Dodaj do ulubionych

kapusta do gołąbków

24.09.07, 10:07
Nie wiem, czy znacie ten pomysł na kapustę do gołąbków? Mnie się
wydał wprost genialny, mianowicie zamiast pracowicie i mozolnie
sparzać coraz to nowe warstwy kapusty, ja włożyłam całą głowkę do
zamrażarki na kilka dni. Po rozmrożeniu liście łatwo odchodzą i nie
rwą się. Na smaku kapusta nie traci nic.
Obserwuj wątek
    • bagatella Re: kapusta do gołąbków 24.09.07, 10:43
      znam ten sposob z tego forum, byla juz o tym mowa pare razy, ale
      jakos dostosowac sie nie moge bo mi ciagle miejsca brak w
      zamrazarce, wiec dalej parze sobie paluchy:):):)
    • Gość: malange Re: kapusta do gołąbków IP: *.domainunused.net 24.09.07, 10:46
      Ja wsadzam kapuste do wielkiego gara z gotującą wodą, ściągam kolejne liście i
      po 30 minutach mam już całą obraną :):):)

      Poza tym ja przesmażam gołąbki na patelni przed pieczeniem w piekarniku i wole
      jak kapusta jest zblanszowana - wtedy jest mięciutka ale chrupiąca.


      • Gość: malange Re: kapusta do gołąbków IP: *.domainunused.net 24.09.07, 10:50
        Zapomniałam dodać, że do kapsty wbijam szpikulec i odcinam nożem kolejne liście
        - poparzenia brak :DDD

        Wsadzam do gara kapuste - wyciągam - odcinam 2-3 liście - wsadzam do gara itd.
        • Gość: lenka Re: kapusta do gołąbków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 21:38
          wystarczy, że wykroisz głąb, a liście same będą się "uwalniały"-nie trzeba
          wyjmować całej kapusty
      • nieskorzanka Re: kapusta do gołąbków 24.09.07, 10:55
        Ja tak robiłam dotychczas, to ciągłe wyjmowanie ciężkiej głowki z
        gara, to chlapanie wrzątku! Efektem poparzone palce i pozalewana
        kuchnia. Poza tym zdarzało mi się przegotować liscie i były do
        wyrzucenia. A teraz jaka oszczedność czasu! Po rozmrożeniu
        głowki ''rozbieram'' kapustę w kilka minut.
        • Gość: malange Re: kapusta do gołąbków IP: *.domainunused.net 24.09.07, 10:59
          Ja już mam to tak opanowane, że działam jak automat :DDD

          Praktyczny ten sposób z mrożeniem tylko ja nie mam nigdy tyle miejsca w
          zamrażarce :( bo mam taką mini-mini
    • matylda1001 Re: kapusta do gołąbków 24.09.07, 11:06
      To chyba ja pierwszy raz napisałam o tym sposobie na Forum, już
      bardzo dawno temu. Robię tak od wielu lat. Ostatnio zapomnialam
      odpowiednio wcześniej kupić kapustę i musialam zrobić tradycyjnie.
      Bez sparzenia się nie obeszło. Polecam mrożenie.
    • bagatella mam jednak pytanie.. 24.09.07, 11:08
      czy liscie po rozmrozeniu nie sa aby zdziebko sflaczale?
      kiedys zamrozilam salate na probe i jakas taka nieteges byla, no ale
      i grubosc lisci nie ta sama:)
      • chicarica Re: mam jednak pytanie.. 24.09.07, 11:49
        Ależ to właśnie o to chodzi, żeby były lekko sflaczałe - inaczej nie da się ich
        zawinąć w gołąbkowe pakieciki, bo będą się łamać.z
        Właśnie po to się te liście obgotowuje, żeby sflaczały i zmiękły.
        • malange Re: mam jednak pytanie.. 24.09.07, 12:21
          To już wiem, że nie skorzystam z tego sposobu.
          Ja jak obgotuje (a raczej zblanszuje) kapuste to jest miękka ale nadal sprężysta
          i chrupiąca, nie chce jakiegoś flaka...
          • bagatella Re: mam jednak pytanie.. 24.09.07, 12:29
            no wlasnie, tego samego sie obawialam, ze to wyjda takie sflaczale
            liscie, ale... kiedys napewno tak zrobie, bo zzera mnie ciekawosc, a
            i leniwa troche jestem, hihi
            • chicarica Re: mam jednak pytanie.. 24.09.07, 12:31
              Na pewno nie takie jak sałata, bo sałata jest po prostu o wiele cieńsza i
              delikatniejsza niż sałata.
              • qubraq Re: mam jednak pytanie.. 24.09.07, 12:34
                Dziewuszki! a sprobujcie choc raz zawinac farsz w liscie winogronowe,
                to jest bardzo smieszne ale smaczne zarazem... Pyniek tak robi!
                • roseanne Re: mam jednak pytanie.. 24.09.07, 23:53
                  uwielbiam w lisciach winogronowych :)
          • chicarica Re: mam jednak pytanie.. 24.09.07, 12:29
            Ależ ona jest chrupiąca.
            Z tym, że zdecydowanie bardziej miękka niż surowa. Musiałabyś sama spróbować, ja
            Cię nie będę na siłę namawiać.
            • bagatella Re: mam jednak pytanie.. 24.09.07, 12:45
              ja napewno sprobuje, bo jak juz napisalam, ciekawosc mnie zzera:)
              • Gość: Karolina Re: mam jednak pytanie.. IP: *.adsl.alicedsl.de 24.09.07, 15:52
                Ja napewno sprobuje, chociazby z tego wzgledu ze podczas gotowania
                kapusty duzo witamin sie traci.
                • bogna71 Re: mam jednak pytanie.. 24.09.07, 16:56
                  A ja wrzucam główkę kapusty do mikrofalówki na największą moc na
                  odpowiedni czas - sprawdzam czy to już;), zazwyczaj dobrych parę
                  minut to trwa, ale brak chlapiącego wrzątku i wygoda. Po sparzeniu w
                  mikrofali odkrajam wierzchnie liście, które zmiękły i w czasie jak
                  zawijam w nie farsz, "mikrofaluję" dalszą część kapusty.
                  Ale sposób z mrożeniem na pewno wykorzystam, bo wydaje się jeszcze
                  bardziej przyjazny:)
                  • ba_nita Re:I tracisz jeszcze więcej kapuścianych "dobroci" 24.09.07, 17:03
                    niż podczas gotowania.Trochę tutaj:
                    www.varia.webd.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=34
                    • Gość: bogna71 Re:I tracisz jeszcze więcej kapuścianych "dobroci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 18:15
                      Myślę, że przy mojej częstotliwości robienia gołąbków (raz na parę
                      miesięcy), mogę sobie na to pozwolić..:)
                    • qubraq Re:I tracisz jeszcze więcej kapuścianych "dobroci 24.09.07, 20:07
                      ba_nita napisał:

                      > I tracisz jeszcze więcej kapuścianych "dobroci" niż podczas
                      > gotowania.Trochę tutaj:
                      > www.varia.webd.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=34

                      Jak wiesz zawsze nieufnie podchodze do wszelkich publikacji
                      popularnonaukowych i teraz tez przejrzalem ten artykuł, znalazlem
                      tam kilka gołosłownych haseł np. o niszczeniu przeciwutleniaczy
                      przez mikrofale "generujace wysokie temperatury", swiadczacych o
                      braku orientacji autora w mechanizmie pogrzewu mikrofalowego lub
                      indukcyjnego.
                      Ale moze sie myle - moja zawodowa nieufnośc "czekisty" czasem mnie
                      zawodzi... :-))

                      • pinkink2 czujnosc Qubraczka 24.09.07, 23:01
                        Mysle Qubraczku, ze czujnosc czekisty Cie nie zawodzi.
                        Gdyby uwierzyc we wszystkie polskojezyczne rewelacje obrazujace
                        prawdziwa histerie na temat szkodliwosci kuchenek micro, cala
                        ludnosc USA powinna by wyginac.
                        Tymczasem , mimo obfitego cielska, ktore sie widuje tu i owdzie,
                        ludnosc owa ma sie zdrowo i calkiem niezle, a przeciez nikt zycia
                        bez tego popularnego sprzetu sobie tu nie wyobraza.
                        Pozdrawiam Cie,
                        p.
                        • qubraq Re: czujnosc Qubraczka 24.09.07, 23:13
                          dzieki! jesteś bardzo miła... :-)) ale to fakt - są ludzie ktorzy
                          na dźwięk slowa "mikrofala" dostają drgawek ze strachu...i nie
                          wytłumaczysz im... "ksiądz powiedzial ze mikrofala jest szkodliwa i
                          nie nalezy jej uzywac"...
    • Gość: rere Re: kapusta do gołąbków IP: *.chello.pl 25.09.07, 00:18
      No, toście mnie zdziwiły...
      Ja zawsze kapustę na surowo obierałam i dopiero później liście parzyłam
      wrzątkiem. Takie wygibasy z zanurzaniem we wrzątku całej główki to chyba dobre
      tylko dla masochistów :)
    • nieskorzanka Re: kapusta do gołąbków 25.09.07, 09:40
      Wczoraj ugotowałam gar gołąbków ,,mrożonym'' sposobem. Rozebranie
      kapusty zajęło mi dokładnie 3minuty! Do gotowania wrzuciłam oprócz
      pozostałych liści kapusty liście pietruszki, selera, lubczyk,świeży
      majeranek, talarki cebuli- to wszystko bardzo wzbogaca sos.
      • bogna71 Re: kapusta do gołąbków 25.09.07, 10:41
        Coraz bardziej zaczyna podobać mi sie ten sposób - następnym razem
        mrożę!:)
        Może wtedy małżon będzie ukochane gołabki częściej na stole
        widywał???;)
    • matylda1001 Re: kapusta do gołąbków 25.09.07, 11:56
      Tak, tylko trzeba pamiętac o wcześniejszym wyjęciu kapusty z
      zamrażarki, żeby dać jej czas na odmrożenie. Ja wyjmuję dzień
      wcześniej i zostawiam w misce, w kuchni. Kiedyś zapomniałam,
      musialam polewać ją wodą z czajnika ale to już drobiazg w porównaniu
      z tradycyjnym parzeniem.
    • nieskorzanka Re: kapusta do gołąbków 26.09.07, 10:04
      Jedliśmy wczoraj gołąbki na obiad, taka zmrożona kapusta mniej
      rozgotowuje się podczas gotowania gołąbków, jest bardziej jędrna i
      gołąbki nie rozpadają się!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka