Gość: Matylda Re: Po co ta histeria? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 21:07 Nie powiem, że kostki Knorra, vegeta i temu podobne wynalazki są najzdrowsze ale nie są bardziej szkodliwe od wędlin gdzie z 1 kilograma mięsa uzyskują 1,8 kilograma. Nie wiem czy bardziej szkodliwe są kostki Knorra czy te wszystkie napoje i soczki w kartonikach. A chleb na polepszaczu? a te wszystkie konserwy warzywne, owocowe, mięsne? Że o owocach importowanych tylko wspomnę. Nawet gdyby sobie samemu wyciskać sok z owoców to trzebaby sobie samemu te owoce uprawiać i gdyby nawet nie sypać pod nie nawozu i nie truć na nich robali to i tak wchłaniają nasze niezdrowe powietrze. A żywność modyfikowana genetycznie...czy piszą taką informację na opakowaniu? Nie popadajmy w paranoję. Czasy, kiedy wszystko rosło na naturalnych nawozach już nie wrócą i trzeba się przystosować. Nie wiem co lepsze, kostka Knorra sporządzona z produktów, które mimo wszystko same latem wyrosły czy ten grudniowy, blady i anemiczny koperek ze szklarni, w którym więcej nawozu niż właściwego produktu. Piszecie, że kostki składają się głównie ze sztucznego zapachu, a ten zapach to co, z arszeniku robią? Napisał ktoś, że kostki są używane z lenistwa lub z nieumiejętności gotowania. Nie zgadzam się. Gdzie potrawa wymaga czosnku to go tam daję, bo kostka go nie zastąpi ale takiego rosołu jak gotowała moja babcia ja nie ugotuję bo nie mam do dyspozycji takiego mięsa jakie jej było dostępne. Ja mogę tylko kupić mięso we współczesnym sklepie, pochodzące ze współczesnej hodowli. A czym teraz karmią zwierzęta można dowiedzieć się z programów TV typu "Interwencja". Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed A dlaczego Knorra? 02.09.06, 21:33 Sa przeciez drozsze od ich odpowiednikow o polskiej nazwie ... Nie wiem jaki kraj jest podstawowym producentem Knorra, ale w Szwecji to bardzo uznana marka, moze jest szwedzki? Ja kupuje od innego producenta, bo kostki albo zupy sa tansze ... a roznicy w smaku zadnej nie widze, tylko w cenie i elegantszym opakowaniu, a przeciez opakowania jesc nie bede! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka_style Re: Po co ta histeria? 02.09.06, 23:44 a zna Pan / -i smak polskiego chleba i chlebka przywiezionego z Hamburga? Żeby nie było wątpliwości - polski, nawet z "ulepszonej" piekarni, IMHO sto razy smaczniejszy co za bzdurny komentarz kostki używam rosołowej, ale nie pochwalam, bo wiem, co tam jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.kawcia Re: Po co ta histeria? IP: *.cust.tele2.ch 03.09.06, 10:23 Dzien dobry Lenko, Tu nie chodzi o bzdurne komentarze... Wszyscy wiedza ze polski (POLSKI z Polski) chleb jest najlepszy... Polacy, Francuzi, Niemcy, Amerykanie... Czekaja az sie polskie paczki otworza i wyjmiemy nasze pachnidla... tu chodzi o cos innego... koncerny miedzynarodowe... wadaje wam sie ze kupujecie knorra, moze i tak... ze uzywacie winiary... juz nie! to Nestlé.. jeszcze moze smak pozostaje "winiarowy", ale kto wie czy sie nie popsuje niedlugo, zwazywszy ze ponoc produkcja za kilka lat ma byc przeniesiona w inne kraje (np na Wegry)... i tu wlasnie watek neski... Polacy nie znali jej jeszcze 15-20 lat temu... "czerwony kubek" (pakowany zreszta na Wegrzech jak sie nie myle, patrz: opakowanie) nigdy smakiem nie dorownywal "tej samej" kawie przywiezionej z Niemiec (jako prezent od cioci Jadzi, ktora od kilku lat szorowala podlogi w niemieckiej restauracji czy supermarkecie). Jak tylko dostalismy ten towar na polki, zauroczeni, zakochani, uzaleznieni... nie domyslilisly sie ze pijemy nieco gorszy napar niz nasi sasiedzi zza miedzy... ot co. wracam do knorra. po krotkiej refleksji, mimo iz za granica ciezej, postanowilam szukac tlustego kurczaka i warzyw i rosol gotowac sama. Pewnie ze nie ma takich "oczu" jak ten ze swiezo ubitego kura u babci Pozdrawiam najserdeczniej i zachecam do powrotu do zrodel....dobrze nam to wszystkim zrobi (mimo iz troche wiecej czasu zabiera). Ja pakuje niedlugo walizki i tez wracam.Pa pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuker Re: Po co ta histeria? IP: *.chello.pl 03.09.06, 00:46 Tu nie chodzi o histerię: zgadzam się - kostka rosołowa ułatwia życie, ale kosteczki z przyprawami to jakiś absurd. Jak nie mam świeżego koperku (zimą tragedia), to kupuję suszony - kosteczka smaku o smaku koperku tego nie zastąpi - podobnie i czosnek. Czy nie szybciej sypnąć trochę papryki w proszku zamiast rozkruszać paprykową kosteczkę? Wiadomo, że nie kupię wiejskiej kupy, żeby pomidorową w tygodniu robić, ale po co dowalać na siłę chemii w postaci 2% czosnku z solą i barwnikiem? Gość portalu: Matylda napisał(a): > Nie powiem, że kostki Knorra, vegeta i temu podobne wynalazki są najzdrowsze > ale nie są bardziej szkodliwe od wędlin gdzie z 1 kilograma mięsa uzyskują 1,8 > kilograma. Nie wiem czy bardziej szkodliwe są kostki Knorra czy te wszystkie > napoje i soczki w kartonikach. A chleb na polepszaczu? a te wszystkie konserwy > warzywne, owocowe, mięsne? Że o owocach importowanych tylko wspomnę. Nawet > gdyby sobie samemu wyciskać sok z owoców to trzebaby sobie samemu te owoce > uprawiać i gdyby nawet nie sypać pod nie nawozu i nie truć na nich robali to i > tak wchłaniają nasze niezdrowe powietrze. A żywność modyfikowana > genetycznie...czy piszą taką informację na opakowaniu? Nie popadajmy w > paranoję. Czasy, kiedy wszystko rosło na naturalnych nawozach już nie wrócą i > trzeba się przystosować. Nie wiem co lepsze, kostka Knorra sporządzona z > produktów, które mimo wszystko same latem wyrosły czy ten grudniowy, blady i > anemiczny koperek ze szklarni, w którym więcej nawozu niż właściwego produktu. > Piszecie, że kostki składają się głównie ze sztucznego zapachu, a ten zapach to > > co, z arszeniku robią? Napisał ktoś, że kostki są używane z lenistwa lub z > nieumiejętności gotowania. Nie zgadzam się. Gdzie potrawa wymaga czosnku to go > tam daję, bo kostka go nie zastąpi ale takiego rosołu jak gotowała moja babcia > ja nie ugotuję bo nie mam do dyspozycji takiego mięsa jakie jej było dostępne. > Ja mogę tylko kupić mięso we współczesnym sklepie, pochodzące ze współczesnej > hodowli. A czym teraz karmią zwierzęta można dowiedzieć się z programów TV > typu "Interwencja". Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Theo Re: Po co ta histeria? IP: *.chello.pl 03.09.06, 01:08 Matyldo, masz rację. W stosunku do każdej rzeczy warto stosować złoty środek. Ludziska by się pozabijali na tle róznicy poglądów w temacie tak trywialnym jak kostki rosołowe. Jeden używa, inny nie, o co tu się kłócić i wyzywać? Ja używam. I koniec. Kropka. Przeciwnicy niech dobre rady zostawią dla siebie. Pozdrawiam zwolenników i przeciwników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G1 Re: Po co ta histeria? IP: *.acn.waw.pl 03.09.06, 01:17 > Nie wiem co lepsze, kostka Knorra sporządzona z produktów, które mimo wszystko > same latem wyrosły A od kiedy te wszystkie E-xxx rosna same???? > Piszecie, że kostki składają się głównie ze sztucznego zapachu, a ten zapach > to co, z arszeniku robią? Z chemicznych substytutow, ktore nie maja nic wspolnego z oryginalem. > ale takiego rosołu jak gotowała moja babcia ja nie ugotuję bo nie mam do > dyspozycji takiego mięsa jakie jej było dostępne. I w zwiazku z tym zamiast takiego miesa jakie jest dostepne lepiej stosowac chemie? Niezle ... Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Po co ta histeria? 03.09.06, 09:00 Zapachy robi sie syntetycznie, w laboratoriach. Istnieja nawet takie: panettone mediolanski, ciabatta, pizza. Nie uwierzylabym, gdyby nie widziala oficjalnego spisu takich aromatow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mulan Re: zupa teściowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 22:36 No, właśnie. Moja teściowa uważ się za mistrza świata w gotowaniu (domowe obiadki, etc...), przy czym w jej kuchni człowiek potyka się o kostki rosołowe, które dodaje do zupy, sosu i nie wiem do czego jeszcze. Ja mistrzem nie jestem ale jedno wiem - domowa zupa powstaje z bulionu ugotowanego od podstaw - mięsko, świeże warzywa, nieprzetworzone przyprawy. Tak było u mnie w domu, ja też się tego trzymam, zwłaszcza gotując dla dzieci. Kostki rosołowe to fast food i niezdrowe żarcie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszko Re: bredzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 22:42 Przyklad - pewien dentysta zabil swioja zone jadem kielbasianym, ktorym skazil jej szczoteczke do zebow. Nie do wykrycia. Nikt by nie wiedzial, gdyby sam sie nie przyznal. W sredniowieczu ludzi dziesiatkowaly zatrucia pokarmowe. Zatrucie jadem kielbasianym jest smiertelne w 80%. tymczasem dzieki dodatkowi E250 udalo sie ten NATURALNY "skladnik" zywnosci usunac z naszego jedzenia. Znajdz wedline, ba, mieso mielone, bez E250! Tylko niektore pasztety sterylizowane termicznie. Chemia? TAk, ale azotyn sodu powstaje nieuchronnie w naszym zoladku (tylko tu juz nie unicestwia laseczek jadu kielbasianego) z azotanow, ktore znajdziesz w kazdej zielonej roslinie (np. salacie) nawet tehj "ekologicznej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaszanka kup świniaka na wsi IP: *.crowley.pl 03.09.06, 14:53 i będzie prawdopodobnie bez E, jak znasz chodowcę to wiesz czym karmi. Najlepsze świniaki są na kartoflach, pokrzywach, śrucie i obierkach :). Odpowiedz Link Zgłoś
turms.niesmiertelny Re: kup świniaka na wsi 03.09.06, 17:18 taa, najlepsze są świnki od "chodowcy"... (on chodzi za nimi???) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łośsuperktoś Do Turmsa IP: 129.35.231.* 04.09.06, 13:20 z zupełnie innej beczki - a propos Twojego nicka - właśnie skończyłem czytać Turmsa i jestem pod wrażeniem.Super powieść! Jakiś rok temu odkryłem dla siebie Mikę Waltariego, przeczytałem najpierw (przypadkiem) Czarnego Anioła, a potem Egipcjanina Sinuhe i stwierdzam że Mika jest (albo był?) wielki! A wracając do tematu ja używam kostek Knorra z oliwą i lubczykiem do gotowania ryżu. Najpierw podsmażam ryż na oliwie i jak łapie złoty kolor podlewam go tym bulionem ile zabierze. Jest potem gęsty ale nie klei się, ma piękny kolor, wspaniale pachnie i łapie smak oliwy, ziół no i uwypukla smak ryżu. A risotto lub pilaw potem smakuje jak... proza Waltariego!!! Pozdrowienia dla smakoszy i moli ksążkowych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.kawcia Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: *.cust.tele2.ch 02.09.06, 22:52 znacie Panstwo roznice w smaku neski kupionej w polskim sklepie i tej co przyjechala z ciocia z Hamburga? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktos Re: kolejne brednie IP: *.acn.waw.pl 03.09.06, 00:54 > Do wszystkich którzy kupują czosnek wieszają go w domu i cieszą się, że to > naturalne jest. Jasne - po zawieszeniu robi sie sztuczny. > Tak się składa, że mam jakąś tam wiedzę, na temat chłodni 'lub coś podobnego', He ... chyba bardziej na temat "cos podobnego" o ile w ogole masz taka wiedze. > a przy wyciskaniu uzyskujecie jakieś życie po życiu czosnku. Po jakiemu ty w ogole piszesz i o co ci chodzi czlowieku???? Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: kolejne brednie 03.09.06, 08:47 Ja nie robie warkocza: kupuje go. Mieszkam we Wloszech i w sierpniu takie warkocze spzrdawane sa z samochodow w ogromnych ilosciach. Gdyby sie nie przechowywal, nikt by go nie kupil. A robia tak co roku. Podobnie susza pomidory i papryke. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: kolejne brednie 03.09.06, 08:54 A tak to wyglada: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=23309822&a=36709325 Odpowiedz Link Zgłoś
renebenay Re: uzywacie kosteczek knorra? 03.09.06, 10:13 Od czasu do czasu aby zrobic sos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zojka Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 11:10 Absolutnie NIE UŻYWAĆ tego gówna!!!! Pascal z programu "Poprostu gotuj" reklamuje te świństwa bo musi(Knorr to jego sponsor!),ale miejcie rozum i nie kupujcie GLUTAMINIANU SODU!!!! Ja kupuję w sklepach ze zdrową żywnością koski niemieckie lub bulion wegetariański...Nic tam nie jest napisane ,że zawiera glutaminian..(myślę ,że można wierzyć)..JAK NAJDALEJ OD CHEMII W JEDZENIU!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaktus.szczecin Re: uzywacie kosteczek knorra? 03.09.06, 17:15 Hmm... Nie bardzo rozumiem co masz na myśli używając słowa "chemia". W końcu wszystko co jemy to chemia. Jeśli masz na myśli te skłądniki naszego pożywienia, które nie są pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego, to nie bardzo rozumiem co masz przeciwko glutaminianowi sodu, bo jest to składnik jak najbardziej "naturalny". Cytuję za Wikipedią (czytałem też o tym w innych miejscach): --- Od setek lat kuchnia dalekowschodnia wykorzystywała jako składnik potraw wodorost listownicę japońską (Laminaria japonica), znany jako kombu. W 1908 roku japoński uczony prof. Kikunae Ikeda wyizolował z listownicy substancję nadającą jej niepowtarzalny smak - kwas glutaminowy. Smak ten nazwano umami. Niedługo po odkryciu rozpoczął produkcję przyprawy, będącej oczyszczonym glutaminianem sodu, która znana jest na Wschodzie jako Aji-no-moto (czyli "istota smaku"). --- Myślę, że nie ma co uciekać przed chemią na oślep... Skupmy się na rozróżnianiu tego co szkodliwe i nieszkodliwe zamiast dzieleniu na naturalne i chemię. Czyż tytoń nie jest naturalny? Ja nie palę, a Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg_one Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: 80.54.233.* 03.09.06, 20:32 No nie wiem, moje poradniki przestrzegają przed przedawkowaniem glutaminianu, a nie tak dawno czytałem o badaniach nad związkiem między spożyciem glutaminianu a zachorowaniami na jaskrę w Japonii. Ja osobiście smak glutaminianu uważam za zbędny. Szybko mi się przejada i zniechęca do gotowych przypraw. A same kostki przyprawowe są jak cała przemysłowa żywność: z braku laku dobry kit... Odpowiedz Link Zgłoś
kaktus.szczecin Re: uzywacie kosteczek knorra? 03.09.06, 23:25 Mi osobiście też nie podchodzi smak glutaminianu więc go unikam ale bez histerii. To nie trucizna. Sam piszesz , że szkodzi najprawdopodobnije spożywany w zbyt dużej ilości (dlatego wiąże się z nim niektóre choroby spotykane częściej na Wschodzie). W swojej wypowiedzi chciałem skrytykować tylko bezrozumne krytykowanie wszystkiego co jest tzw "nienaturalne","sztuczne","chemiczne", a z Twoją wypowiedzą w pełni się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zartie Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: 82.139.43.* 03.09.06, 20:49 Glutaminian sodu to nie przyprawa! To substancja działająca na kubki smakowe, przez co wszystkie smaki wydają się nam intensywniejsze. Występuje w przyrodzie ale w niewielkich ilościach, natomiast od lat bez umiaru jest dodawany do wszystkich dań w proszku czy nawet mieszanek przypraw. Wiele wyników badań wskazuje na to, że jest to substancja rakotwórcza! Odpowiedz Link Zgłoś
kawiarniany.filozof A poza tym sole sodu podnoszą ciśnienie 03.09.06, 21:42 Nie wspominając już o tym, że kostki rosołowe smakują jak .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 07:19 fakt, że glutaminian sodu jest pochodzenia naturalnego nie oznacza, że nie pozostaje obojętny dla naszego organizmu. To jedna z największych i najpowszechniejszych trucizn ale zupełnie się o tm nie mówi podobnie jak kiedyś o papuerosach (były wszystkim polecane!). Bardzo wali w wątrobę poza tym ohydnie zmienia smak. Staram się kupować żywność ekologiczną od sprawdzonych "producentów", jaja od mojego rolnika są wyśmienite, szyneczka od Pani Irenki rewelacyjna, bez wody i konserwantów. Zresztą możemy sami robić wędliny, odrobina poświęcenia i już!! A te wszystkie substytuty polecane są dla leniwych albo nieustannie gdzieś pędzących ludzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chemik Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: 82.160.18.* 03.09.06, 19:33 Jasne, bo woda i cala reszta to nie chemia??? Pewnie dla ciebie cukier kryształ to naturalny produkt ale sacharoza to chemia. Ludzie myślcie trochę jak coś piszecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 13:26 Nie, knorr jest paskudny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luc2001 Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 13:41 no ale przecież jest dużo potraw w których troche smaku potrzeba - jakies spaghetti czy sosy - ale nie az tyle, zeby gotowac od razu caly bulion - wtedy, zdaje mi sie, pół kostki rozpuszczone w polowie szklanki wrzatku jest idealnym rozwiazaniem .. ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TCT Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: 213.155.165.* 03.09.06, 14:06 W kostce grzybowej(czy co to było ale w każdym razie grzybowe)jak wyczytałem w składzie było aż 0,04% suszonej pieczarki... Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: uzywacie kosteczek knorra? 03.09.06, 14:24 No to ona grzybowa była napewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.06, 14:50 Zaczne od tej pani ktora uzywa niemieckiech,bochyba nie klamia.Otoz jak powszechnie wiadomoe to Bismarck wlasnie stwierdzil ze "im narod mniej wie jak sie robi polityke i kielbase,tym lepiej dla narodu" Bismarck wiedzial co mowi.W czasach kiedy zyl kostki knorra lub maggi robilo sie z popsutego,smierdzacego,zarobaczywionego miesa.Zalewalo sie padline kwasem solnym i bylo.Czy dzisiaj jest inaczej? Tego niewiem.Lecz w tym roku glosna byla afera miesna.Niemiccy producenci wyrobow miesnych kupowali za psie pieniadze smierdzace mieso i je reanimowali.To Niemcy wlasnie sa pierwszymi wynalazcami wszelkich "erzatzow",a przemysl w tym kraju ma pozycje na tyle dominujaca ze niedopuszcza np.do obrotu aptecznego wielu preparatow naturalnych.T co w naszych aptekach kupimy bez problemu,w Niemczech jest "verboten".Chocby dlatego ze niemozna dokladnie ustalic spektrum dzialanie takiego propolisu.Jesli nie pisza Glutamian sodu to natriumglutamat,gesmackverstärker lub E621 lub MSG. Glutamat to jednak wynalazek Chinski.Produkt pochodzenia naturalnego.(w Niemczech jednak syntetyczny).Nie udowodniono jego szkodliwosci.Choc znany jest tzw "syndrom kuchni chinskiej" czyli rodzaj padaczki.Czynnikiem wywolujacym uszkodzenia muzgu ma byc wlasnie glutamat sodu. Co do "szprycowania pomidorow" ktos cos uslyszal,lecz nie bardzo wie co.Nie wstrzykiwal nikt konskiego moczu(idiota).Natomiast chodzi tu o gazowanie pomidorow.Zielone pomidory umieszcza sie w komorach i wpuszcza tam gaz Etylen.Otrzymany z spirytusu etylowego czyli tego co niektorzy pija pod nazwa np "Absolut Vodka".Ten proces jest jak najbardziej naturalny.Owoce same wytwarzaja etyllen i ten powoduje ich dojzewanie.I odwrotnie mozna przechowywac np jablka "jak swiezo zerwane" nawet rok,usuwajac z magazynow gdzie sie je przechowuje etylen.Tylko ze im szybciej sie go usuwa,tym szybciej owoce go produkuja. To tyle w skrocie.Mam nadzieje ze nie przynudzilem zbytnio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: age Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: *.upc-c.chello.nl 03.09.06, 16:09 Problem w tym , ze w procesie "etylowania" zielonych pomidorow zawarta w nich trujaca solanina nie zostaje rozlozona. Co do kostek Knorra czy innych to urzywam i bede , bo coz w obecnych czasach nie jest skarzone czy bez chemii? Byc moze biologiczne produkty , choc te bio z np. Holandii porownywane sa do tych zwyklych(mowie o malych planatacjiach gdzie rolnika nie stac na urzywanie duzych ilosci chemii) u nas w Polsce. Kazdy je co chce i tyle . Bardzo sluszna uwaga MIKI co do lekow , bo tu na zachodzie duzo rzeczy nie ma i sluszne . Pa Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Nie używam, 03.09.06, 16:38 bo na szczęście jestem uzależniona od smaku świeżego czosnku. To zdrowe uzależnienie, więc nawet nie próbuję go zastępować uzależnieniem od czosnku w granulkach czy w kostce. Odpowiedz Link Zgłoś
bibbi5 nie używam żadnych kosteczek , nie lubię chemii 03.09.06, 20:58 w jedzeniu. Muszę wiedzieć co sama jem i co jedzą moi bliscy. Uważam, że te wszystkie wynalazki są bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia i nas uzależniają, Więc nie znam tego i nie pragnę, tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DD Re: nie używam żadnych kosteczek , nie lubię chem IP: *.pools.arcor-ip.net 04.09.06, 07:34 Woda w jedzeniu to tez chemia, H20. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszet Re: uzywacie kosteczek knorra? 03.09.06, 22:14 Jesli masz najmniejsza alergię, nie uzywaj kostek rosołowych i wszystkich gotowych mieszanek przyprwowych również, ponieważ zawierają glutaminian sodu, substancję wzmacniajacą smak i wszelkie alergie też. Ja na starość dowiedziałem się, że mam alergie pokarmowe po spożyciu ziemniaków posypanych solą ziołową, która też zawiera glutaminian. Proste przyprawy jak pieprz, bazylia itd są bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: uzywacie kosteczek knorra? IP: *.astra-net.com 03.09.06, 23:15 a dlaczego nie używać tego rodzaju przypraw ekologicznych ? bez glutaminianu, bez konserwantów i bez soli ? Odpowiedz Link Zgłoś
fotomik Re: uzywacie kosteczek knorra? 03.09.06, 23:14 Ja nie używam. Po cholerę ładować w siebie tyle chemii podkręconej dla intensywniejszego smaku glutaminianem sodu! Podstawowy smak jest ten sam we wszystkich rodzajach kostek, bulionów i przypraw do zup w płynie. Można to samo uzyskać stosując naturalne składniki: >>> Podstawowy "smaczek" mniej lub bardziej intensywny to przecież nic innego jak smak liści lubczyka(w niektórych regionach Polski nazywanego "maggi" - od przyprawy w płynie produkowanej w pierwszej połowie XXw. w Gdańsku na bazie tej rośliny a dopiero póżniej wynaleziono chemiczne namiastki smakowe). A reszta to różne dodatki jak: sól*, czosnek, cebula, pieprz, por, liść laurowy, ziele angielskie, imbir, kolendra, cynamon itp. >>>*Sól - to bardzo ważny składnik przyprawowy. Zła sól może zepsuć każdy smak. Nie używam wszędzie dostępnej soli drobnoziarnistej tzw. oczyszczanej czy jodowanej(używanej przez przemysl spożywczy - strasznie czuć ją chemią(używaną w procesie "oczyszczania" - sól inowrocławska, janikowska itp.) zupełnie jak w aptece. Używam tylko soli gruboziarnistej naturalnej kruszonej np. Kłodawska, wielicka, naturalna morska uzyskiwana w "salinach"(droższa). No i według mnie najlepsza, bardzo smaczna i wyrażnie intensyfikująca smak potraw, ciechocińska(lekko brązowa). Tylko że ciechocińską obecnie można kupić tylko w Ciechocinku(w pijalni wód i to nie zawsze). A więc warto w kuchni poeksperymentować i jadać dużo zdrowiej. Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
fotomik smak liści lubczyka.... 03.09.06, 23:33 C.D. postu: Można zrobić sobie taką naturalną przyprawę w płynie dopasowaną do własnych kubków smakowych. Doświadczalnie - składniki i proporcje - przygotowany wywar(przelany przez sito) zagęścić odparowując na bardzo małym ogniu. Ja robię to raz na dwa miesiące - MNIAM, MNIAM! Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: smak liści lubczyka.... 04.09.06, 07:37 Wiele razy podawalam przepisy na tzw. kostki domowe. Odpowiedz Link Zgłoś
guma.donald najzdrowiej i najtaniej byłoby nie jeść wogóle 03.09.06, 23:17 zastanawiam sie nad tym czy to możliwe, słyszałem że są w Indiach fakirzy którzy czerpią energię z powietrza i z kosmosu i nie jadają wcale. Byłoby to tanie rozwiązanie i dużo czasu bym zaoszczędził bo te stanie przy garze i gotowanie już mi nosem wychodzi poza tym nie połykałbym żadnych niezdrowych substancji, to kolejna korzyść Odpowiedz Link Zgłoś
fotomik Re: Przecier p.......a dziś może stac dwa tygodnie 04.09.06, 00:03 U nas w kraju "uszlachetniony" może. Sprowadza się go jako tzw. surowiec w postaci "ekstraktu" - taka specyfikacja powoduje niższe cło - najczęściej z Kazachstanu. I żeby trzymał normę(kwasowość, zawartość suchej masy, smak, barwa itp.) poddaje się go "uszlachetnieniu" przy którym to procesie odparowanie to "betka". Cel jest jeden - ma być trwały. Potem do puszek, słoików czy luzem do zakładów produkcji spożywczej(ketschupy, paprykarze, rybki czy np. pulpety w sosie pomidorowym. Mam nadzieję, że nie zepsułem ochoty na pomidorową na bazie koncentratu. Podobne czary wyczynia się nad sprowadzonym z Chin, tańszym od wody, koncentratem jabłkowym u największych polskich producentow napojów jabłkowych. ................................................................................ "Niekoniecznie to, co widzisz jest tym co myślisz" Odpowiedz Link Zgłoś
amikeo Kolejna dyskusja 04.09.06, 07:53 Pojawia się tu ten temat ze stała częstotliwością i zawsze wywołuje burzę. I nigdy nie dochodzi do porozumienia. Po prostu niech sobie każdy robi jak uważa po swojemu. Jego garnek, jego kuchnia, jego zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emeryt Re: Kolejna dyskusja IP: 212.122.223.* 04.09.06, 11:43 Ktos napisal,ze kupuje tylko niemieckie kostki,bo tam nic nie napisali,ze zawieraja jakis glutamin sodu.O gleboka naiwnosci.Nie napisali,bo tego nie wymagaja ichnie przepisy,ale to nie znaczy,ze go tam niema. Odpowiedz Link Zgłoś
tiuia Re: uzywacie kosteczek knorra? 04.09.06, 11:41 Pewnie nie czynią cudów;) Ale ja się przyznaję bez bicia: używam. Są wygodne, pasuje mi smak potraw robionych na tych kostkach i tyle. Zwykły rosól jest dla mnie za tłusty, a na kostce w sam raz. Co do takich przypraw jak czosnek czy cebula, to używam jak najbardziej te żywe, a nie w kostkach. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_wandelt jak na forum jest spokojnie, nie ma kogo rozszapać 04.09.06, 13:47 dokopać, obrazić, zajrzeć pod garnki, do kąta, przejrzeć rodzinę i ją obrazić, to powraca sprawa erzaców, przypraw przetworzonych oraz usprawnień kuchennych... i skutkuje, kocioł zaczyna sie od poczatku, bo jest co i kogo szarpać i pochwalić sie nieistniejacymi doniczkami z zieleniną i rosłkiem z gołabka lecącym z kranu! Paranoia :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia.g21 Re: jak na forum jest spokojnie, nie ma kogo rozs 05.09.06, 16:50 Najlepiej nie reagować na takie posty, ci co robią zamęt przestaną wtedy judzić.. a jak się im odpowiada, to są w swoim żywiole.. Odpowiedz Link Zgłoś
zenon35 roslina arcydziengiel to jest w smaku maggi 04.09.06, 14:39 Używam tej rosliny do rosołu i krupniku .Polecam !Stosuje od lat! Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: roslina arcydziengiel to jest w smaku maggi 04.09.06, 18:27 A nie pomyliłeś roślin, nie chodzi ci przypadkiem o lubczyk? Odpowiedz Link Zgłoś
mroofka2 Re: uzywacie kosteczek knorra? 07.11.06, 14:04 rzadko, ale zdarza mi się;) Odpowiedz Link Zgłoś
ebi3 Re: uzywacie kosteczek knorra? 07.11.06, 17:28 czasem uzywam czosnku i cebulki w kostkach, sa w porzadku ale zawsze najlepiej uzywac swiezych warzyw;) Odpowiedz Link Zgłoś
a763 Re: uzywacie kosteczek knorra? 08.11.06, 20:03 Nie używałam - kupowałam Vegetę lub Jarzynkę (chyba Jarzynkę), ale ze względu na tą promocję, że można odebrać porcelanę (b mi się podoba) kupiłam parę produktów, min. tą kosteczkę czosnkową i paprykową, ala jarzynkę, nie pamiętam, jak to się nazywa, rosołki, gorący kubek i też ten nowy z 8 warzyw. Moja opinia: niesmaczny, b sztuczny, nie smakuje mi w ogóle - te kosteczki nie mają nic wspólnego z np. prawdziwym czosnkiem, Jarzynka Winiary czy Vegeta o niebo lepsza. Jedyne co mi jako tako smakuje to ten rosołek - bulion z ziolami i oliwą z oliwek do makaronu lub ryżu. B chcę odebrać miseczkę VB i kupuję te bulionki dla punktów. A propos - jakby ktoś miał parę punktów "na zbyciu" to b chętnie przyjmę Odpowiedz Link Zgłoś
margala kim jest ten Knorr? 08.11.06, 20:33 Kim jest ten Knorr? czy ma coś wspólnego z Gryczanem? Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: kim jest ten Knorr? 08.11.06, 20:37 margala napisał: > Kim jest ten Knorr? > czy ma coś wspólnego z Gryczanem? całkiem mozliwe te kosteczki smaku to straszna... kaszana ;-) Odpowiedz Link Zgłoś