Dodaj do ulubionych

Zrobiłam sobie ajerkoniak

28.02.12, 01:53
Przed świętami Bożego Narodzenia zrobiłam ajerkoniak. Pyszny wyszedł, no ale została jedna butelka. Stoi w barku i nie wiem, czy jeszcze nadaje się do spożycia. Z jednej strony sa w nim jajka, a z drugiej... alkohol dezynfekuje;) Zupełnie sie na tym nie znam. Co poradzicie, wyrzucić, czy wypić na zdrowie?
Obserwuj wątek
    • kosmopolitesiorbut Re: A ja mam pytanie... 28.02.12, 02:36
      Czy chodzisz do sklepu?
      • matylda1001 Re: A ja mam pytanie... 28.02.12, 16:59
        kosmopolitesiorbut napisał:

        > Czy chodzisz do sklepu?<

        Jak każdy, ale jaki to ma mieć związek z moim pytaniem?
        • kosmopolitesiorbut Re: To sprawdź sobie termin przydatności 28.02.12, 17:33
          tego sklepowego.
          • matylda1001 Re: To sprawdź sobie termin przydatności 28.02.12, 19:18
            kosmopolitesiorbut napisał:

            > tego sklepowego.<

            Byłaby to doskonała rada, gdyby mój ajerkoniak był tak szczelnie zamknięty jak ten sklepowy.
            No, ale i tak dziękuję... za chęć pomocy;;)
            • mumia_ramzesa Re: To sprawdź sobie termin przydatności 29.02.12, 12:20
              Ale tez chyba nie ma notki na temat przydatnosci po otwarciu opakowania (tak jak jest np. na sokach).
              • mhr2 wypija sie od razu, 29.02.12, 12:42
                mumia_ramzesa napisała:

                > Ale tez chyba nie ma notki na temat przydatnosci po otwarciu opakowania (tak ja
                > k jest np. na sokach).
    • linn_linn Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 09:08
      Mozesz zuzyc do kawy, deserow, ciast...
    • mhr2 Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 10:28
      matylda1001 napisała:

      "Stoi w barku" to trudno stwierdzic, tam jest za cieplo,
      co innego jak on jest w "piwnicy",
      wiem babcia cos tak robila, ale jak dlugo byl przechowywany, nie wiem
      jak chce to kupie mala butelke i do tego te czekoladowe kieliszki,
      i do lodowki,
    • jhbsk Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 11:55
      Nadaje się! Niby dlaczego miałby być zły?
    • lashqueen Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 12:01
      Na jednym włoskim forum piszą, że trzeba to to (tutaj vov się nazywa) trzymać w lodówce i nie dłużej niż przez miesiąc.
      • lashqueen Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 12:07
        tzn. taki domowy, bez konserwantów
    • szopen_cn Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 13:39
      matylda1001 napisała:

      > Przed świętami Bożego Narodzenia zrobiłam ajerkoniak. Pyszny wyszedł, no ale zo
      > stała jedna butelka. Stoi w barku i nie wiem, czy jeszcze nadaje się do spożyci
      > a. Z jednej strony sa w nim jajka, a z drugiej... alkohol dezynfekuje;) Zupełni
      > e sie na tym nie znam. Co poradzicie, wyrzucić, czy wypić na zdrowie?

      Zasada jest prosta: jesli napitek bedzie mial powyzej 15-16% alcoholu nie zepsuje sie, ponizej moze byc roznie, ponizej 10% latwo sie moze zepsuc.
      • anula36 Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 15:32
        Mysle ze kontrola organoleptyczna wiele wyjasni:)
        • matylda1001 Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 17:24
          anula36 napisała:

          > Mysle ze kontrola organoleptyczna wiele wyjasni:)<

          - wygląd - normalny
          - konsystencja - prawidłowa
          - zapach - przedni
          - smak - kontrolerka nie zaryzykowała;)
          • anula36 Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 17:28
            walnelabym bez oporow, gdyby nie to,ze nie lubie ajerkoniaku:)
      • anthonyb Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 20:49
        Takie pytanie z ciekawosci. Baileys ma 17 % alkoholu i ma termin waznosci. Raz zdarzylo mi sie, ze butelka byla oryginalnie zakrecona, stala w chlodzie i po otwarciu, po przekroczonym terminie, byl zupelnie zwarzony i zepsuty.
        • anula36 Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 23:41
          szukalam ostatnio daty waznosci na butelce Bayleysa, nie doszukalam sie. Tylko informacji, ze nalezy spozyc w ciagu 6 mcy od otwarcia.
          Problem z zywnoscia jest taki,ze nigdy nie wiemy na 100% jak byla przechowywana, nim do nas trafila.
        • szopen_cn Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 29.02.12, 00:22
          anthonyb napisała:

          > Takie pytanie z ciekawosci. Baileys ma 17 % alkoholu i ma termin waznosci.

          Termin waznosci (przydatnosci do spozycia, best before itd) moze byc wynikiem lokalnych przepisow i ustaw, nie majac nic wspolnego z rzeczywistoscia.

          Raz
          > zdarzylo mi sie, ze butelka byla oryginalnie zakrecona, stala w chlodzie i po o
          > twarciu, po przekroczonym terminie, byl zupelnie zwarzony i zepsuty.

          Podejrzewam problem z dana butelka lub partia produkcji np woda pozostala w butelce po myciu lub inny powod rozcienczenia i zakazenia danej butelki.

          Zdarza sie to.
          • anthonyb Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 29.02.12, 12:03
            dziekuje za odpowiedzi :-)
            Poszlam nawet sprawdzic czy mam baileysa i pisze jak byk spozyc przed i jest data miesiac i rok.
            Sprawdze w sklepie czy na innych likierach z dodatkiem mleka, smietany lub jaj termin waznosci jest, bo na tych bez na pewno nie ma.
    • mumia_ramzesa Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 16:19
      Koniak ma wys. zaw. alkoholu. Jajko nie ma prawa sie zepsuc, bo zadne mikroby nie przezyja. Przeterminowane wina kwasnieja, ale ajerkoniakowi chyba to nie grozi. Mysle, ze jak sprobujesz to bedziesz wiedziec czy sie nadaje.
    • anthonyb Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 28.02.12, 20:47
      Nie sadze, aby po miesiacu sie zepsul. nigdy nie zdarzylo sie Wam, ze otwarta butelka ajerkoniaku przemyslowej produkcji stoi w barku?
      • Gość: miki202 Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 22:05
        Ja bym wypiła, choć normalnie śmiertelnie boję się surowych jajek. Jeszcze nie słyszałam, żeby komu gorzałka zaszkodziła.
        • sawqeluna Re: Zrobiłam sobie ajerkoniak 29.02.12, 00:26
          jasne, że gorzałka nie szkodzi. tylko jej nadmiar :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka