Dodaj do ulubionych

gołąbki w liściach winorośli

IP: 62.89.124.* 08.06.04, 11:26
tak mi się wymyśliło :)
macie jakiś pomysł? zastanawiam się czy wyjda jak zrobie je tak klasycznie
zastępując kapustę liśćmi winogro a mięsko np. drobiowe.
może ktoś już robił? pomóżcie!
Obserwuj wątek
    • marghot Re: gołąbki w liściach winorośli 08.06.04, 11:56
      było tu kilka przepisów na to greckie danie
    • j_aga Re: gołąbki w liściach winorośli 08.06.04, 14:01
      Mozesz sprobowac z miesem, ale z tego co wiem klasyczne greckie golabki w
      lisciach winogron to przesmazany na oliwie ryz z przyprawami i baklazanem.
      Dokladnego przepisu nie znam bo to specjalnosc mojej siostry. Musze przyznac ze
      sa pyszne.
      Agnieszka
    • Gość: Pichciarz Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.proxy.aol.com 08.06.04, 14:58
      Jest wiele wariantów, mięsne (różne mięsa), bezmięsne, nawet z tofu. Ale w
      zasadzie wszystko po angielsku. Po polsku znalazłem tylko ten przepis:
      www.decare.com.pl/index.pl?page=przepisy&act=showOne&id=227
      • Gość: abubi Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.chello.pl 08.06.04, 19:26
        dzięki za odzew
        mam jeszcze jedno pytanie
        czy mozna użyc jakichkolwiek liści bo w przepisie pichciarza piszą:20 szt.
        Liści Winogron Gaea
        ale chyba takie nasze z działki też mogą być?
        a jeszcze jedno
        tu w W-wie nie dysponuję tym składnikiem ale jadę na teraz do rodzinki i tam
        będę tworzyć :)
        czy zerwane liście można jakoś dłużej przechować ? bo jeśli mi posmakuje to
        przywiezione świerze liście wytrzymają w lodówce najwyżej kilka dni :(

        • Gość: Pichciarz Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.proxy.aol.com 08.06.04, 23:25
          Nie wiem jak w Polsce, ale może są. Ja widuję często takie liście w słoikach w
          zalewie, chyba trochę podobnej do tej od kiszonych ogórków. Może
          poeksperymentowąć w tym kierunku?...
          • Gość: Znowu ja (P.) Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.proxy.aol.com 08.06.04, 23:30
            Znalazłem:
            blizejnatury.pl.eu.org/drukuj.php?aid=174
            Oraz dalsze linki na temat:
            www.google.pl/search?q=li%B6cie+winogronowe&ie=ISO-8859-2&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google&lr=
        • Gość: ines Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.acn.pl 21.07.04, 11:07
          > czy mozna użyc jakichkolwiek liści

          Muszą być jadalne. Ja na działce mam winorośl pachnącą, która ma jadalne
          liście - płaskie, rozłożyste. W domu blanszuję je we wrzątku z solą - dosłownie
          kilka sekund, żeby tylko kolor zmieniły. Jak liście są starsze, to oczywiście
          troszkę dłużej, ale to i tak idzie błyskawicznie.

          > czy zerwane liście można jakoś dłużej przechować ?

          Mam ten sam problem. Słyszałam, że świeże liście można mrozić lub trzymać w
          słoiku w zalewie z wody i soli. Ale nie próbowałam. Może ktoś ma doświadczenie?
          • Gość: g Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 21.07.04, 11:14
            ale skad wiedziec ktore sa jadalne? ja mam dwa gatunki winogron, owoce sa
            super - czy znaczy to, ze liscie tez sa jadalne?

            bo tez sie do tych golabkow przymierzam...
            • Gość: ines Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.acn.pl 21.07.04, 11:34
              Na tej stronie jest trochę fajnych informacji i przepisów:

              www.wino.art.pl/forum/viewthread.php?tid=283&page=1#bottom
              Napisano, że nie ma przeciwwskazań odmianowych, byle liście nie były za stare.
              Przypuszczam, że skoro owoce są ok, to liście też.


              Konserwowane liście winogron (źródło powyżej)
              --------------------------
              • Gość: g Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 21.07.04, 13:14
                extra!
                dzieki wielkie.
                no to bedziemy mieli cos fajnego w weekend...
                • Gość: ines Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.acn.pl 21.07.04, 14:06
                  Oj warto, warto! Zrobiłam w niedzielę i zostały pochłonięte. Dolades, tzatziki,
                  horiatiki, keftedes i zimne winko - niebo w gębie, mogę się tym żywić stale :)))

                  Jadę w ten weekend na działkę, by znów zrobić postrzyżyny. Przy okazji sprawdzę
                  ten przepis na konserwację w słoiku. Mam zamiar go zmodyfikować - to znaczy
                  pakować po 25 liści do jednego słoika, a nie po 60. Tak żeby mieć dokładnie na
                  porcję farszu z tego przepisu ryżowego poniżej. Mniam... muszę wytrzeć
                  klawiaturę :D
    • krasnowo Re: gołąbki w liściach winorośli 08.06.04, 22:26
      Ja używam liści moich własnych winogron i danie wychodzi pyszne, a oto przepis
      wg. A.Kręglickiej:

      Dolmades
      (ok.25 szt.)

      cebula - 3/4 szt
      rodzynki - 1/2 opakowania
      ryż - szklanka
      mięta - świeża, posiekana, 2-3 łyżki
      koper - świeży, posiekany, 4 łyżki
      czosnek - 2 ząbki
      pestki słonecznikowe lub orzechy włoskie - 2 garści
      sól, cukier, pieprz - do smaku
      liście winogron - 30 -35 szt.
      cytryny - 2 szt.

      Pokrojoną w kostkę cebulę podsmażyć na oliwie, aż stanie się szklista.
      Dorzucić rodzynki, ryż i orzechy lub pestki, obsmażać chwilę, podlać
      2.szkl. wody, posolić, popieprzyć, dodać troszkę cukru i przykryć.
      Po ok.5 min. dodać drobno posiekany czosnek i zioła.
      Dusić aż do chwili, gdy ryż wchłonie całą wodę i będzie miękki.
      Liście winogronowe sparzyć wrzątkiem. Na pojedyńcze liście kładziemy
      po łyżce farszu i zawijamy tak jak gołąbki - powinny być wielkości
      męskiego kciuka. Pozostałe liście układamy na dnie garnka, na nich
      warstwami, dość ciasno Dolmades, wszystko zalewamy wodą (tak, żeby
      było przykryte), dodajemy sok z dwóch cytryn i sól.
      Gotujemy 1/2 godz. Dobre i na zimno i na gorąco,
      pasuje super do grilla.
      • Gość: ines Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.acn.pl 21.07.04, 11:04
        Korzystam z tego samego przepisu, ale w oryginale nie ma ani czosnku, ani
        pestek ;) Nadzienie wychodzi słodkawe, ale bardzo aromatyczne dzięki dodatkowi
        świeżych ziół.

        Jeszcze co do farszu -
        1) ryż musi być *prawie* miękki, bo potem przecież jeszcze dochodzi w garnku w
        sosie cytrynowym. Ja mam taki płaski garnek, że 25 gołąbów leży w jednej
        warstwie i zalewa wychodzi na około 2 szklanki. Gołąbki wszystko wciągają!
        2) po wyjęciu dolmades warto je troszkę skropić oliwą, bo liście obsychają. No
        chyba że zostaną zjedzone w tempie ekspresowym... ;)
        • Gość: krasnowo Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 21.07.04, 14:00
          No proszę ...już zapomniałam, że dodałam do przepisu coś od siebie :)) ale
          dodatki jak najbardziej wzbogacają potrawę - więc polecam.
          • Gość: ines Re: gołąbki w liściach winorośli IP: *.acn.pl 21.07.04, 14:07
            Zgadzam się w całej smakowitej rozciągłości :)))
    • ampolion Re: gołąbki z mięsem w liściach winorośli 09.06.04, 00:04
      k2.kuchniaonline.pl/index.php?id=1478&nr15=18
    • borgia1 Re: gołąbki w liściach winorośli 21.07.04, 13:20
      Hmmm... Właśnie w zeszły piątek jedliśmy przepyszne gołąbki w liściach
      winorośli. Parę słów, zanim skieruję na stronę - robiłam ze zwykłych, polskich,
      przydomowych winorośli. I jeśli się nie mylę - były to czerwone winogrona
      rosnące u kolegi. Stąd moja niepewność co do koloru owoców. Ja marynowałam 4
      dni - bo tak wyszło. Naprawdę bardzo polecam. Liście zrywałam sama, więc były
      wybrane - zdrowe i lśniące. Po prostu piękne. A teraz link:
      www.gotowanie.wkl.pl/przepis3205.html
      Sprawdzone.
    • egipcjanka15 Re: gołąbki w liściach winorośli - po arabsku 22.07.04, 13:43
      W Egipcie bardzo popularne. Przyrzadza sie je o tyle ciekawie, ze z surowego
      ryzu. Tak samo zreszta nadziewa sie papryki, wydrazone male cukinie i biale
      baklazany.

      A wiec nadzienie: Posmazyc na oliwie posiekana cebule, jak zmieknie (nie
      zbrazowieje) dodac pomidory bez skorki i pestek (lub paste pomidorowa).
      Posmazyc troche razem (jak surowe pomidory to dluzej - do lekkiego
      rozgotowania), dodac sol, pieprz. Przestudzic. Z powstala masa wymieszac suchy
      ryz, dodajac baaaaaaaardzo duzo natki, koperku i troche zaataru (gotowa
      przyprawa; sklad: oregano, tymianek, prazony sezam). I juz "nadziwka" gotowa.
      Zawijamy ja w obgotowane lekko listki winogron (lub nadziewamy ww warzywka).
      Pamietajmy o tym, ze ryz zwiekszy troche objetosc, wiec nie mozna pakowac zbyt
      scisle. Ukladamy w garnku i zalewamy wywarem warzywnym (mozna tez rosolem
      drobiowym). Gotujemy do zmiekniecia ryzu.
      • Gość: P. Re: gołąbki w liściach winorośli - po arabsku IP: *.proxy.aol.com 22.07.04, 17:11
        Tak, ale JAKIEGO ryżu? Są przecież różne rodzaje.
        • egipcjanka15 Re: gołąbki w liściach winorośli - po arabsku 24.07.04, 11:45
          Gość portalu: P. napisał(a):

          > Tak, ale JAKIEGO ryżu? Są przecież różne rodzaje.

          Na paczce nie podali gatunku. Na pewno nie byl to basmati. Wiesz, w Polsce
          kiedys tez sprzedawano "ryz" po prostu. W kazdym razie ziarenka raczej z tych
          krotkich, szerszych, dosc kleisty. To zapewne miejscowy produkt (w Egipcie
          uprawia sie sporo ryzu, ale nie wiem jakie gatunki). Mysle, ze arborio by sie
          nadalo.
          • Gość: Pichciarz Re: gołąbki w liściach winorośli - po arabsku IP: *.proxy.aol.com 24.07.04, 19:39
            Przypuszczam, że taki bardziej kleisty, coś jak na sushi.
            Co do mnie to muszę kiedyś spróbować kombinacji: liście kapusty i liście
            winogradu. Na liść kapusty położę 2-3 listki winogradu i dalej jak zawsze. W
            ten sposób gołąbki będą większe, tak jak polskie, a smak może być zbliżony do
            greckich.
            Niech żyje polsko-grecka przyjaźń kulinarna!
            • egipcjanka15 Re: gołąbki w liściach winorośli - po arabsku 25.07.04, 11:19
              Gość portalu: Pichciarz napisał(a):

              > W ten sposób gołąbki będą większe, tak jak polskie, a smak może być zbliżony
              > do greckich.

              Nie wiem jak w Grecji, ale tu szyku bys nimi nie zadal ;-( W Egipcie im mahshi
              mniejsze, tym lepiej to swiadczy o kunszcie gospodyni. Jadlam raz takie
              niewiele grubsze od od malego palca.

              Co nie znaczy, ze Twoj eksperyment nie bedzie udany w kategorii smacznosci. Daj
              znac jak wyszly.
              • Gość: Pichciarz Re: gołąbki w liściach winorośli - po arabsku IP: *.proxy.aol.com 25.07.04, 21:26
                Ale przecież po polsku piszemy, o Polsce mówimy, Egipcjanami nie jesteśmy!
                Bliższe naszym wyobrażeniom kulinarnym są gołąbki wzorowane na swojskich,
                kapuścianych.
                • egipcjanka15 Re: gołąbki w liściach winorośli - po arabsku 26.07.04, 11:17
                  Ale przeciez pozartowac mozna, czyz nie?
            • Gość: Sawsan Re: gołąbki w liściach winorośli - po arabsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 22:10
              Ja bym się obawiała, ze kapusta az nazbyt zdominuje arabski tudziez grecki
              smak...
              • Gość: Sawsan Re: gołąbki w liściach winorośli - po arabsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 22:15
                Swoja droga to ja akurat pisze rowniez po arabsku i pewne kombinacje sa dla
                mojego podniebienia profanacja... ale probowac zawsze mozna ;) Pozdrawiam :)
              • Gość: Pichciarz Re: gołąbki w liściach winorośli - po arabsku IP: *.proxy.aol.com 25.07.04, 22:22
                Chodzi w tym przypadku o smak spolszczony. A marynowane liście winorośli mają,
                w przeciwieństwie do kapusty, bardzo definitywny i raczej pikantny smak.
                Zresztą tak jak mówię, chodzi o eksperyment.
                • i.nes dolmades po polsku 25.07.04, 22:39
                  Nie chcę Cię zniechęcać, ale obawiam się, że z takiego połączenia może wyjść
                  coś mało konretnego...

                  Polska kapusta jest łagodna, więc farszem nadaje jej się charakter. Natomiast
                  liście winorośli są - jak sam piszesz - zdecydowane w smaku, więc farsz jest
                  łagodniejszy. No, przynajmniej ja tak robię ;))) Do kapusty daję mięso, do
                  dolmades daję ryż na słodko. [Czytałam wyżej o farszu mięsnym do dolmades, ale
                  przyznaję, że w życiu takich nie jadłam: ani w Grecji, ani w Turcji. Nie mam
                  zatem porównania.]

                  Ale wracając do uwagi: Wydaje mi się, że jeśli łączysz liście, to trzeba
                  zmodyfikować farsz. Tak czuję instynktownie, bo takiego eksperymentu jeszcze
                  nie przeprowadzałam :)
                  • egipcjanka15 Re: dolmades po polsku 26.07.04, 11:16
                    W Grecji sie chyba z miesnym farszem nie spotkalam, ale w Egipcie robi sie na
                    oba sposoby. Z tym, ze farsz bemiesny nie jest w najmniejszym stopniu slodki,
                    tylko wytrawny. Tak jak opisalam wczesniej: piertuszka, koper, pomidor, pieprz.
                    Gotowe mozna przed jedzeniem skropic sokiem z limonki. Farsz miesny nie jest
                    ostry, raczej aromatyczny (ziola).
                    • Gość: g Re: dolmades po polsku IP: 81.15.226.* 26.07.04, 11:46
                      a z czym podawac na arabski sposob?
                      kiedys w jakiejs arabskiej knajpie dostalam jako przystawke ww. golabki
                      (golabeczki?) z czyms jak kwasna smietana (jak dla mnie to byla po prostu
                      kwasna smietana)
                      moze znacie przepis na jakis fajny arabski "dip" do nich?
                      • egipcjanka15 Re: dolmades po polsku 26.07.04, 16:33
                        Z niczym, sa dobre same w sobie. Tylko ze w knajpach podaja zazwyczaj kilka
                        rodzajow przystawek i wsrod nich moga byc tez mahshi. Dipy przystawkowe to
                        zwykle tahina (pasta sezamowa), kolor jasnobezowy i babaganouh (pasta z
                        baklazana) tez nie biala. Jesli przypominalo kwasna smietane, to byl to
                        niewatpliwie jogurt (mogl byc przysmaczony czosnkiem i ziolowymi dodatkami).
                        • Gość: Tess Re: dolmades po polsku IP: *.telia.com 26.07.04, 17:20
                          musze sie pochwalic,
                          wczoraj jadlam wlasnie w/w golabusie
                          w greckiej restauracji....
                          niebo w gebusi,,,,
                          byly z ryzem /przyprawione ziolami
                          i tak chyba sadze ze te listeczki byly jakos marynowane
                          a sosik byl wspanialy,,,
                          na pytanie jak robia sosik,
                          nie zdradzili tajemnicy
                        • Gość: g Re: dolmades po polsku IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 27.07.04, 00:58
                          traf chcial, ze ów jogurt, czy tez smietana kwasna (a jednak śmiem twierdzic,
                          ze odrozniam jedno od drugiego) nie byly niczym doprawione.
                          ot, czysta forma!
                          czy tak byc moglo?
                          pytam specjalistow, choc moze nie ręke, ale pół, daje sobie uciac, ze niczym to
                          doprawione nie bylo.
                          pozdrawiam. g
                          • egipcjanka15 Re: dolmades po polsku 27.07.04, 10:56
                            Moglo byc. Arabski jogurt, jak i grecki, jest gesty i prawie nie kwasny. Choc
                            na ogol czyms sie go jednak lekko przysmacza przed podaniem. Kwasna smietana
                            nie jest tu w ogole popularna, wiec stawiam na jogurt.
                        • Gość: Sawsan Re: dolmades po polsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 18:26
                          BTW dip tahina to miazga sezamowa tahina zmieszana z sokiem cytrynowym,
                          czosnkiem, solą i wodą, ew. posypana natką pietruszki.
                          • egipcjanka15 Re: dolmades po polsku 29.07.04, 12:56
                            Owszem, wode najlepiej dodawac bardzo ciepla i wszystko razem dobrze wybic, a
                            nie tylko zamieszac, wtedy dip bedzie bardziej puszysty, kremowy. A jak sie te
                            tahine domiesza do pasty z cieciorki, to otrzymamy hummus (tez bardzo lubie).
    • kiranna Re: gołąbki w liściach winorośli 03.08.04, 03:42
      A ja smiem twierdzic, ze golabki w lisciach winigron sa tureckie, a nie
      greckie, przynajmniej z nazwy ;) ich turecka nazwa "dolma", a
      dokladniej "yaprak dolmasi" pochodzi od slow dolmak = faszerowany, nadziewany
      (i jako czas. napelniac sie) oraz yaprak = lisc, stad pewnie
      grecka "dolmades" :)

      W Turcji sa dwa rodzaje tych golabkow:
      1. z ryzem, specjalnymi malenkimi rodzynkami i przyprawami, zalane oliwa z
      cytryna, jada sie na zimno, nie gotuje, napelniane sa juz ugotowanym farszem,
      mozna przechowywac w lodowce przez kilka dni;
      2. z mielonym miesem, jadane na cieplo, przed podaniem polane jogurtem i
      najczesciej z czosnkiem. Te sie napelnia surowym miesem z przyprawami, ciasno
      uklada w garnku warstwowo, zalewa troche woda, potem nalezy docisnac plaskim
      talerzem, zeby sie nie rozwinely podczas gotowania i na maly ogien.

      Liscie winogron przed napelnieniem trzeba chwilke pogotowac we wrzatku, zeby
      nerwy zmiekly. Nie wiem jak bedzie ze swiezymi, u nas sa marynowane praktycznie
      w kazdym sklepie i bazarze.
      Podobnie jak w Egipcie, im ciensze tym wieksze brawa dla gospodyni. Moja
      tesciowa robi niewiele grubsze od papierosa, ale ilez to roboty!

      Ogolnie w Turcji jako dolma okresla sie wszystkie warzywa wypelnione farszem,
      papryke, baklazana, kabaczka, kwiat kabaczka (wyzsza szkola jazdy!), sa tez
      podobne do naszych golabkow "dolma" z lisci kapusty (lahana dolmasi), ale tez
      sporo ciensze niz nasze tradycyjne golabki.

      Z nadzieniem z kurczaka nie spotkalam sie, ale mozna poeksperymentowac, z tym,
      ze mieso musi miec troche tluszczu, zeby po ugotowaniu bylo soczyste i miekkie.
      W Turcji najczesciej robi sie z baraniny lub wolowiny z baranina.

      pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka