venus22
09.12.05, 07:33
No wiec zlakomilam sie na te racuszki i postanowliam sprobowac, zawsze robie
z dodatkiem proszku do pieczenia, drodzy nie uzywam nigdy i sie ich boje, i
nie bez powodu.
oczywiscie przepis strasznie schrzanilam, chcialabym tylko wiedziec w ktorym
momencie sprawa byla przegrana:
otoz mialam takie suche drozdze w mini granuleczkach, pisalo zeby drozdze
rozpuscic w 1/4 kubka cieplej wody z lyzeczka cukru, nie bylo podane ile
dokladnie tych drozdzy wsypac to dalam dwie i pol lyzeczki od herbaty.
Pisalo ze 2i 1/4 = 8g drozdzy.
W miedzyczasie ubilam jajko z cieplym mlekiem i do tego wlalam polowe
mixtury drozdzowej bo strasznie urosla i balam sie ze bedzie za duzo. Do tego
dodawalam maki i qurka sypnelam za duzo a ze nie mialam wiecej mleka to
dolalam o.20l cieplej wody.. :/
no i nic mi nie uroslo, placki wyszly plaskie jak nalesniki, na domiar zlego
kupilam olej slonecznikowy- ohyda, zawsze uzywam kukurydzianego, nie smierdzi
tak i lepiej smakuje. az mnien oczy szczypaly jak smazylam. nie wiem czemu
zachcialo mi sie zmiany qrrrka.
No, gdyby nie ten olej to racuszki chociaz plaskate bylyby i tak smaczne- z
jablkami i troche truskawek...
No to w czym zawalilam??
dodam ze w/g wlasnego przepisu zawsze wychodza pulchne.
(ale i tak kucharka ze mnie jak siedem bolesci)
Venus