Dodaj do ulubionych

Wątpliwość

IP: 80.54.173.* 21.02.08, 18:19
Rozwiejcie moje wątpliwości-czy dzieci mogą jeść mięsa pieczone czy duszone z
alkoholem, np. golonkę w piwie.Niby alkohol ulatnia się podczas gotowania ale
czy na pewno?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Wątpliwość 21.02.08, 18:32
      Na pewno. Jesli bedzie pyrkalo na ogniu przez pol godziny,
      wszystkie procenty uleca w powietrze. OT: Pytanie, czy warto dzieci
      przyzwyczajac do smaku alkoholu. Albo skarmiac je golonka.
      • Gość: ania_m Re: Wątpliwość IP: *.pools.arcor-ip.net 21.02.08, 18:42
        w niemczech zalecaja zamienic alkohol na np sok wingronowy itp, jesli takie
        jedzenie maja jesc dzieci. tez wydaje mi sie ze caly, albo prawie caly, alkohol
        ulatuje, ale rowniez zgadzam sie, ze nie nalezy przyzwyczajac dzieci do smaku
        alkoholu. poza tym male i tak jego nie przewaznie lubia, wiec nie zjedza
        golonke bedac malym i nadzwyczaj chudym dziecieciem w wieku przedszkolnym
        uwielbialam i rabalam wielkie porcje z frytkami i salata. a na pierwsze flaki :)
        jak boga kocham, teraz bym w siebie tyle na raz nie wepchnela
        • Gość: rm Re: Wątpliwość IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.08, 21:14
          Tjaaa,Niemcy to bardzo dobry przyklad;-(.Od malego stukaja sie
          kieliszkami i mowia "pröst",od 16lat pala i pija,a upite na umor
          16letnie i modsze panny zbieraj z chodnikow podczas "fasching",czy
          jak mu tam(koniec karnawalu).Sok winogronowy na pewno pomoze;-)))!
          • Gość: ania_m Re: Wątpliwość IP: *.pools.arcor-ip.net 21.02.08, 21:23
            a co to ma wspolnego z tematem watku?
            • Gość: rm Re: Wątpliwość IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.08, 22:01
              odpowiedz na sok winogronowy:-)))Ja zwiazek widze,Ty nie?
              • Gość: ania_m cytujac za siecia, IP: *.pools.arcor-ip.net 21.02.08, 22:45
                ktora jako zrodlo wiadomosci nie jest jak wiadomo najbardziej
                wiarygodna, w 1992 przeprowadzono badania na uniwersytecie idaho.
                wynika z nich, podobno, bo dobrze byloby sprawdzic w jakiejs
                bibliotece, ze w zaleznosci oczywiscie od rodzaju naczynia,
                przykrywki, silnego ogna itp, po 15 min gotowania ulatnia sie
                maksymalnie 60% uzytego alkoholu (zaleznie od tego, co wlalismy), po
                godzinie maksymalnie 75%. po 2,5 h. zostaje minimum 5%.
                problem pijanych nastolatkow jest najsilniejszy na wyspach
                brytyjskich, niemieckie dzieciaki nie pozostaja daleko w tyle.
                polskie tez nie sa swiete.
                mysle, ze nie wszystkie dzieci spozywajace alkohol w potrawach
                szybko sie do niego przyzwyczaja i zostana mlodocianymi nalogowcami.
                tym niemniej wiekszosc rodzicow stara sie raczej pilnowac i nie
                dawac pociechom do jedzenia rzeczy suto zakrapianych mocnymi
                trunkami.
                profesjonalne czasopisma "jedzeniowe", jak np. moje ulubione "essen
                & trinken" zawsze zalecaja w przepisach wymiane wina na sok
                winogronowy gdy maja jesc dzieci.
                no i "suchemu" alkoholikowi tez bigosu na winie nie podasz
                • default Re: cytujac za siecia, 22.02.08, 08:56
                  Gość portalu: ania_m napisał(a):

                  >zawsze zalecaja w przepisach wymiane wina na sok
                  > winogronowy gdy maja jesc dzieci.
                  > no i "suchemu" alkoholikowi tez bigosu na winie nie podasz

                  Gruba przesada. Po pierwsze alkohol ulatnia się w czasie gotowania,
                  po drugie potrawa z jego dodatkiem nie ma smaku alkoholu, po
                  trzecie - ileż w końcu tego alkoholu dodaje się do potraw, przecież
                  pełni on rolę przyprawy, a nie podstawowego składnika. No a z tymi
                  niepijącymi alkoholikami to już w ogóle bez sensu. Uważasz, że
                  alkoholik wpadnie w ciąg po zjedzeniu bigosu przyrządzonego z
                  dodatkiem wina???
                  • the_kami Re: cytujac za siecia, 22.02.08, 09:19
                    default napisała:

                    [...]
                    > Uważasz, że
                    > alkoholik wpadnie w ciąg po zjedzeniu bigosu przyrządzonego z
                    > dodatkiem wina???

                    Oczywiście, że może się tak zdarzyć! Nie z powodów - że tak powiem - fizycznych,
                    tylko psychicznych.
                    • Gość: ania_m Re: cytujac za siecia, IP: *.pools.arcor-ip.net 22.02.08, 09:40
                      dokladnie tak
                      a mimo wszystko, wczoraj przegladajac strony na ten temat nie
                      spotkalam sie z jakakolwiek opinia pozwalajaca dzieciom na jedzenie
                      potraw z alkoholem.
                      czy on ci caly wyparowuje, czy czesciowo zostaje - smak jest i dlatego
                      dzieciom ani alkoholikom takich rzeczy raczej nie podajmy
                      • jacek1f u mnie też:-) Młody od małego wciaga, a ja nie czu 22.02.08, 10:03
                        je w swoich potrawach SMAKU ALKOHOLU...

                        I jakos nie bede wlewal soku winogornowego do risotto!
                        :-)
                        Zupa piwną tez sie nie upijają dzici w Czechach...

                  • bene_gesserit Re: cytujac za siecia, 22.02.08, 10:02
                    default napisała:

                    > po drugie potrawa z jego dodatkiem nie ma smaku alkoholu, po
                    > trzecie - ileż w końcu tego alkoholu dodaje się do potraw,
                    przecież
                    > pełni on rolę przyprawy, a nie podstawowego składnika.

                    Imo to jest jak z papierosami - jesli raz na jakis czas jestes jako
                    dziecko biernym palaczem, duzo latwiej siegnac ci po papierosa w
                    fazie mlodzienczych eksperymentow i sie od palenia uzaleznic.

                    > No a z tymi
                    > niepijącymi alkoholikami to już w ogóle bez sensu. Uważasz, że
                    > alkoholik wpadnie w ciąg po zjedzeniu bigosu przyrządzonego z
                    > dodatkiem wina???

                    Oczywiscie, ze tak. Niepijacy alkoholik powinien unikac nawet
                    widoku alkoholu, pijacych ludzi, piwa niealkholowego, potraw z
                    dodatkiem alkoholu (nawet takiego, z ktorego procenty wyparowaly),
                    alkholowego aromatu itd. Wszystko to bowiem moze bardzo szybko
                    doprowadzic go/ja do zlamania abstynencji, czyli ponownego
                    wpadniecia w chorobe alkoholowa. Jesli nie masz wiedzy na ten
                    temat, proponuje nie wypowiadac sie w temacie, a jesli cie
                    interesuje, poszukaj informacji w Internecie chociazby.
                    • default Re: cytujac za siecia, 25.02.08, 10:10
                      bene_gesserit napisała:

                      >Wszystko to bowiem moze bardzo szybko doprowadzic go/ja do zlamania
                      abstynencji, czyli ponownego wpadniecia w chorobe alkoholowa. Jesli
                      nie masz wiedzy na ten temat, proponuje nie wypowiadac sie w
                      temacie,

                      No wiedzę to akurat posiadam niemałą i to, że tak powiem, z
                      autopsji. Bigos z winem czy cukierek z likierem naprawdę nie
                      powodują takich konsekwencji, nie mówię, że nigdy, ale grubo
                      przesadzacie.
                      • bene_gesserit Re: cytujac za siecia, 25.02.08, 21:19
                        Proponuje jednak, zebys te wiedze sprawdzila. _Zwlaszcza_ jesli
                        masz ja z autopsji.
                  • ba_nita Re:Owszem - wpadnie w ciąg.Bez żadnego problemu.nt 25.02.08, 14:04

    • marghe_72 Re: Wątpliwość 21.02.08, 21:33
      Moja zajada risotto od kiedy skończyła rok :)
    • jarek_zielona_pietruszka Re Nie wiem jak sok winogronowy działa na 21.02.08, 23:45
      mięso, bo nigdy tego nie praktykowałem. Natomiast potraktowanie alkoholem mięsa
      w trakcie obróbki cieplnej powoduje, że mięso staje się miękkie. Rozluźniają się
      włókna mięśniowe, dzięki czemu potrawa staje się bardziej soczysta. Co do smaku
      to nie stwierdziłem, żeby po pieczeniu czy duszeniu mięso smakowało alkoholem,
      wręcz przeciwnie, nabiera swoistego smaku i aromatu, ale nie alkoholowego. W
      trakcie obróbki termicznej alkohol się ulatnia, bo jak wiemy alkohol paruje w
      temperaturze 72 st C. Potrawy natomiast pieczemy w temp ok 200 stC, a dusimy w
      temp ok 100stC, a w tych temperaturach alkohol znika w bardzo szybkim tempie.
      pozdrawiam
      • a74-7 Re: Re Nie wiem jak sok winogronowy działa na 22.02.08, 11:19
        dokladnie zgodze sie z jarkiem , zawsze pieczemy golonki z
        dodatkiem piwa,wychodzi pyszna mieciutka golonka w bardzo smacznym
        sosie bez sladu smaku piwa, dzieci jadly mieso( oczywiscie bez
        skory) nigdy nie przyszlo mi do glowy ze moga zostac alkoholikami z
        tego powodu.
        Wiadomo ze alkoholik zamiast piwko do gotowania wolalby
        doustnie...debatujemy wiec nad bardzo skrajnym przypadkiem.
        we Francji dzieci pija wino , gotuje sie z winem , we wloszech
        rowniez ...
        Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia
      • ba_nita Re:Jarek - z całym szacunkiem. Jestem terapeutą 26.02.08, 07:59
        uzależnień od 10 lat. Z odpowiednimi uprawnieniami. Prowadzę 4 grupu AA. Ja
        wiem, że zaraz jakieś anity będą to kwetionować. Zwisa mi. Ale wierz mi, że
        nawet śladowe ilości alkoholu w potrawie potrafią spowodować u osoby
        uzależnionej "ciąg". Nigdy cały alkohol dla kogoś takiego nie zniknie. Wyczuje
        promilową ilość.A to wystarczy.
    • jarek_zielona_pietruszka Re:Temat był o golonce w piwie a nie o alkoholika 22.02.08, 11:36
      ch, Jeżeli alkoholik nie będzie wiedział, że do danej potrawy dodany był alkohol
      do jak może z tego powodu się znowu wkręcić. Widzę tu bardzo bujną wyobraźnię,
      czego nie neguję, bo bujna wyobraźnia jest bardzo potrzebna i wręcz przydatna w
      kuchni, ale może nie w tym konkretnym przypadku.
      pozdrawiam
    • ag.gu Re: Wątpliwość 25.02.08, 10:41
      w każdym przepisie,który zawiera alkohol jest adnotacja,żeby go
      zastąpić czymś tam,jeśli mają jeść dzieci.Czy to nie jest tak,że
      takie są wymagania wszelkich ustaw o wychowaniu w trzeźwości?
      Przecież nie mogą napisać,żeby dawać dzieciom alkohol...
      • jarek_zielona_pietruszka Re:Nasi wiecy mądrale od ustaw 25.02.08, 11:14
        myślą tylko jak swoje ego polityka podbudować i wymyślają coraz głupsze
        rozporządzenia. Nie mają wiedzy, ale muszą się wykazać i powstają takie różne
        dziwolągi prawne. Czym zastąpić alkohol w potrawach, albo ile ma być cukru w cukrze.
        pozdrawiam
      • Gość: ania_m nie sadze, IP: *.pools.arcor-ip.net 25.02.08, 14:21
        aby te adnotacje byly robione w mysl jakiejs ustawy. raczej w mysl
        zdrowego rozsadku :)
        w prawie wszystkich roznojezycznych przepisach, ktore posiadam jest
        adnotacja, aby zamienic alkohol na cos innego kiedy potrawe jedza
        dzieci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka