: skoro tak... IP: 69.158.150.* 05.05.04, 16:00 Nie mieszkam w tropikach - wrecz przeciwnie:))) w Kanadzie, a gotuje "po hindusku" z racji "hinduskiego" meza... Zreszta sama lubie te kuchnie i jadam bardziej pikantnie niz on:)))), co jest powodem zartow w jego rodzinie:) Chetnie podam Ci pare przepisow, ale nie dzis - musze uciekac do pracy. Interesuja Cie b. ostre, czy te poludniowe tez? Moj maz lubi shi panir - to ze smietanka, rodzynkami i nerkowcami... Pozdr, S.K. :) PS. Lubie mango pikle - do tej pory jadlam to tylko z daal albo saag, ale tak mnie ten panir z piklami w srodku zafrapowal, ze sprobuje zdobyc przepis:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz Re: skoro tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 11:06 marynuje w jogurcie z tandoori masala (dużo) z mprzetartą cebulą z posiekanym imbirem z cuminem a potem do pieca i niech sie piecze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re: skoro tak... IP: 69.158.150.* 04.05.04, 20:14 sz, a ja marynuje w jogurcie tylko mieso, cebule siekam na duze kawalki, razem z innmi warzywami: cukinia, marchwia, papryka, pieczarami i marynuje z czosnkiem, tandoori, oliwa i sokiem z cytryny i dodaje do piekacego sie miesa troche pozniej (zeby bylo jedrne). Lube duze kawalki cebuli w tym wszystkim:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz duże kawałki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 22:34 przeglądając angielski booki o kuchni hinduskiej zauwazylem tendecje dekorowania duzymi kawalkami .. czyli np wewnatrz potrawy funcjonuje rozgotowany onion, dodatkowo prążki kółeczka togoż oniona są w odpowiedmim momencie wykluczone z potrawy i na boku czekają na dekoracje finalną owym dużym kawałkiem, uff znaczy na wierzch cebula złocona w talarach ląduje, czeka odjęta z procesu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re: duże kawałki IP: 69.158.150.* 05.05.04, 04:31 Pewnie chodzi Ci o sosy do curry - te owszem sa robione na bazie rozdrobnionej, duszonej cebuli, ale tandoori chicken, o ktorym zesmy sobie rozmawiali w sosie nie plywa:) Nie wszystkie potrawy z tej kuchni plywaja w sosie:) Poza tym ze smazonymi prazkami nigdy sie nie spotkalam, najczesciej sa to duze kawalki, jakby cebula byla posiekana w cwiartki. Krazki widzialam razem z pomidorami i ogorkami w formie surowki. Ale mysle, ze to pewnie zalezy od osobistych upodoban kucharza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re:Szanowne panie ( wszystkie sto): IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 04:56 Pdaję tutaj przepis na tandori masala; czy masz jakiś lepszy? Bo ten nie bardzo mnie przekonuje... recipes.chef2chef.net/recipe-archive/49/260869.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz book kucharski indyjski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 08:45 mialem kiedys piekną książke o hinduskiej garkuchni Angielski Hindus napisal bardzo zawodowa pozycja nie pomny tytułu ani autora ale chyba ksiazki o tej kuchni musza byc pisane przez Hindusow .. zwykle sa wydawane w UK - warto mieć jak to kto lub 'puri-curi-tandori-czapati' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re:Szanowne panie ( wszystkie sto): IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 05.05.04, 12:40 moze i przekonuje, ale tenfood colouring w oryginalnej wersji nie bylby potrzebny - chilli zabarwia potrawe na czerwono ;( ale to tylko dla tych z tzw "guts" (po polsku: z "ja...mi") w rewanzu chicken tandoori z Poludniowych Indii (kerala): www.spiderkerala.com/kerala/Recipes/popups/RecipeDetails.aspx? RecipeId=266 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re:Szanowne panie ( wszystkie sto i jeszcze parę) IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 21:45 Senin: czy próbowałaś wejść na ten link z Kerali, który podałaś? No bo ja jestem kawalerem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin ale wpadka... IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 05.05.04, 23:02 nie wiem jak mi sie ten link wkleil, weszlam ponownie na moja "zakladke" z Kerali, i mam glowna strone servisu: www.spiderkerala.com/kerala/recipes/ chicken tandoori znalazlam po wpisaniu do tamtejszej wyszukiwarki "tandoori"nie wiec juz wiadomo dlaczego link sie nie sprawdzil. to po prostu Java application i dzila troche inaczej. Nie mniej probuje jeszcze raz (ciekawska jestem): www.spiderkerala.com/kerala/Recipes/popups/RecipeDetails.aspx?RecipeId=266 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto kobiet Re:Szanowne panie ( wszystkie sto): IP: 69.158.150.* 05.05.04, 16:13 Pichciarzu - rozczaruje Cie - kupuje gotowe tandoori masala, ale tez ta farbka w przepisie mi nie gra. Tandoori jest b. ostre i powinno byc. Kolorek pochodzic powinien od papryk... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re:Szanowne panie ( wszystkie sto): IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 02:33 A wiesz, ja tak sobie myślałem, że jeśli w Polsce można mieć grile i wędzarnie domowe to czemu nie tandoor? Gdzieś w ogródku czy na działce. Toż to nic takiego niemożliwego do zbudowania, byle by tylko były jakieś instrukcje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re:Stokrotna pani: IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 02:35 No właśnie! aolsearch.aol.com/aol/search?invocationType=topsearchbox.%2Faol%2Findex.jsp&query=building+tandoor+oven&x=24&y=7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szanowny Panie P. Re:Stokrotna pani: IP: 69.158.150.* 06.05.04, 04:14 Zalozylabym sie o pyszny obiad z plonacymi lodami na deser, ze taki piec mozna sobie zbudowac. W Warszawie jest nawet knajpa, ktora podejrzewam o taki piec:) Na tylach drzewiej przebojowego "Budapesztu" przy Marszalkowskiej jest Tandoor Palace. Wlascicielem jest Sikh z Singapuru, ktory zatrudnia prawdziwych kucharzy "Hindusow" , a po smaku potraw wnioskuje, ze w kuchni musi krolowac tandoor:) Moim "Hindusom" tez smakowalo, skarzyli sie tylko, ze jak wszedzie, i tam kucharze naduzywaja oliwy, masla i smietany. Wedlug nich troche to wszystko za tluste bylo:) Pozdrawiam, Sto kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re:Stokrotna pani: IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 15:49 Tak, tak, znalazłem instrukcje (kilka) i link do nich nieco wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś