IP: *.uci.agh.edu.pl 03.11.06, 10:16
Boję się, czy nie zatruję gości używając do tiramisu surowych żółtek.
Poradźcie proszę!
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: tiramisu 03.11.06, 10:24
      Nie bój się.
    • Gość: bogna71 Re: tiramisu IP: *.iitd.pan.wroc.pl 03.11.06, 10:27
      O rany, znowu to samo...
      Nie wiem, czy TY nie zatrujesz, ale mnie się jeszcze nie udało nikogo otruć ani
      zatruć za pomocą tiramisu, a daję i surowe żółtko i białko - no zgroza...
      Większe prawdopodobieństwo zatrucia gości bedziesz miała, gdy użyjesz jajek od
      tzw. "chłopa". Kury towarowe, z ferm, są szczepione przeciwko Salmonelli
      enteritidis.
      Acha, sparzanie jajek niewiele da, bo Salmonella, jeżeli już jest, bytuje
      również wewnątrz jajka.
      Mój chłop jest lekarzem wet. i nadzoruje największe kurze fermy w kraju - jajka
      jemy. Nawet surowe w tiramisu. I nawet nasze 5-letnie dziecię też wcina.
      Zyjemy. Nie zatruci;o))
      • Gość: elala Re: tiramisu IP: *.uci.agh.edu.pl 03.11.06, 10:31
        Dzięki - nie dziw się, bo tyle się człek naczyta o tych zatruciach. Zrobię tak
        jak radzisz
        • Gość: bogna71 Re: tiramisu IP: *.iitd.pan.wroc.pl 03.11.06, 10:51
          Zrób, zrób, goście bedą jęczeli, ale z zachwytu, a nie z powodu boleści ;o))
          Jak chcę "zaszpanować", to robię właśnie tiramisu (prosta robota i szybka) i
          efekt jest zawsze gwarantowany. Potem przez pół wieczoru dyktuję przepis;o)

          pozdrawiam!
      • Gość: Calibra do bogna71 IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 04.11.06, 17:17
        Co Ty masz do cytuję "tzw.chłopa" ???
        Myślisz,ze ludzie ze wsi to zacofane brudasy itp.?? Zastanów się trochę!!
        O wiele bardziej wolę wiejskie naturalne jajka,niż te od kur z fermy,które są
        faszerowane nie wiadomo czym i trzymane w zatłoczonych pomieszczeniach!!
        • Gość: bogna71 Re: do Calibra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 18:17
          Tak się składa, że mieszkam na wsi, mój mąż jest wetem - specjalistą od chorób
          drobiu - i na co dzień mamy do czynienia z ludźmi, którzy przychodzą do
          lecznicy, jak zwierzak już w zasadzie zdycha (bo wcześniej myśleli: a może mu
          przejdzie i nie będę musiał kasy lekarzowi nabijać...)
          Podobnie rzecz ma się z kurami, które nieliczni jeszcze hodują (bo sami wolą
          kupić jajka w sklepie).
          Nie raz słyszłam tekst: pani, daj pani coś, bo kury zdychają - sraczkę mają,
          skrzydła pozwieszały i zdychają. A na pytanie- jak długo to trwa, odpowiadają:
          a, już parę dni, miałem 50, zostało 30, może da sie coś jeszcze uratować...
          Więc wybacz, ale wiem z autopsji, jak jest. Jak proponujemy im środki
          odrobaczające, to się dziwią - a po co??? A potem przynoszą zarżniętą kurę z
          tasiemcem i glistami i pytają: panie, a to jeść można???
          Ja nie generalizuję, nie wszyscy są tacy, ale 70% mniej-więcej tak traktuje nie
          tylko kury, ale i wszystkie inne swoje zwierzaki.
          Masz prawo woleć wiejskie jajka, proszę Cię bardzo, ale ja na Twoim miejscu
          przyjrzałabym się (tak dla pewności), czy te kury są pod jakąkolwiek opieką
          weterynaryją.
          Bo nie wystarczy wypuścić kury na stertę gnoju na podwórku, żeby była zdrowa,
          szczęśliwa i znosiła zdrowe i bezpieczne jajka.

          Pozdrawiam.

    • diegosia Re: tiramisu 03.11.06, 10:31
      No, z salmonella nigdy nic nie wiadomo :)
      Ja robie tiramisu czesto i jeszcze mi sie nie udalo kogos zatruc.
      Mozesz poszukac jaj pasteryzowanych, ktore ponoc uzywane sa w gastronomii, ale nie wiem czy dla
      zwyklego smiertelnika sa dostepne.
      Druga metoda to uzycie swiezych jajek prosto z lodowki i trzymanie tiramisu w lodowce az do
      momentu podania.

      Dodam tylko, ze wbrew pozorom salmonella nie jest problemem jedynie potraw z surowym jajkiem.
      teoretycznie nawet jajko na miekko tez moze je zawierac. Czytalam ostatnio, ze aby wykluczyc zatrucie
      powinno sie je gotowac 7 minut ! a sadzone po 3 z kazdej strony.
      Ja od zawsze jem jajka 4,5 minutowe a sadzone przysmazam z jednej strony i jakos nic mi sie nie stalo,
      no ale moze mam szczescie do kur :-)
      • Gość: dana Re: tiramisu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 20:18
        Właśnie wstawiłam tiramisu do lodówki,jutro do kawy będzie pycha!Żółtka zawsze
        ubijam na parze z cukrem pudrem także mam nadzieję ,że trochę zarazkow wytępię.
        • diegosia Re: tiramisu 03.11.06, 21:04
          Bedzie dobrze, ja w tym tygodniu juz mialam dosc deserow jajowych - najpierw tiramisu, wczoraj
          creme brulee, wiec jutro bedzie tarta tatin. Juz sie nie moge doczekac tych karmelowych jablek!
    • illiterate Re: tiramisu 03.11.06, 20:35
      Tiramisu jest pyszne, jajka z fermy sa niby pewne, ale we wszystkich
      angielskich ksiazkach z przepisami, ktore mam, jest adnotacja: 'potraw,
      zawierajacych surowe jajka nie powinno podawac sie dzieciom, kobietom w ciazy i
      karmiacym oraz osobom starszym'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka