Dodaj do ulubionych

bakłażany jak zapiekać?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 11:18
mam pytanie, czy bakłażany obiera się ze skóry? (z tej fioletowej?),nigdy
jeszcze tego nie próbowałam, a chcę zrobić na niedzielny obiad zapiekane z
mięsem mielonym. Może ktoś z was przy okacji zna dobry pzepis na faszerowane
lub zapiekany bakłażany?
Z góry serdeczne dzięki!
Obserwuj wątek
    • pan_pndzelek Re: bakłażany jak zapiekać? 25.11.04, 11:30
      Pewien mój znajomy Gruzin robił to w ten sposób, że kroił w plastry (bez
      obierania ze skóry) potem mocno solił, odstawiał na 15 minut a następnie z
      całych sił wyżymał je w ścierce. Zanim zaczął je dusić były już takie trochę
      przywiędłe jakby...
    • Gość: jacek1f Re: bakłażany jak zapiekać? IP: 81.210.22.* 25.11.04, 11:36
      1. Nie wiem, czy teraz dobry moment na bakłażany.
      2. Nie obiera się nigdy, umyj tylko dobrze.
      3. Wrzuć w yszukiwarke, a znajdziesz tu na Forum pełno fajnych przepisów.
      4. Bakłażany w Polsce przed obróbka dobrze zasypac solą (pokrojone) i odczekac
      min 30 min zeby sie odsaczyl ich sok. I spłukać zimną wodą. Nalezy tez usunac
      pestki, jesli duze i duzo ich.
      5. Podaje mój ulubiony siciliana - to od farszu - mi odpowida ten smak
      najbardziej. (ale to z młodymi, świeżymi, bez pestek wychodzi - bez goryczki w
      ogóle)
      Smacznego.

      Dwa średnie bakłażany i ....
      Farsz sycylijski: 20 dag tłustego twarogu, 2 jajka, 5 filetów anchois, 2 łyżki
      kaparów, 5 łyżek startego sera żółtego - ostry lepszy, 1 pęczek natki
      pietruszki, szczypta pieprzu, 1 mały sok pomidorowy.

      Bakłażany przekrawamy wzdłuż na pół, nacinamy od strony miąższu i pieczemy pół
      godziny w nagrzanym piekarniku. Po przestudzeniu delikatnie wyjmujemy część
      miąższu i dodajemy do farszu.

      Farsz sycylijski: Miąższ rozdrabniamy i mieszamy z twarogiem i resztą
      składników. Na koniec łączymy z połową soku pomidorowego i doprawiamy do smaku
      solą i pieprzem. Miseczki ze skórek bakłażanów napełniamy farszem, posypujemy
      startym serem żółtym i zapiekamy w posmarowanym oliwą, żaroodpornym naczyniu,
      przez pół godziny. Mniam.
      • Gość: perry do jacka- mam pytania IP: *.proxy.aol.com 25.11.04, 12:01
        wiataj jacku!
        przepis juz mi smakuje,ojjj takie rzeczy wlasnie lubie, mam jednak dwa pytania.
        anchois, jakie maja byc: swieze, w oleju, marynowane czy z soli? zmielone czy
        drobno pokrojone;
        bialy twarog: obojetnie jaki czy jakis szczegolny;
        bo w szczegole tkwi diabel
        • Gość: jacek1f Re: do jacka- mam pytania IP: 81.210.22.* 25.11.04, 12:21
          Hej!
          Twaróg - tłusty - bo robi masę jednolitą lepiej.
          Anchoisy - im wyrazistsze tym lepsze. Więc jak jest kasa, to te ze
          słoików "bardziej oryginalne", ale robiłem też z puszeczki koreczki i
          smakowało. Oczywiście pokrojone drobniutko. Smacznego.
          • baky I ja dziękuję za smakowity przepis_n/t 25.11.04, 12:22
          • Gość: perry Re: do jacka- mam pytania IP: *.proxy.aol.com 25.11.04, 12:32
            dzieki,problem to bede miec ale z twarogiem i dlatego pytalem, bo u mnie nie ma
            niestety, sa tylko jakies substytuty, ale cos wymysle, a anchois dodam swieze i
            bedzie na sobotni wieczor jak znalazl, wiecej takich przepisow prosze!!!!
            • Gość: jacek1f Re: do perry- a masz! Bez twarogu IP: 81.210.22.* 25.11.04, 13:05
              Jak nie masz twarogu, to tu podobny smak - ale bez twarogu:
              4 bakłażany
              4 łyżki tartej bułki
              6 łyżek oliwy
              5 dag masła
              20 dag sera mozzarella
              2 pomidory
              1 papryka czerwona
              1 papryka żółta
              5 dag oliwek czarnych
              25 kaparów
              2 filety anchois (ja daje 4) :-))
              1 pęczek zielonej pietruszki
              1 łyżka oregano
              Bakłażany myjemy, przecinamy wzdłuż na pół i wycinamy miąższ tak, by zostało
              tylko ok 1 cm przy skórce. Solimy, pieprzymy i smarujemy 2 łyżkami oliwy.
              Pomidory parzymy, odskórzamy, usuwamy pestki i kroimy na kawałki. Opalamy
              papryki nad ogniem, obieramy, oczyszczamy z nasion i kroimy na kawałki. Myjemy
              zieloną pietruszkę i drobno kroimy. oliwki (bez pestek) i kapary tniemy na
              ćwiartki. Rozdrabniamy filety anchois - można widelcem sie poznęcać. Miąższ z
              bakłażanów siekamy i przesmażamy na łyżce oliwy.

              Mieszamy jeden farsz: przesmażony miąższ bakłażanów, tartą bułkę, oliwki,
              kapary, zieloną pietruszkę, oregano i anchois. Dodajemy 2 łyżki oliwy i jeszcze
              raz dokładnie mieszamy.

              Bakłażany po napełnieniu farszem układamy na posmarowanej oliwą blasze, na
              wierzchu układamy kawałki papryki oraz kaparów i pieczemy przez godzinę w 180
              st. C. Pilnujemy, by się za bardzo nie podpiekły (łatwo się przypalają). Na 5-8
              minut przed końcem zapiekania wyjmujemy i posypujemy serem mozzarella. Podajemy
              gorące.

              A tu masz na szybko:
              1 bakłażan, 1 mała cebula, 10 dag pieczarek, 1 duży dojrzały pomidor, 1 ząbek
              czosnku, 3 łyżki oliwy, 3 łyżki sosu sojowo-grzybowego, szczypta ostrej
              papryki, pieprz, sól, natka pietruszki, ewentualnie inne zioła wg gustu.
              Bakłażana kroimy w kostkę. Pieczarki oczyszczamy i kroimy w cienkie plasterki
              lub w kostkę, podobnie jak cebulę. Pomidora sparzamy, obieramy ze skórki i
              kroimy w ósemki. Na 2 łyżkach oliwy szklimy cebulę, a następnie dodajemy
              pieczarki. Gdy odparuje z nich sok, wrzucamy bakłażany. Dusimy około 10 minut,
              po czym dodajemy pomidory i czosnek. Mieszając dusimy wszystko na średnim ogniu
              jeszcze przez ok. 15 minut po czym doprawiamy. Dobre na gorąco i na zimno.


              I zamarynuj sobie:
              4 bakłażany nieduże, dojrzałe.
              Marynata: ocet zwinny biały, 6 ząbków czosnku, grubo zgnieciony pieprz,
              strączki ostrej papryczki, liście laurowe, oliwa.
              Bakłażany na plastry grubości 1 cm. Solimy i odstawiamy na pół godziny.
              Spłukujemy i przekładamy do garnka. Zalewamy octem, zagotowujemy, zmniejszamy
              płomień i gotujemy ok 5 minut. Po ostudzeniu i odcedzeniu układamy plastry
              ciasno w wyparzonych słojach - przekładając grubo zmielonym pieprzem i
              pokrojonymi ząbkami czosnku. Na każdy słoik dodajemy po 1 papryczce chili i
              liściu laurowym. Zalewamy oliwą. Zamykamy i odstawiamy w chłodne miejsce co
              najmniej na 4 tygodnie.
              Smacznego.

              Rozumiem, ze masz dostęp do młodych, świeżych itp (bakłażanów..oczywiście)
              Super.

              • Gość: perry do jacka IP: *.proxy.aol.com 25.11.04, 14:43
                jacku jestes naprawde wielki!!!!
                obserwuje twoje przepisy pisane to tu to tam i chyle glowe, wszystko jest jak
                malowane az z ekranu tak smacznie pachnie ze dostaje zawrotu glowy, a ze siedze
                w domu zlozony grypa to buszuje po forum w poszukiwaniu pomyslow na kolacje.
                gotowanie jest twoja pasja czy zawodowo sie trudnisz, bo twoje wpisy sa jak
                nabardziej profesjonalne, nic z amatorszczyzny!!!!
                moze jeszcze cie poprosze, jesli mozna, o baklazany w sosie czosnkowym o czym
                pisales w innym poscie i jeszcze raz chapeau bas, perry
                • Gość: jacek1f Re: do perrego IP: 81.210.22.* 25.11.04, 14:59
                  Czuje sie zazenowany... Dzieki, troche przesadzasz. Nie jestem zawodowcem, ale
                  pasjami cos przygotowuje ciagle. Tylko ja (i teraz powoli moj Mlody Jacek)
                  gotujemy rodzinnie w domu. Ukochana tylko ładnie pachnie :-) (no i jest od
                  ciast, bo ja nie tego...) Lubie wyraziste smaki i dziwne polaczenia, ale zeby
                  sie jakos uzupelnialy. Mam mnostwo przepisow, tez zwykle buszuje i wyszukuje, a
                  potem zawsze jakos tam probuje przerabiac (jako zdefiniowany facet kucharzyna).
                  Nic nigdy nie wymyslam sam, ale tak raczej.."redaguję". A gadam tak dużo teraz,
                  bo nie wiem (!) jak zrobic ten pyszny sos czosnkowy do baklazanow - a
                  wieloletni wlasciciel restauracji chinskiej w W-wie "Bliss", stary chińczyk nie
                  chce mi powiedzieć od kilku lat... a namiastkami nie ma co psuc podniebienia.
                  Najbardziej przypomina konsystencja (tylko) sos slodko-kwasny, jest bez
                  watpienia na bazie sojowego, ma duzo drobno pokrojonego czosnku, cukier w sobie
                  i duzo tego ichniego ostrego czerwonego sosu. Moze ta lepkosc, to glutaminian,
                  nie wiem:-( Ale bede probowal go namowic.. pozdrawiam
                  • Gość: perry do Jacka IP: *.proxy.aol.com 25.11.04, 15:21
                    nie czuj sie absolutnie zazenowany, ja zadko prawie komplementy bo uwazam, ze
                    najlepiej gotuje, hahaha samochwala ze mnie, a jak spotykam kogos o takiej
                    wiedzy to komplementom nie ma konca, trzeba oddac cesarzowi co cesarskie i juz!
                    szkoda z tym sosem czosnkowym, moj chinczyk takich baklazanow niestety nie
                    robi, ale zapytam w znajomym sklepie z chinszczyzna, zawsze chetnie daja mi
                    potrzebne przepisy. ta potrawa jest na cieplo czy jako przystawka na zimno?
                    pozdrowienia
                    • Gość: jacek1f do Perry IP: 81.210.22.* 25.11.04, 15:32
                      Dzieki raz jeszcze :-)
                      W menu u chińczyka jest także kurczk, kaczka chrupka, wołowina, ryba - to
                      wszystko z tym sosem. Wiec moze Twoi beda wiedziec jednak.
                      A bakłażany sa na ciepło: plastry zasolone, odcedzone i opłukane, potem na
                      oliwie (oleju ichnim) smażone mocno, a na to ten sos.
                      Sam sos czosnkowy, to tak jak podawałem - można próbowac samemu - w osobnym
                      garnuszku robisz. I potem polewasz i mieszasz. Do tego ryz oczywiscie. Moze oni
                      dodaja troche maki jakiejs (ziemniaczana?) zeby podgescic sos troche. Bo on
                      swietnie oblepia te baklazany... Pozdrawiam.
                      • Gość: perry Re: do Jacka IP: *.proxy.aol.com 25.11.04, 15:44
                        tak tez myslalem, ze tam moze byc maka ziemniaczana bo oni namietnie jej
                        uzywaja do prawie wszystkich sosow, jak sie cos dowiem dam ci znac oczywiscie.
                        ale jak to sprytni chinczycy, do konca i tak wszystkiego nie powiedza,
                        zachowaja zawsze rabek tajemnicy i na tym polega ich sukces, zegnam do
                        nastepnego razu,
                        ps. a golonka tez wyglada wysmienicie w tej miodowej skorobce, ja tez niebawem
                        wyproboje, salut
              • sonia25 Do Jacka 02.12.04, 16:04
                czesc jacku, dzieki za twe przepisy , brzmia smakowicie ale mam szybkie pytanko
                co do farszu sycylijskiego - czy zamiast twarogu moge uzyc serka ricotta bo
                niestety nie mieszkam w polsce i nie mam mozliwosci zakupienia twarogu
                bede bardzo wdzieczna za odpowiedz
                • monia_77 Re: Do Jacka 02.12.04, 16:28
                  Wiesz co moze Ci odpowiem zamiast Jacka, serek ricotta jest z chudy jak na moj
                  gust no i nijak sie ma do naszego tlustego twarogu, wydaje mi sie ze z tym
                  serkiem nadzienie sie tobie rozleje po prostu. A masz dostep do mleka nie
                  pasteryzowanego zeby zrobic sobie taki serek? Ewentualnie jak na moj gust to
                  moze ten farsz bedzie dobrze smakowal z posiekanymi drobno jajkami na twardo +
                  anchois + kapary to dobre polaczenie, ale sobie tylko gdybam;-))

                  Niech mistrz sie wypowie ;-))
                  • linn_linn Re: ricotta 03.12.04, 09:23
                    Samo slowo ricotta niewiele mowi. Moze byc z mleka krowiego, owczego lub
                    bawolego / koziego pewnie tez /. Jesli chodzi o farsz sycylijski, nie mozna
                    wykluczyc, ze chodzi o tzw. "ricotta infornata", czyli ricotta pieczona. Ma
                    brazowa skorke, troche inna konsystencje. W kuchni sycylijskiej jest czesto
                    stosowana; gdzie indziej nielatwo ja kupic. Wspaniala do makaronu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka