Dodaj do ulubionych

baran to, nie baran?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 15:58
cholerka, cos niefart mam do mies wielkanocnych w tym roku :(
kupilam rano wyluzowany udziec, wg pani "jagniecy". wazyl 2,7 kg,
wiec jakies chyba wieksze to jagnie bylo, ale nevermind, moze sie
nie znam.
najgorsze jest to, ze mieso praktycznie nie pachnie jak baranina :(
moze odrobinke, ale stanowczo zupelnie nieintensywnie
poprzycinalam, natarlam marynata z utluczonego pieprzu, papryki,
oregano, tymianku, miety, czosnku, swiezego rozmarynu, kawalkow
skorki cyt., soku z pol cytryny i szklanki oliwy. posole raczej
przed pieczeniem, a i czosnkiem naszpikuje w sobote (ew. rowniez
slupkami sloninki)
z resztek gotuje wlasnie malo porcje pseudo - potrawki i po 2,5 h
jest dalej twarda a mieso neutralne w smaku :(
czy przychodzi wam cos do glowy,oprocz czosnku, czym moglabym moja
nieszczesna pieczen podrasowac na bardziej "jagnieca" w smaku?
moze jeszcze czyms zmiekczyc, zeby w niedziele godzinami nie piec
twardej podeszwy? przez ostatnie lata mialam najczesciej pieczen
nowozelandzka. nie przypominam sobie zadnych zwiazanych z nia
problemow.
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re:To chyba udziec z mastodonta. ;-D nt 19.03.08, 16:08

      • Gość: ania_m mastodont, nie mastodont pomoglbys zamiast sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 16:30
        nabijac ;)
        wlasnie zalalam sos pseudo-potrawki z resztek jogurtem
        srodziemnomorskim rozbeltanym z lyzeczka maki, przez co mieso moze
        se w nim dusic bez grudek i twarozku. bardzo poprawilo to potrawe.
        zastanawiam sie, czy jutro nie dolac do gara z pieczenia z 0,5-1l
        jogurtu. w sumie chcialam oliwe z przyprawami, ktora zostanie zuzyc
        do kartofelkow pieczonych w brytfance, ale moze ja poswiece i
        wykonam do nich nowa :)
        wlasciwie nie jestem w 100% pewna, czy tym jogurtem nie przedobrze.
        pieczen miala byc taka troche a la rzymska - doprawiona anchovy itp.
        nie wiem, czy anchovy beda pasowaly do miesa po takiej marynacie
        • dominikjandomin Re: mastodont, nie mastodont pomoglbys zamiast si 19.03.08, 16:58
          Gość portalu: ania_m napisał(a):

          >doprawiona anchovy itp.
          > nie wiem, czy anchovy beda pasowaly do miesa po takiej marynacie

          Czy "anchovy" to to samo co saradela?

          A co do mięska - chciałaś jagnię, to masz. Ono jeszcze nie ma swojskiego zapachu
          barana.

          A z mięs pieczonych to lubię dusić :) robi się miękkie. Ew. zamroź kawałek -
          może nie skruszał, dostałaś żydowską świeżynę? Albo zamarynuj w winie z octem
          winnym (choć to tylko pomoże na wierzchnia warstwę).
          • Gość: ania_m Re: mastodont, nie mastodont pomoglbys zamiast si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 17:10
            sardela, sardela :)
            jagnie nowozelandzkie pachnie troche bardziej intensywnie


            • mhr-cs Re: mastodont, nie mastodont pomoglbys zamiast si 20.03.08, 10:37
              Gość portalu: ania_m napisał(a):

              > sardela, sardela :)
              > jagnie nowozelandzkie pachnie troche bardziej intensywnie
              >
              > my kupujemy tylko takie
              i jest wspaniale
              a jak namoczysz i dodasz tyle przypraw
              to gdzie jego smak
              albo jem bo mi smakuje a jak niesmakuje
              to nie wyrabiam z niego innego miesa
        • ba_nita Re:Sympatycznie się nabijam. 19.03.08, 17:09
          Dzisiaj nie zdążę ale postaram się na dniach wklepać przepisy, będziesz miała
          "na zaś".
          • Gość: ania_m Re:Sympatycznie się nabijam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 17:12
            no przeciez wiem :) mozesz sie nie spieszyc, wystarczy po swietach.
            mysle, ze potraktuje cholere jogurtem jednak jutro :)
        • hania55 Re: mastodont, nie mastodont pomoglbys zamiast si 20.03.08, 10:29
          Anchois (sardele) do jogurtu, który będzie dodany do marynaty, którą
          opisałaś (bardzo różnorodnej)... Hm.... Ja bym nie ryzykowała.
          • Gość: lauri aniu, czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 10:39
            przepis na to, czym nacieralas tego mastodonta, to normalny przepis
            na Lammkeule, czyli - ? udziec jagniecy? Jestem w posiadaniu takiego
            czegos z Nowej Zelandii i mam rozne pomysly, jak to potraktowac.
            Jako byla wegetarianka nie mam wprawy w obchodzeniu sie z niewinnymi
            owieczkami. :)
            • Gość: ania_m Re: aniu, czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 11:30
              ogolnie tak :)
              tez jestem byla wegetarisnka btw.
              moja marynata jest kwintesencja roznych przepisow na lammkeule
              polaczona z wlasnymi eksperymentami.
              jest tez taki fajny przepis jamie olivera na takowa marynowana w
              jogurcie, pampie z ciecierzycy, oliwie i przyprawach. w ksiazce go
              nie ma, byl tylko w programie tv. niestety karteczke post it
              przykleilam na wlasciwej stronie ksiazki. stoi sobie wlasnie w moim
              niemieckim mieszkaniu :)
              najlepiej jesli natrzesz swol kawal miesa ulubonymi ziolami z
              przewaga rozmarynu, tymianku, ew szczypty miety i oregano. dodasz
              rozgnieciony czosnek, papryke, polejesz obficie oliwa.
              szpikujesz czosnkiem przed upieczeniem. ja sole malo - rowniez w
              ostatniej chwili przed wsadzeniem do pieca, uzywam zamiast tego
              pasty sardelowej (to uniwersalna przyprawa jamiego o.
              rozpowszechniona, z tego co wiem, we wloszech)
              z marynaty wycieram, klade jeszcze swiezy rozmaryn i pieke. wychodzi
              takie pseudo jagnie po rzymsku z braku mlodziutkiego, ktore piecze
              sie w mleku.
              tegoroczny kawal miesa wydaje mi sie dosc twardy i neutralny w
              smaku, dlatego moje rozwazania, czym by to poprawic.
              • hania55 aniu... 20.03.08, 16:18
                Abbacchio alla Romana nie jest pieczone w mleku. Mleczne jagnię,
                dlatego, że młodziutkie (maksymalnie 40 dni), więc jeszcze ssące.
                Naprawdę masz przepis na abbacchio alla romana pieczone w mleku?
                • Gość: ania_m Re: aniu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 20:27
                  mam przepis na cielecne pieczona w mleku jak i rowniez przepis na
                  jagnie :) sposob podobny do tego, jakim jamie o. posluguje sie
                  piekac kurczaka, tylko inne ziola.
                  jagnieciny w mleku nigdy nie pieklam, poniewaz niemozliwe dla mnie
                  jest zdobycie takiego mlodego miesa. za to cielecina w mleku jest
                  moim daniem popisowym, przepis pochodzi z toskanii, czyli pewnie
                  jest po "florencku". mam go z jakiejs drozszej ksiazki o kuchni
                  wloskiej. z innej pochodzi przepis na jagnie w mleku. nie przypomne
                  sobie, czy byla to hybryda przepisu na jagniecine po rzymsku, czy
                  tez cos calkiem innego, moge poszukac za 3 tyg, kiedy bede w domu.
                  "moj" aktualny przepis na to danie opiera sie w duzej mierze na
                  dyrektywach z ksiazki o tytule, bodajze "kuchnia srodziemnomorska".
                  tam jagniecina macerowana w oliwie z czosnkiem, rozmarynem i innymi
                  dodatkami i podana z rozmarynowymi kartofelkami nazywa sie "po
                  rzymsku".
                  • hania55 Re: aniu... 21.03.08, 10:38
                    Zapewniam Cię, że jagnię po rzymsku nie jest pieczone w mleku. W
                    części przepisów znajduje się ocet lub białe wino, ale z całą
                    pewnością nie mleko, choć mięso używane do tej potrawy nazywa się
                    agnello da latte (mleczne jagnię) :) Nie kwestionuję tego, że
                    istnieją jakieś przepisy na cielęcinę w mleku, ale jeśli pochodzą z
                    Toskanii, wcale nie muszą pochodzić z Florencji, ponieważ kuchnia
                    toskańska na florenckiej się nie kończy.
          • Gość: ania_m Re: mastodont, nie mastodont pomoglbys zamiast si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 10:42
            nie nie,
            rozdziebdzianymi anchois natre mieso jak co roku przed wsadzeniem do
            pieca.
            zamiast soli niejako :) i to nie jakas masakryczna iloscia, a gora
            polowa puszeczki.
            na razie maceruje sie w oliwie, odrobinie cytryny, czosnku i ziolach
            bez soli.
            zastanawiam sie, czy nie wylac na to jogurtu tym razem, bo cholernie
            dlugo dusily sie testowe obrzynki jako potrawka. w koncu dziala on
            troche zmiekczajaco na mieso.
            marynaty pierwotnej zdejmowac nie chce, wiec zastanawiam sie glosno,
            czy nie przedobrze sprawy laczac niejako 2 sposoby marynowania miesa
            w jednym.


            • mhr-cs Re: mastodont, nie mastodont pomoglbys zamiast si 20.03.08, 11:22
              jak zawsze pisze ze jak mam apetyt
              - na zajaca to go jem
              - na wolowe jem
              - na wieprzowe jem
              - prosiaczka nie jem
              - sarenke jem
              ale nie dodaje przypraw ktore nie pasuja
              jak ktos ma ochote na eksperymenty
              to jego sprawa,bo on musu jesc
              to sa modne przepisy
              ja dodaje zewsze selere,marchewke,pore,kozonek pietruszki
              cebulke a czosnek zelezy jaki gosc bedzie(do duszenia)
              jak ktos zna to bedzie zawsze cos wspanialego
              oczywiscie robie tez w zalewkach
              w bialym albo czerwonym wytrawnym winie
              (baranka albo wolowe)
              czosnkiem,rosmarynem,estragon,tymian
              i inne zalezy od gosci

              • Gość: leon Re: mastodont, nie mastodont pomoglbys zamiast si IP: *.aster.pl 21.03.08, 11:13
                Jaka selera, jaka pora jaki kożeń pietruszki.Seler,por i korzeń.
    • Gość: senin po przeczytaniu wszystkich postow i rozterek... IP: *.bri.connect.net.au 21.03.08, 11:15
      osmiele sie odpowiedzec na mleczno -jogurtowo -
      sardelowe/anchoisowe rozdarcia


      otoz wg mnie Yogurt jak najbardziej

      mleko ??? nie mam pojecia

      sardelle/ anchovis NIIIEEE

      bo po to prostu nie zagra

      zreszta dosc ciekawym jest ze kuchnie, ktore posluguja sie obficie
      jagniecina tudziez smakiem anchovis (w orientalnej wersji - blachan
      lub czrna fasola) nigdy tych dwu nie lacza

      ja osobiscie takiego polaczenia sobie nie wyobrazam


      anchovis/blaczan bedzie ok z kurczakiem wieprzowina i owocami morza

      ale jagniecina powinna byc potraktowana zestawem przypraw w zupelnie
      innym tonie
      • hania55 Re: po przeczytaniu wszystkich postow i rozterek. 21.03.08, 12:35
        Zgadzam się z Tobą, Senin.
      • Gość: ania_m Re: po przeczytaniu wszystkich postow i rozterek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 12:37
        przepis na anchovy jako przyprawa do miesa jagniecego jest
        zdecydowanie wloski i ZDECYDOWANIE tak - robie to co roku:) moge
        podac linki do stosownych przepisow, mysle, ze i na sieci sie
        znajda. (kurczak i wieprzowina z anchovy dla mnie zdecydowanie nie,
        oprocz tajskiej pasty curry sladowo)marynata obecna jest tez bardzo
        srodziemnomorska. jogurtu nie dodalam, wlasnie dlatego, ze z reszta
        by sie nie komponowal. za przemawialo tylko to, ze zmiekczy mieso.
        imho jagniecina moze byc potraktowana na 1000 sposobow i na szybko
        nie widze niczego, co kompletnie by z nia przyprawowo nie wspolgralo
        :)
        • hania55 Re: po przeczytaniu wszystkich postow i rozterek. 21.03.08, 12:41
          Aniu, jagnięcina (zwłaszcza "alla romana") z anchois - TAK. Z
          mlekiem lub jogurtem i anchois - moim zdaniem zdecydowanie nie :)
          • Gość: ania_m Re: po przeczytaniu wszystkich postow i rozterek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 14:52
            haniu, absolutnie sie zgadzam :)
            nabial + sardele = niee
            jogurtu chcialam dodac do marynaty oliwnej, po czym przed pieczeniem
            dokladnie mieso z niej wytrzec, ale tego w koncu nie zrobilam, wiec
            bedzie jak co roku natarte anchovy.
            cielecine w mleku pieke rowniez bez sardeli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka