Dodaj do ulubionych

hania_76-karp

IP: proxy / *.chello.pl 12.12.02, 08:11
Tego, co Ty prawdopodobnie już masz, ja szukam. Czyli - jak zrobić karpia w
galarecie bez żelatyny. Jeśli masz już jakąś praktykę, to proszę o
instrukcje. Jeśli to na razie idea, to jestem jej ciekawa, bardzo !! Z
pozdrowieniami i nadzieją -b
Obserwuj wątek
    • hania_76 Re: hania_76-karp 12.12.02, 09:49
      Gość portalu: bef napisał(a):

      > Tego, co Ty prawdopodobnie już masz, ja szukam. Czyli - jak zrobić karpia w
      > galarecie bez żelatyny. Jeśli masz już jakąś praktykę, to proszę o
      > instrukcje. Jeśli to na razie idea, to jestem jej ciekawa, bardzo !! Z
      > pozdrowieniami i nadzieją -b

      Bef, karpia w galarecie bez żelatyny robi moja mama. POnieważ przymierzam się
      do zrobienia go w tym roku samodzielnie, jutro będę mieć szkolenie teoretyczne
      u mamy. Podzielę się wynikami na pewno! Z obserwacji wiem tylko, że galaretę
      robi się z wywaru z jarzyn i dużej ilości rybich odpadów, czyli ości, łbów,
      płetw, itd. Później wywar klaruje się białkiem. Taka galareta jest mniej
      sztywna od tej żelatynowej ale nieporównywalnie delikatniejsza w smaku!
      Obiecuję odezwać się jutro co do proporcji i szczegółów!!
      • Gość: bef Re: hania_76-karp IP: proxy / *.chello.pl 12.12.02, 16:37

        :)))
        Dzięki, czekam very cierpliwie, i -czy ta galareta nie rozpływa sie na stole ?
        • roseanne Re: hania_76-karp 12.12.02, 16:53
          nie rozplywa, ja taka robie ,na pstragach
        • hania_76 Re: hania_76-karp 12.12.02, 18:00
          Gość portalu: bef napisał(a):

          >
          > :)))
          > Dzięki, czekam very cierpliwie, i -czy ta galareta nie rozpływa sie na stole ?

          Nie, nie rozpływa się. Trzęsie się tylko jak przysłowiowa galareta ;)))
          Jutro po południu powinnam mieć rozpisaną całą strategię na galaretowanie
          karpia bez żelatynowej ingerencji.
          • Gość: maciek Re: hania_76-karp IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.02, 13:09
            Mozna i tak ale to jest b.dluga procedura bo do galarety potrzeba duzo resztek
            rybich.Ja osobiscie dodaje niekiedy do potraw w galarecie naturalnego srodka
            zelujacego ktory sie zwie Agar-Agar.To jest proszek ktory jest uzyskiwany z
            wodorostow morskich i mozna go kupic w sklepach ze zdrowa zywnoscia.
            • hania_76 Re: hania_76-karp 13.12.02, 13:20
              Gość portalu: maciek napisał(a):

              > Mozna i tak ale to jest b.dluga procedura bo do galarety potrzeba duzo
              resztek
              > rybich.Ja osobiscie dodaje niekiedy do potraw w galarecie naturalnego srodka
              > zelujacego ktory sie zwie Agar-Agar.To jest proszek ktory jest uzyskiwany z
              > wodorostow morskich i mozna go kupic w sklepach ze zdrowa zywnoscia.

              Hm, może wypróbuję, ale chciałabym w tym roku zrobić karpia w galarecie sama
              tak jak go robi moja mama, czyli właśnie na rybich resztkach :-)
              Po południu napiszę szczegóły podane mi przez mamę!
            • Gość: bef agar-agar IP: proxy / *.chello.pl 16.12.02, 10:26

              Zaintrygowałeś mnie, Maciek !
              Używam agaru, jest bezcenny. Zagęszczam nim dżemy, sosy typu chutney, sosy
              owocowe do polewania lodów, ale zawsze konsystencja tego jest nie galaretowata,
              a raczej taka, jak przy zagęszczaniu mąką pszenną (napisałabym: kiślowata, ale
              to się nie ciągnie), tzn nigdy mi się nic nie zżelowało całkiem. Może czegoś
              nie wiem, a może tylko brakuje mi determinacji, by śmiało sypnąć agaru ?
              Tobie robi się galareta agarowa ? Ile i jak dajesz proszku ? Czy sprawdzałeś,
              jak agar-agar zachowuje się w środowisku wywarów mięsno-jarzynowych ? Czekają
              wszystkie potencjalne galaretki z cielęciny, piersi drobiowej, ryby faszerowane
              w galarecie, nie wspominając o innych licznych pysznościach...
    • hania_76 Voila - przepis dla bef! 13.12.02, 16:07
      Potrzebne będą następujące składniki:

      3 karpie po 1.5 kg (około)
      2 średnie marchewki
      1 pietruszka
      kawałek selera
      kawałek pora
      liść laurowy
      ziele angielskie
      pieprz w ziarenkach
      cebula
      sól
      woda
      rodzynki

      Karpia trzeba sprawić i pociąć w dzwonka. Z tzw. śmieci (czyli płetw, wątpi,
      itd.) wyrzucić tylko skrzela i oczy. Dzwonka karpia osolić i obłożyć talarkami
      cebuli. Włożyć do miski, owinąć folią i wstawić do lodówki. Łby, płetwy i inne
      pozostałości ze sprawiania karpia włożyć do garnka razem z dobrze wymytą i
      obraną włoszczyzną. Zalać wodą tak, żeby przykryła wszystko, ale nie za dużo.
      Postawić na małym ogniu, Dodać kilkanaście ziarenek pieprzu, kilka ziarenek
      ziela angielskiego i listek laurowy. Gotować na malusieńkim ogniu (żeby broń
      Boże wywar się nie zagotował) przez jakieś 1.5 - 2h (aż rozpadną się karpiowe
      głowy). Odstawić wywar i poczekać aż wszystkie farfocle spadną na dno garnka.
      Delikatnie odlać wywar, tak, żeby nie przelały się farfocle. Wyjąć dzwonka
      karpia z lodówki i włożyć do odlanego wywaru. Gotować jakieś pół godzinki (nie
      dłużej, żeby się nie rozpadł) znów na bardzo małym ogniu. Wyjąć dzwonka karpia
      z wywaru i ułożyć na płaskim półmisku. Pociąć ugotowaną marchewkę na plasterki.
      Rodzynki zalać wrzątkiem i po kilku minutach przecedzić. Ubrać dzwonka karpia
      plasterkami marchewki i rodzynkami i zalać wywarem. Odstawić do wystygnięcia.

      UWAGA: wywarem nie wolno potrząsać i bardzo delikatnie trzeba się z nim
      obchodzić.

      Mam nadzieję, że się uda! :)
      • Gość: bef Re: Voila - przepis dla bef! IP: proxy / *.chello.pl 16.12.02, 09:08

        Wielkie dzięki !! :))

        Rozumiem, że zaszkodziłoby wywarowi przecedzanie (np przez szmatkę). W Twoim
        przepisie nie ma białkowania wywaru - czy jest on mniej więcej klarowny (czy
        widać rybę) ?
        Pozdrowienia - bef
        • hania_76 Re: Voila - przepis dla bef! 16.12.02, 18:41
          Gość portalu: bef napisał(a):

          >
          > Wielkie dzięki !! :))
          >
          > Rozumiem, że zaszkodziłoby wywarowi przecedzanie (np przez szmatkę). W Twoim
          > przepisie nie ma białkowania wywaru - czy jest on mniej więcej klarowny (czy
          > widać rybę) ?
          > Pozdrowienia - bef

          Nie, nie - nie przedzedzaj przez szmatkę, ale zabiałkować możesz. Moja mama
          robi bez białkowania a rybę widać. Tylko trzeba dać opaść "farfoclom" na dno i
          bardzo delikatnie zlewać wywar.
          Powodzenia i smacznego :)
      • Gość: bef Re: Voila - przepis dla bef! IP: proxy / *.chello.pl 16.12.02, 09:11

        Wielkie dzięki !! :))

        Rozumiem, że zaszkodziłoby wywarowi przecedzanie (np przez szmatkę). W Twoim
        przepisie nie ma białkowania wywaru - czy jest on mniej więcej klarowny (czy
        widać rybę) ?
        Pozdrowienia - bef

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka