Dodaj do ulubionych

Ptasie mleczko-pomocy!

12.05.05, 00:32
Dziewczyny, kto moze mi podac przepis na takie prawdziwe polskie ptasie
mleczko? Bardzo prosze! Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: limba Re: Ptasie mleczko-pomocy! IP: *.mos.gov.pl 12.05.05, 12:29
      Oczywiście nie jest to przepis na "Ptasie mleczko", takie jakie produkuje
      Wedel, ale rodzajem składników nawiązuje do niego.
      Prawdziwe ptasie mleczko jest bowiem produkowane na bazie żelatyny i jajek > do
      tego właśnie nawiązuje "ptasia" nazwa tego produktu .

      Jeśli więc sobie życzysz wykonać coś podobnego, to proszę, ja dysponuję takim
      przepisem na "Ptasie mleczko" kilkuwarstwowe:

      s k ł a d n i k i - na całość:
      • 4 jaja
      • 1 szklanka cukru
      • 2 łyżki kakao
      • 200 ml [niepełna szklanka] śmietany
      • cukier waniliowy
      • 3 łyżki stołowe żelatyny

      Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości zimnej wody (ok.1/2 szklanki) i
      podgrzać, aż się rozpuści.

      Potem produkty podzielić:

      ° szklankę cukru na dwie części(1/4 i 3/4),
      ° żelatynę na trzy równe części.

      4 białka ubić na sztywno, dodawać porcjami, po łyżce, cukier [porcję 3/4
      szklanki], ubijać aż cukier całkowicie się rozpuści, żeby potem nie zgrzytało
      między zębami.

      Pianę podzielić na dwie części i przygotować poszczególne warstwy "ptasiego
      mleczka":

      Waniliowa:
      Do jednej części ubitych białek dodać cukier waniliowy, 1/3 żelatyny i całość
      miksować ok. 3 min. Wlać do dowolnej foremki i wstawić do lodówki.

      Kakaowa:
      Do drugiej części białek dodać kakao, jedno żółtko i 1/3 żelatyny. Całość
      miksować jak poprzednio.
      Gdy pierwsza warstwa zgęstnieje, wlać na nią warstwę kakaową i wstawić znowu do
      lodówki.

      Żółtkowa:
      Warstwa żółta składa się z tych składników, które zostały:
      ° reszty cukru - czyli 1/4 szklanki,
      ° śmietany,
      ° 3 żółtek
      ° i ostatniej 1/3 z całej porcji żelatyny.

      Wszystkie składniki dokładnie zmiksować, wylać na poprzednie warstwy i ponownie
      wstawić do lodówki.

      Jako ostatnią warstwę można przygotować galaretkę, nawet z dodatkiem owoców
      np.truskawek [zimą z mrożonych, ale ich nie rozmrażać przed ułożeniem, bo będą
      kapciowate] - trochę orzeźwi ten deser.
      • stern.stern do limba 12.05.05, 16:27
        Dziekuje Ci bardzo, zaraz sproboje!!
        Pozdrawiam
      • Gość: Henia Re: Ptasie mleczko-pomocy! IP: *.europe.hp.net 17.05.05, 10:28
        pamiętam że moja mama też takie coś robiła ze 20 lat temu... było pyszne. Tylko
        że mama dodawała cukier waniliowy do żółtek (i nie dodawała śmietany, tylko
        samą żelatynę rozpuszczoną w małej ilości wody) a do drugiej, "białej" warsty z
        białek dodawała aromat cytrynowy i trochę utartej skórki z cytryny.
      • Gość: czegie Re: jaka smietana do mleczka i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 23:15
        i czy ubijac jeśli kremówka?
    • Gość: Ursynka Re: Ptasie mleczko-pomocy! IP: *.acn.waw.pl 12.05.05, 17:22
      Ja nie znoszę surowych jajek w jakiejkolwiek postaci, więc robię "ptasie
      mleczko" z ubitego na pianę niecałą puszkę niesłodzonego mleka skondensowanego,
      do którego wlewam tężejącą galaretkę (taką na 1/2 litra wody) rozpuszoną w pół
      szklanki wrzącej wody. Wylać na płaski talerz, do lodówki, po stężeniu pokroić w
      kostkę, obtoczyć w wiórkach kokosowych. Mniam. Prymitywne, na pewno
      niewedlowskie, ale mnie b. smakuje.
      • stern.stern do ursynki 12.05.05, 17:40
        Dziekuje rownierz bardzo Tobie! Najwazniejsze, ze smakoje!
        Pozdrawiam.
      • quba Re: Ptasie mleczko-pomocy! 14.05.05, 10:41
        więc robię "ptasie
        > mleczko" z ubitego na pianę niecałą puszkę niesłodzonego mleka
        skondensowanego,
        > do którego wlewam tężejącą galaretkę (taką na 1/2 litra wody) rozpuszoną w pół
        > szklanki wrzącej wody. Wylać na płaski talerz, do lodówki
        • Gość: Ursynka Re: Ptasie mleczko-pomocy! IP: *.acn.waw.pl 14.05.05, 10:48
          Płaski talerz w sensie szerokiego (o boku ponad 35cm), płytkiego (głębokość 5cm)
          naczynia z jakiejś plastycznej masy. Po stężeniu "wyrzucić" masę, zanurzam na
          kilka sekund w b. ciepłej wodzie, i już.
    • Gość: tola Re: Ptasie mleczko-pomocy! IP: *.udn.pl 14.05.05, 09:53
      a może znacie przepis na ptasie mleczko z samych białek?? please
    • Gość: limba Re: Ptasie mleczko-pomocy! IP: *.mos.gov.pl 16.05.05, 12:35

      Prośba była o przepis na PRAWDZIWE PTASIE MLECZKO, a nie na galaretkę mleczną
      [przepis URSYNKI], więc taki podałam - wyjaśniając genezę też nazwy.

      A jeśli komuś przeszkadza surowe białko, to można je zaparzyć > z cukru i wody
      sporządza się lukier, i wrzącym lukrem zaparza białka ubite na sztywną pianę.
      Potem dodaje się rozpuszczoną żelatynę i składniki smakowe, np. sok wyciśnięty
      z owoców. To całkowicie rozwiązuje problem surowego białka.

      Natomiast galaretka mleczna z mleka skondensowanego w niczym nie przypomina
      smaku ptasiego mleczka.
      A smak niestety psują konserwanty dodawane do mleka. I jak każda galaretka
      niczym nie przypomina ptasiego mleczka - jest sztywniejsza od niego. Natomiast
      wyrobom znanym pod nazwą ptasie mleczko, lekkości nadaje właśnie piana z białek.

      Z pewnością lepszy już jest śmietanowiec, czyli bita śmietana zestalana
      żelatyną - ale to też nie przypomina ptasiego mleczka.
      • Gość: piekarz Re: Ptasie mleczko-pomocy! IP: 12.21.160.* 16.05.05, 18:54
        Limba,
        jestes niesamowita, kolejny dokladny przepis.
        przeciez juz wiesz ze bede w weekend robic ptasie mleczko.
        pozdrawiam,
        piekarz
        • Gość: limba Re: Ptasie mleczko-pomocy! IP: *.mos.gov.pl 17.05.05, 08:52
          Witaj, witaj Piekarzu!
          Czy wiesz, że Ci odpisałam na pytania w wątku Pękający chleb. Niestety z dużym
          opóźnieniem i wątek ten powędrował gdzieś na dalsze strony.
          Jeśli będziesz robił Ptasie mleczko to spróbuj do warstwy waniliowej dodać soku
          ze świeżych truskawek [ale koniecznie bez pesteczek], albo wiśni > owoce też
          mogą być mrożone, chodzi o to żeby nie były gotowane, bo owoce tracą smak.

          Spróbuję do weekendu znależć proporcje i opis do tego mleczka z zaparzanej
          piany - dawno nie robiłam.
          Pozdrawiam!


          • Gość: piekarz Re: do Limby IP: 12.21.160.* 17.05.05, 16:16
            witam Cie,
            oczywiscie ze czytalem Twoje sugestie w sprawie chleba i juz je zastosowalem.
            wydluzone wyrastanie i zmniejszona ilosc drozdzy sprawily ze chleb nie peka.
            wielkie dzieki !
            przeczytalem tez Twoja odpowiedz na temat e-maili. rozumiem wiec dlaczego nie
            odpisalas na prywatny adres.
            W czerwcu bede z rodzina w kraju, ponawiam wiec chec spotkania i podziekowania
            osobiscie za przepis na paczki (szczegolnie moja zona jest Tobie wdzieczna,
            uwielbia je )
            pozdrawiam,
            piekarz
            • Gość: Do Piekarza Re: do Limby IP: *.mos.gov.pl 17.05.05, 17:57
              Ależ jest mi miło!
              Nic nie przesadzam, naprawdę to przyjemne, że przepis, który już u mnie jest
              uważany za zwykły, budzi tyle entuzjazmu i ma takie powodzenie.
              A co do szczegółów, to przywiązuję do nich wielką wagę – sama o nie się
              dopominam, gdy poznaję jakiś nowy przepis i wiem , że mają one bardzo duże
              znaczenie przy wykonaniu po raz pierwszy.
              Jeśli więc uważasz, że moje przepisy są dobre – to wpisz do wyszukiwarki na tym
              forum limba i kliknij w kółeczko autor, a potem już tylko enter i wszystkie
              linki z moim udziałem pokażą się.
              Ja wiem, że to dość żmudne poszukiwanie, ale zamieściłam już na tym forum
              trochę przepisów - sama już nie wiem, jakie to były. Ale jak nie pamiętam
              tytułu wątku, to sama też w ten sposób szukam.
              Jeśli się okaże to zbyt męczące [bo każdy link jest wyszczególniony, a nie
              wszystkie zawierają przepisy], to postaram się coś wrzucić – tylko nie wiem
              jakie potrawy lubicie?
              Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoją Żonę i proszę pozdrów wszystkich > przy
              okazji pączków, którymi pewnie będziesz jeszcze częstował!
              • Gość: limba Re: do Piekarza IP: *.mos.gov.pl 17.05.05, 17:59
                Oj coś pokręciłam! Ale się spieszę!
                Jeszcze raz pozdrawiam!
                • Gość: piekarz Re: do Limby IP: 12.21.160.* 17.05.05, 20:53
                  i jeszcze jedno, przyjechali w odwiedziny moi Rodzice. Mieszkaja dwie godziny
                  lotem od nas, ale maja dostep do polskich sklepow, wiec rowniez i do paczkow. W
                  najblizsza sobote jednak pieczemy nastepna porcje i, jak zwykle, znikna w ciagu
                  2 dni.
                  pozdrawiam,
                  piekarz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka