Gość: giezik IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 10.08.04, 13:04 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brunosch Re: Bruno - jak górskie przysmaki ? (no txt) 10.08.04, 13:09 Jak na razie panuje kuchnia ogólnopolska :) - upał taki, że nic sie nie chce. Wczoraj robiłem paprykę faszerowaną z bardzo dużą ilością pietruszki zielonej. Reszta w normie, jeszcze noszę się ze zrobieniem ruskich pierogów, ale to jako alibii, żeby nie zajmować się innymi rzeczami, które ktoś nazwał "poważnymi", a Bogiem a prawdą nikomu nie są do szczęścia potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: Bruno - jak górskie przysmaki ? (no txt) IP: *.tele2.pl 10.08.04, 13:11 No ale gdziez te gorskie owoce jak oscypki, bryndze , bundze itp??? Papryka faszerowana to i w Warszawie bedzie a lokalnie nic nie korzystasz?? Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Bruno - jak górskie przysmaki ? (no txt) 10.08.04, 13:21 Nie korzystam, bo nie ma. Barany są generalnie nieopłacalne, tubylcy oscypki kupują w samie. Mięso i mleko owcze im śmierdzi, najsmaczniejszy to schabowy. Albo karkówka z grilla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: Bruno - jak górskie przysmaki ? (no txt) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 10.08.04, 13:19 a masz swiadomosc tego: www.chemistry.co.nz/cooking_altitudes.htm Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Bruno - jak górskie przysmaki ? (no txt) 10.08.04, 13:23 w zasadzie tak, ale nie jestem w Pamirze, ani w Hindukuszu. :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: Bruno - jak górskie przysmaki ? (no txt) IP: *.tele2.pl 10.08.04, 13:27 No to moze czas na pstrąga? Kojarzy mi sie z gorami jakos tak. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka wprawdzie 10.08.04, 13:31 nie wiem, gdzie jest bruno ani co rozumie pod pojęciem gór (może pod tarnowem siedzi? :), ale byłam w niedziele w szczawnicy i widok rozstawionych stolików turystycznych albo wprost na czymś rozłożonych folii, a na tym schodzący w upale i kurzu wszelki serek pod różnymi atrakcyjnymi nazwami (bryndza, bundz), wpłynął na mnie mocno negatywnie :( innemi słowy - kupować warto tylko z osobiście znanego, sprawdzonego źródła, bo inaczej to rosyjska ruletka - i co do jakości sera, i naszych szans przeżycia a dobre pstrągi są np. w ojcowie albo w głębokim beskidzie niskim :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: wprawdzie IP: *.tele2.pl 10.08.04, 13:34 Hmm a tak sobie mysle, ze pysznie musi smakowac np. pstrag z patelni badz z grilla i np. pod pierzynka z oscypka zrobiony w towarzystwie pomidorowo- czosnkowego sosu. Tak sobie kombinuje po "goralsku";-)) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: wprawdzie 10.08.04, 13:37 po góralsku to jezd z ruszta solo:) tyle że możesz sobie sama ofiare wybrać Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: wprawdzie 10.08.04, 13:40 jottka napisała: Tutejsi tubylcy nie zniżają się do współpracy z letnikami - są ponad takie zachowania. Żeby handlować? Serem? To się nie opłaca, bo trzeba by miec jakąś samicę (krowę, kozę, owcę), trzeba by to karmić, doić, poić - i kto ma koło tego biegać? Takie bydle więcej zje niż mleka daje - a roboty przy tym, że nie daj Boże! Się nie opłaca. > a dobre pstrągi są np. w ojcowie albo w głębokim beskidzie niskim :) I w Tesco. :-/// Odpowiedz Link Zgłoś