Dodaj do ulubionych

zepsute mięso

11.04.05, 15:40
Nigdy nie wąchałam wędlin, mięsa przy ich kupowaniu, ale chyba zacznę.
Właśnie dziś sprzedali mi jakieś straszne śmierdziele, które musiałam
wywalić. Ekspedientka nie dała mi oczywiście dowodu zakupu, więc nici z
reklamacji. Jestem ogólnie wściekła i podminowana.I odebrało mi apetyt. A Wy
jak kupujecie mięsko, żeby byc pewnym że jest świeże? Macie jakieś sposoby?
Inna kwestia to fakt, że próbowałam znaleźć na stronach Inspekcji Handlowej i
Sanepidu jakieś wskazówki czy rady, ale nic nie umiem znaleźć. Cyz ja np.
moge poprosić w/w organy by przeprowadziły inspekcję w tym okropnym sklepie?
Jak to zrobić? Pozdrawiam wszystkich i życze więcej szczęścia na zakupach.
Obserwuj wątek
    • dafni Re: zepsute mięso 11.04.05, 17:15
      Wędliny i mięso kupuję tylko w zaprzyjaźnionych sklepikach na moim przydomowym
      bazarku. Mam zawsze pewność, że wszystko będzie świeże i pyszne.
    • roseanne Re: zepsute mięso 11.04.05, 18:10
      o kontrole mozesz oczywiscie poprosic i pewnie zrobisz przysluge wiekszej ilosci
      kupujacych

      ja mam solidnego dostawce miesa - kontrakt na pol roku podpisany, dowoza mi do domu


      mieso musi miec odpowiedni zapach, powiedzialabym ze taki troszke mleczny
      kolor - czerwono rozowy - absolutnie zadnych szarosci, tluszcz powinien byc
      bialy lub leciutko kremowy
      nie moze byc "obslizgle"

      jak kupowalam swieze w sklepie to ogladalam dokladnie
      zarowno w Kanadzie, jak i US na kazdym pakunku ze stoiska miesnego jest naklejka
      z waga, cena, data itd, wiec jakby co, to nie ma klopotow z reklamacja
    • discrepantia Re: zepsute mięso 11.04.05, 19:55
      dzięki za rady! juz się troche uspokoiłam, ale faktycznie trzeba cos z tym
      zrobić żeby ukrócić te niedozwolone praktyki. to mi się nie mieści w głowie
      żeby świadomie sprzedawac takie mięso. przeciez to tylko wpływa na fakt, że ja
      juz tam nigdy więcej nic nie kupię.
      • Gość: aneta Re: zepsute mięso IP: *.gw-ssm.lama.net.pl 11.04.05, 19:57
        Mnie drażni to ,że często gdy kupuję na przyklad 20dkg szynki to baba wrzuca
        pomiedzy plasterki to co jej nie zeszlo albo jakieś inne badziewie .Kilka razy
        poszłam zwrócić ale szlag mnie trafia na takie praktyki
        • Gość: wini3 Re: zepsute mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 09:04
          Ja jestem awanturnica. Kupuję w pobliżu i nikt nic nieświeżego mi nie wetknie.
          Natomiast jeśli przydarzyłoby mi się to w innym sklepie to pofatygowałabym się,
          wybrała czas gdy mają dużo klientów i powiedziała grzecznie co mi ostatnim
          razem sprzedali. Mieszkam w małym mieście i uważam, że to jak się sprzedaje u
          nas niektóre towary jest moją zasługą a jeszcze bardziej mojego męża / ale do
          sklepów przez niego odwiedzanych ja już niestety nie chodzę/. Na sanepidy nie
          liczę. W małych miastach wszystko jest w układach i szary człowiek musi sam
          sobie dawać radę. Można tylko bojkotować sklepy źle pracujące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka