Dodaj do ulubionych

smak PRL-u!

    • Gość: mnkra Re: smak PRL-u! IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.09.04, 16:45
      Byl jeszcze napoj "Ptys" ,nad mozrem mozna bylo kupc w szklanych butelkach o
      pojemnosci 1l. Pepsi tez byla w szklanej duzej litrowej butli. A teraz tylko
      plastik.Fe
    • ela.tu-i-tam Mleko w butelkach pod drzwiami (Re: smak PRL-u!) 02.09.04, 18:09
      Jak moglam zapomniec o mleku roznoszonym do domow, o 7 rano otwieralo sie
      drzwi, i dwie butelki czekaly.
      Trzeba to mleko bylo natychmiast przegotowac, bo kwasnialo bardzo szybko.
      • Gość: lump Mleko w butelkach pod drzwiami (Re: smak PRL-u!) IP: *.alan.krakow.pl 02.09.04, 18:42
        tak to był mord w bialy dzień pamietam jak dzis
        • Gość: lidia Ogorki malosolne IP: 5.5R* / 208.17.215.* 02.09.04, 19:32
          ogorki malosolne na plazy nad morzem... po 2 zlote sztuka.
          • Gość: LUMP Re: Ogorki malosolne IP: *.alan.krakow.pl 02.09.04, 22:13
            O TEGO TO NIE WIDZIALEM
            • Gość: rozanielona Re: Ogorki malosolne IP: *.bydgoszcz.agora.pl 08.09.04, 21:30
              Rozanieliłam się czytając to wszystko. Do wymienionych już smaków dodałabym
              jeszcze pulpety z puszki. Naprawdę je uwielbiałam.
              I jest jeszcze jedna rzecz, której jeszcze nigdzie nie znalazłam. Moja ciocia
              dostała ze stanów ser, taki pomarańczowy. Kolor dawał po oczach, bardziej
              wpadałw czerwień niż w żółć.
              Szukam go wszędzie i jak dotąd jest tylko cudownym wspomnieniem:)))
              • Gość: > Re: Ogorki malosolne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.09.04, 22:36
                Ten ser to prawdopodobnie cheddar. Sprobuj szukac takiego z firmy Kraft.
                Nie ma polskiej website, ale sa z inne z Europy.
                www.kraft.com

                Powodzenia :-)
        • maria_vinka Mleko w butelkach pod drzwiami (Re: smak PRL-u!) 04.09.04, 16:18
          I mleko mialo pomaranczowe zamkniecie, a smietana zielone. czy jakos tak...
          • Gość: Cynamoon Mleko w butelkach pod drzwiami (Re: smak PRL-u!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:31
            Mleko mialo calkiem srebrne, zolto srebrne w kratke i fioletowo srebrne w
            kratke. Smietana miala pomaranczowe a zilone mial kefir ;-)
      • funana byłam roznosicielem mleka.. 03.09.04, 09:23
        byłam
        • Gość: Kubog Re: byłam roznosicielem mleka.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 21:39
          No właśnie - mleko pod drzwiami. I KOMU TO PRZESZKADZAŁO. Czy teraz naprawdę
          nic nikomu się nie opłaa?
          • funana Re: byłam roznosicielem mleka.. 04.09.04, 22:05
            Myślę że w dobie mleka UHT nie ma takiego zapotrzebowania (można kupić mleko na
            zapas).Dawniej było tylko świeże mleko w butelkach-z tego co pamiętam okrutnie
            cienkie;-)
      • funana byłam roznosicielem mleka... 03.09.04, 09:31
        w 4 klasie liceum zatrudniłam się wraz z kolegami i koleżankami z klasy
        jako "donosicielka" mleka. Ponieważ był to kryzysowy początek lat 80.mleko
        mleko mogły zamawiać jedynie osoby, któe przynajmniej od 3 mies. to mleko już
        miały dostarczane. Tak więc-wózek dwókołowy, sterta skrzynek z 12 l mleka i myk
        po schodach. Ja miałam jeszcze jeden ukryty ccel, a mianowicie wyrobić sobie
        mięsnie, by móc przez kompleksów pójść na kurs skałkowy. No i po trzech dniach
        towarzystwo wymiękło i musiałam za nich roznosić mleko po całym rewirze (umowa
        była na mnie-chwała bogu, że tylko na miesiąc). Zaliczyłam widowiskową wywrotkę
        wózka, gdzie nie ocalała ani jedna butelka i była wielka rzeka pełna mleka:-)
        Powiem Wam natomiast, że pensja była bardzo miła. Znam pare osób, które nieźle
        na studiach utrzymywały się z tego procederu:-)Ja nosiłam tylko ten jeden
        miesiąc.
    • ampolion Re: smak PRL-u! 03.09.04, 01:32
      A ja pamiętam obiady szkolne. Jakież smaczne! Takie domowe by czyjeś mamusie
      gotowały. Nie pamiętam co to było, ale pamiętam jak mi smakowało choć tak
      strasznie dawno to było.
      • Gość: mm.us Re: smak PRL-u! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.09.04, 01:48
        1. Swierzo pieczone Rurki z bita smietana z malej cukierenki przy Rondzie
        Wiatraczna w W-wa.
        2.Napoleonki, ptysie,paczki, makowiec z cukierni Pawlowskiego na Grochowskiej.
        3. Sledzie i kapusta kiszona z beczki.
        4. Flaki z bazaru Rozyckiego.
        5. Bialy barszcz na dudkach.
        6. Jagody prosto z lasu.

        dreams....dreams....
        • Gość: szopen Re: smak PRL-u! IP: 204.79.89.* 03.09.04, 04:12
          Tez sporo tych smakow mi sie przypomnialo.

          Ale najlepsza historia jaka pamietam to z wspomnianym w pierwszym poscie
          HERBAVITem. To tez bylo sprzedawane w owczesnie standardowych 0.5 litrowych
          butelkach tak samo jak olej czy wodka.
          Mialo to kolor i konsystencje bardzo do oleju podobna.

          Ktoregos dnia po powrocie ze szkoly w domu straszny swad, niesamowity czad.
          Babcia klnie na komunistow.
          Babci sie ciut pomylio i usmazyla placki ziemniaczane na Herbavicie zamiast
          oleju. Stad swad.
          A klela jaki to komunisci beznadziejny olej robia.

          • Gość: dzidul Re: smak PRL-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 23:00
            Smak prl. Brudne knajpy,pogoń za lurą zwaną piwem, z dodatkiem koreczka
            niedowazonego.Oto smak prl
      • Gość: Piter Re: smak PRL-u! IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 04.09.04, 15:22
        No to szczęście się do ciebie uśmiechnęło! Moje wspomnienia ze stołówek
        (żłobkowych, przedszkolnych i szkolnych) są jak najgorsze! Wstrętne zuby i
        drugie dania, z których najbardziej utkwiło w mej niewdzięcznej pamięci mielone
        mieso z warzywami, upstrzone znaczną ilością kawałków żył, jako odpad po rosole.
        Przysłowiowy szpinak, którego zalety, po latach uprzedzenia, z zaskoczeniem
        odkryłem. Lura, zwana zupą, wystawiana w wiadrze na stoliku, mleko na
        przerwach, którego smak był (pomijając rozdrobnione kożuchy) całkowicie inny od
        smaku mleka pitego w domu (też ze sklepu!).
        Większości obiadów zarówno ja, jak i moi koledzy, nie zjadaliśmy.
        Smak PRL - smak poniżenia, upodlenia. Sami zobaczcie - wymieniacie kilkanaście
        produktów, których smak zapamietaliście z dzieciństwa. Kilkanaście, których
        komuchom nie udało się spaskudzić i sprowadzić do szeregu bezsmakowej papki
        innych produktów.
        Nikt nie może napisać - nie pamiętam wyrobów szczególnych, bo wszystko było
        smaczne i na równym poziomie.
        Te wspomnienia o delikatesach - toż to wspomnienia niewolników, którym pokazano
        za szybą blade odbicie normalności.
        Wiem, o czym piszę, bo również pamiętam i delikatesy, i (jakże rzadkie - raz na
        kilka lat!) wizyty w sklepie firmowym Wedla, przed którym juz wiła sie
        kilometrowa kolejka.
        Pamiętam czatowanie na pieczywo w Święta i wielogodzinne stanie na mrozie po
        karpia przed Bożym Narodzeniem.
        Jedyny smak PRL-u jaki pamiętam to gorycz i upokorzenie!
        P., rocznik '61
        • Gość: Kubog Re: smak PRL-u! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 21:47
          A czy wiesz ile dzieci teraz może tylko pomarzyć o szkolnej stołówce, nawet z
          tym niezbyt smakowitym jadłem. A czy wiesz ilu teraz też może popatrzeć tylko
          przez szybę na wystawy supermarketów. Nie ty tego nie wiesz, ty żyjesz w innym
          świecie.
          • Gość: Corel Re: smak PRL-u! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 15:19
            Za PRL wcale nie żyło sie lepiej. Ja pamiętam suchy chleb i cebulę bo nie było co jeść w domu a rodzina nie była patologiczną. Koleje po wszystko i wszędzie. całą noc spedziełem stojac w kolejce po cement a miałem ze 8 lat.
            Ale ten złodziejski, oszukańczy system, dający pozory normalności, premujący nieudaczników i mierność padł na ryj pod swoja niewydolnoscią.
            A Ty pewnie pochwalasz zycie na kredyt ? prawda?
        • krotki_czlonek Re: smak PRL-u! 07.09.04, 20:55
          Gość portalu: Piter napisał(a):

          > No to szczęście się do ciebie uśmiechnęło! Moje wspomnienia ze stołówek
          > (żłobkowych, przedszkolnych i szkolnych) są jak najgorsze! Wstrętne zuby i
          > drugie dania, z których najbardziej utkwiło w mej niewdzięcznej pamięci
          mielone
          >
          > mieso z warzywami, upstrzone znaczną ilością kawałków żył, jako odpad po
          rosole
          > .
          > Przysłowiowy szpinak, którego zalety, po latach uprzedzenia, z zaskoczeniem
          > odkryłem. Lura, zwana zupą, wystawiana w wiadrze na stoliku, mleko na
          > przerwach, którego smak był (pomijając rozdrobnione kożuchy) całkowicie inny
          od
          >
          > smaku mleka pitego w domu (też ze sklepu!).
          > Większości obiadów zarówno ja, jak i moi koledzy, nie zjadaliśmy.
          > Smak PRL - smak poniżenia, upodlenia. Sami zobaczcie - wymieniacie
          kilkanaście
          > produktów, których smak zapamietaliście z dzieciństwa. Kilkanaście, których
          > komuchom nie udało się spaskudzić i sprowadzić do szeregu bezsmakowej papki
          > innych produktów.
          > Nikt nie może napisać - nie pamiętam wyrobów szczególnych, bo wszystko było
          > smaczne i na równym poziomie.
          > Te wspomnienia o delikatesach - toż to wspomnienia niewolników, którym
          pokazano
          >
          > za szybą blade odbicie normalności.
          > Wiem, o czym piszę, bo również pamiętam i delikatesy, i (jakże rzadkie - raz
          na
          >
          > kilka lat!) wizyty w sklepie firmowym Wedla, przed którym juz wiła sie
          > kilometrowa kolejka.
          > Pamiętam czatowanie na pieczywo w Święta i wielogodzinne stanie na mrozie po
          > karpia przed Bożym Narodzeniem.
          > Jedyny smak PRL-u jaki pamiętam to gorycz i upokorzenie!
          > P., rocznik '61



          Stary, nie dziwię się Twojemu biadoleniu w wieku ciut po czterdziestce skoro
          już jako dziecko doznałeś tak ogromnej traumy ze strony komunistycznego
          jadlospisu. Tu ludzie wspominają nie produkty przemysłu socjalistycznego, tylko
          swoje piękne lata dzieciństwa. I to jest super, więc nie biadol Sadybiaku
          szanowny!

          Pozdro!
    • hania55 Re: smak PRL-u! 03.09.04, 08:47
      Smak PRL-u? Ciągłe zastępowanie czegoś czymś w kuchni, np. pieczenie ciast na
      oleju, a nie na maśle, laboratoryjny podział bakalii do wypieków świątecznych,
      stanie w kolejkach po wszystko.
      • Gość: siostra heli Re: smak PRL-u! IP: 157.25.138.* 03.09.04, 11:13
        A najbardziej tragiczne byly smaki stanu wojennego: wyrob czekoladopodobny w
        opakowaniu zastepczym, parowki z krowich wymion, kabanosy konskie i herbata
        popularna czyli "Łupież Breżniewa"
        • ksenia13 Re: smak PRL-u! 03.09.04, 11:49
          A kto pamieta takie dropsy: dwukolorowe, biale i rozowe. Nie byly twarde i
          kanciaste i landrynkowate jak zwykle dropsy, ale takie miekkie i z wglebieniem
          na srodku.Ach i chyba byla wersja mietowa. Zapakowane w przezroczysta folie.
          Nie mam pojecia z czego byly zrobione, ale smakowaly nadzwyczajnie. No i lody
          smietankowe z termosu, nakladane lyzka do 2 wafelkow ...
        • Gość: Hela Re: smak PRL-u! IP: *.bb.online.no 03.09.04, 13:02
          I ciasto murzynek z kwasnego mleka, cos arcywstretnego.
    • Gość: chester Re: smak PRL-u! IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 03.09.04, 11:34
      a nikt nie wspomina "pańskiej skórki"?
      • Gość: siostra Heli. Re: smak PRL-u! IP: 157.25.138.* 03.09.04, 11:53
        Panska skorka juz byla. Tylko niestey, choc przezylam 20 lat w PRL, nie wiem,
        co to bylo. Kto mi powie?
        • Gość: chester Re: smak PRL-u! IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 03.09.04, 12:06
          sprzedawane małe kawałki słodkiej, barwionej np. na różowo lub barwy kremowej,
          masy, która w czasie jedzenia zaczynała się ciągnąć; sprzedawane owinięte w
          pergamin
          • Gość: siostra heli Re: smak PRL-u! IP: 157.25.138.* 03.09.04, 12:27
            dzieki, u nas na Slasku tego nie bylo. U nas krolowala oranzada w proszku
            wyjadana palcem z torebki i zwalo sie to z niemieckiego brauza.
            • Gość: smog Re: smak PRL-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 15:45
              Ja pamiętam taką sytuację. Imieninowa impreza u Cioci...
              Ponad 20 osób w jednym pokoju w mieszkaniu. Wszyscy przy stołach, na nich
              wędliny no i wszystko co było. I nagle gospodarze wyciągają z barku napój w
              plastikowej! dużej butli w kolorze jaskrawo zielonym o smaku kiwi. Przywieźli
              go z Węgier. Wszystkim opadły szczęki. Zaraz podano szklaneczki i zaczęła się
              degustacja, każdemu oczywiście na dno po pół łyczka. Wąchano, mlaskano,
              smakowano, potem dyskusja nad smakiem. Jak prawdziwi somelierzy.
              A teraz...
              Takie chemiczny badziew można kupić za kilkadziesiąt groszy.
              • Gość: aga Re: smak PRL-u! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 03.09.04, 19:20
                A kto pamięta mleczko w tubce?, teraz to prawie sam cukier bez smaku blee, nikt
                nie wspomniał o chińskich gumkach, piórnikach, i kredkach woskowych,
                • Gość: siostra Heli Re: smak PRL-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 20:42
                  mleczko w tubce bylo super, wyhodowalam troche zbednych kilogramow na tym
                  mleczku. Piorniki chinskie byly malo kulinarne, ale za to zarowiaste i
                  smierdzace.
            • kocio-kocio Re: smak PRL-u! 07.09.04, 12:44
              Pańskiej skórki w Warszawie też nadal pełno.
              Szczególnie pod kościołami i pod cmentarzami.
              Nigdy nie umiem sobie odmówić :o)
    • Gość: henryk Re: smak PRL-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 19:34
      sztuczny miod i wyroby czekoladopodobne, ale takze bardzo dobre wedliny, nie to
      co teraz, sama woda...
    • poleczka2 Re: smak PRL-u! 03.09.04, 22:17
      Pasta rybna: taka różowawa w wyglądzie. Czy można ją jeszcze dostać? Teraz
      mieszkam w Wlk Brytanii i tutaj można kupić pastę z łososia ale nie leżała koło
      tej z dawnych czasów.
      Wątrobianka: wiem że można nadal dostać ale wtedy był to normalny dodatek do
      chleba.
      Ser Tylżycki: kontakt z kapitalizmem zaszkodził mu niestety, smak ma już nie
      ten sam.
      ręcznie robione zaprawy, u mnie nikt w rodzinie już ich nie robi.
      • Gość: chochla Re: smak PRL-u! IP: *.chello.pl 03.09.04, 23:17
        chyba jeszcze nie pojawiła się w tym cudnym temacie baba cielęcinowa. Moja była
        chudziutką babinką spod Ostrowii Mazowieckiej, niejednokrotnie ratowała mnie w
        sytuacji, gdy już kartek nie było. A pojawiała się regularnie na moim podwórku
        od lat 60.
        A poranki, zwłaszcza niedzielne, psuł męski głos JAGODY JAGODY JAGOOOO. Z
        handlu obwoźniego była też pani Krysia dowożąca mleko od krowy [lata 80}, ale
        tylko dla starych klientów i trudno było się wkręcić. Ale kiedys złapałam ją na
        zakupach w pobliskim spożywczym - brała mleko butelkowane z żółtym kapslem, a
        więc nie było czego żałować...
        • Gość: siostra Heli Re: smak PRL-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 23:38
          A facet z furmanki wolal: kartofle, kartofle! To byl klimat. Z wiadrami sie
          schodzilo i byly. I akcja ziemniaczano-cebulowa w zakladach pracy. A pamietacie
          kogos takiego jak szmaciorz? Ten wolal: szmaty skupuje, garnki drutuje, noze do
          ostrzenia, nozyczkindo naprawy. To byl dopiero folklor! Mozna bylo zamienic
          kilogram szmat na kubek emaliowany
          • Gość: Abi Re: smak PRL-u! - ryż z jabłkami i śmietaną!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 00:07
            To "królewskie" danie z baru mlecznego pamiętam do dziś. Ileż razy ratowało
            mnie od skrętu kiszek z głodu. Albo zupa pomidorowa z ryżem lub kluskami -
            chyba najtańsze danie w barze mlecznym. Całe dwa złote! Ale to lata 60te. Za
            pięć złotych można było przeżyć dzień. Kawa w prawdziwej kawiarni, np
            Kopciuszek w Alejach Jerozolimskich kosztowała dwa i pół złotego. Za piątkę
            można było odbyć randkę z dziewczyną. Studenckie stypendium wynosilo wówczas
            180 zł. Jakie to były piękne czasy!
            • Gość: siostra Heli ceny PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 00:14
              A cukier kosztoeal 10,50zł, masło 17,50, wodka czysta 142 złote. Tyle pamietam
          • emka_1 Re: smak PRL-u! 04.09.04, 00:14
            wołali i wołają ziiiimiokiiiii. przynajmniej w krakowie. za chwilę sie znowu
            zacznie sezon na krzykaczy. dziada mroza czyli family frost udało się wyrzucić z
            ulicy po długich wysiłkach i pisaniu do centrali, że tu nikt nie będzie kupował
            tych mrożonek, ale sperzedawcy 'zimioków' nie mają centrali :(
    • Gość: mnkra Re: smak PRL-u! IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.09.04, 08:29
      Ksiazeczka zdrowia dxiecka na ostatniej stronie widnieje szereg wpisow
      potwierdzonych pieczeciami tresci: WYDANO BON na PROSZEK CYPISEK za m-c ...,
      WYDANO KARTE na MLEKO PELNE lub WYDANO SER ZOLTY itp.Pobrano maslo itp.
      • irena_ochodzka Re: smak PRL-u! 04.09.04, 09:03
        Ja pamiętam kolejki po wspomniane już zielone KUBAŃSKIE pomarańcze (smaku już
        niestety nie bardzo.... Pamiętam alternatywę dla lodów bambino, a mianowicie
        CIEPŁE LODY (obrzydlistwo!!!!) z polewą czekoladopodobną. Pamiętam też, że były
        2 rodzaje mleka w butelkach: z żółtym kapslem - o większej zawartości tłuszczu)
        i ze srebrnym - o niższej :)))
        • Gość: krakus Re: smak PRL-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 19:39
          Ja pamiętam wiele rzeczy na przykład gumy do żucia przed warszawskim ZOO ale w
          Krakowie rano przed pracą można było za naprawdę grosze w barze mlecznym zjeść
          kilka potraw nabiałowo mlecznych także ciepłych i to działało łagodnie.
          • mock Re: smak PRL-u! 04.09.04, 22:14
            Parówki!
            najprostsza i najtańsza wędlina, robione nie wiadomo z czego, ale miały ten
            charakterystyczny smak - ten sam w każdym miejscu w Polsce. Ostatnio znalazłem
            ten smak - w hotelu na izmajłowie w Moskwie. Potem jadłem hot doga w
            Petersburgu na ulicy - to samo! ten smak z PRL-u, nie jestem w stanie go
            opisać, ale tak właśnie powinna smakować i pachnieć parówka.
            Bo dzisiaj polskie parówki smakują inaczej, dalej lepiej nie wiedzieć z czego
            są robione (i spodziewam się raczej, że jest gorzej niż było) - czasem wyłazi z
            nich tłuszcz, a miejscami niedokładnie zmielone mięso zbija się w niezjadliwą
            plątaninę jakichś odpadów z rzeźni.
            • Gość: siostra heli Re: smak PRL-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 22:40
              wtedy przynajmniej bylo wiadomo, ze byly z wymion, a pasztetowa miala dodatek
              papieru toaletowego.
            • Gość: nick Re: smak PRL-u! IP: 82.160.70.* 04.09.04, 22:49
              A wino marki wino, które nadawało sie na kazdą uczniowską czy studencką
              imprezę. Zagryzane herbatnikami w cenie 1,1 zł. Kawa zbożowa z mlekiem i tzry
              bułki z masłem w barze mlecznym za 2 zł. To wszystko za śrokowego gierka. No i
              co najważniejsze było sie wowczas młodym.
              • Gość: Hela Re: smak PRL-u! IP: *.bb.online.no 04.09.04, 22:58
                Pamietam wino Turbacz, ktorym raczylismy sie na wycieczce szkolnej w Pieniny.
                Po takim wesolym wieczorze trudno bylo wejsc na jakokolwiek gore, nie mowiac
                juz o Turbaczu (choc on w Gorcach).
                • Gość: mary Re: smak PRL-u! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 00:24
                  Grysik - taki kisiel z grudeczkami w środku, nie wiem, z czego one były...
                  Kostka wafli teatralnych , czekolada "Jedyna". Patyczki czy jakoś - takie lizaki różnokolorowe. Liżąc - można było zrobić szpikulec. I kanoldy! Kto pamięta, co to było??
                  • qubraq Re: smak PRL-u! 05.09.04, 00:38
                    Gość portalu: mary napisało:

                    > I kanoldy! Kto pamięta, co to było??

                    Lwowskie przedwojenne cukierki mordoklejki, nazywane przez starszych kanoldami
                    mieliśmy jeszcze w domu dziecka chyba w 1947 roku.
                    Andrzej
                  • kaszamanna orężada w woreczku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.09.04, 00:40
                    to byl chicior !! byla tak slodka ze sie pic nie dalo!!!!!!!
                    • Gość: Marek Re: orężada w woreczku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.vc.shawcable.net 05.09.04, 10:57
                      A czy ktos pamieta batony krymskie-Pycha-
                      • Gość: r. Re: Smakołyk warszawski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 11:37
                        A "Smakołyk warszawski" robiony przez Wedla? To było coś. Niestety później
                        przyszedł inwestro zagranczny i smakołyk zniknął.
                        • Gość: mnkra Re:IRYSY, cukierki IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.09.04, 11:42
                          Pamietacie takie cukierki "irysy" byly w roznych smakach, ja lubilam te z
                          orzeszkami lub czekoladowe, ale byly tez smietankowe i owocowe, takie miekkie i
                          smaczne.
                          • Gość: siostra heli irysy i dropsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 12:21
                            irysy tak wdziecznie kleily sie do zebow. I dropsy, przewaznie sklejone i
                            landrynki ladnie zabarwione barwnikami spozywczymi, zawszy zostawialam te
                            biale - migdalowe, bo naczytalam sie u Agaty Christie, ze arszenik ma smak
                            gorzkich migdalow.
                            • Gość: siostra heli ptysie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 12:22
                              czy gdzies jeszcze sprzedaje sie ptysie z bita smietana?
                          • Gość: lenka Re:IRYSY, cukierki IP: *.tktelekom.pl 10.03.14, 17:25
                            No pewnie do dziś bardzo je lubię
                      • Gość: kapucyn Re: orężada w woreczku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 20:47
                        Pamietam już w tym Fazerze co wykupił Bałtyk interweniowałem, ale mnie olali
                      • Gość: marek.orezada@o2.p Re: orężada w woreczku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 93.154.162.* 14.04.14, 13:24
                        pewnie, ze nawet marek.orezada@o2.p pamieta ;)
    • lika13 Re: smak PRL-u! 05.09.04, 19:49
      Ja tam pamiętam kiełbasy jałowcową i myśliwską oraz schab wędzony z kością mój
      ulubiony -mogłam wrąbać cały jakby dali:)A i super twarde kabanosy ,którymi
      kiedyś mama wlała nam w dupę :)
      Cukierki irysy,kukułki,raczki,dropsy
      Lody Casate w folii!
      • pani_ewa Re: smak PRL-u! 07.09.04, 13:59
        Dzięki za lody Cassate. Szukam od lat tego dawnego smaku i trafiam na
        nędzne "podróby". W Szczecinie w latach 60., w cukierni przy "Pomorzance",
        można było kupić zafoliowaną kulę złożoną z trzech warstw: ciemna -
        czekoladowa, jasna - zamrożona bita śmietana i warstwa różowa - lody
        truskawkowe (z prawdziwych truskawek).
        Będąc w temacie lodów. Cudowne lody "Pingwiny" sprzedawane z drewnianych,
        pomalowanych na biało skrzynek (u góry dekielek drewniany z gałeczką). Lód
        najprawdopodobniej był zrobiony tylko z mleka, ale do dzisiaj tęsknię za tym
        smakiem, kształtem i kruchością.
    • asiek25 Re: smak PRL-u! 05.09.04, 21:41
      Ja uwielbiałam pastylki miętowe lub owocowe. Wygląd miały tak jak dropsy, tyle,
      ze były w foliowym woreczku i jak się je brało w palce, to brudziły rękę takim
      jakby pyłkiem. Miętowe były białe, a owocowe różowe.

      Uwielbiałam też lizaki. Wymienione juz wcześniej czerwone koguciki, ale tez i
      pozostałe. Takie okrągłe, płaskie, na plastikowym patyczku. Obramówka tego
      lizaka była jakby w paseczki, a na środku tego kółka z reguły kogucik.
      Były też lizaki podłużne, jak palec. Po 40 groszy.
      A potem weszły kodżaki. Pamiętacie? Na patyku, okrągłe kule. Wpakowanie tego do
      buzi kończyło się koszmarnym wypchnięciem policzka. A jakie były pyyyyyyszne!!!
      Acha, i pamiętam jeszcze lizaki-smoczki.
      • e_katt Re: smak PRL-u! 05.09.04, 23:23

        > Ja uwielbiałam pastylki miętowe lub owocowe. Wygląd miały tak jak dropsy,
        tyle,
        >
        > ze były w foliowym woreczku i jak się je brało w palce, to brudziły rękę
        takim
        > jakby pyłkiem. Miętowe były białe, a owocowe różowe.


        Teraz też je w sklepach uświadczysz.
        Ja zawsze na nie mówiłam 'pastylki pudrowe' ;)
    • tadek_m Re: smak PRL-u! 05.09.04, 22:54
      Dawno temu za PRLu zbierałem opakowania po słodyczach. Czytając to forum
      postanowiłem je obejrzeć. Ludzie ile tego było? Samego Wedla mam kilkadziesiat
      opakowań czekolad a batoniki? a Wawel a inni? To wszystko były prawdziwe
      czekolady i każda miała swój oryginalny smak. Tak jeszcze zapach w tych
      opakowaniach pozostał. I to już nie wróci niestety. tak jak Delikatesy z ich
      zapachami, wystrojem i aranżacją. Dla mnie początek końca tego nastąpił po
      wprowadzeniu za Gierka czekolady śmietankowej i wędlin w siatkach z gumy.
      • oldar1 Re: smak PRL-u! 05.09.04, 23:47
        Na początku lat 60 w przedszkolu dawali nam w lato do picia na dworzu na tzw.
        terenie mięte tj napój "miętowy" przeważnie ciepły i piliśmy go wszyscy z
        jednego lub dwóch metalowych "turystycznych" kubków i zawsze ustawiała się
        kolejka i była rywalizacja kto więcej wypije. A jeszcze pamiętam i co dziwne
        bardzo mi smakował pokrojony w kostki chleb z solą- bo tran który dawali do
        tego chleba już mi tak nie smakował. ten tran cała grupa piła po kolei z jednej
        łyżki. i komu to przeszkadzało?
    • Gość: Szpaku Kolekcjonowanie+smak PRL-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 07:15
      a ja pamietam czekolady Wedlowskie-tzn 22lipca z obrazkami roznych samochodow,
      samolotow, statkow i pociagow, ktore zbieralo sie w specjalnych albumach-
      szczegolnie podobal mi sie Tu-144 jako szczyt nowoczesnosci i ani slowa o
      concordzie;)
    • belfegorek Re: smak PRL-u! 06.09.04, 13:34
      Fanatyków PRL-u zapraszam również do mnie!!!!!!!!!
      • Gość: MNKRA Re: smak PRL-u! IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.09.04, 17:25
        cO DO LIZAKOW, TO OPROCZ WSPOMNIANYCH WCZESNIEJ BYLY TEZ TAKIE OKRAGLE O
        SREDNICU OK. 5 CM.NA PATYKU BIALE A W SRODKU KWIATUSZEK,SWETNY SMAK MIALY
      • siostraheli do belfegorka! 06.09.04, 22:50
        Podaj adres mailowy, to przesle ci zbior pamiatek z PRL-u, w tym kulinarne
    • Gość: fan Re: smak PRL-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 20:42
      cudna odmiana koloru pt szarosc
      szarosc wszystkiego jedna jedyna i nie powtarzalna
      • anmanika Re: smak PRL-u! 07.09.04, 10:01
        Pamietam wapno w takich zoltych granulkach, raczyla mnie nim pani wychowawczyni
        na koloniach codziennie rano przed sniadaniem, nie bylo od tego ucieczki.
        Pamietam tez mleko ktore kazano nam pic w szkole na duzej przerwie.
        I szprotki wedzone ktore oczywiscie tez inaczej smakowaly.
        Cieple lody sprzedawane w szkolnym sklepiku.
        Kisiel cytrynowy obowiazkowo ze smietana.
        Chleb posmarowany maslem i posypany cukrem.
        No i obowiazkowa oranzada w proszku.
    • Gość: POLACZEK Re: smak PRL-u! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 10:22
      A JA PAMIĘTAM Z PRL MLEKO W BUTELCE I FINO MARKI FINO Z POAMARAŃCZOWĄ NALEPKĄ
      • Gość: Adam Re: smak PRL-u! IP: 81.210.3.* 07.09.04, 11:31
        A kto pamięta mocno miętowe pastylki Konferencyjne zawinięte w folię jak kostka
        rosołowa ?
        • Gość: smaczek Re: smak PRL-u! IP: *.sokolowice.sdi.tpnet.pl 07.09.04, 13:36
          kwintesencja calego tego syfu i udawania byl chyba sok pomaranczowy z marchwii
          gotowany w ogromnych garach. probowaliscie?
          a wspomina sie fajnie. im wieksza kicha tym smieszniej.
          • Gość: mxt Re: smak PRL-u! IP: *.lshtm.ac.uk / *.lshtm.ac.uk 07.09.04, 14:49
            Glucovit - nie mam pojecia co to wlasciwie bylo, chyba jakas witaminizowana
            odzywka sadzac z nazwy, ktora mnie mama dokarmiala - takie biale slodkie
            granulki, ktore pasjami uwielbialam...
            I cukier lodowaty przywozony przez tate z NRDowa!!! To dopiero bylo paskudztwo -
            zbrylone kawaly skrystalizowanego (chyba???) cukru w kartonowych pudeleczkach!
            I moje pierwsze w zyciu chipsy-chrupki orzechowe, rowniez z NRDowa, ktore
            wspolnie z kuzynostwem nazywalismy 'robalami', ale byly pyszne!
        • Gość: Wloczka Re: smak PRL-u! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.03.21, 01:37
          Ja pamiętam, byłam mała, jak to żarłam, ale smakowały mi bardzo. Już myslałam, że to wytwór mojej wyobraźni, ale widzę, że nie tylko ja je pamiętam :)
      • Gość: maryna Re: smak PRL-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 08:58
        Nikt jak dotąd nie wspomniał o mandarynce, czyli takiej trochę droższej
        oranżadzie z butelki. Była lekko mętna a na dnie butelki pływały jakby drobinki
        owoców. To było we wczesnych latach 60. Kupowałam ją na wakacjach w wiejskich
        sklepiku, niosłam na plażę i wkopywałam w piasek nad brzegiem rzeki, żeby była
        chłodniejsza...
        Z tego samego wiejskiejo sklepiku pamiętam słoninę z puszki z UNRRY. Kroiło się
        ją nożem na cieniuteńkie plasterki i kładło na gorącym wiejskim chlebie. Nigdy
        w życiu nie jadłam niczego pyszniejszego!
        • Gość: mnkra Re: oranzada - podpiwek IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.09.04, 09:53
          Oranzada z butelki,,,wczesniej wspomniany "Herbawit" byl juz w butelce z
          kabzlem,natomiast ta metna landrynkowa oranzada byla w takich butelkach
          charakterystycznych dla PRLu z zamykaczem z gumka.Po wypiciu tej oranzady w
          takich butelkach domowym sposobem produkowalo sie tzw. " Podpiwek" , smaczny
          napoj jak psiedzial troche w piwnicy, zimny, gasil doskonale pragnienie
    • Gość: Barbara sekacz (z chalwa) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 15:22
      czy ktos jeszcze pamieta slodkosc,ktora nosila nazwe sekacza,a byla to dosc
      gruba "rurka" waflowa nadziewana chalwa.Opakowanie - przezroczysta folia z
      zielonymi ozdobami.Przysmak ten datuje na koniec lat 70-tych, poczatek 80-
      tych.Pamietacie?????? Czy gdzies to jeszcze wystepuje?
      • Gość: lodzianka Re: sekacz (z chalwa) IP: *.astral.lodz.pl 07.09.04, 20:21
        uwielbialam sekacza ;)

        A czy ktos jadl batona Glorię ??
        • krotki_czlonek Czeskie leczo 07.09.04, 21:10
          Pamiętam jak w połowie lat 80. w sklepach pojawiało się Leczo s moravskou
          klobasou - paprykowo-pomidorowy gulasz z 3 i pół (!) kiełbaski w środku. A jaka
          ta kiełbaska była dobra! Będąc ostatnio w Czechach kupiłem w sklepie leczo,
          niestety produkowane pod logiem zachodniego koncernu nie smakuje już tak samo.

          Ech, to se ne vrati. Pikne to forum!!!
          • Gość: D Woda Grodziska IP: 195.136.112.* 08.09.04, 13:54
            A jest jeszcze woda Grodziska? Kiedyś była w Wielkopolsce, wydobywana ze
            źródełka w Grodzisku Wlkp., tam gdzie Groclin. Nie wiem czy przetrwała, bo
            mieszkam teraz poza Wlkp.
            • Gość: mnkra Re:Wstretny TRAN IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.09.04, 15:19
              Obrzydliwstwo, mialam odruch wymiotny na samo slowo a co dopiero smak
    • anonim_ka Re: smak PRL-u! 08.09.04, 14:33
      Exlusiv.!! Landrynki z drewnianej skrzynki na wage..... lata hyba 60.
      "Draze indyjskie" a' 3,40-orzeszki ziemne w kolorowej polewie.Lizaki kogutki a'0,40gr > maczane w oranżadzie w proszku a'0,60gr. WspanialoŚĆ !!!
      Nastepny etap......Kartkowy proszek do prania "Popularny",,,,, ???Reczne pranie bylo niebezpieczne!!!!
      Jakos to przezylismy , pozdrawiam :)))
      • Gość: mnkra Re: smak PRL-u! IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.09.04, 15:17
        Landrynki byly tez w pudelkach metalowych ,kolorowych mniejszych i takich
        czarnych z ciapkami, wiekszych.Potem jak sie jechalo TAXI to Pan kierowca w
        takim pudelku trzymal pieniadze
    • Gość: bruno AKRON IP: 217.11.133.* 08.09.04, 14:48
      a Akron, to kto pamięta?
      Najbardziej jadowito-żółte pastylki na zapalenie gardła? Jak się je ssało, to
      jęzor zostawał żółty przez kilka godzin.
      Sprzedawano je w metalowym pudełku z wieczkiem, na zawiaskach. I wszyscy
      chcieli takie pudełko, bo potem do niego wkładało się cuda-dziwy, mieć taki
      skarbiec, to było strasznie trendi ;) Pudełko też było jadowicie żółte.
    • Gość: landsbergk Re: smak PRL-u! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.09.04, 15:12
      Ja pamiętam suchary bieszczadzkie, ostatnio udało mi się nawet zakupić, smak
      chyba ten sam, ale konsystencja... kiedyś można było sobie zęby na nich
      połamać, a teraz... Lizaki sówki czerwone, zielone i żółte, w takiej jakby
      cukrowej otoczce. Mielonka w puszkach bez etykiety (kiedyś mamie udało się
      kupić mielonkę produkcji duńskiej, nie smakowała). Prince polo - to był luksus!
      Nie wiem dlaczego trzymaliśmy je w lodówce. Małe cukierki, takie gumowate, o
      smaku eukaliptusowym, w żółto-zielonych papierkach. Chleb z cukrem. Kogel-
      mogel. Gumy Donald (do tej pory zdarza mi się pożuć coś donaldopodobnego). W
      Szczecinie przy Hali Piastowskiej były przepyszne lody w kilkunastu różnych
      smakach. Przynajmniej wtedy smakowały wybornie. Ale pamiętam, że kiedyś w
      latach 80 pojechałam z młodszą siostrą i z rodzicami do Berlina Zachodniego, i
      tam poszliśmy na lody do włoskiej lodziarni. Wydały nam (dzieciom) się
      niejadalne - takie tłuste i intensywne w smaku. Rodzice zjedli ze smakiem. A z
      zabawnych epizodów - któregoś dnia mój ojciec wrócił z rejsu, mama przygotowała
      super ucztę - w jakimś sklepie centrali rybnej rzucili mięso z rekina. Ojciec
      na wieść o rekinie zbladł i pobiegł do kuchni otworzyć szeroko okno. Rekin
      powędrował do śmieci. Smród nie do opisania. Jak się okazało, mięso z rekina za
      bardzo się do jedzenia nie nadawało... stary wilk morski dobrze o tym wiedział.
      • Gość: Małgośka Re: smak PRL-u! IP: *.is.net.pl / 217.144.192.* 10.12.04, 20:04
        a ja o zapachach PRL,pamiętacie przywożony z Węgier dezodorant Derby,albo takie
        małe dezodoranciki damskie, chyba Exotic się nazywały.A już szczytem elegancji
        był zielony lub póżniej niebieski Fa, kupowany w Pewexie.A mydełka tej serii
        chowało się między ciuchy w szafie. dlaczego te, które teraz są w sklepach tak
        nie pachną?
    • Gość: mnkra Re: smak PRL-u! IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.09.04, 16:51
      syfon do wody gazowanej.Nosilo sie go do punktu gdzie nabijano dwutlenkiem
      wegla.Potem byly ale juz na naboje,
      • siostraheli Re: smak PRL-u! 08.09.04, 22:29
        moj dziadek juz trzydziesci kilka lat nie zyje, ale pamietam sniadanie, ktore
        dostawal codziennie do pracy: czarna kawa we flaszce po wodce oraz bulka(żemla)
        i kawalek kielbasy(wusztu) slaskiego - sniadanie gornika.
    • Gość: mnkra@gazeta.pl Re: smak PRL-u! IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.09.04, 13:58
      CERES ,cos smalcopodobnego w bialym opakowaniu z zilonymi napisam, Oraz blok
      kakaowy z kawaleczkami orzechow lub wafli pokruszonych, sprzedawany na wage.
      Dlugo sie myslalo,ze to chalwa
      • Gość: Hela Kryl! IP: *.bb.online.no 19.09.04, 14:56
        A mnie sie przypomnial kryl i wyroby z niego, np niesmiertelne flaczki.
        Ryby i owoce morza w PRL to sam w sobie temat na spora dysertacje: kergulena
        ryba z gumy, blekitek, ktory wygladal jakby byl postemplowany, poledwica
        sopocka z ryby, wegorz wedzony jako element nacisku politycznego (vide artykuly
        z GW o pewnym pralacie), no i kryl i jego przygody na polskim stole.
        • Gość: mnkra Re: Kryl! IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.09.04, 15:27
          Byla tez kergulena w puszkach w olej etykieta w kolorach niebiesko zolto
          czanym,Lubilam ja teraz nigdzie nie ma<jest natomiast kergulena tusze
          mroszone,ale nigdy sie nie skusilam.FaktKryl to bylo cos obrzydliwego
    • Gość: biljana Re: smak PRL-u! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 15:32
      a pamietacie marmolade z bloku krojona na wage!!!!!!!!! ? to dopiero byla
      ochyda. Moze to bylo z burakow ? ;)))
      • Gość: Hanna Re: smak PRL-u! IP: 64.213.237.* 12.11.04, 20:09
        Dlaczego ohyda? Babcia zawsze do paczkow uzywala, byla fajna(marmolada, i
        babci -tez!!)
    • Gość: <nkra Szynka konserwowa IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.09.04, 10:08
      Szynka konserwowa w puszkach kilogramowych i kilkukilogramowych.Byl smak,
      wyglad i zapach przyjemny. Kupilam wczoraj szynke konserwowa z Morlin ,24 zl,za
      kg. bez smaku i bez zapachu. Jadlo sie jak TROT. FE
      • Gość: mif Re: Szynka konserwowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 20:51
        Tamtą robiły Krakowskie Zakłady Mięsne "KRAKUS". To był smak. W Delikatesach u
        Hawełki otwierali taką szynkę przy ludziach w kolejce i .......... Trzeba było
        widzieć te oczy, te języki oblizujące wargi, tą pokorną postawę przed Panią
        SPRZEDAWCZYNIĄ. (Lata 50-te)
    • qubraq Re: smak PRL-u! 12.11.04, 18:59
      Oj dzieci dzieci! Mając dziś wszystko czego dusza zapragnie i plując na ten
      smak peerelowski nie zapominajcie, że myśmy wtedy mieli 20 lat. Jeszcze
      wspomnicie moje słowa gdy uda się Wam dożyć siedemdziesiątki!
      Andrzej
      • Gość: olo Re: smak PRL-u! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.04, 19:23
        A ja zapamietałem jako wcale niezłe : napój pod nazwą ,,płynny owoc,, kawę Inka
        krówki oraz toffi, ciastka wu-zet, paprykarz szczeciński /dobry na biwaki i
        spływy /,ciasta z Hortexu, oranzadę z krachla.
    • Gość: tolka Re: smak PRL-u! IP: 82.177.97.* 12.11.04, 19:49
      matko!!!śledzie po łowicku - boskie!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka