Dodaj do ulubionych

Zagadka...

06.09.06, 11:20
Często robię taką potrawę:
mielone mięsko, doprawione jak na kotlety. Formuję coś na kształt hamburgera
(nieco grubsze) obtaczam w mące i obsmażam. Przekładam do gara, podlewam
wodą/bulionem, dokładam przyprawy i duszę.

Czy ktoś mi może powiedzieć, JAK do pioruna taka potrawa się nazywa???
Bo kurczę nie wiem co odpowiedzieć, jak mię dziecię pyta co na obiad!
Obserwuj wątek
    • dorota_s1 Re: Zagadka... 06.09.06, 11:24
      no to klops...
      ;)
      • nisar Ale ten klops jest płaski... 06.09.06, 11:26
        To też klops???
        • marghot Re: Ale ten klops jest płaski... 06.09.06, 11:27
          jak by nie patrzeć klops na cąłej linii ;)
          Możesz to nazwać tez pulpetem lub ochrzcić jakoś po waszemu :)
        • ba_nita Re: Ale ten klops jest płaski... 06.09.06, 11:32
          Klopsów się nie dusi. Dusi się pulpety.Kształt? A mogą być i prostopadłościanami.
          przykładowe pulpety:
          www.gotowanie.wkl.pl/przepis454.html
          Przykładowy klops:
          www.kulinaria.pl/potrawy.asp?id=2130
          A że często jedno z drugim jest mylone to już inna bajka.
    • alcoola Re: Zagadka... 06.09.06, 11:27
      Ja nie wiem jak się taka potrawa nazywa, ale moja Mama praktykowała metodę -
      którą ja kontynuuję - samodzielnego nadawania nazw potrawom sporządzonym "z
      głowy", czyli ad hoc, z zapasów aktualnie znajdujących się w lodówce. I tak
      pojawiają się "zupa bawarska", "pulpety górskie" , "placki
      zbójnickie", "potrawka a la Gaudi" (?), itd, itp, co tylko wyobraźnia
      podpowie.
      • marghot Re: Zagadka... 06.09.06, 11:33
        alcoola napisała:

        "potrawka a la Gaudi"

        zaintrygowała mnie ta potrawka :) możesz podrzucić przepis?
        • alcoola Re: Zagadka... 06.09.06, 12:14
          No nie bardzo mogę, te nazwy powstają spontanicznie wraz z potrawą, więc
          ustalonych przepisów nie ma. Z tego co pamiętam potrawka była czymś w rodzaju
          zwykłej potrawki z kurczaka, ale z jakimiś niebywałymi dodatkami (które akurat
          były do wykorzystania - jakaś kukurydza, groszek, oliwki tudzież inne resztki,
          które pozostały po szykowaniu sałatek na imprezę). Możliwe że kolejne wcielenie
          tej potrawki będzie miało całkiem inny skład i nazwę :))
          • solaris_1971 Re: Zagadka... 06.09.06, 13:12
            dla mnie to pulpety
    • grazkax Re: Zagadka... 06.09.06, 13:50
      pulpety się gotuje w wywarze,a potem można poddusić w sosie jakimś tam co kto
      woli.natomiast klopsy sie smaży, a potem dusi w sosie.steki to mięso smażone tak
      jak i kotlety.tak więc to co robisz to nic innego jak klopsy w twoim wlasnym
      wydaniu.
    • pina-colada Re: Zagadka... 06.09.06, 15:45
      Frykadelki może?
      • Gość: ag Re: Zagadka... IP: *.starnettelecom.pl 06.09.06, 16:14
        mogą być kotlety duszone
        • zyrafa46 Re: Zagadka... 06.09.06, 16:21
          Mam jeszcze inny pomysł: Opowiedzieć dziecku dokładnie cały proces (jeśli nie
          widziało) przygotowania posiłku. Potem niech samo wymyśli nazwę. To wspaniałe
          ćwiczenie dla młodego umysłu. Konieczność scalenia wielu informacji w jedną
          logiczną całość. Zadanie trudne ale ciekawe i pożyteczne. Zresztą nie tylko
          w kuchni.... Zresztą nie tylko dla dzieci.
          Żyra
      • zyrafa46 Re: Zagadka... 06.09.06, 16:16
        Ludzie, ale wy macie problemy...
        Gdy coś ugotuję i rodzina przeżyje (ostatnio były grzyby własnego zbieractwa
        a więc prawdziwa zgrozzzza) to juz WIELKI plus. Jeśli powiedzą, że może być to
        uciecha nielada. Jeśli mają wątpliwości, że to ja sama ugotowałam..... aaale
        się rozmarzyłam. O przepis nikt znajomy (czytaj - normalny, przepraszam) mnie
        nie pyta. NIGDY NIC wg przepisu nie zrobiłam. Nawet to co sama wymyślę i sie
        udaje to za każdym razem jest coś innego.
        Czasem jednak wiedza się przydaje... Głupio kelnera o wszystko pytać.
        W "mlecznym" łatwiej - wszystko ma "normalne" nazewnictwo. O!!!

        Jeśli ktoś napisze, że moja wypowiedź jest lekko nie na temat to ma rację.
        Wyręczyłam ktosia. :-)
        Żyra
        • ba_nita Re: ))))))))))) n/t 06.09.06, 16:18

          • zyrafa46 Re: ))))))))))) n/t 06.09.06, 16:23
            I proszę. Żadnej mojej potrawy nie jadł i się śmieje. Idę płakać.
            Żyra
            • Gość: nalesnik Re: ))))))))))) n/t IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.06, 23:47
              Cos takiego tez kiedys robilam. Tylko wrzucalam do piekarnika z plasterkiem
              sera. W przepisie nazywalo sie to befsztyk. To moze klopsztyk, pulpetsztyk?:))))
              Duszone mielone, tez nazwa. Kotlety domowe. W sumie to normalne mielone we
              wlasnej wersji.
    • roseanne Re: Zagadka... 07.09.06, 04:05
      kotlety mielone, duszone ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka