Dodaj do ulubionych

gęś na św.Marcina

29.10.08, 10:22
gęś kupiona przepis znaleziony
ale czy to możliwe by na 5 kg gęś potrzeba do natarcia
-6 dużych łyżek soli
-6 opakowań majeranku
-8 dużych ząbków czosnku
czy gęsina nie będzie za słona a całość zbytnio przyprawiona ?
Obserwuj wątek
    • momas Re: gęś na św.Marcina 29.10.08, 10:28
      na 5 kg miesa, chyba nie jest tak źle...
      zawsze możesz użyć mniej soli, jak Ci sie wydaje za dużo...
    • brunosch Re: gęś na św.Marcina 29.10.08, 11:31
      Soli pewnie tak dużo, bo tuszę trzeba nasolić też od środka.
    • momas Re: gęś na św.Marcina 29.10.08, 11:46
      no fakt, założyłam, że to oczywiste.
      Na marginesie - gdzie kupić dobrą NIEMROZONĄ gęś (w stolicy
      najlepiej...)
      • panilu Re: gęś na św.Marcina 29.10.08, 18:54
        Gęś kupiona w Lidlu-mrożona
        W różnych opisach podają,że ponoć lepsza .
        A co do soli to najlepiej wpaść na trop określający ile wagowo potrzeba do
        różnych mięs. Prawie we wszystkich przepisach podają:odrobinę,ociupinę,szczyptę
        itp a to czyni wielką różnicę.
        Gęś potraktowałam 4 dużymi łyżkami soli,4 torebkami majeranku i 8 ząbkami
        czosnku.I teraz prawdziwy toto lotek.Niebawem się okaże co z tego wyszło.
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Przepraszam, nie wiem czy dobrze zrozumiałem 29.10.08, 19:23
          że gęś mrożona z lidla jest lepsza od świeżej wiejskiej gęsi. Kto i gdzie podaje
          takie przepisy, bo jestem tym wielce zdziwiony.
          pozdrawiam
          • Gość: panilu Re: Przepraszam, nie wiem czy dobrze zrozumiałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 21:02
            może smakowo jest lepsza wiejska ale w obróbce strasznie pracowita- golenie
            ,wyskubywanie pęsetą resztek piór,opalanie i różne takie tam trudy.A tu
            zakupiona czyściutka tylko przyprawiać.
            • jarek_zielona_pietruszka Re: Dziękuję wszystko jasne nt. 29.10.08, 23:04

            • myszz zapomniałaś jeszcze... 01.11.08, 17:43
              zapomniałąś jeszcze, ze trzeba się za taką dodatkowo po podwórku nalatać i zaciukać...! omatko :/ /właśnie skończyłam pierś kaczą, prosto ze wsi, ale jakas dziwna odmiana, oskubana była.../
          • chicarica Re: Przepraszam, nie wiem czy dobrze zrozumiałem 01.11.08, 09:41
            Może chodzi o to, że przemrożona jest lepsza, bo z mięsa potem tłuszcz się
            lepiej wytapia? Podobnie jest z kaczkami...
    • felinecaline Re: gęś na św.Marcina 30.10.08, 11:26
      Tym, ktorzy watpia, czy mrozona ges moze byc lepsza od swiezej
      odpowiem: oczywiscie, bo mrozenie powoduje skruszenie miesa, ktore z
      natury (gesiej) jest dosc zwarte i w pieczeniu moze byc twardawe.
      Przed wszechobecna era zamrazarek i lodowek pod kazda strzecha w
      niektorych okolicach Polski jako male dziecie nagminnie widywalam w
      okresie daleko przedswiatecznym zajace czy tez gesi (indyk byl
      wtedy...rarytasem) przymocowane jakims przemyslnym systemem za
      oknami kuchennymi (na zewnatrz.
      Tak wisialy sobie az "dojrzaly" do obrobki termicznej.Nawiasem
      mowiac "na skruszenie" dobre tez jest podlanie gaski alkoholem w
      trakcie pieczenia - UWAGA! Na ten moment wyjac bestie z piekarnika
      lub zgasic plomien.
      To samo, jesli piecze sie na palniku gazowym.
      Najpierw GAZ-STOP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • jarek_zielona_pietruszka Re: gęś na św.Marcina 30.10.08, 21:08
        felinecaline napisała:

        > Tym, ktorzy watpia, czy mrozona ges moze byc lepsza od swiezej
        > odpowiem: oczywiscie, bo mrozenie powoduje skruszenie miesa, ktore z
        > natury (gesiej) jest dosc zwarte i w pieczeniu moze byc twardawe.

        napisałem prawie to samo, ale prawie robi kolosalną różnicę poczytaj uważnie:
        "gęś mrożona z lidla jest lepsza od świeżej wiejskiej gęsi".
        wiem doskonale, że mięso z gęsi powinno skruszeć. Podobnie jest z całym drobiem.
        Nie wyobrażam sobie gotowania rosołu na świeżo zabitej kurze.
        A co do skruszenia nie musi być zamrożona, żeby skruszała, wystarczy dolna półka
        w lodówce.
        Czy uczciwie w lidlu napiszą, gdzie zostały wyhodowane te gęsi.
        U mnie w sklepie są kaczki mrożone po 11 zł, przy nich jest adnotacja _kraj
        pochodzenia Chiny. I jakoś nikt nie kwapi się kupować mimo niskiej ceny.
        • mhr-cs Re: gęś na św.Marcina 31.10.08, 10:15
          u nas w niemcach,
          gesi,kaczki z polski,
          zawsze kupuje,
        • Gość: rew Re: gęś na św.Marcina IP: *.acn.waw.pl 31.10.08, 20:24
          jarek_zielona_pietruszka napisał:
          > U mnie w sklepie są kaczki mrożone po 11 zł, przy nich jest adnotacja _kraj
          > pochodzenia Chiny. I jakoś nikt nie kwapi się kupować mimo niskiej ceny.


          nie wydaje mi się, że to z powodu kraju pochodzenia - większość kupujących aż
          tak wnikliwie nie studiuje etykietek; powodem jest raczej nieświadomość, że te
          kaczki leżą w zamrażarkach, a być może i niewiedza, brak pomysłu, co z kaczki
          można zrobić; kurczak jest dobrze znany, kaczka juz nie jest taka "oczywista"
        • Gość: jan w lidlu sprzedaja gesi z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 08:59
    • mhr-cs Re: Przepraszam, nie wiem czy dobrze zrozumiałem 30.10.08, 11:42
      marzenka_inc napisała:

      > Na św. Marcina?
      > A który to Święty wymaga jedzenia mięsa???

      a ktory tego nie wymaga,
      ja ani tak,ani tak,bo nie wierzaca
      ale lubie mieso,
      szkoda ze ten temat znany juz kiladiesiac lat
      musisz tak traktowac,
      to tak samo jak lodygi ludzkie atakuja te pulchne,
      nie spotkalam sie zeby ktos pulchny atakowal lodyge,
      tak mowie ogladajac tv.


      • Gość: nieskorzanka Re: Przepraszam, nie wiem czy dobrze zrozumiałem IP: *.proszynski.pl 30.10.08, 12:06

        > to tak samo jak lodygi ludzkie atakuja te pulchne,
        > nie spotkalam sie zeby ktos pulchny atakowal lodyge,

        Czytam i czytam ,ale nijak pojąć nie mogę co ,,autor miał na
        myśli''........
        • Gość: an Re: Przepraszam, nie wiem czy dobrze zrozumiałem IP: *.chello.pl 30.10.08, 19:39
          tyczki :) miał na myśli tyczki
    • figgin1 Re: Przepraszam, nie wiem czy dobrze zrozumiałem 30.10.08, 19:20
      marzenka_inc napisała:

      > Na św. Marcina?
      > A który to Święty wymaga jedzenia mięsa???

      No właśnie św Marcin. Czytać nie umiesz?
    • daxter Re: gęś na św.Marcina 02.11.08, 10:59
      Jesli chodzi o proporcje bo o to pytał autor pierwszego postu to ja bym dała
      łyżki a nie opakowania majeranku opakowania są różne po 3 8 20 30 a nawet 50 gr
      majeranek jest lekki to go dużo wchodzi do op. zreszta też kraj pochodzenia
      przypraw i to markowych,jest ostatnio chiny lub egipt tak ,że ja bym dała według
      wagi gęśi na każdy kilo po 1 łyżce soli i przypraw.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka