Dodaj do ulubionych

coś w galarecie

01.02.06, 13:00
dajcie - proszę - jakieś PROSTE przepisy na dania w galarecie - dużo, różnych
przepisów na każdy dzień (mój mąż złamał nogę o musi jeść galarety)

tylko błagam - z dokładymi proporcjami - bo już jedną próbę mam za sobą i
wywaliłam wszystko do kosza

(aha i jeśli można prosić to raczej kurczaki i warzywa - nie nóżki czy ogony -
raczej coś "zjadliwego")
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: coś w galarecie 01.02.06, 13:05
      Jaki mianowicie jest problem? Nie ścięła się galareta? Bo możesz zrobić każde
      mięso i warzywo (zestaw) i rybę, tylko najpierw trzeba je ugotować do
      miękkości. Żadne przepisy nie są potrzebne. Zwykle na pół litra płynu daje się
      2-3 łyżeczki żelatyny. Ważne aby dodać do GORĄCEGO wywaru i jej NIE GOTOWAĆ
      lecz DOKŁADNIE ROZPUŚCIĆ.
      • Gość: danka Re: coś w galarecie IP: *.espol.com.pl 01.02.06, 13:22
        wywar gotuje na całym kurczaku ma byc mocno aromatyczny odcedzam mieso siekam a
        żelatyne wsypuję do gorącego wywaru sa różne opakowania z żelatyną więc musisz
        wiedziec ile tego wywaru masz i na opakowaniu pisze na jaką ilosć jest to
        opakowanie i tyle
    • marghe_72 Re: coś w galarecie 01.02.06, 13:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=34880334&a=34880334
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=34712275&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=34255866&a=34255866
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=33968078&a=33968078
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=27433114&a=27433114
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=29263367&a=29263367
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=26370594&a=26370594
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=25930219&a=25930237
      może byc?

      wrzuc w wyszukiwarke w Galerii sowo "żelatyny"
    • uasiczka Re: coś w galarecie 06.02.06, 08:06
      dzięki, dzięki
    • Gość: Piort Re: coś w galarecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 08:52
      Jestem świeżym emerytem i wprawiam się w gotowanie. Mam pewne doswiadczenie w
      galaretach, bo od lat przygotowuję karpia na Święta. Wielu gospodyniom sprawia
      trudność dobre sklarowanie galarety, a ja wypraktykowałem skuteczny, choć
      czasochłonny sposób. Do ostudzonego 1 litra bulionu (czy to z ryby czy z
      drobiu) wlewam 2 łyżki octu 10% i białko z jajka i natychmiast miksuję aż do
      utworzenia się warstwy pianki. Stawiam garnek na małym gazie i gdy zbliża się
      do wrzenia odsuwam wartwę pianki, aby upewnić się czy bulion jest czysty.
      Jeszcze gorący bulion cedzę przez ścierczkę, ściereczka musi być dość luźna, bo
      ścisła często się zatyka. Na 1 litr bulionu daję dwie czubate łyżeczki
      żelatyny, zalewam je w szklance zimną wodą i po pół godzinie (w tym czasie
      bulion stygnie) wstawiam szklankę do garnuszka z wrzątkiem. Gdy żelatyna jest
      całkowicie płynna przelewam ją do bulionu i sprawdzam wylewając łyżeczkę na
      wychłodzony w lodówce półmisek. Powinna stężeć w kilka minut, jeżeli nie, to
      dorabiam następną porcję żelatyny. Żółtko z jajka wykorzystuję do zrobienia
      majonezu - łyżkę musztardy i żółtko miksuję w wysokim dzbanku i dodaję oliwę.
      Gdy majonez jest zbyt twardy i nie daje się już miksować, to dodaję ciepłej
      wody i znów oliwę, aż uzyskam potrzebną ilość. Życzę Ci wytrwałości, bo chłop
      unieruchomiony w domu to (zdaniem mojej żony) więcej niż nieszczęscie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka