Gość: Juli
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.12.04, 17:58
Bezwzględnie? Uważam, ze jeżeli nikt przy stole nie mlaska, nie beka, nie
siorbie i nie mówi z pełną jedzenia buzią- piszę wprost-wybaczcie:-), to czy
położy wędlinę na bułkę -oczywiście widelcem:-) czy skonsumuje oddzielnie nie
jest wielkim-ogromnym przestępstwem, a co zrobić , gdy podane danie w ogóle
nie smakuje? - wcześniej zachwalane przez szefa kuchni ,a kelner pyta-widząc
skubnietą potrawę i widelce skierowane na za 5 piąta- smakowało pani? Jak
wybrnąć asertywnie z takiej sytuacji?