Dodaj do ulubionych

zupowe tajemnice

02.03.06, 12:08
możecie przybliżyć mi sposoby na nadanie niepowtarzalnego, ale właściwego
charakteru następującym zupom?;))): (chodzi mi o zestawy przypraw, albo
jakieś inne tajemne sposoby;)

1. kapuśniak;
2. ogórkowa;
3. żurek;

albo jakiś innych jeszcze zup?
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: zupowe tajemnice 02.03.06, 12:09
      dobre składniki :)
      • lgosia1 Re: zupowe tajemnice 02.03.06, 12:14
        eee no są przecież jakieś sposoby. Ciotka mi coś mówiła, że żeby wyszedł dobry
        krupnik - to tylko na wołowinie trzeba robić a z włoszczyzny tylko marchewkę i
        pietruszkę dawać, hmmm no już nie pamiętam właśnie. Ja z tych początkujących w
        gotowaniu jestem - tzn. gotuję od lat, ale z głowy. A marzy mi się taki
        stołówkowo- restauracyjny prawdziwy smaczek zupy;)))))
        • lgosia1 Re: zupowe tajemnice 02.03.06, 12:14
          no to mi pomogłyście;) "dobre składniki" czyli co?
    • momas Re: zupowe tajemnice 02.03.06, 12:13
      Żurek: połączenie czosnku i majeranku (z przypraw)
      Kapuśniak - dobr składniki plus majeranek.
      Ogórkowa - ogórki muszą pyć pierwszej kalsy. Zadne przekwaszone odpady!Dla
      niektórych koperek.
    • ba_nita Re: zupowe tajemnice 02.03.06, 12:20
      Tajemnica polega na tym, że
      żurek - zrób sama zakwas, żaden to problem;
      kapuśniak - zakiś kapustę bo ta sklepowa jest z dodatkiem octu;
      ogórkowa - jak wyżej.
      Po za tym nie korzystaj z kostek rosołowych i wegety, Wywar na włoszczyźnie i
      kościach lub skrzydełkach chociażby bedzie o wiele smaczniejszy a co
      najważniejsze zdrowszy.
      • lgosia1 Re: zupowe tajemnice 02.03.06, 12:21
        no to widzę, że se nie pogotuję dziś zup? Chyba, że kapusta kisi się
        ekspresowo;)
        • ba_nita Re: zupowe tajemnice 02.03.06, 12:31
          lgosia1 napisała:

          > no to widzę, że se nie pogotuję dziś zup? Chyba, że kapusta kisi się
          > ekspresowo;)
          Owszem - można w 24 godziny. Zapytaj wyszukiwarkę.
        • bazylia7 Re: zupowe tajemnice 02.03.06, 12:32
          twoja ciotka pewnie racje miala

          ale ja mowie ze dobry krupnik to tylko na zeberkach i duzej ilisci wloszczyzny
          no od biedy moze byc na innych kosciach WIEPZROWYCH

          wolowina jest ok - do rosolu pewnie
          • ba_nita Re:Bo na polskiej wsi krowa dawała mleko 02.03.06, 12:36
            a na utłuczenie chodowano od zawsze prawie świnie. Kiedy na ubój szła krowa?
            Kłania się chociażby znajomość "Chłopów" Reymonta. Więc polskie zupy to
            oczywiście na świni - rację Bazylio masz.
            • lgosia1 Re:Bo na polskiej wsi krowa dawała mleko 02.03.06, 13:14
              eee kobity! Dziecko alergika mam. Żadnych kostek, veget gotowych wędlin, i
              innych gotowców to ja już od roku co najmniej nie używam;) Wędlinki robię sama,
              chleb piekę sama. Nawet w przyprawy się wczytuję czy nie są konserwowane
              jakimiś siarczanami.

              Tęskni mi się więc za wyraźnym stołówkowo-restauracyjnym smaczkem zupy;)
              Ostatnio odkryłam, że zupa jarzynowa z dodatkiem imbiru smakuje prawie tak
              dobrze jak ta z kostki;)))) Liczyłam więc na takie rady a nie kostkowe rady;))))
              • Gość: Bilala Re:Bo na polskiej wsi krowa dawała mleko IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.03.06, 19:19
                Coś czytam, czytam i nie rozumiem: stołówkowo-restauracyhny smak to ten szczyt,
                o który właśnie chodzi? Zupa z kotła na stołówce? Litości...
            • Gość: byczek Re:Bo na polskiej wsi krowa dawała mleko IP: *.pronet.lublin.pl 03.03.06, 19:48
              ba_nita napisał:

              > a na utłuczenie chodowano od zawsze prawie świnie.

              Wybacz ba_nito ale zacytuję Twą wypowiedź:

              Niechlujstwo językowe to nie tylko przekleństwa i
              wulgaryzmy. Zanim się coś wyśle - warto przeczytać i poprawić ewentualne błędy,
              w dowód szacunku jeśli nie dla czytających to chociażby dla języka polskiego.
    • Gość: dusia Re: zupowe tajemnice IP: 213.17.170.* 02.03.06, 12:30
      Banito, twoje rady chyba nie są tu na miejscu. Autorce postu, jak sama zreszta
      napisała:
      "A marzy mi się taki stołówkowo- restauracyjny prawdziwy smaczek zupy;)))))"

      Tia, juz to widze jak w stołówkach kwasza kapuste na własny użytek.....
      A co do smaku zup - sprawa nie jest łatwa, kazdy z nas wynosi pewne upodobania
      kulinarne z domu. To co mnie smakuje dla ciebie nie koniecznie musi byc dobre.

      pdrm i życzy powodzenia w poszukiwaniach zagubionego smaku
    • marghe_72 Re: zupowe tajemnice 02.03.06, 12:33
      jak stołowkowo restauracyjny to vegeta, kostki, zupa w proszku

      no niestety..
      • Gość: kojeczka Re: zupowe tajemnice IP: *.kom / *.os1.kn.pl 02.03.06, 19:33
        mozna kuoić(albo ususzyć samemu) warzywa zmielić i dodać kurkumy ,ale nie dużo,
        zastępuje wegete.
        ew mozna po prostu kupić bulion bez glutaminianu sodu.
        • Gość: wini3 Re: zupowe tajemnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 09:53
          Jak stołówka to Maggi obowiązkowo. To jest to!
          • gingers73 Re: zupowe tajemnice 03.03.06, 10:03
            Mąż chwali moje zupy a moja ogórkowa to poezja.
            Gotuję wywar na warzywach, studzę je i ścieram na grubej tarce warzywnej.
            Wrzucam do zupy.
            Ogórki kiszone ścieram na tarce i też do środka.
            Ziemniaki gotuję osobno pokrojone w kosteczkę.
            Doprawiam śmietaną.
            Pycha !!!!
            • shilla01 ginger s??? 03.03.06, 10:07
              ta ogórkowa bez miesa gotujesz??
              • momas Re: ginger s??? 03.03.06, 10:14
                nie Ginger.Ale ja gotuję podobnie. Tylko wywar warzywny. Bezmięsny.
                W zasadzie wikszość zup tak gotuję. Nawet kapuśniak i grochówkę. Oczywiście,
                rosołu tak sie nie da ugotować....
                Niestety, niektórzy nie mogą jeść mięsa.... :(
              • gingers73 Re: gingers??? 03.03.06, 11:32
                Bez mięsa - i tak go nie czuć w zupie a po co jakieś stare kości gotować.
                Niby dla smaku.
                BŁE ;)
                A tak czuć warzywa i jest przepyszna.
                Fajnie jak można dolać do niej ciut wody z ogórków - takich z rynku - wtedy kwaśna :D
                • lgosia1 Re: gingers??? 03.03.06, 12:26
                  gingers kobieto łaskawa! a zdradź mi proszę jeszcze co z przywraw sypiesz i
                  śmigam gotować zupę ala gingersówkę
                  • gingers73 Re: gingers??? 03.03.06, 13:39
                    Staram się nic.
                    Jak mi mało smaku to ciut soli, pieprzu i czasem vegety, choć zdaję sobie sprawę że to niezbyt zdrowe.
                    Jak mam świeży koperek to każdy sobie kto lubi dokłada na talerz.
                    Same te warzywa dają fajny smak.
                    Mąż lubi dużo smietany.
                    I wychodzi dość gęsta.
                    Facet się nią najada.

                    ps. zresztą ja do większości moich zup ścieram warzywa o ile nie wykorzystuję ich do sałatki np. do krupniku, grochówki....

                    Mogę podać jeszcze przepisy na kilka zupek ale w 1 z nich uczestniczy proszek - niestety :(
                    • gingers73 Re: gingers??? 03.03.06, 13:48
                      A i podam przepis na mój biały barszcz a la zalewajka mojej Babci.

                      Jak byłam dzieckiem i nastolatką też - to zawsze szantażowałyśmy naszą Prababcię na wsi żeby nam ugotowała na śniadanie zalewajkę.
                      Ona była robiona na takim prawdziwym barszczu który stał na piecu.
                      Smak nie do odtworzenia.
                      Ale nauczyłam się gotować moją własną zupkę która ciut ten smak przypomina....

                      Oto ona:
                      - Biały barszcz winiary - niestety mi on smakuje - nie znalazłam lepszego w butelce ani słoiku
                      - Czasem druga zupka w proszku np. pieczarkowa lub grzybowa - ale niekoniecznie
                      - Pieczarki
                      - Cebula
                      - Ziemniaki
                      - Grzyby suszone
                      - Śmietana

                      Cebulę kroimy średnio grubo i przesmażamy na oliwie lub oleju na złoty kolor.
                      Pieczarki kroimy w grube plastry i czynimy podobnie.
                      Grzyby suszone - garść - zalewamy wrzątkiem a potem po wystudzeniu kroimy dość drobno.

                      Zupy gotujemy według przepisu.
                      Wrzucamy cebulkę, pieczarki, grzyby.
                      I zupa gotowa.
                      Można ją w tej postaci 2 - 3 dni trzymać w lodóce.

                      Ziemniaki kroję w kostkę i po ugotowaniu dodaję do porcji zupy na dany dzień.
                      I znowu smietana nadaje smak delikatności i ją fajnie zagęszcza.

                      Smacznego :)
                      • lgosia1 Re: gingers??? 03.03.06, 14:37
                        gingers wielkie dzięki. Proszkowa zupka zostanie zapodana na jakiś rodzinnych
                        obiadkach, na codzień czekam na nieproszkowe przepisy. Ogórkowa właśnie się
                        pyrtoli na gazie wg twojego przepisu;)
                        • gingers73 lgosia 03.03.06, 14:43
                          Jak masz dobry barszcz własnej roboty to go wykorzystaj i dalej według mojego przepisu ...
        • Gość: mada54 Re: zupowe tajemnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 23:41
          Zdradż,błagam,jakiej firmy jest ten bulion bez glutamianu.
    • qubraq Re: zupowe tajemnice 03.03.06, 18:41
      Wszystkie zupy i ja i żona gotujemy bez mięsa; za rosolem nie przepadam chyba
      ze taki kurzy czysciuteńki i pachnacy liściem laurowym i zielem angielskim,
      warzywami i innymi przyprawami, z dodatkiem tartego kminku i grzybow suszonych
      i kropelką chińskiego ciemnego sosu sojowo-grzybowego.
      Czy ktos z Was może pamieta smak bulionu z torebki z paczek UNRRA sprzed 60 lat?
      Andrzej
    • Gość: Xena Re: zupowe tajemnice IP: *.access.telenet.be 03.03.06, 20:16
      Do krupniku zawsze dodaje kurkume wtedy ma ladny zolty kolorek :-)
      Tajemnica sa tez nieprzegotowne jarzyny ( wszystko musi miec kolejnosc )
      oraz przybranie zewnetrzne duza iloscia wszelkiej zieleniny . Wszelkiej .
      Do kazdej zupy daje paski swiezej papryki ( oprocz zurku i kapusniaku ) i
      troche ostrej bo zawsze mam zamrozona .
      I na koniec mrozony groszek :-)
      Ziola dosypywane do poszczegolnych zup rowniez nadaja im smak jak rowniez
      suszone grzybki .
      do zurku zawsze oregano , majeranek , czosnek
      Do wszystkich zup na koniec wrzucam prazona cebulke taka spalona ale nie
      calkiem i to nadaje swietnosc .
      • lgosia1 Re: zupowe tajemnice 13.03.06, 10:07
        wszystkim wam serdecznie dziękuję za rady;

        bilala napisała:
        "Coś czytam, czytam i nie rozumiem: stołówkowo-restauracyhny smak to ten
        szczyt,
        o który właśnie chodzi? Zupa z kotła na stołówce? Litości..."
        No nie oczekuję, że zrozumiesz;)))))
        A to litości co ma znaczyć? Jakiś nieudany dzień miałaś czy co?
        • Gość: abcdef Re: zupowe tajemnice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.06, 12:14
          Każdy ma swoje sentymenty ;)
          Nawet do zup stołówkowych .
    • default Re: zupowe tajemnice 13.03.06, 13:09
      A ja uwielbiam taką najprostszą kartoflankę, zresztą w ogóle lubię zupy proste
      i tradycyjne. Więc tak:
      Do garnka z wodą włożyć kawałek wędzonego boczku, 1 dużą cebulę, listek
      laurowy, kilka ziarenek ziela angielskiego, kilka ziarenek pieprzu, garść
      majeranku. Gotować na wolnym ogniu ok. 1 godziny. Wyjąć boczek, pokroić w
      kosteczkę (ja od razu odkrawam i oddaję psom tłuste części, ale to już jak kto
      woli), wyjąć cebulę, też pokroić, a raczej rozdyźdać widelcem, bo ona już
      prawie rozgotowana jest. Do wywaru wrzucić z powrotem cebulę, boczek oraz
      pokrojone w kostkę ziemniaki – ile, to już zależy jak bardzo gęstą zupę chce
      się uzyskać. Dosolić – czasem nie potrzeba, jak boczek był słony. Gotować aż
      ziemniaki będą miękkie, a właściwie rozpadające się. Pod koniec gotowania można
      dorzucić garść zacierek (ja kupuję takie gotowe „łezki”, ale można się pobawić
      w samodzielne skubanie). Taka zupa jest najlepsza odgrzewana na drugi dzień,
      nabiera gęstości i jakoś tak się „przegryza”.
      Jak ktoś lubi zupy kwaśne, to może dolać trochę żuru z butelki pod koniec.
    • pipilutek Re: zupowe tajemnice 16.03.06, 13:19
      1. kapuśniak;
      2. ogórkowa;
      3. żurek;

      albo jakiś innych jeszcze zup?

      ---

      1.nie gotuje

      2. nie gotuje, ale gdy gotowalem to przesmazalem na masle ziemniaki i cebule,
      ktore potem wrzucalem do garnka

      3. wedzonka i kabanosy

      4. zalezy jaka zupa

      • kowianeczka Re: zupowe tajemnice 21.03.06, 11:10
        Pipilutek, zalozmy temat jedzeniowy u M.S na forum lub blogu, jak sie naumie go
        robic:)

        kowianeczka
    • Gość: nieskorzanka Re: zupowe tajemnice IP: *.proszynski.pl 21.03.06, 11:05
      Mam na działce kępę lubczyku (składnik maggi) , do każdej zupy dodaję liść
      lubczyku (latem świeży , zimą suszony), po ugotowaniu zupy wyjmuję - aromat
      zupy jest wspaniały!
      • pesteczka5 Re: zupowe tajemnice 21.03.06, 23:25
        Ja robię prosto i bez zadęcia:

        1. żurek - z butelki albo swój, ale mam upatrzony taki dobry gotowy, to są
        regionalne wytwórnie, więc trudno poradzić. Listek laurowy, ziele angielskie,
        na końcu majeranek. Gotuję z ziemniakami i bez, z jajkiem, na kiełbasie albo i
        nie, z pieczarkami albo i nie, zabielam albo i nie, ale zestaw ziół - żelazny.

        2. krupnik - zawsze na kości wieprzowej, najczęściej schabowej. Ale może byc i
        wegetariański:) Marchewkę ścieram na tarce, pietruszka, cebula - kroję. Dodaję
        suszony grzybek. Nie zabielam. Posypuję pietruszką.

        3. Ogórkowa - u mnie w domu od zawsze kisi się ogórki, mają zdrowy,
        charakterystyczny smak, czosnkowo-chrzanowy. Gotuję wywar z jarzyn i na końcu
        ścieram te ogórki na tarce, a potem "wyrównuję" smak z czuciem wodą spod
        ogórków (musi byc bez zarzutu, kupną trzeba przetestować), CUKREM (odrobiną) i
        solą lub maggi. Często dolewam słodkiego mleka (opróćz śmietany). Jest pyszna.

        4. W kapuśniaku najlepsza nie jestem, ale też chyba potrzebne ziele angielskie
        i listek laurowy.
        • milady66 Re: zupowe tajemnice 22.03.06, 16:48
          jeśli chodzi o zupki to ja tak robie;krupnik gotuje na wywarze z mieska
          obojetnie jakiego,wrzucam kilka suszonych grzybkow ,ziemniaczkow pare,a zamiast
          jarzyn swieżych dodaję polowę mrożonki [takiej z brokulem i
          kalafiorem],zapewniam ze jest znakomita.moja 3,5letnia córka wsuwa ja z zapałem
          a jest wybredna a takiej tradycyjnej z jarzynami gotowanymi nie lubi.pozatym
          jesli chodzi o żurek można go ugotowac na wiejskiej kiełbasie i wrzucić troche
          chrzanu,oraz zabielic odrobiną smietany.do kapuśniaku robię zasmażke na cebulce
          smażonej,a jeśli chodzi o barszcz czerwony to pod koniec gotowania dodaję
          koperku,co zapewnia mu nieziemski smak.polecam spróbować te moje rady i czekam
          na uwagi jak smakowało.pozdrawiam
          • Gość: jagódka Re: zupowe tajemnice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 19:20
            Ja większość zup gotuję na żeberkach(jak najchudszych),gdy się pogotują zbieram
            tłuszcz.
            1.Do ogórkowej zcieram dobre ogórki,podsmażam na maśle i wrzucam do zupy jak
            warzywa,łącznie z ziemniakami,będą miękkie(warzywa zcieram na grubej tarce),na
            koniec dodaję koperek i śmietankę
            2.Kapuśniak na koniec zaprawiam podsmażoną pokrojoną w kostkę kiełbaską z
            cebulką i odrobiną mąki (pychota)
            3.do barszczu czerwonego dodaję suszony!szczypiorek

            Pozdrawiam
    • Gość: chicarica Re: zupowe tajemnice IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 22.03.06, 20:58
      Moja mama krupnik robi tradycyjnie na kościach od schabu, do wywaru koniecznie
      liść laurowy, ziele angielskie i grzybek suszony. Jak Ci zależy na aromacie
      "stołówkowym", to dopraw maggi.
      Ogórkowa PRZEPYSZNA wychodzi z dodatkiem estragonu (pomidorowa też). Wybitnie
      podnosi smak i idealnie pasuje akurat do tych zup. W dodatku pozwala ograniczyć
      ilość soli sypanej do potrawy. Ja osobiście nie lubię tartych ogórków, kroję je
      w kostkę.
      • amedeo Re: zupowe tajemnice 22.03.06, 21:29
        Ja uwazam,ze najlepszy krupnik jest na cielecinie. A dodaje grzybek i
        odrobine,powiedzmy, mala łyzeczke masełka na samym koncu + zielona
        pietruche.Jest wtedy znakomita!!
        Do grzybowej - dodaje kardamon.Jadlam to kiedys w hinduskiej knajpie i odtad
        dodaje do zup miksowanych.Sprobujcie !!
        Teraz zur- swietny jest gdy sie doda grzybki gotowane i wywar z nich.Inna
        jakosc.Nie pisze o normalnych skadnikach bo to dosc oczywiste.Ten zur na
        prawdziwkach podpatrzylam w PIwnicy u Architektow w Waszawie.Mozna tam
        zdegustowac. Gdy gdzies cos jem dobrego potem kopiuje.Nie ukrywam, ze czasem sie
        pytam kucharza gdy nie moge zgadnac co daje smak.AA! Kapusniak.Robie wegierski
        com go jadla w Budapeszccie.Wszystko normalnie tylko dodaje sie ryz do
        srodka,duzo papryki slodkiej i ostrej,a na koncu kapka smietany na srodek
        talerza i jeszcze na nia ciut zieleniny.Pycha.
    • aniutek Re: zupowe tajemnice 22.03.06, 23:56
      podnosi smak zup : przypieczona cebula, lisc laurowy, ziele angielskie, duzo wloszczyzny, suszony
      grzyb. IMO ogorkowa jest swietna na cielecinie, krupnik na wolowinie, kapusniak na zeberkach,
      golonce- to samo zurek, do tego ostatniego dobrze jest rozetrzec czosnek z sola na ciape, dodac w
      polowie gotowania, obowiazkowo majeranek no i puszny jest z duza iloscia suszonych grzybow.
      do pomidorowej i barszczu troche cukru- podnosi smak ja uwielbiam natke i koperek i zadna zupa mi
      bez nich nie smakuje tak jak powinna :)
      do kartoflanki wlasne zacierki i slonina przesmazona z cebula - wiem,ze nie zdrowo ale hmmmmm
      przepysznie i smak/zapach domu ze soba niesie.
      maggi/lubczyk tez lubie, vegety nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka