Gość: ewka
IP: *.flashnet.pl
30.10.05, 12:00
moj mąż upolował mi wczoraj w supermarkecie skrzydelka indyka. Bez
konsultacji...Taki genialny przeblysk intuicji, ze na pewno da się to
zjeść..... Problem w tym, ze ja nie mam pomyslu na te skrzydelka i tez
ogromnego doświadczenia. Co polecacie zrobic z tym poporcjowanym ptakiem? Mam
w domu sos pomidorowy, makaron, przyprawy, miodzia troszkę, maslo orzechowe i
warzywka...... Co z tego da się wyczarować?
pzdr