Gość: giezik
IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl
04.08.04, 10:38
pod ta nazwa kryje sie danie (podobno z Holandii), ktore lezy u mnie juz od baardzo dawna (źródło Moja kuchnia listopad 1994). I tak sobie wymyslilem, ze z okazji nadchodzacej wkrotce imprezki uczynie tę przegryzkę.
Sprawa jest banalna - na rozwalkowane ciasto drozdzowe rozklada sie nadzienie - z miesa mielonego, sera i ziół. Nastepnie całość sie roluje i kroi w poprzek na kawałki. Te małe zawijance kladzie sie do piekarnia i piecze.