Dodaj do ulubionych

chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp

IP: *.mmj.pl 21.03.06, 10:50
Witam, chciałam poruszyć pewnien temat, który i tak pewnie był poruszany
tutaj z tysiąc razy. Szukałam w wyszukiewarce i już wiem, że vegeta itp.
odpada. Ale nadal nie wiem dlaczego danonki/jogurty są złe ? Dlaczego kubusie
są złe ? Dlaczego majonezy wszelkiego typu są złe? Złe/ niezdrowe/ trujące/
itp. Jeśli ktoś mi to wytłumaczy lub podeśle odpowiedni link będę wdzięczna.
Poza tym, jeśli ktoś poda jakieś dobre sprawdzone sposoby, w miarę łatwe /
niedrogie/ nie wymagające jakiś ekstra sprzętów na wykonanie samemu
wszystkich tych różnych rzeczy samemu... Albo chociaż poda jakieś przykłady,
że jednak można kupić jakiś dobry produkt,że nie trzeba mieć w domu fabryki...
Bardzo proszę o odpowiedzi i z góry dziękuję :) Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • mwookash Po pierwsze stawiasz fałszywą tezę 21.03.06, 11:02
      Złe, niezdrowe, trujące. Jeśli dokładnie czytałaś to opinie są różne. I
      zazwyczaj rozsądnie zalecany jest umiar. A część produktów można zrobić samemu
      i są na to przepisy i nic prostszego niż skorzystać z wyszukiwarki. Był i
      przepis na domową miesznkę warzywno-przyprawową, i na majonezy i na jogurty.
      Warto poszukać.
      Pozdrawiam
      • marghe_72 Re: Po pierwsze stawiasz fałszywą tezę 21.03.06, 11:12
        danonki, kubusie i inne monte są złe jesli są podawane niemowlakom. Jesli są
        podawanezamiast posiłkow bardziej wartosciowych, jesli są podawane jako
        zapychacfze..
        podawane starszym dzieciom i dorosłym nie są złe. Po prostu nic nie wnoszą :)
        mwookash dobrze napisał - umiar
        no i zdrowy rozsądek :)
        a o vegetach i reszcie jest duzo na forum :)
        • Gość: maja Re: Po pierwsze stawiasz fałszywą tezę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:17
          Chyba się z tym nie zgodzę. Moje dziecko ma 4 lata i alergię na mleko. Wysypuje
          go po wszystkim co posiada w swoim składzie mleko w proszku, a jakiś nabiał jeść
          musi. I jedynie po Danonkach i Danio w postaci serków (bo Danio w postaci mleka
          ma już w swoim składzie mleko w proszku) nie ma kaszlu, wysypki i tym podobnych
          rzeczy a zjada je już od 2 lat. Więc ja bym nie demonizowała, zwłaszcza że Danio
          poleca moja pani alergolog, a jest to kobieta wyjątkowo rozsądna.
          Pozdrawiam
          • marghe_72 Re: Po pierwsze stawiasz fałszywą tezę 22.03.06, 08:40
            czyżby to znaczyło, ze nawet mleka toto nie zawiera? :)))
            • mmarusia Re: Po pierwsze stawiasz fałszywą tezę 22.03.06, 19:49
              hehehe,na to wyglada:DDD
          • amate Re: Po pierwsze stawiasz fałszywą tezę 24.03.06, 13:48
            >I jedynie po Danonkach i Danio w postaci serków (bo Danio w postaci mleka
            > ma już w swoim składzie mleko w proszku)

            Maju,
            też borykałam się z tym problemem (dziecko alergiczne) i po lekturze stwierdzam
            ponad wszelką wątpliwośc fakt, że wszystkie produkty danona, nawet te w postaci
            serków są zagęszczone mlekiem w proszku, więc nie wiem jak to sie dzieje, że po
            nich twojego dziecka nie wysypuje. Tylko jogurty z bakomy i milko (oraz
            niektóre campina) nie mają zagęszczacza z mleka w proszku. Może sprawdź
            dokładniej?
            pzdr
    • linn_linn Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 21.03.06, 11:17
      Kupujac produkty spozywacze przeczytaj skladniki: czesto juz to wystarcza, aby
      odlozyc je na polke.
      • Gość: szadoka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: 212.160.172.* 21.03.06, 15:16
        ha , a mnie sie udalo ostatnio wyhodowac piekna rozowa plesn na jogurcie
        naturalnym danona... czego to sie czlowiek nie nauczy, nawet nie wiedzialam, ze
        plesn moze byc rozowa :)a nie po bozemu szara albo zielonkawa.
        tak czy inaczej wiecej tego jogurtu nie kupie
        • Gość: ewka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: 150.254.115.* 21.03.06, 16:13
          To musiałaś trafić na źle przechowywany lub przeterminowany jogurt. Dla mnie
          jogurt naturalny Danona to jedyny, na którym się nie zawiodłąm jeśli chodzi o
          smak, konsystencje i jakość.
    • ba_nita Re: W sprawie majonezu. 21.03.06, 11:19
      Termin przydatności do spożycia oscyluje między 6-cioma miesiącami a rokiem.
      Jak na produkt spożywczy składający się generalnie z oleju i żółtek to
      rzeczywiście jest "bardzo zdrowy". Tymczasem zrobienie majonezu w domu to z
      palcem w uchu około 10 minut (ręcznie). Dłużej trwają zakupy chociaż sklep mam
      dosłownie pod nogami.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=38749789
      • Gość: jackk3 Re: W sprawie majonezu. IP: *.ptr.terago.ca 21.03.06, 16:17
        No i majonez zrobiony w domu jest super zdrowy?
        • ba_nita Re: W sprawie majonezu. 21.03.06, 16:38
          Gość portalu: jackk3 napisał(a):

          > No i majonez zrobiony w domu jest super zdrowy?

          A kto tak twierdzi, że super zdrowy? Jednak wolę łyżkę domowego niż
          łyżeczkę "kupnego". Wolisz ten drugi to smacznego.
          • Gość: kasia Re: W sprawie majonezu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:48
            Ja wybieram ostatnio produkty z okręgowych mleczaeni, bo mają bardzo proste
            składy np. ze Skały jogurt ma tylko mleko, mleko w proszku i owoce.
            • Gość: masia Re: W sprawie majonezu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 20:11
              No to nie jest jogurtem tylko mlekiem smakowym.
          • Gość: jackk3 Re: W sprawie majonezu. IP: *.ptr.terago.ca 22.03.06, 20:09
            Troche spozniona odpowiedz. Majonezu zadnego nie jadam bo uwazam ze jest
            paskudny.
            Pzdr
      • Gość: Margo Re: W sprawie majonezu. IP: *.chello.pl 21.03.06, 20:15
        Ja mimo wszystko wolę sklepowy (wybieram bez konserwantów) niż domowy - z
        surowymi jajkami. Może mam takie skrzywienie... Ostatecznie majonez nie należy
        dla mnie do jakichś delicji, aby ryzykować salmonellą.

        Natomiast wolę np. jogurty domowej roboty od kupnych.

        Kupnych soków też nie kupuję (z wyjątkiem jednodniowych sporadycznie) - wolę
        wycisnąć. Wiem, że są wówczas coś warte.

        Vegetę stosuję, ale nie nałogowo. Od czasu do czasu, jak się spieszę, a
        jedzenie wychodzi mi mdłe. Z reguły staram się radzić sobie bez niej. Potrawy
        gotowane na prawdziwych warzywach, mięsie i ziołach mi bardziej smakują.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 21.03.06, 17:05
      no to majonez mamy obcykany jogurty najprzeróżniejsze były wałkowane na forum,
      soki w okresie letnio-jesiennym wystarczy miec sokownik i trochę butelek i soki
      gotowe można po otwarciu dodac jakiegoś świeżego soku lub przecieru i klubuś
      gotowy z tym, że lepszy i zdrowy.
      ja sam robię wędliny i koserwy mięsne i drobiowe. nie potrxzeba do tego żadnego
      dodatkowego sprzętu poza wędzarnią, a do konserw jedynie duży garnek.
      A co do danona to jest on bardzo dobry gdy stoi w lodówce nie potzreba żarówki
      bo lepiej świeci. pozdrawiam
      • natalia.brzeska bez przesady 21.03.06, 17:50

        gdybym miała jeszcze sama sobie robić przyprawy, soki, majonezy, jogruty itd
        itp to nie wiem kiedy miałabym pracować. Rozumiem, gdybym była tylko gosposią
        domową to i owszem, ale w przeciwnym razie wystarczają mi gotowe produkty.
        • ba_nita Re: Obawiam się, że również przesadzasz. 21.03.06, 18:26
          Można wszystko sobie wyważyć. Nie powiesz mi, że praca przeszkadza w rośnięciu
          na przykład bazyli na parapecie? A soki jednak świeże są smaczniejsze i w dobie
          różnorodnych "pomocników" kuchennych większość tego przy czym się nasze babcie
          przez cały dzień musiały uwijać w tej chwili robi się błyskawicznie. Nawet
          majonez, że o chlebie i bułkach jeszcze napomknę. Chociaż znam i takich/takie
          co to dzień w dzień wraca z pracy dużo później robiąc po drodze zakupy i przy
          okazji z siebie skrzyżowanie wielbłąda z osłem. Rzeczywiście "oszczędność"
          czasu i energii. Ale cóż...może to jakaś odmiana współczesnego fitnessu?)))
        • linn_linn Re: bez przesady 21.03.06, 19:24
          Zrobienie jogurtu zajmuje 1 minute.
          • Gość: Margo Re: bez przesady IP: *.chello.pl 21.03.06, 20:21
            To prawda. Jogurt robi się błyskawicznie, a mi taki domowy smakuje o niebo
            lepiej. Sklepowe owocowe są dla mnie za słodkie.
    • roseanne Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 21.03.06, 18:43
      najprostsza zasada- jesli na liscie skladnikow sa nazwy, ktore absolutnie nie
      potrafie wymowic , badz nie sa to podstawowe nazwy zywnosci to nie kupuje
      taki np jogutr ma prawo miec w skladzie mleko ,i kultury bakteryjne, ewentualnie
      cukier lub owoce.

      tak jak pisal Banita - trzeba sie zastanowic co jest wazne, niekoniecznie tansze
      lub latwiejsze w przygotowaniu

      nie jestem az taka purystka - jadam sobie zupke miso co jakis czas, zalewana
      wrzatkiem, kupuje nagminnie mrozonki owocowe i warzywne - bo teraz smaczniejsze
      niz importowane niewiadomo skad produkty


      ale wegety nie lubie i nie dam sobie wcisnac
    • jarek_zielona_pietruszka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 21.03.06, 19:40
      a ja jak tylko zrobi się trochę cieplej będę próbował zrobi nawet żółty ser.
      wyroby które są w sklepach w większości nie nadają się do jedzenia, dlatego wolę
      sam zrobi niż jeś byle co. danona knora winiarów helmansa pudliszek amino i
      innych nie używam. pozdrawiam
      • Gość: ziuta Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 20:12
        nie będąc złośliwym jesteś na dobrej drodze do przeprowadzenia się w Bieszczady,
        kupienia sobie krowy (na mleko) bo w kupnym są niedozwolone konserwanty,
        następnie młyna (na mąkę), bo w gotowej są jakieś dodatki E-... . Musisz tylko
        pamiętać żeby zimię pod pszenicę (na mąkę) nawozić nawozem krowim ( broń Boże
        żadne polifoski itd. ). Aha, muszę Cię uprzedzić że zbieranie stonki z
        ziemniaków (żadne opryski nie wchodzą w grę) jest strasznie pracochłonne i nie
        wiem czy po takim dniu będziesz miał siłę żeby jeszcze zmielić mąkę żarnami i
        upiec z niej chleb, bo na jedzenie go to już na pewno nie będziesz miał siły.
        Pozdrawiam
        • ba_nita Argumentacja powalająca na kolana...ze śmiechu 21.03.06, 20:48
          A potrafisz sobie wyobrazić, że równie dobrze można sobie radzić w mieście?
          Tylko trzeba chcieć, a co najważniejsze - umieć. To co Ty zdajesz się traktować
          jako dziwaczne dla nas jest smakowitym hobby. Z tego też powodu nie dam nikomu
          w prezencie mohairowego beretu ale kiedy podaruję słoik własnych konfitur czy
          wypieczonego w domu chleba to obdarowani się cieszą bardziej niż z kolejnej
          pary skarpetek lub nie trafionego kosmetyku. Tego typu gospodarowanie we
          własnej kuchni nie wymaga już żaren i podobnych sprzętów - zauważyłaś?. Mamy
          prąd i nieźle wyposażone kuchnie. Wiesz może czym jest slow food?
          • Gość: ziuta Re: Argumentacja powalająca na kolana...ze śmiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 21:00
            Wiem czym jest slow food, i to co napisałam nie było złośliwe. Powiem więcej od
            jakiegoś czasu piekę chleb, od kilku lat nie kupuję wędliny w sklepie, ale
            staram się zachować w tym wszystkim zdrowy rozsądek, czego w kilku postach nie
            zauważyłam. Na pewno nie będę robić żółtego sera, ani mielić pszenicy na mąkę i
            może nie wszystkie produkty kupione w sklepie są złe i może coś z tego da się
            wykorzystać do zdrowego odżywiania.Natomiast jeśli możesz to oświeć mnie jak w
            mieście można mieć wędzarnię, bo tak daleko moja wyobraźnia nie sięga.
            Pozdrawiam
            • linn_linn Re: Argumentacja powalająca na kolana...ze śmiec 21.03.06, 21:06
              Nie musisz robic wszystkiego. Zdrowy rozsadek polega na tym, ze robimy we
              wlasnym zakresie to, co chcemy, umiemy i uwazamy, ze warto.
            • Gość: anna Re: Argumentacja powalająca na kolana...ze śmiec IP: *.v.pppool.de 23.03.06, 10:18
              mielenie zboza na make to wedlug mnie zaden problem, sama kupuje swiezo mielona make w sklepie eko; mlynek taki w internecie widzialam za ok 75 euro
          • Gość: gość A wędzarnię to można mieć choćby na balkonie na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 21:06
            Marszałkowskiej i po 18 jak wrócisz z pracy to w ramach odpoczynku wędzisz
            sobie szyneczkę wśród doniczek z bazylią!Acha i pies drapał sąsiadów niecz
            wiedzą jak się zdrowo żyje.
            • Gość: ziuta Re: A wędzarnię to można mieć choćby na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 21:18
              I straż miejską albo policję za 3 minuty, a wędzenie to co najmniej 1 godzina.
          • Gość: szadoka Re: Argumentacja powalająca na kolana...ze śmiec IP: 212.160.172.* 22.03.06, 08:51
            obys nigdy nie trafil na kogos podobnego do mojej lepszej polowy. Jesli
            konfitury to wylacznie ze sklepu , domowe sa be, od "zielonego" to w ogole sie
            mozna pochorowac. Niech zyja zapiekanki, tluste mieso i ziemniaczki zalane
            tluszczem, bron boze nie zbeszczeszczone jakakolwiek zielenina. No i w tedy
            moge uslyszec "kochanie, pyszny obiadek mi zrobilas".
            A, zapomnialam o rytualnym nieomal uwielbieniu dla actimela...

            Ja osobiscie tez wole domowe przetwory ale bez popadania w skrajnosci.
      • mmarusia do jacka-zielona pietrucha-ser zolty 22.03.06, 20:00
        jak Ci wyjdzie to koniecznie daj tu przepis!!!
      • Gość: stasia Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: *.abhsia.telus.net 25.03.06, 01:13
        Co do zotego sera to polecam francuski "Port salut" , najlepszy ser jaki jadlam
        od wielu lat.Powodzenia w produkcji zoltego sera w domu. Ja probowalam robic
        wielu rzeczy ale pewne wyroby zostawiam dla profesjonalistow.Napisz jak Cie sie
        udal serek.
    • linn_linn Re: pesto.art.pl 21.03.06, 21:12
      Warto zajrzec do przepisow pesto.art.pl: wiele rzeczy podanych w prosty sposob,
      a co najwazniejsze w ramach ucieczki od polek, namiastek, zageszczaczy itp.
    • Gość: wygnaniec Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: *.pronet.lublin.pl 21.03.06, 21:13
      Moje babcia ma ponad 80 lat i nie ugotuje sobie zupy bez kostki
      rosołowej(twierdzi, że kostki maggi były lepsze jak była młoda), majonez zawsze
      kupuje , smaruje margaryną bo jest zdrowsza od masła(tak jej zawsze mówiono), a
      do soków pomidorowych kupowała konserwant w aptece i dodawała "na oko"
      (zdziwiona, że nie sprzedają już).Z napojów uwielbia ten w którym się zęby
      mleczne ponoć rozpuszczają - jej zębów nie rozpuścił, bo ma jeszcze swoje i nie
      nosi protezy.
      Niemiło wspomina tylko czasy z robót u Niemca, bo tam musiała spleśniały chleb
      jeść. Dlatego dziwię się osobom tak dbającym o niechemiczne jedzenie,głośno
      prawiącym umoralniające kazania, sądzących, że przez to zdrowsi umrą a
      zapominających że garściami korzystają z innych sztucznych i chemicznych
      dobrodziejstw cywilizacji.
      • Gość: gość Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 21:49
        Wszyscy "niechemiczni" oddychają przez filtr,wodę maja chyba z kosmosu(albo
        wierzą w filtry),mleko mają od ?Właśnie bo chyba nie od krów pasionych na
        zwykłych łąkach obok autostrad,leczonych antybiotykami itp.To samo tyczy
        mięsa,serów.Ich owoce dojrzewają bez kontaktu z zatrutą atmosferą i wodą.Grzyby
        zbierają w lasach oddalonych od zakładów przemysłowych o co najmniej setki
        kilometrów(bo wiadomo grzyby kumulują metale ciężkie)i tak sobie myślę ,że
        mają absolutne przeświadczenie o skuteczności swoich działań.Powodzenia!
        • Gość: graża do gościa IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 21.03.06, 22:32
          popieram.Miałam to samo napisać.
          • amikeo Re: do gościa 21.03.06, 22:44
            Tez miałam to samo napisac, ale już tyle razy ten temat "vegety" byl wałkowany,
            że mi się nie chciało.
        • linn_linn Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 21.03.06, 22:42
          Nikt tego nie twierdzil. Az dziwne, ze widzisz co innego. Skoro powietrze jest
          zatrute, a woda niezbyt czysta, nalezy do codziennej porcji tych swinstw
          dolozyc tyle chemii, ile sie da. Oczywiscie dajac przy tym zarobic tym, ktorzy
          taka "zywnosc" produkuja. Oczywiscie wliczajac do bilansu przyszle wydatki na
          lekarza.
          • Gość: ziuta Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 23:00
            Wszystko się zgadza, tylko zachowajmy umiar we wszystkim. Bo jak tak dalej
            pójdzie to dziecko zamiast spaceru z rodziną będzie miało sfrustrowaną matkę lub
            ojca (bo nie nastawił jeszcze chleba do pieczenia, nie uwędził wędliny lub nie
            zrobił żółtego sera). Piszecie że zrobienie jogurtu to 1 minuta ale z tych minut
            składa się godzina którą można poświęcić na inne rzeczy. Chciałabym tylko
            żebyśmy nie popadli w paranoję.
            Pozdrawiam
            • linn_linn Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 21.03.06, 23:10
              A skad Ty to wszystko wiesz? Kto sfrustrowany, kto nie zdazyl zrobic jogurtu
              itd.?
              • jarek_zielona_pietruszka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 21.03.06, 23:25
                korzystając z tego, że w jednym czasie jesteśmy na forum mam pytanie czy
                mogłabyś pomóc w zdobyciu jakichś fajnych przepisów na żółte sery (oczywiście w
                języku polskim) śledzę Twoje linki do stron z serami ale niestety wszystko jest
                w języku włoskim. mam kilka linków w języku angielskim ale też jestem w nim
                niezbyt mocny. nota bene z włochami dogaduję się po niemiecku.
                • linn_linn Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki it 22.03.06, 11:25
                  Podawalam kiedys kilka linkow serowych, angielskich. Musialabym je odnalezc.
                  We Wloszech niektorzy porywaja sie na produkcje domowa, ale trzeba miec
                  odpowiednie miejsce na dojrzewalnie. Przy okazji poszukam informacji.
                  • jarek_zielona_pietruszka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki i 22.03.06, 12:27
                    dziękuję
                    • linn_linn Re: sery domowe linki 22.03.06, 15:34
                      www.leeners.com/cheesehow2.html
                      biology.clc.uc.edu/fankhauser/cheese/cheese.html
                      www.cheesemaking.com/text-cPath-37_57_93.php
                      www.anfosc.com/
                      Tu jest ich forum, ale ostatnio zamilklo:
                      www.coquinaria.it/cgi-bin/ubb/ultimatebb.cgi?ubb=forum;f=2
            • Gość: Margo Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: *.chello.pl 22.03.06, 15:18
              Ale mi, taka minuta poświęcona na jogurt, sprawia przyjemność!
              Z minut składa sie życie. Masz rację. Ale ja właśnie wówczas sie relaksuję -
              robiąc jogurt, czy chleb domowej roboty! To daje mi satysfakcje, a nie
              frustracje!
              Vegety i kostek staram się nie używać, ale nie stronię od nich jakoś panicznie.
              Wiem, że się tym nie zatruję, ale ja naprawdę czuję różnicę w smaku prawdziwego
              rosołu, a takiego z kostki.
              Jogurty ze sklepu też czasami jem, ale zjadam wówczas kubeczek i mam dosyć. A
              od domowego nie mogę się oderwać! To przede wszystkim dla mnie kwestia smaku i
              przyjemności!
              A czy moja rodzina na tym jakoś cierpi?
        • bluejanet Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 22.03.06, 13:15
          tez tak mysle - bo jest tyle inych rzeczy, ktore moga "zabic" - od kosmetykow
          zaczynajac,
    • jarek_zielona_pietruszka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 21.03.06, 22:54
      wszyscy macie rację, nie twierdzę, że umrę zdrowszy. tylko nie lubię
      plastikowych wędlin sprzedawanych w sklepach, konfitur z kartofla o smaku
      maliny, pieczywo często kupuję z prywatnej małej piekarni,ale lubię swoje, mąki
      nie mielę w żarnach tylko kupuję u znajomego dostawcy 80 gr za 1kg, nawet w
      marketach nie ma takiej ceny. a do marketów nie chodzę z wielu powodów ale to
      jest temat na długie zimowe wieczory. gdy dałem w zeszłym tygodniu znajomej 1/2
      kurczaka wędzonego to sama zapragnęła robic takie rzeczy we własnym zakresie.
      nie mówię, że nie używam chemii, owszem na działce robię opryski i inne zabiegi
      i nie uważam tego z coś strasznego.
      uważam ,że wszystko trzeba wszystko można i jeżeli ktoś ma na coś ochotę i
      sprawia mu to przyjemnośc to dlaczego nie. ja traktuję to jako hobby i to
      przyjemne hobby. a poza tym co za przyjemnośc gdy przyjdą znajomi popróbują i
      proszą o przepisy.
      poza tym wiele rzeczy traktuję jak wyzwanie, obecnie wyzwaniem dla mnie jest
      wyrób żółtego sera we własnym zakresie.
      Słuszne są stwierdzenia Banity i zgadzam się z nimi w 100% bo też tak to
      wszystko traktuję. wolę da komuś w prezencie butelkę nalewki własnej roboty niż
      butelkę kupnego koniaku. pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: ziuta Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 23:02
        I teraz mówisz jak człowiek :-)
        Pozdrawiam
        • jarek_zielona_pietruszka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 21.03.06, 23:05
          ja zawsze mówię tak samo tylko nie zasze wszyscy to rozumieją.
      • mmarusia Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty-JA REK!!! 22.03.06, 20:10
        jarek_zielona_pietruszka napisał:

        mąki
        > nie mielę w żarnach tylko kupuję u znajomego dostawcy 80 gr za 1kg,

        jej,jaka cena !! Ja za kg maki eko place cos kolo 3,50zl!!
        Tez chce taka tania :)


        gdy dałem w zeszłym tygodniu znajomej 1/2
        > kurczaka wędzonego to sama zapragnęła robic takie rzeczy we własnym zakresie.

        hej,ja nigdy sama nic nie uwedzilam! Zaloz watek i napisz jak to
        robisz,proooosze!!!

        wolę da komuś w prezencie butelkę nalewki własnej roboty niż
        > butelkę kupnego koniaku. pozdrawiam serdecznie.

        czemu do mnie nie przychodza tacy znajomi ?:(

        Jarku,Lin,Banito zaproszam do mnie! Oczywiscie z chlebkiem,serem zoltym,dzemem
        i nalewka :)
        • ba_nita Re: ))) czyli dokąd? n/t 23.03.06, 10:02

    • Gość: lunatula Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: *.mmj.pl 21.03.06, 22:59
      Po 1. bardzo dziękuję za odpowiedzi. Jak widać zdania są podzielone, nie
      wszystko da się zmienić, jednak na to, na co mam wpływ chcę wykorzystać. Z
      wyszukiwarki już korzystalam, szukałam, znalazłam, jedank wiedzy mi ciągle
      mało ;) . Jestem technologiem żywienia i powiem Wam, że dużo rzeczy się
      dowiedziałam, o których "zwykły śmiertelnik" nie ma pojęcia. Jednak to forum
      moją wiedzę "szkolną" baaardzo uzupełniło. Nie uważam, żeby stosowanie tych
      wszystkich "zdrowych rzeczy" (że tak to teraz okleśle, bo już późna pora;) było
      jakimś zafiksowaniem nienormalnym, Wręcz przeciwnie, chętnie uzupełniam swoją
      wiedzę... Bardzo dziękuję, na dziś nie mam siły się wypowiadać już (baardzo
      męczący dzień) dzięki za posty...
      p.s. co do wędzarni, to mój ojciec zawsze zanosił tam swojskie wyroby, jednak
      nie mam pojęcia jak zrobić własną wędlinę od początku do końca bez
      hodowania "mięsodajnych" :)
      pozdrawiam :)))))
      • jarek_zielona_pietruszka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 21.03.06, 23:01
        służę pomocą i przepisami oraz radami i życzę dobranoc
    • amikeo Re: do Costy 22.03.06, 13:44
      Wedzenie jest najbardziej rakotwórczym ze sposbów przetwarazana żywności, nawet
      wędzenie domowe. A wędzarnia na balkonie? No cóż pogratulowac zanjomościi zasad
      współżycia społecznego.
    • linn_linn Re: nie do Costy 22.03.06, 14:10
      No i nerwy ruszyly, jak widac...
      • linn_linn Re: do Grazy 22.03.06, 14:10
        Post byl do Grazy.
    • mmarusia przepis na jogurt 22.03.06, 19:57
      to ja dorzuce jeszcze swoje 5groszy.
      Serki homo,soczki typu Kubus (i nie tylko),jogurty sa paskudne,bo sa za
      slodkie.To dla mnie.Dziecku nie daje z tego powoidu i innych,o ktorych pisze
      sie w tym watku.
      Jogurt robie sama,jest o niebo lepszy.Przepis ?Prosze bardzo:
      1 litr mleka z kartonu o krotkiej przydatnosci przegotowuje.Jak przestygnie na
      tyle,ze po wsadzeniu palca Cie nie parzy przez 1 min to dodaje maly kubek
      jogurtu naturalnego bez cukru,wymieszam i wstawiam na 24 godz.w cieple
      miejsce.Po tym czasie wstawiam go do lodowki.Po ok.dwudziestuparu
      godzinachjogurt jest gotowy.Chcesz slodki? Dodajesz owoce
      mrozone,surowe,cukier ,zboza ,rodzynki itd,co Ci do glowy
      przyjdzie.Przynajmniej wiesz co w takim jogurcie jest.
      Chleba nie jem,ale czesto pieke dla rodzinki.
      • amikeo Re: przepis na jogurt 22.03.06, 20:04
        To na pewno trwa dłużej niż minutę! A poza tym mleko z kartonu i kubeczek
        joguru naturalnego ze sklepu oczywiście? A ja myslałam, ze to ma rzeczywiście
        domowej roboty ten jogurt, eeee się rozczarowałam. Moja Ciotka na wsi to robi
        domowe przetwory, mleko od krowy i z tego twarog, maslo, maslanka, zsiadłe, to
        jest naturalne.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: do Linn_linn 22.03.06, 20:22
      dzięki za linki dwa są dla mnie nowe tutaj wrzucę parę innych może komuś się
      przydadzą:
      www.vegsoc.org/info/cheese.html
      vegetarian.about.com/od/foodsingredients/f/veggiecheese.htm
      www.encyclopedia.com/html/r1/rennet.asp
      en.wikipedia.org/wiki/Talk:Rennet
      www.ifanca.org/faq/
      www.eufic.org/gb/tech/tech02e.htm
      www.cheesemaking.com/default-cPath-36_53.php
      godsdirectcontact.us/com/vegetarian/abc/rennet.html
      www.cheeselinks.com.au/products.html
      www.foodsci.uoguelph.ca/cheese/sectiond.htm
      www.funtrivia.com/playquiz/quiz79296916708.html
      www.annies.com/faqs/faq.html
      www.leeners.com/cheesesoft.html
      www.kosherquest.org/bookhtml/CHEESE.htm
      www.ums.edu.my/ssmp/ehalal.htm
      www.glue.umd.edu/~nsw/ench485/lab1.htm
      www.windward.org/ush/cheese.htm
      www.motherearthnews.com/library/2002_June_July/Making_Cheese_on_The_Homestead

      www.scdiet.org/7archives/scd1/scd046.html
      www.star-k.org/kashrus/kk-issues-cholovYisroel.htm
      www.italianfoodforever.com/iff/articles.asp?id=106
      froogle.google.com/search?q=rennet+sources&hl=en&lr=&start=90&sa=N

      www.kassandra.tkb.pl/?strona=124
      www.allegro.pl/item87354234_podpuszczka_do_wyrobu_serow_waga_netto_10_gram.html



      • linn_linn Re: feta domowa 22.03.06, 22:15
        O widze, ze podstawy sa.
        W zapiskach na dysku znalazlam przepis na fete domowa / a co, wszysycy chca
        zastapic mascarpone, to ja zabiore sie za fete /. Ktos robi? Podobno trzeba ser
        bialy / ten w kostce / trzymac przez 3 dni w solance / 2 lyzki soli na 1 litr
        wody /: codziennie przewracac. Po 3 dniach odsaczyc.
        • ba_nita Re: feta domowa - trochę dłużej..: 22.03.06, 22:52
          Produkcja sera feta składa się z dwóch etapów. Najpierw przez kilka dni mleko
          poddawane jest różnym procesom, np. pasteryzacji lub krzepnięciu, w wyniku
          których otrzymujemy ser. By dojrzał, musi on jeszcze poleżeć około 2
          miesięcy w miejscu o temp. 1-2° C, w zalewie solnej. Dzięki niej ser gotowy do
          spożycia jest wilgotny.

          Ze strony:
          obslugaklientawhotelu.hotelmanager.pl/art/article_4642.php
          • linn_linn Re: feta domowa - trochę dłużej..: 23.03.06, 09:28
            A taka produkcja to juz nie dla mnie...
    • linn_linn Re: przepis na jogurt-do amikeo 22.03.06, 22:04
      Zrobienie jogurtu zajmuje nam minute: tyle trwa wymieszanie 1 litra mleka z
      jogurtem i rozlanie do sloiczkow / uzywam jogurtownicy /. Przez kolejne 12
      godzin moge robic to, co chce. Jogurt robi sie sam.
      • amikeo Re: przepis na jogurt-do amikeo 22.03.06, 22:09
        "Nam" tzn. jakiejs grupie społecznej czy rodzinie czy ....
        Ps Pal licho z ta minuta, podgrzewanie mleka trwa minutę a potem wymieszanie,
        rozlewanie, wkładanie do lodówki. Ja za dokładna jakaś jestem, bo mi takie
        rzeczy zajmują z 5 minut, ale to nieważne. Ja mleko na zsiadłe nastawiam 5
        minut nawet.
        • linn_linn Re: przepis na jogurt-do amikeo 24.03.06, 10:05
          Ja nie podgrzewam.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: feta 23.03.06, 00:03
      spróbuję zatem zrobi fetę kozio krowią zobaczę co z tego wyjdzie? )))
      • linn_linn Re: feta 24.03.06, 10:03
        Ja sprobuje zrobic "fete" z wloskiego bialego sera: ma konsystencje twarda
        i "chwiejaca sie". Zobacze co z tego wyjdzie.
    • coralin Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 23.03.06, 15:52
      Nie wiem czy są złe, mnie niestety wiekszosć soków nie smakuje (a chętnie
      piłabym np. multiwitaminę - niestety jak dla mnie to sam cukier w smaku).
      Miałam ostatnio ochotę na serek ze szczypiorkiem i okazał sie jeden drugi i
      trzeci okropny smakowo. Kefir to smakuje mi tylko jeden regionalnego
      producenta. Chętnie robiłabym sałatke grecka zima ale pomidory kupione ta porą
      sa niezjadliwe jak dla mnie. W większosci przypadków tak sie składa ze takich
      produktów z nadmiarem chemii nie lubię( chipsów, kolorowych jogurtów..)
    • Gość: lunatula Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: *.mmj.pl 23.03.06, 20:37
      przepis na domowy jogurt już mam, chciałam tylko zapytać czy można go zrobić na
      kozim mleku ? czy tez wyjdzie ? próbował ktoś ? dzięki i pozdrawiam :)
    • Gość: jeszcze żyjąca Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 11:15
      a może tak , moi drodzy przedstawicie się ? Nie, nie chodzi mi o wasze
      personalia, ale o to czym się zajmujecie? I czy to z nudów bezrobocia czy nudów
      emerytury wynika Wasz ekstremalnie pozbawiony jakiejkolwiek "chemii" jadłospis?
      Bo ja nie wyobrażam sobie by normalnie pracując znaleźć czas na takie wyczyny.
      Po 10 godzinach pracy( z dojazdami),po wypełnieniu normalnych obowiązków
      domowych(pracujący mąż, uczące się dzieci), to wg wielu z Was musiałabym jeszcze
      zajmować się zdrową żywnością. Czyli jeździć to chłopa z testem antybiotykowym
      po mleko,sama robić sery,jogurty,masło, kupować ziarno na mąkę,piec chleb,
      jeżdzić do chłopa po mięso , potem do SANEPIDU po badania,potem je wędzić
      (szkodliwe?), na zimę zawalić spiżarnię owocami i warzywami z własnej ,
      oczywiście pozamiejskiej uprawy,(bo rolnik się może upierać, że wszystko
      dziewiczo czyste, ale jak mu wierzyć),doglądać żeby zapasy nie pleśniały
      (szkodliwe!), jeździć do kopalni z woreczkiem po sól, żeby nie zdążyli do niej
      dosypać E. Na szczęście nie musiałabym robić makijażu i czytać gazet, bo po co
      ta zbędna chemia?
      • jarek_zielona_pietruszka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 24.03.06, 11:26
        odpowiedź jest bardzo prosta - wystarczy pojechac do najbliższego oddziału
        onkologicznego, tam jest bardzo dużo ludzi podobnie myślących.
        jest dużo ludzi na tym forum, którzy pracują i potrafią sobie zorganizowac czas
        na pieczenie chleba, robienie jogurtu,przetworów domowych czy w końcu wędzenie
        mięsa. gdy pozna się tematykę i ma się o tym pojęcie to zrobienie czegoś takiego
        nie wymaga wiele czasu. więcej czasu zabiera wystawanie w głupich marketach w
        kolejce niż zrobienie jogurtu czy zapeklowanie mięsa, a i przyjemnośc z tego
        dużo większa. pozdrawiam
        • linn_linn Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 24.03.06, 11:28
          Duzo czasu mozna zaoszczedzic na ogladaniu reklam sosow, goracych kubkow,
          cudownych kostek itp. Nawet chleb da sie upiec.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: chemia-vegety/pieczywo/jogurty/so ki itp 24.03.06, 12:47
      jak wyżej
    • ba_nita Re:Do jeszcze żyjącej: 24.03.06, 13:12
      Co 10 dni wymieniam książki w 2 bibliotekach, codziennie gotuję obiad bo lubię
      mam nawet czas na pływanie co drugi dzień. Osdtatnio nieczęsto bywałem na forum
      bo sypnęło śniegiem a uwielbiam biegówki (Trójmiasto - ale jaja!!!!).Swoich
      dzieci nie mam ale siostrzeńców i owszem. Nawet na stoku można rozłożyć grilla
      lub zapalić zwykłą watrę i z przygotowanych wcześniej produktów zrobić smaczne
      i pozbawione chemi (no w miarę) żarło. Tylko trzeba chcieć a nie żreć co na
      łopacie przyniosą.Chylę się do nóżek - ale nie Twoich ino w "zimnicy".
      • Gość: jeszcze żyjąca Re:Do jeszcze żyjącej: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 13:29
        ba_nita napisał:
        Osdtatnio nieczęsto bywałem na forum

        szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?index=2005-2006&VE_szukaj_a=&forum=&autor=ba_nita&nrFor2=&A_szukaj=temat&A_szukaj=tresc&szAutor=D&nrFor=&tag=&ile=15&sort=data_desc
        Hmm, rzeczywiście nieczęsto
        • Gość: zadumana Re:Do jeszcze żyjącej: IP: 83.238.166.* 24.03.06, 14:01
          Oprócz zdrowego programu maksimum, można realizować zdrowy program minimum.
          Wykluczyć kostki, kubki, robić wywar esencjonalny z warzyw i własną zupę.
          Zamiast przechemizowanych wędlin upiec pieczeń, czy choćby zrobić inne mięso
          korzystając z szybkiego przepisu na wędliny, który tu był szeroko dyskutowany.
          Dodawać zioła przez siebie komponowane, a nie gotowe mieszanki.
          Zamiast gotowców różnej maści opanować szybsze własne mrożonki - jak coś
          robisz, to zrób więcej i zamroź - przyda się na potem. Ciasto kruche zrobione
          szybko w malakserze i zamrożone możesz mieć jako bazę do tart słodkich i
          wytrawnych.
          Zrobienie własnego sosu zamiast gotowego ze słoika to też nie jest
          czasochłonne - wyklucz receptury mówiące o "mięszaniu" sosu przez trzy godziny.
          Zwróć uwagę jak szybko przygotowuje się danie z ryb, a ile czasu trzeba
          wegetować nad zrazami.
          Nie piekę chleba, nie wędzę i nie ganiam kur, ale lista prostych
          nieczasochłonnych rzeczy jest zadziwiająco długa. Nic samo się nie zrobi i brak
          czasu wszystkich dobija, ale próbować jedzenia zdrowszego można.
          Przymusu jednak oczywiście nie ma.

          A hobby kulinarne jak każde hobby - zawsze jest czasochłonne:))))))
          • linn_linn Re:Do jeszcze żyjącej: 24.03.06, 16:35
            Dodam tylko, ze najwazniejsze zmienic sposob myslenia o jedzeniu. Zaczac od
            czegos, co mozna zrobic niewielkim nakladem czasu. Potem tylko kontynuwac.
            Najgorsze jest mysleni: albo wszystko, albo nic.
    • linn_linn Re: kostka rosołowa (a co, nie można?) 24.03.06, 18:39
      Chyba nie wiesz, co to jest obsesja. Czesto kupuje sosy do makaronu, zjadam,
      spisuje skladniki i odtwarzam / pomijajac to, co nie jest potrzebne /. Za te
      sama cen mam kilka razy wiecej i co najwazniejsze cos zdrowszego.
    • linn_linn Re: kostka rosołowa (a co, nie można?) 24.03.06, 20:39
      Latwo sie domyslec, ze nikt z nas wszystkiego tego nie robi. Ja np. nie tylko
      nie robie kielbas, ale w ogole jem bardzo malo miesa.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: kostka rosołowa (a co, nie można?) 25.03.06, 00:15
      nie spędzam kilku godzin dziennie w klubie fitness, w solarium, nie robię sobie
      liftingu, tylko ten czas przeznaczam na kuchnię. każdy robi to co lubi. a jeżeli
      ktoś tego nie ropzumie to cóż trudno niech je dalej plastikowe wędliny i gotowe
      dania z mrożone i z puszek, a później niech to wszystko zrzuca w klubie fitness
      i narzeka, że w tym tygodniu ubyło tylko 126,5g a inni zrzucili 128g. tylko
      współczuc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka