Dodaj do ulubionych

Papryka po Bułg.-smażona, na zimno - zna ktoś??

23.02.05, 09:43
Ludki
strasznie się rozsmakowałam w papryce czerwonej robionej na sposób Bułgarski.
Nie wiem dokładnie jak się robi, Bułgarzy mówili, że trzeba zdjąć skórkę i
usmażyć. To chyba mocno skrótowy przepis, jednak zakąska jest pyszna
(wciągnęłam wszystko co było na bułgarskim stole i popiłam domową rakiją :):)
Czy ktoś może zna dokładny przepis i jeszcze może powiedzieć, jak zdjąć
skórkę z papryki?? Może ktoś Bułgarskiego pochodzenia tu zagląda? Będę
wdzięczna za porady. Choć pewnie szybko nie zjem, bo jutro chyba rodzę :):)
Obserwuj wątek
    • hania55 Re: Papryka po Bułg.-smażona, na zimno - zna ktoś 23.02.05, 09:57
      Chodzi może o coś takiego?:

      Czerwoną paprykę kroi się na ćwiartki, usuwa nasiona i piecze w piekarniku,
      dopóki nie sczernieje na niej skóra (nie musi cała, ale chociaż połowa). Po
      wyjęciu z piekarnika, trzeba skórę z papryki zdjąć. No i teraz nie wiem, jak to
      będzie dokładnie po bułgarsku, ale taką ostudzoną paprykę wkładam do zalewy z
      oliwy i octu winnego albo octu balsamico, dokładam dużo posiekanego czosnku,
      trochę soli i pieprzu. Całość wkładam przykrytą szczelnie do lodówki na co
      najmniej 1 dobę.
      • olida Re: Papryka po Bułg.-smażona, na zimno - zna ktoś 23.02.05, 10:16
        Na ucho smakuje właśnie tak jak pamiętam :) Tylko wydaje mi się, że oni mówili
        o smażeniu, ale może można robić to różnie? W każdym razie dziękuję.
        Jeszcze gdybyś mogła powiedzieć, jakie proporcje te zalewy oliwno-octowej.
        • jacek1f Re: Papryka po Bułg.-smażona, na zimno - zna ktoś 23.02.05, 10:29
          Pytałem - wiec mozna tak jak Grecy - ponizej przepis, albo - poniewaz one musza
          sie upiec jeszcze troche w oliwie i to daje smak, a nie czyste zalanie - mozna
          je przesmazyc powoli w goracej oliwie krotko i odstawic. Tylko ze moze pryskac,
          czyli grecki sposob lepszy :-))) Polecam-rewelacja.

          Re: greckie jedzenie - na jesień
          jacek1f 10.12.2004 08:55 + odpowiedz
          Uniwersalne, do wszystkiego, podaję, bo wczoraj robiłem, z pewnościa znacie,
          ale nie szkodzi:-)
          Papryka zapiekana w oliwie
          3 duze papryki (pieknie wygląda jak różnokolorowe) do piekarnika na 30 minut;
          Potem w torebke i na balkon; jak przestygnie obrac, odgniazdowac i pokroic w
          dlugie waskie paski; W naczyniu do zapiekania ulozyc papryke plaskato, skropic
          solidnie (niebojmy sie tego slowa - polać!) oliwą i do pieca na 180 na 10
          minut. Po wyjęciu skropic hehe :-) octem balsamico (ewentualnie z braku sokiem
          z cytryny) i lekko doprawic do swojego smaku. Już.
          [fanatycy fety moga zafetować okruchami na wierzch]
          Dobre od razu na ciepło, pyszne przez dalsze dni na zimno (nawet lepsze).
          I lampa wina!
        • hania55 Re: Papryka po Bułg.-smażona, na zimno - zna ktoś 23.02.05, 10:44
          Zazwyczaj mieszam tak "na oko", ale prawdopodobnie jest to 1 łyżka octu na 4
          łyżki oliwy :-)
          • olabogga Re: Papryka po Bułg.-smażona, na zimno - zna ktoś 23.02.05, 14:57
            hania55 rację ma.
            papryka na sposób bułgarski to podpieczona w piekarniku, aż skórka miejscowo
            sczernieje, potem włożona do papierowej tutki (albo foliowej) na jakieś pół
            godziny, obrana i sosem oliwno-octowym zalana. idealna pod rakiję.
            tylko że moja przyjaciółka bułgarka zawsze piecze te papryki w całości. jest
            pachnąca i super-soczysta.
            • olabogga jeszcze coś 23.02.05, 15:08
              tyle że bułgarzy do sosu nie używają oliwy, tylko oleju słonecznikowego!
              • hania55 Re: jeszcze coś 23.02.05, 15:36
                To prawda, że olej słonecznikowy jest tam w powszechnym użyciu. Na śniadanie w
                hotelu jadłam tosty francuskie (pieczywo smażone w jajku) robione na oleju
                słonecznikowym, jajecznica była na oleju słonecznikowym, do sałatek w
                restauracjach - olej słonecznikowy. Ale jakoś pasował i był naprawdę smaczny.
                • olabogga Re: jeszcze coś 23.02.05, 15:45
                  a jaja po panegirsku jadłaś? takie gotowane na półtwardo w wodzie, bez
                  skorupek, a potem podane w jogurcie z czosnkiem i olejem sł. właśnie? świetny
                  kotrast pomiędzy cieplutkim rozpływającym się żółtkiem a chłodnym jogurtem.

                  albo tarator czyli ichni chłodnik z jogurtu, ogórków, czosnku i oleju? mniam,
                  mniam.
                  • olabogga i o taratorze 23.02.05, 15:47
                    jeszcze mi się przypomniało, że oni tym taratorem zapijają (przegryzają)
                    mastikę czyli anyżówkę. chlap kieliszek mastiki, chlap łycha taratora.
                    • j-lee Re: i o taratorze... i o papryce 23.02.05, 16:23
                      Najlepsza papryka w bułgarii jaką jadłem to tzw. Czuszka Bjurek. Jest to
                      papryka pieczona bez skórki (skórka jest zdjęta w pierwotnym procesie
                      obsmażenia), w specjalnej panierce z bułki tartej i przypraw. Najważniejsze
                      jest nadzienie - z koziego sera z przyprawami i drobno posiekanymi warzywami
                      (opcjonalnie). Niebo w gębie. Do tego rakija, konieczni grozdowa, najlepiej
                      peszterska lub primorska. Domaszna jest też doskonała, ale jak nie jest dobrze
                      jeszcze przegryziona, a ma z reguły około 60%, bo bułgarom się nie chce robić
                      słabszej... to jest nieco ciężka
                      ps. hmmm znajomi mi bułgarzy zajadali tarator do rakiji również... My
                      zajadaliśmy się nim z reguły z rana - doskonały lek na kaca...
                  • olida Re: jeszcze coś - tarator 23.02.05, 16:09
                    .. to rewelacja. A najlepszy w takiej knajpce spelunce przy bazarze warzywnym w
                    Sofii. Oj, ale mi zapachniało. Jadłam tam jeszcze inne cudeńka, a na zagrychę
                    tradycyjnie podali nam na spodeczku po pół cebuli. Wierzcie mi, uwilelbiam
                    surową cebulę i b często jem na kolację chleb z masłem i cebulą, ale tego co
                    oni podali nie byłam w stanie zjeść. Wypaliło mnie :) Uwielbiam bułgarskie
                    klimaciki... A tak przy okazji, wiecie że zamknęli najcudowniejszą knajpę
                    bułgarską (Warszawa)? Wpadałam tam dość często, bo klimacik iście bułgarski,
                    grosze się wydawało i wszystko oryginalne i świeżutkie... Na terenie Ambasady
                    Bułgarskiej. Nawet piwo bułgarskie mieli, a "śnieżanka" najlepsza na świecie. I
                    ta kelnerska totalna nonszalacja - nie można się było kelnera doprosić - jedyna
                    w swoim rodzaju i jedyna akceptowalna. Ech, żal.
                    • j-lee Re: jeszcze coś - tarator 23.02.05, 16:26
                      O nie... Rządzi pomoże > Rządzi Burgasko i Zagorka!...
                      ps. szkoda to co mówisz .. nie zdążyłem tam wpaść.. jest wprawdzie Varna na
                      mazowieckiej, ale to nie to samo .. i drogo w sumie
                      • olida Re: jeszcze coś - tarator 23.02.05, 16:29
                        Ne, Varna odpada, czysta komercja w porównaniu z knajpą z ambasadzie :) Raz
                        byłam.
                        • j-lee Re: jeszcze coś - tarator 23.02.05, 16:31
                          no właśnie... jest kiepska po prostu
                        • olida Re: jeszcze coś nie na temat 23.02.05, 16:35
                          Jeszcze jedną knajpą klimatyczną w stylu bułgarskiej w ambasadzie jest
                          Montenegro (wawa). Klimat również nieco spelunkowaty, jedzonko pychowe, porcje
                          wielkie, ceny oczywiście wyższe, ogniści, zarośnięci crnogórcy i serbowie wódkę
                          piją. A typ jedzenia podobny jakby nie było (czevapcici itp) W każdym razie
                          dają to wszystko co jadłam w Czarnogórze w knajpeczkach. Tylko też nie byłam z
                          7 miesięcy (w knajpie), więc nie wiem czy dalej otwarta :):)
                          • olabogga Re: jeszcze coś nie na temat 23.02.05, 16:56
                            a gdzie to?
                            jest też bałkańska w ursusie.
                            • olida Re: jeszcze coś nie na temat 23.02.05, 17:37
                              Montenegro chyba jest na Natolińskiej (okolice Zbawiciela)
                  • hania55 Re: jeszcze coś 23.02.05, 17:09
                    Nie, tych jajek nie jadłam, ale tarator - owszem, jest wspaniały! Poza tym
                    czuszka bjurek, o której pisze j-lee, również miło zapisała się w mojej pamięci.
    • Gość: Kacper Re: Papryka po Bułg.-smażona, na zimno - zna ktoś IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.05, 15:11
      Żebyś się nie męczyła zbytnio i szybko zaspokoiła smak,który masz w pamięci to
      bułgarska smażona papryka jest do kupienia w większości marketów z firmy Rolnik
    • jswm Re: Papryka po Bułg.-smażona, na zimno - zna ktoś 23.02.05, 15:41
      paprykę opiekam na grillu w piekarniku aż szczernieje jej skórka (obracam)
      po wyjęciu od razu wkładam do garnka ze szczelną pokrywką, kiedy ostygnie
      obieram.
      niczym jej nie polewam bo ona wydziela taki swój "olej" posypuję tylko solą i
      ziołami (lub solą ziołową :)
    • olida Re: Papryka po Bułg.-smażona, na zimno - zna ktoś 23.02.05, 17:40
      Dzięki wszystkim za przepisy na papryczkę :)
      • linn_linn Re: kuchnia bulgarska 24.02.05, 09:26
        www.bulgaricus.com/kuc_main.php
        • olida Re: kuchnia bulgarska - mam przepis od Bułgarki 25.02.05, 16:38
          udało mi się skontaktować z moją znojomą Bułgarką, u której to jadłam.
          Potwierdziła co pisaliście - zgrillować, potem zamknąć w jakimś naczyniu na
          godzinę (łatwiej się obierze), obrać, pokroić, posolić, wymieszać, następnie
          dodać natkę i czosnek, następnie ocet i oliwę. Nic nie pisała, żeby na koniec
          odstawić do lodówki na trochę, ale wydaje mi się, że chyba raczaj tak..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka