qubraq 20.06.04, 20:50 Pisaliśmy o koszmarach kulinarnych z dzieciństwa a czy pamiętacie Państwo z dzieciństwa jakies potrawy, które (wtedy) wydawały się Wam najwspanialszym przysmakiem, marchewką dla królika? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Marghe_72 Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.04, 20:53 maslane ciasteczka autorstwa Babci Chleb z masłem i pomidorem Lerniwe z balu mlecznego :))))) Mam równiez dziwny sentyment do "pomaranczowego " sera z czasów kryzysowych cdn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: 213.25.91.* 23.06.04, 14:31 absolutnie cos obrzydliwego co sie nazywałao piciem w woreczku byłam absolutą fanka tego napoju Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 20.06.04, 20:57 Chleb z wodą-koniecznie kranówką-i cukrem.Przez tę kranówkę był w zasadzie zakazany i dlatego lepiej smakował,bo z przegotowaną wodą to juz zupełnie nie to;) Druga rzecz to oranżadka w proszku w takich białych torebeczkach z 'musującym' pomarańczowym kieliszkiem narysowanym,najlepsza oczywiście na sucho,podobnie jak trudno dostępny wtedy visolvit.Ja lubiłam jeszcze świeże masło,najchętniej ze słonymi paluszkami,teraz żadne masło nie smakuje jak tamto:( Aha,i jeszcze draże kakaowe w żółtym pudełku,okrągłym z dziurką z boku,świetne:) Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 20.06.04, 21:10 chleb ze śmietaną i cukrem... chleb z masłem i solą... i takie podpłomyki z cista (woda+mąka) pieczone bepośrednio na płycie kuchni opalanej węglem... no i bób z solą... placek drożdżowy z kruszoną z masełkiem i szklanką mleka... ...uff...i to wszystko u Babci! aha, cisto śmieanowiec, które nikomu innemu nie wychodzi tak, jak Babci... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghe_72 Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.04, 21:11 A co powiecie na mleko prosto od krowy? Uwielbiałam, teraz chyba bym sie jednak nie odwazyła.. M. Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 20.06.04, 21:14 wiesz co, nigdy nie miałam okazji pić mleka prosto od krowy w dzieciństwie... zdażyło mi się to dopiero w zeszłym roku i... wymiękłam. musiałam wypić, bo nie wypadało odmówić, ale... NIGDY WIĘCEJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o. Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 21:19 mmmm... swiezy, jeszcze cieply chleb, grubo posmarowany maslem i powidlami sliwkowymi mojej babci :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 21.06.04, 18:48 Mleko od krowy? Uwielbiałam (ale zimne) i do dziś b. lubię, ale rzadko mam okazję. Bakteriami się nie przejmuję, jeśli widzę, że krowa czysta ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik_72 Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 29.06.04, 12:26 lunatica - dokladnie chleb z maslem i sola i podplomyki z ciasta makaronowego, ktore robila babcia... nie wiem czemu nazywalam to wtedy kozabeba;) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 20.06.04, 21:26 sledzie w oleju z cebulka, zrazy zawijane. nawet przepis znalam na pamiec, i uswiadamialam w tym wzgledzie babcie... a mialam 3 lata, i do dzis mi to wszyscy w domu pamietaja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktys Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: 80.55.171.* 20.06.04, 21:26 Mleko w proszku . Przysyłane z Ameryki. Było w wielkich beczkach. Pani w przedszkolu odrąbywała po dużym kawałku, było zbrylone i tak się jadło. No i oczywiście chleb z cukrem i wodą koniecznie z kranu Odpowiedz Link Zgłoś
jottka zaraz, 20.06.04, 21:42 bo sie nie mogę połapać w charakterze przysmaku :) ten chleb z wodą to w sensie popijany wodą czy w tej wodzie moczony? bo z tekstu nie wynika :( Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: zaraz, 20.06.04, 22:09 :) Chleb był zwilżany wodą (skrapiany) by cukier lepiej sie trzymał. Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia moczony:) 20.06.04, 22:09 jottka napisała: > bo sie nie mogę połapać w charakterze przysmaku :) ten chleb z wodą to w sensie > > popijany wodą czy w tej wodzie moczony? bo z tekstu nie wynika :( Najpierw kroma pod kran i później trzeba posypać grubo cukrem:) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: moczony:) 20.06.04, 22:14 aaa, pojęłam :) miałam koleżankę, która uwielbiała chleb z musztardą i połówkami renklod, a wszystko posypane cukrem :) Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: moczony:) 20.06.04, 22:39 mój brat cioteczny na chleb kładł plaster masła wiejskiego(gruby na palec albo lepiej), sypał na to cukier i zjadał:( ale dzieki temu zostawiał w spokoju ogórki konserwowe:) Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: moczony:) 23.06.04, 21:17 też tak miałam:))) ale ogórki konserwowe, to była moja 'druga miłość' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz mleko krowie cieple wlasne dojenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 21:52 mleko krowie cieple [wlasnego dojenia] do takiego małego wiaderka samemu za cycek krówki cycany rączką maleńką pajda ze smacem gesim i solą i pieprzem no i ta drożdżówka babcina z kruszonką .. wiele spraw .. głownie wiejskich Odpowiedz Link Zgłoś
cipcipkurka Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 20.06.04, 22:03 1. Jajecznica z ziemniakami w przedszkolu (brrrr, teraz na samą myśl mam dreszcze, a wtedy uwielbiałam!) 2. Chleb z pomidorkiem - takim pierwszym, który moją Mamę kosztował majątek... 3. Serek od wujka Reagana, ten pomarańczowy, o którym ktoś już wspominał. 4. Zupa truskawkowa mojej Mamy (czyli kompot z kluskami :-)) 5. Parówki na zimno. Ach, łza się w oku kręci! Odpowiedz Link Zgłoś
krasnowo Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 20.06.04, 22:30 Wszystko u babci :)) - pierogi ruskie - poziomki z wiejską śmietaną i górą cukru - serek waniliowy w kartonowych kubeczkach produkowany przez sejneńską mleczarnię, z prawdziwego sera, z grudkami... - legumina truskawkowa - kurczak faszerowany - ser zgliwiały z kminkiem i sałatką z pomidorów - wiejski chleb razowy z domowym masłem - gorący chleb sejneński ze świeżą, jeszcze ciepłą konfiturą z malin. Zdobyte w sklepie: - torcik wedlowski - ptasie mleczko - Club Cola - cukierki bajeczne wyłuskiwane raz w roku z mieszanki wedlowskiej u koleżanki na urodzinach (najwyżej dwa) Oraz z importu: - banany - grapefruity, połówki posypane cukrem, zauważyliście jak trudno teraz kupić kwaśne grapefruity? Okazuje się, że lubiłam jeść - a mówią, że byłam niejadkiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.it / 62.233.189.* 21.06.04, 17:10 Zupa z prawdziwkow autorstwa mojej sp. Babci. Zdaje sie ze pisalam o niej w zeszlym roku, bo to byla ciekawa historia z ta zupa. I jeszcze takie drozdzowe niby pierogi z pieca nadziewane kiszona kapusta z grzybami. I ciasteczka maslane babci, takie ogromne, wycinane starozytna foremka. Kluski z truskawkami w zerowkowej stolowce (nigdy potem tak mi nie smakowaly, nawet wlasciwie ich nie jadam) Slodycze z Peweksu (zwlaszcza takie draze Treets, podobne do M&M'sow ale o niebo lepsze) cytrynowe ptasie mleczko Wedla (do tej pory lubie chociaz sie do tamtego nie umywa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.it / 62.233.189.* 21.06.04, 17:22 Ach, i jeszcze ogromne truskawki hodowane prze moja mame na dzialce. Byly odmiany ananasowej i jakies chyba zmutowane, bo rosly zrosniete po kilka , jak rozgwiazdy, tworzac taki "kwiat". I jeszcze wielki, fioletowy agrest u drugiej babci. Dzisiaj dalbym sie pokrajac za taki ! Odpowiedz Link Zgłoś
tropiciel_blednego_aha Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 23.06.04, 13:32 krasnowo napisała: > Wszystko u babci :)) > - pierogi ruskie > - poziomki z wiejską śmietaną i górą cukru > - serek waniliowy w kartonowych kubeczkach produkowany przez sejneńską > mleczarnię, z prawdziwego sera, z grudkami... > - legumina truskawkowa > - kurczak faszerowany > - ser zgliwiały z kminkiem i sałatką z pomidorów > - wiejski chleb razowy z domowym masłem > - gorący chleb sejneński ze świeżą, jeszcze ciepłą konfiturą z malin. > > Zdobyte w sklepie: > - torcik wedlowski > - ptasie mleczko > - Club Cola > - cukierki bajeczne wyłuskiwane raz w roku z mieszanki wedlowskiej u koleżanki > na urodzinach (najwyżej dwa) > > Oraz z importu: > - banany > - grapefruity, połówki posypane cukrem, zauważyliście jak trudno teraz kupić > kwaśne grapefruity? > > Okazuje się, że lubiłam jeść - a mówią, że byłam niejadkiem :) > > -oj tak tak, cukierki z mieszanki bajeczne i poiroty, znikaly zawsze i bylo ich jakims cudem najmniej w mieszance, a dzis... mozna je kupic osobno luzem -torcik wedlowski -wafelki prince polo (pamietacie takie cus) -jak najbardziej visolvit lub vibovit w saszetkach lizany z reki -bobo fruty, jak udalo sie kupic to lezaly w zgrzewkach pod stolem -pieczywo chrupkie, takie z dziurkami z jednej strony, to byl rzadki rarytas dopiero -tik-taki z baltony, chyba na zlosc zawsze mi kupowano mietowe, a ja tak lubilem orange ;-D -no i na konec wszystkie sklepy ze slodyczmi i innymi klejnotami z zachodu, ktore prowadzily baby handlary na hali w gdyni i w gdansku, ilez kolorow ilez smakow i marzen... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n0str0m0 babcine... IP: 202.172.58.* 21.06.04, 17:40 moja babcia odeszla dzis z nia zas... opowiem innym razem nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: babcine... 21.06.04, 18:58 n0str0m0 napisał: > moja babcia odeszla dzis z nia zas... > opowiem innym razem > > nostromo To boli... jestem z Tobą Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mewa Re: babcine... IP: *.crowley.pl 22.06.04, 14:31 moja odchodzi.....nie wiem jak długo jeszcze. Skończy się epoka. Nostromo, jestem z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: współczująca Re: babcine... IP: 213.17.230.* 22.06.04, 14:47 Jestem z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
taka_tam Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 21.06.04, 17:42 kogiel-mogiel, kasza manna z sokiem malinowym, kluski lane na mleku, poziomki leśne rozgniecione z cukrem, banany, zupa grzybowa... nigdy nie zapomnę jajecznicy i cepelinów z przedszkola... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dewa Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 21.06.04, 18:16 rydze smażone na płycie kuchennej......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.jci.com 21.06.04, 18:18 nie bede oryginalna... swiezy chcleb z maslem i pomidorem, posiekana cebulka, sol, pieprz poza tym: 'okrasa' z gesi chlebek marcepanowy (kiedys byly takie malutkie po 7 zl:)) bulki na parze + pieczen+ sos mlode ziemniaki z koperkiem + zsiadle mleko no prosze, myslalam ze bylam lasuchem na slodkie, a tu oprocz 'chlebka' - same slone Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk w imie kolegi IP: *.jci.com 21.06.04, 18:21 z USA, jego ulubione z dziecinstwa to bialy chleb tostowy + kawal miesa z indyka + duzo majonezu a ze slodyczy almond roca - taki raczej twardy, kruchy karmel oblany czekolada i posypany siekanymi migdalami co kraj to obyczaj Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 21.06.04, 18:41 - amerykańska "świńska tuszonka" od Rosjan, - z konserwy unrrowskiej kiełbaski w sosie pomidorowym, - z konserwy unrrowskiej żółciutki ser topiony z szynką, - mamine pierożki wszelkiego rodzaju, szczególnie te tzw. "ruskie", - uszka z grzybami w czystym czerwonym barszczu winnym, - kutia(!) - smażony ser zgliwiały z kminkiem, - chleb ze smalcem i skwarkami, - mamine parasolniki (wielkie grzyby) smażone w panierce jak kotlety, - tatowe maciupeńkie gołąbeczki z ryżem przysmażane na smalcu ze skwarkami... Niektóre rzeczy jeszcze teraz próbuję sobie odtworzyć, szczególnie potrawy na wilię. Zazdroszczę Wam tych babcinych arcyprzysmaczków. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
brookie Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 21.06.04, 18:44 Oh my God! Ta tuszonke uwielbialam! Byla w metalowej, calkiem sporej puszce. Swietnie pasowala do pomidora lub ogorka kiszonego. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 21.06.04, 18:47 Oto moja smakowita wyliczanka: - kopytka ze skwarkami, - chleb z masłem i z pomidorem, - ciasto kruche z truskawkami, - placki ziemniaczane, - zalewajka, - pierogi z mięsem, - kasza gryczana + jajko sadzone + szpinak, - ciasto drożdżowe roboty mojej babci, - gołąbki (w sosie pomidorowym i z nadzieniem mięsno-ryżowym). Prawie wszystkie te dania do dziś wchodzą do panteonu moich największych ulubień kulinarnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: 82.139.15.* 21.06.04, 18:53 zupa ogórkowa autorstwa babci i paluszki oblane czekoladą przywożone z Niemiec przez dziadka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk wygrywa chleb z maslem i pomidorem :) !!!!!!!!!!!! IP: *.jci.com 21.06.04, 19:25 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norga Re: wygrywa chleb z maslem i pomidorem :) !!!!!!! IP: *.adsl.tele2.no 21.06.04, 21:08 ja tez jestem za swiezym chlebem z maslem i pomidorem :-))) , numer 1. , zdecydowanie :-))) A poza tym - "oranzada" w proszku - slodzone mleko skondensowane z tubki (!!!) - draze kakaowe firmy Olza - kiszone ogorki (ooooo, jak tesknie!) - kanapki z poledwica sopocka i kiszonym ogorkiem (pelnia szczescia) - serki topione - takie prostokatne - ser "liliput" - pierogi z jagodami - cieple powidla prosto z gara w ktorym sie gotowaly - najlepiej malinowe albo sliwkowe - ptasie mleczko, tylko wedlowskie i tylko waniliowe :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga857 Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 21.06.04, 22:14 - chleb maczany w wodzie i na to cukier - w wersji bardziej luksusowej- chleb maczany w śmietanie i na to cukier - chleb pieczony przez babcię, na to masło robione przez babcię, i jeszcze biały ser- też robiony przez babcię :) - barszcz biały z jajkiem- w wieku przedszkolnym jadałam codziennie - pierogi ruskie -kaszanka wyrobu mojej drugiej babci Odpowiedz Link Zgłoś
ppatka Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 21.06.04, 22:58 a już myślałam, że to tylko ja wcinałam ten posłodzony chlebek kranówkowy ;) to było najszybsze danie, jakie można było zrobić, tak tylko wpaść do domku, "trzy" ruchy i już można było wracać na podwórko :) jednak teraz już bym nie ośmieliła się tego spróbować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siwa Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: 217.20.201.* 21.06.04, 23:01 zupa szczawiowa z jajkiem chleb ze swojska smietana i z cukrem pieczona kaszanka prosto z pieca, koniecznie goraca lane kluski na mleku (u nas to sie nazywalo zacierki) chleb z maslem dopiero co zrobionym przez mame maslanka pozostala po robieniu tego masla pieczarki pieczone z sola wprost na piecu zsiadle mleko twarozek maminej roboty no i jeszcze przysmak, ktory pewnie niektorym wyda sie obrzydliwy - wspolnie z bratem przescigalismy sie w wyjadaniu piany, ktora utworzyla sie na mleku podczas recznego dojenia, taka jeszcze ciepla. w ogole najlepsze bylo mleko prosto od krowy. uwielbialam tez kozuchy z mleka i kakao, co mi zostalo do tej pory :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.jci.com 22.06.04, 00:36 zacierki, jezu...! zrobie sobie dzis na obiad, bo niestety jestem juz po sniadaniu a do jutra nie wytrzymam :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 22.06.04, 03:52 wszystko z "wtedy" wspominam jako niepowtarzalnie pyszne, choc nie mialam podobno apetytu jako dziecko. pamietam szczegolnie 'zywo' smak zgniecionego "na plask" rogala z maslem, wyciaganego przez przyjaciolke Ele po lekcjach z tekrutowego tornistra (wczesne lata 60-te:)z przerazeniem, polaczonym z poczuciem winy, ze znow nie zjadla drugiego sniadania. wmuszala wiec we mnie te rogale i tak je w koncu polubilam, ze do dzis miekne na sam dzwiek slowa 'rogal'. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch smaki dzieciństwa 22.06.04, 08:37 na szczęście wiele z tych potraw ulubionych w dzieciństwie robię sobie i dziś, choć obserwatorom "z boku" mogą wydać się z lekka podejrzane. 1. Chleb z salcesonem + kilka kropel maggi 2. Chleb + przecier pomidorowy + cebula + sól, pieprz 3. " + surowe pieczarki z solą 4. Niestety - nie do dostania - kaszanka, ale nie w kształcie kiełbaski, ale w bardzo szerokim flaku (żołądku???) krojona w plastry z cebulą 5. zestaw obiadowy robiony przez babcię : szare kładzione kluski + duszone żeberka z kminkiem + smażona kiszona kapusta. 6. I coś, co jadłem RAZ jedyny - tłuczone ziemniaki + gulasz wieprzowy + gotowana kiszona kapusta - wszystko starannie wymieszane w bryjkę - ale jakie pyszne! Odpowiedz Link Zgłoś
ella_2 Re: smaki dzieciństwa-do dostania 23.06.04, 10:10 > 4. Niestety - nie do dostania - kaszanka, ale nie w kształcie kiełbaski, ale w bardzo szerokim flaku (żołądku???) krojona w plastry z cebulą Jak to "nie-do-dostania" ????!!! Poszukaj na wiejskich rynkach, są nadal tylko trzeba poszperać i znaleźć pewne źródło. Jesli jesteś z okolic Łodzi mogę polecić jedno:-) > 6. I coś, co jadłem RAZ jedyny - tłuczone ziemniaki + gulasz wieprzowy + > gotowana kiszona kapusta - wszystko starannie wymieszane w bryjkę - ale jakie > pyszne! Też to jadałam u babci. Nazywało się "dusicha", taka "popa" to była totalna, ale do tej pory pamiętam smak i zapach. Może kiedyś zrobię, ale to chyba już nie będzie TO... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pożeracz Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.tele2.pl 22.06.04, 09:58 Ja jako najlepsze smaki z dzieciństwa zapamiętalam jedzenia Gęgora psa babci oraz pańska skórka, wyborna mogłabym się tymi dwoma rzeczami zywić na okrągło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arti Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.ien.com.pl / 81.15.160.* 22.06.04, 12:27 placuszki drożdżowe z papierówkami które robiła moja babcia, pachniał nimi cały dom, w upalny dzień zimna woda sodowa s sokiem z saturatora, zupa owocowa czyli kluski z kompotem, w przedszkolu dawali nam takie mielone mięso gotowane a my to wkładaliśmy między plasterki ogórka kiszonego i to były niby kanapeczki nawet nie wiem co to było za mięso, takie długie cukierki z choinki, oranżada z takich szklanych brązowych butelek. Odpowiedz Link Zgłoś
borgia1 Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. 22.06.04, 12:39 Wspominane było mleko prosto od krowy - dla mnie to był koszmar z dzieciństwa. Mama sobie ubzdurała, że pijąc codziennie napewno przytyję. Nie wiedziała, że pijąc codziennie - codziennie pozbywałam się śniadania. Mam nadzieję, że delikatnie to przedstawiłam, choć chciałam mocniej. A co do tych pyszności - pamięta ktoś pomidory prosto z krzaka. Ten zapach... smak... kolor... niekoniecznie czerwony, bo zrywałam także jeszcze nie bardzo dojrzałe. I takie bez mycia. Wystarczyło tylko wytrzeć w spodnie... I dropsy śliwkowe za 20 groszy. Odpowiedz Link Zgłoś
segovia w przedszkolu 22.06.04, 13:22 parówki - zimne + pure z ziemniaczorów + sałata ze śmietaną uwielbiałam i takie stołówkowe schabowe - płaściutkie gigantycznych rozmiarów - więcej w nich było panierki niż mięsa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siwa Re: w przedszkolu IP: 217.20.201.* 22.06.04, 13:57 o wlasnie, pomidory prosto z krzaka! pyyycha no i jeszcze taka mlodziutka marchewka wyrwana prosto z grzadki, wytarta tylko o bluzke i schrupana :-) ach, oczywiscie jeszcze chleb pieczony nad ogniskiem no i ziemniaki i buraki cukrowe pieczone w gonisku. hmmmmm, ale sie rozmazylam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mamusiamaciusia ryż ze ?mietanš, cukrem i cynamonem 22.06.04, 15:04 ryż ze ?mietanš, cukrem i cynamonem. tęsknię za tym smakiem, ale niestety nie lubie obiadów na słodko..... Odpowiedz Link Zgłoś
no-suprises Re: ryż ze ?mietanš, cukrem i cynamonem 22.06.04, 21:20 Z cynamonem, masłem i cukrem manna - tylko w tej postaci. Lizaki - czerwone, wielkie jak płyta CD i czekoladka malinowe Wedla , znaczy 22 lipca, taka gruba połówka dzisiejszej, nibybaton. Jadłam w poczekalni doktora... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E. Re: Niebo w gębie w dzieciństwie IP: *.itpp.pl 23.06.04, 09:52 Chleb maczany w wodzie ( wyciągniętej prosto ze studni) z cukrem chleb z wiejską śmietaną z cukrem chleb z masłem i pomidorem chleb z masłem i koncentratem pomidorowym albo ze " smalcem" tzn świeża słonina rozgnieciona na smalec i musztardą.Chleb oczywiście wiejski pieczony przez babcię. Smakowało pewnie dlatego, ze moja mama większości tych przysmaków była przeciwna ( woda bo lodowata, smalec bo niezdrowy itp). jeszcze zalewajka na zakwasie, który kisł na lepce ( to takie przedłużenie kuchni węglowej, na którym można siedzieć i grzać siedzenie) barszcz biały zakwaszany jabłkami - chyba antonówkami- również autorstwa mojej babci. Robię taki czasami ale to nie to. skrawki ciasta makaronowego pieczone na blasze, porka z ziemniaków. i oczywiście orenżada taka landrynkowa , okropieństwo, całkowity zakaz picia , więc wiecie jak smakuje zakazane... Odpowiedz Link Zgłoś
borgia1 Re: Niebo w gębie w dzieciństwie 23.06.04, 11:48 A czy wiesz, że ciasto makaronowe piekę dalej. Może nie na blasze (bo jej nie mam...) ale na patelni bez tłuszczu. Czasami specjalnie robię ciasto, żeby zaspokoić pragnienia syna i męża. I pomyśleć, że mąż zjadł takie ciasto po raz pierwszy mając dwadzieścia kilka lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E Re: Niebo w gębie w dzieciństwie IP: *.itpp.pl 25.06.04, 09:41 A ja na płycie ceramicznej;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bipper Re: Niebo w gębie w dzieciństwie. IP: *.crowley.pl 23.06.04, 12:47 u babci - takie kluchy gotowane na parze razem z sosem jagodowym albo w innej wersji z sosem grzybowym. duzo bym dał żeby takie teraz zjeść. poza tym oczywiście rozmaite pierogi. no i jeszcze coś: zupa kartoflanka. nawet ostatnio wspomniałem o niej w domu. Odpowiedz Link Zgłoś