Gość: raiha IP: *.eranet.pl 20.06.07, 13:14 byl ktos może z tym biurem?? istnieją dopiero od niedawna, a organizują głównie wyjazdy na Ukraine. za wszelkie info-wielkie dzieki:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Karolka Re: właśnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 20:06 Wyjeżdzam z nimi na Krym 10 września. Moja koleżanka była rok temu, wróciła cała, zdrowa i zadowolona. Za ok. 700 zł nie ma co się spodziewać luksusów, ale podobno warunki były całkiem przyzwoite, coś w stylu polskich schronisk młodzieżowych, tyle tylko, że pokoje są 2-4 osobowe, a nie 15osobowe. Więcej będę wiedziała jak wrócę. Ale kiedyś jeździłam na obozy harcerskie, więc jakos zniosę ten brak luksusów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raiha Re: właśnie IP: *.eranet.pl 11.07.07, 20:43 dzieki:) ja tez jadę, ale 25.07, więc tez się przekonam;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pazdi Re: właśnie IP: *.poczta-polska.pl 24.07.07, 14:27 No ja wlasnie wrocilem z krymu, bylem tam za posrednictwem Wytworni Wypraw.Kilka uwag, beda pozytywne i negatywne :-) Podroz - bez zaskoczenia, mialo byc ciezko i bylo (tzn duszno i goraco w pociagach). Upewnijcie sie co do poscieli bo ja mialem info ze trzeba bedzie ja wykupic wiec wzialem wlasne przescieradlo a okazalo sie ze mielismy ja w cenie. Zakwaterowanie - super, spodziewalem sie znacznie gorszych warunkow. Czysciutkie, nowe pokoje ( poza lozkiem nic w nich nie ma ale czego wiecej w takiej sytuacji potrzeba do szczescia :-), do dyspozycji kuchnia, lodowki. Nowe toalety i prysznice. Do dzikiej plazy prawie pol godz. z buta ale da sie przezyc.Spoko. Wycieczki - niestety na minus w moim odczuciu. To ze poruszalismy sie nieco zdezelowanymi Ikarusami az tak mnie nie dziwi choc ich awarie skracaja czas na zwiedzanie. Wycieczki startuja ok 06.00 ( jak sie kierowca nie spoznil) zwiedzanie zaczyna sie ok. 9-10 i przebiega dosc chaotycznie. Zasada jest taka ze na wariata lecimy 2-3 godz( zapomnij w tym czasie o toalecie czy zrobieniu jakiegos fajnego zdjecia), potem jest jakas przerwa i znow latanie z wywieszonym jezorem. Robi tak zwlaszcza Pawel, organizator, ktory chce chyba jak najszybciej odbebnic dana trase a potem niech se ludzie robia co chca. Co do zawartosci merytorycznej tych eskapad - generalnie ciekawe(fajny przewodniki po czufut kale i bakczysaraju) choc nowy swiat mnie osobiscie na nogi nie powala a dolina przywidzen to juz jakies kompletne nieporozumienie...I na koniec cos co mnie najbardziej poirytowalo - dziwny rozklad tych wycieczek.Otoz po tej 3 dniowej podrozy z polski bylismy na miejscu ok.godz 14- 15 (nie pamietam dokladnie)i kazdy chyba marzyl by nazajutrz sie pobyczyc na plazy. Otoz nie, nazajutrz byla 1-szawycieczka. I analogiczna sytuacja na koncu wyjazdu - to ze wyjezdza sie wieczorem pociagiem do odessy nie oznacza ze ma sie caly dzien w osrodku na spakowanie, ostatni prysznic itd. Startuje sie rano z plecakami na ostania wycieczke a potem prosto do pociagu do Odessy. Co do pobytu z samym zaoziernoje - wiele zalezy od grupy, mnie irytowalo ciagle przesuwanie zbiorek na wspolne wyjscia w teren ( czyli knajpa itd). Chyba LEPIEJ SIE DOBRAC MNIEJSZA, BARDZIEJ MOBILNA GRUPA. Posilki - wspolne (dla chetnych oczywiscie)wieczorem po wycieczkach u Olega- smaczne i w przystepnej cenie. W wolne dni brak, raz byla proba ale po tym jak zamiast o 15.00 obiad zjedlismy ostatecznie o 17.00 nikt juz chyba wiecej nie chcial sie tak umawiac. Byl smaczny to fakt ale bylismy wsciekli ze urawano nam w ten sposob 2 godz. plazowania. Aha - bardzo istotna sprawa. Wezcie cos na komary, my sie ich nie spodziewalismy a ciely rowno.I sa jakies szybkie skubance, ciezko je upolowac nawet na reku :-) To tyle, w razie pytan odpowiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raiha Re: właśnie IP: *.eranet.pl 24.07.07, 15:47 dzieki serdeczne:) dzisiaj jadę, więc mnie trochę uspokoiło:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atena Re: właśnie IP: 213.31.180.* 03.09.07, 11:57 Może ktoś jeszcze opisze swoje wrażnia z pobytu na Krymie. Z koleżankami wyjeżdzamy w ostatnim terminie interesuje mnie ile mniej wiecej zabrać pieniedzy jak duzo wydaliście na wejściówki i bilety autobusowe podczas wycieczek??? I jak przedstawiaja sie ceny w Eupatorii?? lwpiej jest zabrać dolary euro czy od razu w Polsce wymienic na hrywny?? bede wdzieczna za inne praktyczne porady. Z góry dziekuję za informacje.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atena Re: właśnie IP: 213.31.180.* 03.09.07, 12:07 A mam jeszcze pytanie odnośnie alkoholu ile mozna przewiezc przez granice?? I czy skrupulatnie kontroluja jesli ktos ma mwiecej?? Jak wyglada mozliwosc kontaktu telefonicznego z Polska jesli nie uruchamiam roamingu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kraciata Re: właśnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 17:05 Po pierwsze - to chyba zalezy z kim się wyjeżdża, tzn. od pilota. Ja byłam z bardzo fajną dziewczyną i nie narzekam. Wszytsko jest do obejrzenia dla chętnych, nie musisz więc wstawać rano. Droga oczywiscie długa, więc obojętnie jakim autokarem jedziesz, kilometrów nie skrócisz. A za te pieniążki i tak spodziewałam się czegoś gorszego. Co do reszty - ta "nowa" wytwórnia istnieje 6 lat, może to nie jest tak rozpowszechnione, ale tak właśnie jest. Co do reszty - na ostatni wyjazd myślę, że trzeba wziąść już ze sobą cieplejsze rzeczy. Na miejscu jest dośc dobrze wyposażona kuchnia, więc grzałki i garnki można odpuścić. :) W pociągach jest pościel w cenie biletów, nie trzeba kup[ować samemu. Wszystkie wejścia wynoszą ok. 80 hrywien, ale po sezonie może być już taniej. Lepiej opłaca się kupić tu dolary czy euro i wymienić we Lwowie czy Kijowie. Z alkoholem przez granicę - dwie butelki wódki przeliczane na wino czy piwo (nie razem). Ale może nie złapią ;) Pozdrawiam serdecznie, Kraciata - Anka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raiha Re: właśnie IP: *.eranet.pl 05.09.07, 18:58 ja miałam 320$ i jeszcze przywiozłam do domu:) niczego sobie nie żąłowałam ani na niczym nie oszczędzałam. starczy spokojnie 200$ w pociągu bylo ciężko, ale do wytrzymania (choć musielismy znieczulać się alkoholem:D ). na wycieczki radzę jeździc-są doćś fajne, choć wyczerpjące. dużo biegania. jesli będzie z Wami Paweł - wtedy nie będziecie wiedzieć, co robic-zdjęcie, słuchać czy uważać, żeby się nie zgubic:) na miejscu jednak sa przewodnicy - z reguły dośc fajni (najlepszy jest Oleg-cudowny po prostu-zreszta, same się przekonacie) warunki ogólnie sa znosne-w pokoju tylko łóżka i mały stolik nocny, łazienki i kuchnia na zewnątrz. jesli chodzi o jedzenie, to my mielismy mozliwośc wykupywania po wycieczkach obiadokolacji .ceny w zalezności od tego, co jedliśmy, ale ok 15 hrw. na granicy sprawdzali nas dośc dokłądnie, ale żadnego alkoholu nie zarekwilowali;) pochowaj po prostu w plecaku, zapakuj w brania albo w ręczniki i będzie dobrze (można przewieżć albo litr wodki albo dwa wina albo 5 piw - ale to tylko teoria) pieniądze radzę zmienic na granicy, bo we Lwowie moze nie być już czasu :) bawcie się dobrze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kylo Re: właśnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 22:47 Witam, ja też jadę w ostatnim terminie... Jak nie masz roamingu to tak jakbyś nie miała telefonu. Lepiej włącz.. zależy w jakiej masz sieci ale w większości Ukraina to tzw druga strefa i połączenia są drogie. SMS raczej wszędzie kosztuje 1,50zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shinden Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.man.bydgoszcz.pl 26.09.07, 20:05 wrocilem przedwczoraj - bardzo fajna wyprawa szkoda ze tak szybko sie skonczyla - teraz czas na slawsko a w przyszlym roku na bulgarie z wytwornia wypraw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a_nova Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.ip.netia.com.pl 11.05.08, 12:57 Bylam w zeszlym roku na ukrainie z nimi i wrocilam baaardzo zadowolona. duzo wycieczek,sami mlodzi ludzie,a warunki mieszkaniowe naprawde znosne.polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bywalec Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.eranet.pl 11.05.08, 21:07 Evpatoria to miejsce, gdzie jest stosunkowo najmniej turystów - ceny dużo niższe... do Jałty jest ponad 150km - jadąc na wycieczkę jednodniową musicie liczyc się z tym, że w autobusie (np. zdezelowanym Ikarusie) bedziecie siedzieć 6 godzin (jadąc w dwie strony)... pociągi na Ukrainie niestety nie należą do czystych... czasem skład kilkunastu wagonów czeka na podróżnych przez 3 godziny... obsługa sprzątająca nie ma czasu nawet zajrzeć do wagonów... trudno opisać ten mikroklimat... ale warto chociaż raz jechać... plackarty są ciekawym przeżyciem... nie dajcie się wmanewrować w miejsca od 37 - są zlokalizowane wzdłuż przejscia a kanapy do spania są mniejsze... oraz nie bierzcie miejsc 32-36 - są w ostatnim kupe (kupe=popularna nazwa boksa w plackarcie, nie mylić z wagonem kupe) przed kiblem... czad nie z tej ziemi;))) Pozdrawiam Ukraina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witekoranżnowyswia Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.gprs.plus.pl 12.05.08, 16:28 Chyba mnie zachęciliście. Dzięki za trafne uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KWK Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.acn.waw.pl 30.05.08, 20:12 Czy może ktoś z was posiada jakieś zdjęcia gdzie widać pokoje/hotel ?? jak to wszystko wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ingolinda Re: wytwórnia wypraw?? IP: 91.193.98.* 27.05.08, 22:35 hej, ja byłam dwa lata temu na krymie i było fantastycznie Warunki studenckie - łazienka na zewnątrz, ale pokoje za to 2-3 osobowe w takich śmiesznych domkach rodem z osrodków wszasowych w prl:)przede wszystkim świetny program,przepiękne miejsca, niesamowita taniocha no i brak zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych A jezeli chodzi o podrózowanie w wagonach sypialnych i marszrutkach no to niesamowity folklor, ale miało swój urok:)Tylko weźcie śpiwór koniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aika Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.233.54.24.static.cablesurf.de 01.06.08, 15:51 Hej ja wspólnie z moimi 2 koleżankami wybieramy się z wytwórnią 2 sierpnia na Krym.Od znajomej z roku dowiedziałam się że wszystko jest naprawdę dobrze zorganizowane, podróż pamięta się długo , ale i takie rzeczy trzeba przeżyć, jedyne zastrzeżenia miała do hotelu robotniczego we Lwowie ... zobaczymy co to będzie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: ktoś jedzie do Czarnogory z WW? IP: *.lan.net.pl 05.06.08, 15:18 Czy moglibyscie skonczyc z ta kryptoreklama? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanciszek Re: ktoś jedzie do Czarnogory z WW? IP: *.autocom.pl 05.06.08, 15:47 Ciekawe skąd wnioskujesz że jest to kryptoreklama? Poszukuję opinii nt WW. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Tutaj można wypowiadać swoje opinie. Także o tym. A może jesteś z konkurencji i boli Cię coś lub uwiera? Może odpowiesz na zarzuty? Odpowiedz Link Zgłoś
sambir Re: wytwórnia wypraw?? 19.06.08, 23:42 Kurcze - cięzko mi uwierzyć, że komuś się podobało bieganie jak w wojsku w wakacje. Nawet jesli było tanio. I pownie w temperaturze bliskiej 50 stopni C. Po to cały rok łazimy ba rozkaz, na czas ? chyba na wakacjach liczy się luz nie ? Krym jest wspaniały, ale do kontemplacji, romantyzmu i wypicia piwka w ciekawych miejscach bez stresu, ze trzeba wstać, albo iść coś zjeść. Jesli ktoś naprawdę nie ma pieniędzy, to może wziąc namiot i rozbić się w jakims ogródku ( to normalne ) z dostepem do łazienki płacąc grosze. Na pewno wtedy nie będzie oszczedzał na piwku, jedzeniu i nie bedzie wstawał na rozkaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanciszek Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.autocom.pl 20.06.08, 11:07 nie cfaniakuj. Każdy spędza wakacje jak mu pasuje. Jeśli przez cały rok pracujesz w kieracie w korporacjach po 12 godzin dziennie to może masz chęć i pieniądze posiedzieć przy piwku. Twój wybór. Nikt nie krytykuje Ciebie nie krytykuj innych. Choć obawiam sie że tego nie zrozumiesz. Jakże to znamienne dla mrówek "łażących na rozkaz". Odpowiedz Link Zgłoś
sambir Re: wytwórnia wypraw?? 23.06.08, 12:03 Jesli mu pasuje to ok. P.S. Mam swoją firmę, więc nie muszę słuchać rozkazów. Po prostu chodzi mi o to, że lepiej wydać pieniądze na zabawę i odpoczynek na Krymie niż dawać zarabiać innym firmom i się ograniczać finansowo i czasowo. Właśnie jesli ktoś ma mało pieniędzy powinien się skrzyknąć w kilka osób i zorganizowac wyjazd samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krymik Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.compower.pl 22.06.08, 22:39 ja też byłam na Krymie z WW w 2007 i było bardzo fajnie.. oczywiście zdarzały się wtopy, ale nie zniechęciły mnie do WW. Nie każdy sambir jest włóczykijem i jedyne, co chce robić na wakacjach to pić piwo albo wino. Ja lubię zwiedzać, a tam mogłam zwiedzać do woli. I wcale nie trzeba chodzić z przewodnikiem, bo na moim turnusie były osoby, które zwiedzały sobie np. Kijów na własną rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
sambir Re: wytwórnia wypraw?? 23.06.08, 00:24 Ja tylko wyraziłem swoje zdanie. Wynika ono z ogromengo doświadczenia z Krymu oraz z prostej psychologii życiowej. Po prostu według mnie wakacje, a w szczególności pobyt na Krymie powinien być LUZEM i ODPOCZYNKIEM. Faktycznie znam ludzi, kórzy chcieli " zaliczać zabytki " wedlug ustalonego planu i tempa, ale to nie wpłynęło dobrze na ich nerwy ani psychikę. Takie są moje doświadczenia ale rozumiem zdanie innych. Podanie namiarów na mnie było odpowiedzią na konkretny post. Myślę, ze podanie wszystkich namiarów na mnie zwiększa moja wiarygodność. Może faktycznie wygląda to na kryptoreklamę, której nie potrzebuję, a wszczególności tutaj :):):) więc poproś moderatora o wykasowanie tych adresów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 18:32 Wybieram się na wyprawę na Ukrainę z WW w terminie 21.07-06.08. Czy ktoś z grupy wiekowej 35 + też jedzie w tym terminie?Opinie na temat wyjazdów są różne ,ale raczej pozytywne więc chyba warto. Kusi także możliwość zwiedzenia Lwowa i Kijowa. Kijów jest fascynujący ( byłam), Lwów podobno też.Jechałam też pociągiem przez Ukrainę.Nie było źle.Reszta, to dla mnie wielka niewiadoma. Na Krymie 2 lata temu była moja córka. Wóciła zachwycona i do dzisiaj wspomina zabytki , morze i kuchnię. Więc chyba podwójnie warto. Będę przeglądała posty szukając informacji na temat uczestników wyprawy w podanym wyżej terminie.Może ktoś się odezwie.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: wytwórnia wypraw?? IP: 81.219.210.* 29.06.08, 09:17 Ja jadę w tym samym terminie. Przedział wiekowy 20+ i jesteśmy 2-osobową grupą zorganizowaną :-) Jadę pierwszy raz, chętnie wymienię się uwagami/informacjami, które posiadam na temat organizatora/wyprawy. Zapraszam na gg 8466712 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 18:36 Dziękuję za odzew.Bardzo chętnie porozmawiam na temat wyjazdu. Moja wiedza na teamat pochodzi tylko z tego forum. Narazie.Cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: new Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.toya.net.pl 02.07.08, 02:19 ja także jade w tym terminie, także po raz pierwszy, przedział wiekowy +-25. Tez chętnie wymienię sie uwagami. gg:7109006 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jastrzab Re: wytwórnia wypraw?? IP: 158.75.48.* 02.07.08, 15:44 a może ktoś sie wybiera w terminie 9-22 sierpnia na 14-dniówkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.elpos.net 02.07.08, 21:42 a moze ktos wybiera sie juz niebawem,bo 10 lipca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.elpos.net 02.07.08, 22:16 jeśli ktoś jedzie 10 lipca to odzywajcie się moj nr gg 13245293:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: wytwórnia wypraw?? IP: 85.222.86.* 02.07.08, 22:52 Czesc.. zamierzam sie wybrac z WW na Krym myśle o II polowie wrzesnia..tak sie zastanawiam czy to tez dobra pora(chodz mi o to czy bedzie ladna pogoda)... i jeszcze pytanie czy ktos posiada zdjecia zakwaterowania? za wszelkie info dziekuje... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justinekj Re: wytwórnia wypraw?? 21.07.08, 15:33 Cześć L :).Ja wraz z moimi zmajomymi też wybieramy się w drugiej połowie września,a raczej to juz pewne bo mamy wpłacone zaliczki na 15 września.Jeśli chodzi o pogodę to słyszałam że będzie w sam raz bo w lipcu i sierpniu są wielkie upały.Poza tym tez korzystam z tego forum i dowiedziałam sie kilku ważnych rzeczy.Jeśli masz jakieś dodatkowe newsy na temat tej wyprawy to sie odezwij :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: wytwórnia wypraw?? IP: 85.222.86.* 25.07.08, 14:12 Cześć my tez juz wplacilismy zaliczki na 15 września....i też słyszałam,że wrzesień jest dobrą porą na wyprawę na Krym..w lipcu i sierpniu podobno na plażach leżą glony i wałęsają się wszelkiego rodzaju insekty itp =)( ze względu na upał) ale we wrześniu też można się spodziewać dni, w których temp. dochodzi do 30 C ... Odpowiedz Link Zgłoś
justinekj Re: wytwórnia wypraw?? 26.07.08, 14:43 dzięki za odpowiedź.W takim razie jeśli wszystko pójdzie dobrze i nie będzie niemiłych niespodzianek to spotkamy się na wyprawie.Wiem tylko z że tam gdzie jedziemy jest naprawde pięknie,można dużo zwiedzić i przeżycie jest w miarę tanie.My juz z niecierpliwością czekamy na wrzesień,ale jeszcze trochę. czasu jest.jeśli można wiedzieć to z jakich rejonów Polski jesteś?Pozdrawiam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
justinekj Re: wytwórnia wypraw?? 26.07.08, 14:51 jeśli chcesz to podeję numer mojego gg-1542809,możemy pogadać,to cos więcej nie dowiemy.pozdr pa :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.08, 17:12 i ja wybieram się w drugiej połowie września:) grupa 7osobowa;p mam nadzieję, że będzie co wspominać:) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
justinekj Re: wytwórnia wypraw?? 27.07.08, 21:47 to super,ja tez mam taką nadzieję.Juz myślałam,że może byc ciężko z większą grupą ludzi,ale widzę,że nie powinno być z tym problemu.W sumie to nawet nie wiem jak liczne są te grupy,które jadą,czy jest jakaś ograniczona liczba osób?.Czy Ty jedziesz pierwszy raz?czy masz już jakieś dośwaidczenia z tytm biurem podróży/ Jeśli chcesz odezwij się na gg,wyżej w moim wpisie jest numer.Pozdrawiam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: wytwórnia wypraw?? IP: 85.222.86.* 02.07.08, 23:07 Macie może jakieś przewodniki o Krymie godne polecenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanciszek Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.autocom.pl 03.07.08, 08:35 Ja korzystałem z wydawnictwa "Bezdroża" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.csk.pl 03.07.08, 13:14 Witaj! ja kupiłam w empiku przewodnik po krymie..oraz lwów, kijów, odessa wydawnictwo bezdroża..dość ciekawy i dokładny:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezes Re: jadę do Czarnogóry, byłem na Krymie IP: *.autocom.pl 08.07.08, 10:17 Jadę w 1 terminie. Jeszcze ktoś się wybiera? A może jedzie ktoś kto był na Krymie w 2giej połowie lipca 2007roku? Fajnie było by sie spotkać. Zośki, Daniele, Anie, Kaśki, Hajnówki. Pozdrawia Prezes. Odpowiedz Link Zgłoś
ewka886 Re: wytwórnia wypraw?? 17.07.08, 18:26 Cześć, Czy wybiera się ktoś na Krym 24 sierpnia 2008 na 17-dniową wycieczkę? Jeśli tak, to proszę o kontakt. Nr mojego gg 1800590. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taddd Re: wytwórnia wypraw?? IP: 91.203.248.* 17.07.08, 21:03 Cześć. Właśnie wróciliśmy! Jesteśmy z grupy wiekowej , o której mówisz ( i chyba raczej z jej górnych przedziałów). Było super! Mieliśmy czas i na zwiedzanie ( program b. napiety- doszło w tym roku parę nowych rzeczy), i na piwko , o które tak upomina sie Sambir. Jasne , że można sie zastanawieć : czy lepiej powolutku zwiedzić kilka rzeczy popijając piwko ( ale czy warto się tłuc taki szmat drogi dla owych kilku obiektów?) , czy tez w większym tempie zobaczyć zdecydowanie więcej ( mając świadomość , że być może tu juz nie powrócę). My jesteśmy za drugą opcją choć czasami mieliśmy małą zadyszkę... ( przedział +++ 35 ). Ewa! Jeżeli masz pytania to wal : GG 1915551 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sokol Re: wytwórnia wypraw?? IP: 82.139.157.* 30.07.08, 19:10 Ja się wybieram, ale na razie mojemu wyjazdowi towarzyszą jedynie obawy. Umowę biuro wysyłało mi trzy razy i to po kilku telefonach. Zobaczymy jak to będzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pazdi Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 30.07.08, 20:54 odradzam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nieznany Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.03-219-7673741.cust.bredbandsbolaget.se 30.07.08, 21:19 Co odradzasz i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
sambir Re: wytwórnia wypraw?? 31.07.08, 00:27 Dajcie spokój ze zorganizowanymi wyjazdami ! Macie ostatnią szansę, żeby poczuc klimat prawdziwego KRYMU, zanim "zeżre" go komercja. Pogadajcie z innymi ludżmi, którzy jadą i jedżcie sami. Na pewno sobie poradzicie. Zróbcie to, zanim na Krymie pojawi się pełno Francuzów, Niemców i reszta świata. Poznacie wspaniałych ludzi i przeżyjecie przygodę. Przez duże P. Bądżcie panem swojego czasu i wyboru. Kupcie sobie jakiś przewodnik i poszukajcie w internecie. No chyba, ze faktycznie jsteście totalnymi nieudacznikami. Krym naprawdę uczy zycia i to nie jest niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
sambir Re: wytwórnia wypraw?? 31.07.08, 00:39 Troszke przesadziłem z tymi nieudacznikami - jeśli ktoś jest w starszym wieku itp, to naprawdę polecam zorganizowany wyjazd. Sugerowałem się tym, że na Krym jeżdżą głównie ludzie młodzi i pełni sił. Polecam jednak sprawdzenie planu i tempa wycieczki. Widziałem wileu wymęczonych i niezadowolonych Polaków na Krymie. Należy poważnie wziąć pod uwagę upał i problemy ze zmianą klimatu. Polecam zasięgnąc rady u organizatora, na jakie problemy zdrowotne się narażamy. Odpowiedz Link Zgłoś
sambir Re: wytwórnia wypraw?? 31.07.08, 01:11 Całe szczęscie/nieszczęście i tak Wizzair wszystko zmienia. A więc przyspiesza komercjalzację Krymu, ale dla mnie jst wygodniej. Samo życie. Odpowiedz Link Zgłoś
justinekj Re: wytwórnia wypraw?? 08.08.08, 14:43 mam pytanie,czy ktoś jedzie z WW 15 września na Krym z południowo- wschodniej Polski?.chodzi mi o to czy będzie się ktoś dosiadał w Przemyślu bo jest taka możliwość.Z góry dzięki za odp.Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echo Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 23:20 Wytwórnia Wypraw? ODRADZAM. Byłam na 17-dniowej wycieczce na Krym. Kiepska organizacja, szef Paweł, który traktuje jak intruza każdego, kto odważy się zwrócić mu uwagę, że nie do końca wywiązuje się ze swoich obietnic. A konkretnie chodziło między innymi o to, że mieliśmy 2 wycieczki pod rząd. Mimo wcześniejszych ustaleń, że nigdy tak nie będzie. A zostaliśmy o tym poinformowani wracając z pierwszej z tych wycieczek (która trwała od 6 rano do ok.22). Następnego dnia wycieczka też zaczynała się o 6. Bardzo "miło" wchodziło się (a raczej wbiegało, jak to zwykle z "przewodniczką" Olą) potem niewyspanym i zmęczonym na Czatyrdah, ok. 3 godzin... Kiedy już udało nam się złapać Pawła po 1. z tych wycieczek i poprosić o wyjaśnienie, czemu nastąpiła zmiana planów, nawet nie umiał spojrzeć nam w oczy i plątał się w „zeznaniach”. Najprawdopodobniej zrobił te 2 wycieczki pod rząd dla oszczędności – inna grupa wylatywała tamtego dnia do Polski, więc musieliśmy ich podwieźć…Może bym jakoś to przełknęła gdyby Paweł raczył nas wcześniej o tym wszystkim poinformować. W ogóle, wyciągnięcie z niego jakichś informacji często było trudne. Rzadko zdarzało się, żeby ogłaszał coś w obecności całej grupy. Najlepiej poinformowani byli ci, którzy się z nim zakumplowali. Mieliśmy również to nieszczęście, że okno naszego pokoju wychodziło na patio, miejsce, gdzie część wycieczki codziennie imprezowała (a raczej darła ryja… ) do rana. Mimo licznych próśb o ciszę (nie tylko z naszej strony, ale także ze strony mieszkających w tym ośrodku Ukraińców i Rosjan) co noc powtarzało się to samo. Kierownictwo oczywiście nawet nie kiwnęło palcem, żeby coś zrobić z tą sytuacją. A to z tego prostego powodu, że „bawili” się oni razem z całym tym towarzystwem. Ja rozumiem, że wakacje, że można się napić, że można posiedzieć i pogadać nawet do późna, itd. Ale żeby siedzieć i drzeć się do 2. w nocy przed wycieczką, na którą trzeba wstać o 4.30? Przez to wszystko nasi sąsiedzi – Ukraińcy specjalnie budzili nas wcześniej w nasze wolne dni. Raz nawet urządzili w nocy swoją imprezę, specjalnie puszczając muzykę na cały regulator. Paweł jak zwykle stanął na wysokości zadania – przyciszył im muzykę, a potem schował się do swojego pokoju. Muzykę oczywiście za chwilę pogłosili. Następna sprawa - Ola, nasza pilotka, przewodniczka czy jak ją tam nazwać...Zwiedzanie z nią Odessy to jakaś farsa. Trucht przez parę ważniejszych ulic, podczas którego powiedziała kilka zdań dosłownie wyjętych z przewodnika, którym my akurat też się posługiwaliśmy. Na innych wycieczkach też się nie popisała - hasło tej wycieczki to: "Chodźcie, idzieeeemy!". Skalne miasto? Nie, nie ma czasu na wejście do wydrążonych skał, musimy iść. Tarchankut? Zatrzymasz się na zrobienie paru zdjęć wycieczkach – zostajesz 100 metrów w tyle. Schodzenie z Aj Petri? Stromo, ślisko, błoto. W takich warunkach nie da się iść zbitą grupą, więc ci, którzy szli z przodu musieli czekać na tych z tyłu. Kiedy ci z tyłu wreszcie się jakoś doczołgali, grupa od razu ruszała, bo przecież już odpoczęła. Każdy z chociaż minimalnym doświadczeniem w prowadzeniu jakichkolwiek grup wie, że wszyscy muszą mieć czas na odpoczynek. Ale nie tutaj. Po prostu pełna amatorka. Na innych wycieczkach podobnie. Sprawiała wrażenie, jakby biła rekord w jak najkrótszym czasie zwiedzania - odbębnić i mieć spokój. Co z tego, że my już pewnie nigdy nie wrócimy w te miejsca, ona będzie tam jeszcze sto razy i nie musi mieć czasu na zrobienie zdjęć. Według mnie ta dziewczyna była zupełnie nieprzygotowana do swojej roli. Na prawie każde pytanie odpowiedź była jedna :”Nie wiem.” Nie wiem, może jestem nienormalna, ale dla mnie cała ta sytuacja była jakaś chora. Rozpisałam się ze szczegółami, choć to i tak tylko część moich zarzutów. Po prostu chciałam was ostrzec. Na stronie wszystko wyglądało pięknie, ale rzeczywistość często od tego odbiegała. Za chwilę może odezwą się obrońcy Pawła i spółki, ale chętnie z nimi podyskutuję. Podczas wycieczki spotkałam się kilka razy z opiniami, że po prostu wstyd będzie komuś polecić tą wycieczkę i to biuro. W zupełności się z nimi zgadzam. Prowizorka i amatorka. Nie dajcie sobie zepsuć wakacji stresem i nieustannym pośpiechem – Krym jest piękny, radzę po prostu wybrać inne biuro lub nawet jechać na własną rękę. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania dotyczące tego, pożal się Boże, „biura”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 16:18 Przykro mi,że wyprawa na Krym była dla Ciebie koszmarem.Ale jak sama już to wiesz w góry nie chodzi się w sandałkach, klapkach, japonkach .Zejście z Aj Perti było niebezpieczne i faktem jest,że nie powinniśmy tam wcale wjeżdżać po deszczu. Z tekstu Twojej wypowiedzi sądzę,że byłyśmy w tej samej grupie. Jedyne zastrzeżenia jakie mam dotyczy przeładowanego programu zamiejscowych wycieczek. Miejscowy przewodnik chciał jak najszybciej odbębnić program i wrócić do domu(jak to w pracy)a ja chciałam mieć czas na chwilę zachwytu nad oglądanymi miejscami.Program wycieczek jest przeładowany, ale najprawdopodobniej organizatorzy chcieli pokazać jak najwięcej z piękna Krymu. Byłam od innych uczestników dużo starsza. Dlaczego ja nie miałam żadnych problemów kondycyjnych i raczej byłam na czele grupy? Jak to świadczy o kondycji polskiej młodzieży? Nie znałam nikogo z Was , ani nikogo z organizatorów. W grupie było kilka osób niezadowolonych nie tylko z wyjazdu ale ze wszystkiego. Co do imprez... Może czasami było trochę za głośno, ale kiedy zbierze się 12-14 osób, które dyskutują, coś sobie opowiadają ,śmieją się - jest głośno. Mnie bardziej denerwowało szczeniackie zachowywanie się kilku osób w miejscach publicznych , w marszrutkach, metrze ( piski, głośne rozmowy, głośne komentarze dotyczące ludzi i okolicy). To nie najlepiej świadczyło o kulturze nas Polaków i było dla mnie żenujące. A imprezy... Każdy wiek ma swoje prawa. Osobiście podziwiam młodzież,że po imprezie do 1-2 rano potrafili wstać i o 6.00 zameldować się w autobusie na kolejną wyprawę .Okna mojego pokoju też wychodziły na patio ,mieszkałam na dole i nie siedziałam z nimi do końca, nie piłam. Nie wiem czego oczekiwałaś po tym wyjeździe. Co do mnie to spełnił moje oczekiwania i chciałabym pojechać gdzieś z nimi w przyszłym roku. Zarzucasz mi reklamę biura. Obie jako uczestniczki mamy prawo wypowiedzieć swoje zdanie na temat wyprawy. Nie było idealnie( nigdy nie jest) ale było fajnie i oglądając zdjęcia z przyjemnością będę wspominać miejsca które zobaczyłam i ludzi których poznałam. Przykro mi,że nie potrafiłaś się bawić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echo Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 21:31 „Ale jak sama już to wiesz w góry nie chodzi się w sandałkach, klapkach, japonkach” No co ty nie powiesz. Wyobraź sobie, że miałam normalne buty. Mimo tego, że według kierownictwa sandały miały spokojnie wystarczyć. „Dlaczego ja nie miałam żadnych problemów kondycyjnych i raczej byłam na czele grupy? Jak to świadczy o kondycji polskiej młodzieży?” Wiesz, nie każdy jest przyzwyczajony i ma ochotę biegać po górach. Jeśli tobie to odpowiada to twoja sprawa, ja napisałam tylko swoje odczucia. A to, że niektórzy zostawali z tyłu było głównie spowodowane nie kiepską kondycją a tym, że ludzie chcieli po prostu chwilę spokojnie się rozejrzeć, chłonąć piękno przyrody, zrobić zdjęcie. „Osobiście podziwiam młodzież,że po imprezie do 1-2 rano potrafili wstać i o 6.00 zameldować się w autobusie na kolejną wyprawę .” A ja nie podziwiam chamstwa, jakim jest przeszkadzanie w odpoczynku innym. Były inne altanki, w których mogliście siedzieć, ale jakoś zawsze wybieraliście to samo miejsce. „Zarzucasz mi reklamę biura.” Nie ja, to ktoś wyżej. „Przykro mi,że nie potrafiłaś się bawić.” Przykro mi, że zarówno kierownictwo jak i część uczestników często mi to utrudniała. Poza tym, chyba mamy inne wyobrażenie tego, jak ma wyglądać „zabawa”. Jeśli według ciebie wyjazd z nieprzygotowaną przewodniczką i tak ułożonym programem, etc. jest „fajny” to zazdroszczę tak niskich oczekiwań. Ja oczekuję chociaż minimum profesjonalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
patrrrycjaaa Re: wytwórnia wypraw?? 10.08.08, 10:26 Co tu ma kondycja do rzeczy? Ja weszłam na mały Czatyrdah ostatnia i przyznaję, że był to szczyt obciachu, kajam się pokornie, co chyba nie zmienia faktu, że jak "ogon" dochodzi to reszta grupy nie rusza na Boga tylko czeka jeszcze chwilę, bo wiadomo, że tył zawsze będzie się ociągać!! I tu praktyczna rada dla osób jadących na Krym: to jest regularne chodzenie po górach, jaskiniowych miastach, WEźCIE DOBRE BUTY! Dla tych, którzy wybierają się z Przetwórnią Przypraw, zapraszam do pytań na priva, mam zdjęcia zacnego przybytku, w którym mieszkaliśmy, bo czegoś takiego to jeszcze nie widziałam... łazienki nie było, umywalki na zewnątrz, nawet żadnej półki dookoła... kosmetyki trzeba trzymać w garści, ręcznik też. Pokoje przypominają celę: łóżka, 1 szafka nocna, szafy nie stwierdzono. Nie wiem, Ewa, gdzie wyjeżdżałaś w latach poprzednich i jaką masz skalę porównania, że tak Ci się podobało. Ewa, a może zapytasz ludzi z siedmioosobowego pokoju jak im się mieszkało, mimo że mieli obiecane dwójki czy czwórki?? Tak Ci się podobali zabawowi młodzi ludzie, bo przespałaś jak Karol bełtał z piętrowego łóżka w 14-osobowym pokoju we Lwowie na swoje i innych rzeczy a także na naszą pilotkę, która udawała, że śpi, ale była zabawa, mmm-mmmm!:D Osobom, które wybierają się z Przetwórnią gorąco życzę żeby ich pilotem była Patrycja, bo o Pawle nic nie wiem, za to Ola jest do niczego. NIC nie wie, zachowuje się jakby sama była jedną z uczestniczek. Zero profesjonalizmu. Pod koniec już nawet jej się nie chciało udawać jak bardzo nie lubi niektórych osób ("Brakuje mi trzech biletów, pomyślałam, że to wy." wow, pomyślałaś? Sama? Czy poszłaś zapytać Pawła?). Co do Pawła, to chyba za długo siedział na Krymie i zapomniał ze argumenty w rodzaju "JA SKAZAł", czyli tak powiedziałem i tak będzie, mogą do nas nie trafić. Z drugiej str muszę przyznać, że zaskarbianie sympatii części uczestników przy wódce wyszło mu na dobre, bo nikt nawet nie sarknął na zmiany w planie wycieczek, cwaniak z niego. A w kontaktach międzyludzkich kawał buca. W skrócie: wszystko, co widzicie w planach wycieczki może ulec zmianie w zależności od tego, na czym Paweł będzie chciał przyoszczędzić. Nie możecie być pewni niczego :] Krym piękny, cudnie, pewnie tam jeszcze pojadę [ZWIEDZIć WSZYSTKO NA SPOKOJNIE, a nie skupiając się wyłącznie na grafiku!]. Żadna w tym zasługa Przetwórni. Polecam ten wyjazd osobom nie dbającym o higienę osobistą, będą zachwycone :] P.S. Ewa, umieram z ciekawości, co Cię tak pozytywnie zaskoczyło w płackartnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.chello.pl 10.08.08, 12:21 UWAGA!! Warto Was wszystkich OSTRZEC przed Wytwórnią Wypraw !!! Warto przebrnąć przez cały tekst bo da to Wam pełny obraz braku profesjonalizmu i co gorsza UCZCIWOŚCI ze strony tego (dez)organizatora!! Ewie się podobało - jej sprawa. Nie wiem jak mało wymagającym trzeba być, żeby przymykać oko na tyle błędów, tyle amatorki, tyle niedotrzymanych obietnic itd. To już nie są wypadki przy pracy tylko jak widać norma dla tego organizatora. Ja nie zwykłem był udawać że deszcz pada gdy ktoś na mnie pluje więc: Zacznę od największych byków: 1. NIEDOTRZYMANIE WARUNKÓW UMOWY - absolutnie dyskwalifikująca sytuacja, w której pary przyjeżdżają na miejsce i dowiadują sie że chociaż zamówiły 2-kę to proponuje im się 4ke lub 7kę!! Dwie pary musiały walczyć i kłócić się o to CO IM SIE NALEŻAŁO, jedna para dostała 2-kę po postraszeniu sądem!! Czy ja mam to przełknąć tylko dlatego że sam dostałem pokój jaki chciałem?! - łazienki i WC miały być w domkach, tymczasem duża część wycieczki mieszkała w pawilonie, który WC i łazienkę miał na zewnątrz. - wycieczki co dwa dni to co dwa dni, a nie wyjeżdżamy niewyspani o 6ej i o 9ej się dowiadujemy że następnego dnia jednak nie pośpimy bo o 5ej wycieczka!! Dlaczego? Bo trzeba zaoszczędzić na podwiezieniu poprzedniego turnusu na lotnisko. Kłamstwa Pawła o tym, że mówił o tym wcześniej były żenujące. Pytałem chyba 8-10 osób czy ja jestem głuchy i wyszło na to że "głuchych" było więcej ;/ - w tym punkcie trzeba wspomnieć o lokalizacji, bo to Zaozjornoje to w sumie wcale nie jest Eupatoria! Nawet na mapach na okolicznościowych ręcznikach widnieje jako oddzielne miasteczko ;) Knajpki w okolicy to lekka ściema - trzeba do nich trochę podrałować, plaża w 15 minut - możliwe że biegiem ;) Okolica to nieużytki i syfne domki, piachowe drogi itd., dalej bloki. Dobrze że jest sklep blisko. Można powiedzieć "czego się spodziewałeś za 850 zł?!" - powiem tylko tyle: W Sudaku babuszka proponowała za pokój z widokiem na morze i chyba łazienką 50 hr (25 zł) ZA PARĘ!! 12,50 zł od osoby - czaicie! Te nasze musiały kosztować z 5 zł za dobę, skoro WW wzięła hurtowo i na całe wakacje. Czyż nie?? 2. WARUNKI NA MIEJSCU Nie podpiąłem pod poprzedni punkt bo tego nie było w umowie, a szkoda, cwane zagranie WW, na prośbę o załącznik do umowy powiedziano "a to to co na stronie jest..." NIGDY JUŻ NIE ZGODZĘ SIĘ NA TAKI MYK ZE STRONY BIURA PODRÓŻY!! Uważajcie na to, bo potem nie macie jak domagać sie rekompensaty za inny pokój, brak łazienki etc. Tak więc: ciemny pokoik, jedyny mebel to malutka szafka nocna - kuniec. Okna na patio gdzie trwają CZERSTWE ale GŁOŚNE imprezy do późna, uczestnicy mają w dupie nawet prośby Ukrainek z małymi dziećmi 4 prysznice, ale UWAGA! tylko jeden z ciepła wodą, tamte dwa miały tylko rurę z zimną! W pewnym momencie nie działały wszystkie 3 i został tylko ten jeden, na szczescie ten z ciepła. W "ośrodku" nie ma osoby, która by to naprawiła szybko, bo prowadzą ową bazę dwie kobitki. 3. (DEZ)ORGANIZACJA WYPRAWY - Pilot bez pojęcia. Nic nie wie, oprowadza na podstawie przeczytanego chwilę wcześniej przewodnika. Czuje się jak uczestnik wycieczki, raz nie wstaje na wycieczkę z powodu poprzednio-wieczornej imprezy :] (no chyba że i tak nie miał na nią jechać...) - Hit organizacji! Wycieczka do Jałty. Wytwórnia wymyśliła taką oto kolejność: najpierw zejście z Aj-Petri (mokro, stromo, osuwające się kamienie), na której wiele osób zaliczyło glebę, błoto na plecach, na tyłkach, a nogi po kolana w błocie to każdy miał, a następnie w takim stanie... pałac carski w Jałcie :D Noż k...a, normalnie z błotem na salony! :D ŻENADA! - Gdy połowa osób śpi w autokarze i wiadomo że wysiadka ma być szybko - bo na ulicy - pilotka nie pomyśli żeby dać znać 5 minut wcześniej i potem jest bałagan - we Lwowie wsiadamy w 35 osób z bagażami do jednego wagonu tramwajowego, co kończy się wściekłością konduktorki i wymęczeniem całej wycieczki po zaledwie 20 minutach takiej jazdy. - na jednej wycieczce wbijamy się całą grupa do jednego busika (marszrutki) mimo że już podjechał drugi tej samej linii - bus ledwo rusza wypchany po sufit, można zdechnąć z braku tlenu. - Pilot nie potrafi wcześniej pomysleć np. żeby dać znać co trzeba wziąć na wycieczkę. O wszystko trzeba pytać - HIT! : dzień przed wycieczką na której wchodziliśmy do jaskini jeden chłopak sam znalazł w przewodniku inf. o tym że trzeba tam wziąć kurtki bo jest zimno. Zapytał pilotki czy to prawda, dopiero wtedy ta zaczęła przekazywać grupie tę informację! Profesjonalizm pełną gębą, nie ma co! Tak samo sprawa przedziałów w płackartach - my na podstawie przewodnika wiedzieliśmy które miejsca gwarantują posiadanie skrzyni na rzeczy, ale pilotka już tego nie wiedziała i przez to wmówiła wszystkim że takie miejsca będą, a potem było zdziwienie. W ogóle zachwyt nad organizacją przejazdu pociagiem ze strony EWY to jakaś groteska :D raz jechaliśmy rozbici w wagonach od 1go do 15go (grupa 35 osob) za co pilotka poniosła karę osobiście, bo żeby coś przekazać musiała przejśc 15 wagonów :P - skalne miasto Eski-Kermen: najpier nie ma czasu na zdjęcie i dokładne obejrzenie naprawdę ciekawych jaskiń a potem nagle jest 30 minut wolnego czasu przy obsranej przez koniki łące i sklepie gdzie mozna kupić lody! Pięknie rozegrana organizacja czasu. - 3-4 godziny na zwiedzenie Kijowa to farsa, a wszystko przez jakąś zamianę kolejności - Kijów miał być po drodze na Krym a Odessa w powrocie. Wyszło inaczej o czym dowiedzieliśmy się już w pociągu W-wa - Przemyśl. 4. CHAMSKIE PRZYOSZCZĘDZANIE Oszczędzanie paru złotych na naszej niewygodzie to tez absolutna dyskwalifikacja - dwie wycieczki z rzędu, jedna o 6.00 druga o 5.00 - ta 5.00 to po to by odwieźć na lotnisko poprzedni turnus. Ktoś powie że da radę tak wstać dwa dni z rzędu - owszem, ale nie w sytuacji gdy codziennie nie można zasnąć do 2:00 z powodu imprez pod oknami. Aha - część osób przez taki układ zrezygnowała z tej 2ej wycieczki tak więc zapłacili za coś a potem nie skorzystali z nie swojej winy. Propozycja przesunięcia drugiej wycieczki np. na 7.00 (w założeniu że autokar odwiezie tamtych na lotnisko i dop. wtedy po nas wróci) nie spotkała się z uznaniem Pawła, który musiałby dopłacić jako organizator parę złotych. - ostatnia wycieczka, po której ruszaliśmy w 2 dniowa podróż do Polski (jedna doba "hotelowa" mniej, mniej kilometrów autokarem). To była wycieczka z dwoma skalnymi miastami, było sporo chodzenia, był kurz na nogach, a po tym wszystkim zamiast pod prysznic, piwko i spać to my hop! do pociągu na dwudniową tułaczkę :] Wesoło, a jak! Dobrze że zdeterminowani znaleźli prysznic zarówno w Symferopolu jak i Kijowie (tu cholernie drogi!) bo inaczej kurz z Kaczy-Kalon dowiózłbym do domu jako pamiątkę ;/ Na chamstwo z całej Polski które pojechało na wycieczkę WW nie miała wpływu, więc to nie ich wina że ten rzuca śmieci w rezerwacie, ci drą ryja pod oknem gdzie śpią małe dzieci, jedna kretynka maca każdą rzecz w każdym muzeum itd. Ale reakcji wobec osób które drą ryja nie dając spać innym nawet w noce poprzedzające wycieczki (pobudka 4.30, bo przecież jest jeden prysznic :/) już należało się spodziewać, a nie picia z tymi osobami do tejże 2ej w nocy. PLUSY Wytwórni: - w sumie fajny program wycieczek, można powiedzieć że przeładowany, ale z drugiej strony warto było to wszystko zobaczyć. - przewodniczka (pani Ludmiła) z bardzo dużą wiedzą oraz przewodnik Sasza - ciekawy egzemplarz ;) To chyba tyle by było, na serio... ------------------------------------------------------------------ KONKLUZJA: Jedźcie na Krym bo warto, ale nie warto sobie tego wyjazdu psuć przez takiego organizatora. Jeśli możecie jedźcie sami - tanie kwatery znajdziecie bez problemu, jedzenie tanie, benzyna tania alkohol bardzo tani. Albo znajdźcie biuro w którym dostajecie to co obiecane, z pilotem który coś wie, z dobrą organi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Nie jedźcie z nimi nigdzie!! IP: *.chello.pl 10.08.08, 12:25 przeczytaj opinię moją (nick: turysta) (jest przydługa ale pełna i prawdziwa) w innym miejscu drzewka. Nie czytaj opinii użytkownika "Ewa", której przegrzało słońce Krymu tak mocno, że zachwyciła się nawet pociagiem płackartą, gdzie w drodze Odessa-Symferopol mało nie pozdychaliśmy z braku tlenu i gorąca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta A komu polecam wyjazd z WW? IP: *.chello.pl 10.08.08, 12:34 Jak najbardziej polecam ten wyjazd osobom szczególnie młodszym, dla których ważne są przede wszystkim imprezy, dla których syf i niewyspanie to w sumie element fajnego wyjazdowego klimatu, dla których wyjazd to nie szansa na odpoczynek bo mają całe leniwe wakacje, jeszcze nie pracują itd, dla nie dbających zbytnio o higienę osobistą (podróż i nie tylko), i przede wszystkim dla tych, którzy są w stanie przełknąć sytuację, w której niby podpisują umowę, biuro podróży, profesjonalizm, a z drugiej wszystko tak jakby jechali z grupa średnio ogarniętych znajomych. I dla tych, którzy lubią być robieni w balona, zapłacić za pokój 2kę a dostać 4kę lub 7kę. Jak ktoś chce być traktowany na wyjeździe jak na koloniach w dzieciństwie (zero wymagań, "jest ciasno w autokarze to jedź Jasiu z Krzysiem i Pawełkiem we trzech na dwóch siedzeniach" ;) Jak ktoś już nie jest gnojem, jak ma urlop to chce wypocząć, płaci to wymaga i dba o swoje interesy to odradzam, bo szkoda nerwów. Reszta niech jedzie. Tylko że chlać i mieszkać w syfku to mogę nad jakimś jeziorkiem parędziesiąt km od swojego miasta :/ ps. specjalnie stary to ja tez nie jestem, ale to nie ma nic do rzeczy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLA Re: A komu polecam wyjazd z WW? IP: *.router1.tygrys.net 10.08.08, 20:06 Przez cale lato Wytwornia wypraw uprawiala kryptoreklame tym watkiem. Jak widac cwaniactwo nie poplaca:)W koncu znalezli sie prawdziwi uczestnicy wyjazdow na Krym i wystawili stosowna opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soso Wytwórnia Wypraw: wielkie wyzwanie i dobra zabawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 20:41 Jako Sekretarz Imprezy turystycznej Krym 2008 termin 21.07.-06.08. 2008r. czuje się w obowiązku skomentowania wypowiedzi, które zostały zamieszczone przez współuczestników tej cudownej wyprawy. Słowem wstępu chciałbym przybliżyć wszystkim czytającym to forum, sytuację panującą na Ukrainie, a bliżej na Półwyspie Krymskim. Tereny wschodnie to miejsce szczególne, rządzące się własnymi prawami. Tam życie odbiega od naszych polskich standardów, a co dopiero mówić o standardach panujących w państwach śródziemnomorskich, które jak wiemy, utrzymują się między innymi z turystyki. Życie na Ukrainie jest ciężkie, pozbawione luksusów. Panują tam warunki, jakie niegdyś obserwowaliśmy w latach 90 w naszym kraju. Sklepy posiadają skromny asortyment, baza turystyczna jest niedostatecznie wyposażona. Dlatego osoby wyjeżdżające na Krym powinny się z tym liczyć. Aby móc jednak w pełni podziwiać uroki Krymu, należy tą trudną sytuację zrozumieć i stać się jej częścią. Ci, którzy szukają na Krymie śladów zachodniej cywilizacji, będą mieli olbrzymi kłopot, a ich wycieczka przerodzi się w koszmar. Aby tego uniknąć, należy wkomponować się w otaczające nas środowisko, należy obserwować życie mieszkańców i wyciągać właściwie wnioski, dzięki którym będzie można lepiej wkomponować się w krymski krajobraz i móc w pełni cieszyć się zarówno wadami jak i zaletami Półwyspu. Nawet mało spostrzegawczy obserwator jest w stanie dostrzec, iż w kraju tym alkohol pełni role kluczową. W ciągu dnia pije sie litry cienkiego piwa, wieczorem trunki mocniejsze. Chociaż miejscowi piją wódkę na okrągło. Alkohol w dużym stopniu ułatwia zrozumienie problemów miejscowej ludności i jednoczesne wchłonięcie w tą wspaniałą wschodnią kulturę. Nam, ludziom przyzwyczajonym do wygody, ciężko jest tak od razu przerzucić się na taki tryb życia, dlatego też, potrzebna jest większa dawka alkoholu, spożywana w regularnych odstępach. Stąd też, liczne imprezy, jakie odbyły się podczas wyjazdu. Powoływanie się na biedne ukraińskie matki to nie jest właściwy sposób na poparcie swoich twierdzeń, albowiem te biedne kobiety i niewyspane dzieci, całymi dniami siedziały w ośrodku i nic nie robiły. Gdyby małe dziecko było niewyspane, to by do godziny 23 nie biegało po ośrodku i nie robiło hałasu. Jeśli chodzi o niewyspanie innych uczestników wyprawy, spowodowane przez głośne imprezy, to w takiej właśnie sytuacji alkohol to jedyny środek, który usypiał wyśmienicie. Ktoś, kto usnął w pociągu bez alkoholu jest dla mnie wielkim człowiekiem. Ktoś, kto nie mógł usnąć w ośrodku, mógł przyjść jak biały człowiek do stołu, wypić potrzebną mu do snu dawkę alkoholu i iść spać. Efekt gwarantowany. Śpi się jak dziecko. Przejdę teraz do skomentowania zarzutów, jakie padły pod adresem kierownictwa Wytwórni Wypraw. Co do samego kierownictwa nie mam większych zastrzeżeń. Wiem, co mówię, albowiem przez cały pobyt na Krymie, wraz z moim najlepszym Towarzyszem Karolem, dzieliliśmy pokój z Kierownictwem. Kierownik Paweł to człowiek, czuwający nad wszystkim. Wiadomo, iż trudne ukraińskie warunki czasem płatały mu figle, lecz jakoś udawało mu się z nich wybrnąć, a warto dodać, że czasami była to nie lada sztuka. Wie to tylko kierownictwo i sekretariat, dlatego osoby nie uczestniczące w podejmowaniu ważnych decyzji, mało orientują się w tym co się działo dookoła nich. Kierowniczka Ola to osoba cicha, spokojna i bardzo wrażliwa, dlatego nie można od niej oczekiwać, że będzie gorącym wulkanem jak Kierowniczka Patrycja ;)To, że czasem można było mieć odczucie, iż Kierowniczka Ola zachowuje się jak uczestnik wyprawy, wynikały z jej osobowości, a nie braku kompetencji. Nie wiem dlaczego to stanowi zarzut. To chyba dobrze, że kierownictwo wycieczki jest blisko swoich podopiecznych. Jeśli chodzi o organizację, to jak na zaistniałe okoliczności wypadła ona bardzo dobrze. Zmiana trasy na początku wycieczki, spowodowana była zmianą terminu pociągu. Zmiana ta, wymusiła wykupienie biletów, które były jeszcze wolne (dlatego otrzymaliśmy boczne łóżka), albowiem pociągi na Ukrainie jeżdżą pełne, w przeciwieństwie do PKP. Załatwienie biletów w tak krótkim czasie było dosyć trudne, albowiem rezerwacje na miejsca w pociągu rozpoczynają sie dwa tygodnie przed terminem odjazdu pociągu. Dlatego nie można mieć pretensji do kierownictwa, iż wycieczka porozrzucana była po kilku wagonach. Z reguły były to 3-4 wagony a nie 15. Dwie wycieczki pod rząd były zdeterminowane świętem, jakie odbywało się w tych dniach w Sewastopolu. Pchanie się z wycieczką do Sewastopola, w największy tłum byłaby nonsensem, dlatego też wycieczka ta została przeniesiona. Problem polegał również na tym, iż w ośrodku znajdowały się dwa turnusy, a jeden autokar. Kierownictwo starało się więc jak najlepiej skoordynować program wycieczek obydwu grup, co jak wiadomo nie jest łatwe. Podczas wyprawy do Sudaku, autokar miał zabrać dwie grupy. Osób było jednak więcej niż miejsc w autokarze, dlatego ktoś musiał zostać. Kierowniczka Ola zrezygnowała z tego wyjazdu, aby uczestnicy imprezy turystycznej mogli pojechać. Ja również zostałem, bo nie mogłem sie obudzić na czas po nocnej imprezie, ale jako Sekretarz przyjąłem to z należytym honorem. W wypowiedziach moich poprzedników zauważyłem również ogromną próżność i dużą niechęć do kształtowania swego charakteru i sprawności fizycznej. Wycieczki po górach sprawiały niektórym olbrzymie kłopoty, spowodowane niewłaściwym obuwiem, bądź złym przygotowaniem kondycyjnym. Okres 20-30 lat, to kwiat wieku człowieka, w którym może eksploatować swój organizm na najwyższych obrotach. Wyprawy w góry to wspaniała okazja do sprawdzenia się z trudnościami jakie przysparza górska wspinaczka. To idealny moment do hartowania swojej osobowości i silnej woli oraz do pokonywania własnych słabości. Niektórzy jednak, zbytnio przyzwyczajeni do wygody, nie potrafili czerpać z trudów wspinaczki przyjemności, dlatego też, chociażby zejście z Aj Petrii, było dla nich udręką, a nie wielkim wyzwaniem. To, że potem poszliśmy brudni na salony to nie nasza sprawa. To nie nasz salon, więc jeśli nas wpuścili to nie wyglądaliśmy najgorzej. Poruszając kwestię umowy, należy stwierdzić, iż od strony prawnej jest bez zarzutów, chociaż na siłę każdy, może coś zarzucić WW. Jednak w praktyce taka osoba nie osiągnie z tego tytuły żadnych korzyści. Osoby, które miały zagwarantowane pokoje dwuosobowe w umowie, takowe pokoje dostały. Nawet osoby, które nie miały zagwarantowanego tego luksusu w umowie, takie pokoje również otrzymały. Niepotrzebne były jednak przy tym nerwy i straszenie sądem, albowiem z Kierownikiem Pawłem dało się wszystko załatwić, tylko trzeba znać podstawowe zasady jakimi rządzą się kontakty interpersonalne. Warunki w pokojach nie były najgorsze. Były łózka, była pościel, wieszaki na ubranie...jak na 850 zł bardzo przyjemnie. No ale jeśli ktoś chciał za 850zł luksusów na Ukrainie to chyba nie wiedział gdzie jedzie. Jak ktoś chce wypocząć to niech jedzie opalać się na włoskiej plaży, ale nie wiem czy dojazd i zakwaterowanie na 13 dni w dobrym hotelu, w środku sezonu + wycieczki po okolicach, będzie kosztować 850zł. Dlatego z pełnym szacunkiem, ale za takie pieniądze nie można robić z siebie wielkich arystokratów i pisać: "płacę to wymagam". Jeśli chodzi o Eupatorię to znalazłby sie tam luksusowy hotel, ale nie wiem czy owych wielkich arystokratów byłoby na niego stać. Jak ktoś nie ma wystarczającej ilości gotówki, aby na Krymie żyć jak na zachodzie, to niech zaciśnie zęby i myje się w zimnej wodzie. Zresztą było gorącą, więc trochę wody dla ochłody było wskazane. Jeśli byśmy bardziej zagłębili się w tematy wody, to z łatwością wytłumaczylibyśmy dlaczego niekiedy pod prysznicami brakowało wody. Otóż wielka filozofia, szefowa ośrodka zakręcała zawór z wodą, który był umieszczony przy ścianie z kompleksem prysznicowym. Wystarczyło go odkręcić i już woda leciała. Ale po co żyć w z Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: Wytwórnia Wypraw: wielkie wyzwanie i dobra za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 20:50 ucięło mnie... ale chodziło o to że nie mało kto chciał żyć w zgodzie z kierownictwem ośrodka i kierownictwem WW. Pozdrawiam serdecznie Kierowniczkę Olę i Kierownika Pawła no i oczywiście wszystkich moich wspaniałych żywicieli, dzięki którym nie byłem głodny :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumun do: echo, turysty, Patrycji IP: *.toya.net.pl 11.08.08, 00:06 Droga parko, piszecie tu za trzy osoby a jest was dwójka - niezły wybieg ale nie dałem się zrobić w konia. Jednak wasz zbiorowy paszkwil na niejednej osobie zrobi wrażenie, więc jako uczestnik tej samej wycieczki czuję sie w obowiązku zareagować. Osobiście przeżyłem jedyne w swoim rodzaju, niezapomniane wakacje, które na pewno zapamiętam dobre kilka lat. Poznałem także wielu wspaniałych ludzi, którym w większości bardzo podobała się ta wyprawa, powtarzam 'wyprawa' a nie wczasy all inclusive. Mógłbym wyrazić nieco inny pogląd na niemalże każde negatywne zdanie, które napisaliście. Nie zrobię tego gdyż nie mam ani czasu ani ochoty z wami polemizować, nie jestem też adwokatem WW. Ustosunkuję się tylko do dwóch spraw. Po pierwsze piszecie, że nocami odbywały się CZERSTWE imprezy, wspominacie też o chamstwie innych uczestników wyprawy. Groteskowo brzmią te opinie pani Patrycji, która sama bluźni jak szewc, uszy więdną. Po drugie zauważyliście, że WW w kilku przypadkach nie dotrzymała warunków umowy. Dobrze, że nie dotrzymała także w sytuacji, kiedy cały autokar czekał na was, gdy zgubiliście się w Jałcie. Dla niezorientowanych napiszę, że w związku z napiętym programem wycieczki obowiązywały w miarę sztywne godziny zbiórek, każdy był świadomy, że jeśli nie stawi sie w umówionym terminie we wskazanym miejscu to musi zwiedzać dalej sam. To tyle ode mnie, dodam jeszcze, że wpis pani Ewy dobrze opisuje zalety i wady tejże wyprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumun Re: do: echo, turysty, Patrycji IP: *.toya.net.pl 11.08.08, 00:14 Nie napisałem, że autokar w Jałcie oczywiście czekał na zagubionych, co spowodowało karygodne naruszenie warunków umowy oraz narażenie pozostałych uczestników na stres i ból brzucha, gdyż każdy zapewne czekał już na kolacje u Olega. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Re: do rumuna IP: *.chello.pl 11.08.08, 00:51 Żałosny jesteś. Nie odpowiadasz na konkretne zarzuty bo NIE UMIESZ, bo co masz odpowiedzieć na FAKTY? Taaak, to jest paszkwil, ja sobie wymyśliłem to wszystko, w dodatku piszę tu za kilka osób :/ A w ogóle to robię to dlatego, że tak naprawdę założyłem Przetwórnię Przypraw - konkurencyjną wobec Wytwórni Wypraw firmę i chcę zniszczyć konkurenta :] A ty rumunie piszesz tu za Ewę, za Soso i na forum Onetu za Jasia Śmietanę oraz w Gazecie Wyborczej za Michnika - o! Możemy się takimi kretynizmami przerzucać w nieskończoność :] Odezwał się kolejny palant z towarzystwa wzajemnej adoracji :/ A riposty to masz doprawdy celne, potrafisz połączyć niedotrzymanie umów przez Wytwórnię ze zgubieniem się na wycieczce - zdolniacha! :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta I jeszcze dwa słówka do rumuna IP: *.chello.pl 11.08.08, 01:11 Aha, zapomniałbym - nie wiem kim jesteś więc nie wiem do kogo dokładnie uderzam, ale zakładam że wraz z "poznanymi wspaniałymi ludźmi" balowałeś co noc na patio zabierając mi łącznie podczas tego wyjazdu ładnych parę(naście) godzin snu (w tym w dni poprzedzające wycieczki o świcie) więc Twoje smuty o czekaniu całych 15 min. w autokarze są delikatnie mówiąc bezczelnością. Odpowiedz Link Zgłoś
patrrrycjaaa Re: do: echo, turysty, Patrycji 11.08.08, 10:25 a ja nic nie pisałam o imprezach, tylko o Karolu Bełcie :] czytanie słabo Ci idzie, lepiej idź się napić pod czyimś oknem, na szczęście już nie moim :D Czyżby to Jego Imperatorski Mości Paweł się tak oburzał moim słownictwem? :D Czemu się nie podpisałeś? A co d zguby, to nie byliśmy jedynym przypadkiem. Ciekawe czyja to wina, że liczenie uczestników następowało dopiero po zaokrętowaniu w środkach komunikacji? A potem zamiast wrócić po zguby autokarem (byłoby szybciej) stoimy i czekamy aż dojdą? Pewnie osobowości biednej spaszkwilonej Oli :] Dzięki, że mi o tym przypomniałeś, bo zapomniałam o tym, że w najprostszych organizacyjnych sprawach sobie nie radziła. P.S. Czy tylko w wyjazdach all inclusive dostaje się szafę? A to ja nie wiedziałam :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Re: do: echo, turysty, Patrycji IP: 212.75.100.* 11.08.08, 11:09 Nie byliśmy jedynym przypadkiem gdy ktoś się gdzieś zawieruszył, za to byliśmy chyba jedynym przypadkiem, kiedy w takiej sytuacji padło słowo przeprosin wobec reszty wycieczki. I to jest chyba ta różnica między nami a "pewną częścią grupy". Tak samo my też raz popijając w kilkuosobowej grupce przesadziliśmy ze śmiechami na patio (tylko że o 23ej a nie o 2ej) i zwrócono nam uwagę, no ale my po tej prośbie przenieśliśmy się do innej altanki - "pewna część grupy" zapewne kontynuowałaby zabawę, dalej piszcząc gumową rybą ;) Ale spoko, dalej szukaj przykładów naszego chamstwa, zawsze możesz jeszcze wytknąć nam śmiecenie kiepami po stolikach, co uskuteczniała pewna średnio ogarnięta uczestniczka wycieczki, do której nie docierało, że żadne z nas nie pali ;] Wydaje mi się, że mamy tu przykład zachowania obronnego w stylu tej radzieckiej maszyny ze starego kawału, która na pytanie amerykańskiego gościa "a w którym kraju jest największa bieda i alkoholizm?" odpowiedziała po długim namyśle: "...a u was to murzynów biją!" :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echo Re: do: echo, turysty, Patrycji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 10:57 > Droga parko, piszecie tu za trzy osoby a jest was dwójka - niezły wybieg ale nie > dałem się zrobić w konia. Wow, 22 lata żyłam w błędzie, dzięki za uświadomienie mi, że nie istnieję. Gratuluję spostrzegawczości. Znudziło mi się już odpisywanie na wasze pseudokontrargumenty. Każdy inteligentny człowiek wyciągnie wnioski z tej "dyskusji", ja nie mam zamiaru już się tu udzielać, możecie sobie dalej na nas używać. Bardzo się cieszę, że już nigdy nie będę miała z wami ani z tym biurem nic wspólnego. Have a nice life. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kola Re: A komu polecam wyjazd z WW? IP: *.chello.pl 16.08.08, 11:38 Zgadzam sie z Toba w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: A komu polecam wyjazd z WW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 12:54 Drodzy Turyści Wasze zarzuty bywają momentami jak najbardziej trafne, lecz każdy zarzut można interpretować w przeróżny sposób. Dla niektórych słowa krytyki będą olbrzymią pokusą, by skonfrontować je z rzeczywistością. Może to zakończyć się tym, iż Wasz zarzut, przerodzi się w wielki plus. Wiem, jak wygląda wyprawa z WW, wiem jakie są jej słabe strony, lecz dla osób które lubią przygody i wyzwania, właśnie te słabe strony czynią z wyprawy niezapomnianą podróż, która zawsze będzie mile wspominana. Przyznajcie więc na tym forum drodzy Turyści, że nie lubicie przygód i wyzwań. Wtedy Wasze zarzuty nabiorą wyrazu indywidualnego, a nie ogólnego jak do tej pory, albowiem każdy, kto lubi pokonywać własne słabości i nie obawia się lekkiego napięcia oraz niepewności, będzie wielce zadowolony z wycieczki z WW. Co do Kierownika Pawła to nie jego wina, że każdy turnus stawia mu wódkę. Turnus którego byłem uczestnikiem również nie skąpił Kierownikowi tego diabelskiego trunku. Poza tym Kierownik Paweł to porządny człowiek. Kiedy większość krytykuje go za zamieszanie podczas przydzielania kwater, ja cieszę się, że Kierownik zaoferował mi bardzo korzystne lokum, dzięki czemu mogę poszczycić się teraz tytułem Sekretarza. Drodzy Turyści zwracam się ze szczególną prośbą do przeanalizowania jeszcze raz Waszych wypowiedzi. Być może uda Wam się dostrzec drugą stronę medalu. Być może dojdziecie do wniosku, że to właśnie Wy nie nadajecie się na podróż z WW a nie odwrotnie. Być może zrozumiecie, że WW to doskonałe biuro turystyczne, oferujące niezapomniane przygody i atrakcje, lecz Wy nie nadajecie się do podróżowania z nimi. Trzeba to powiedzieć sobie szczerze. Ja rozumiem, że nie każdy potrafi dostosować się do napotkanych warunków. To jest rzecz typowo ludzka, lecz należy mieć odwagę by się do tego przyznać. Dlatego pozwolę sobie zamieścić przykładowy wzór wypowiedzi, jaki należy umieszczać na tym forum, aby nie powtarzać tych samych kwestii tylko w różny sposób: "Wyprawa z WW to dla mnie zbyt wiele, dużo biegania, nie ma na nic czasu, słaba organizacja, zero informacji...dla mnie było zbyt ciężko. Nie daję rady w takich warunkach." Sekretarz Imprezy Turystycznej Krym 2008 turnus 21.07-06.08 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duncan Re: A komu polecam wyjazd z WW? IP: *.dsl.static.simnet.is 24.08.08, 01:23 SOSO…. No to jest dziwne zjawisko. Albo to Paweł De… albo cos ich łączy. Nie wiem co. Nie wnikam . Spali w jednym pokoju… dosyć długo. A zresztą.. za kilka miesięcy jest Noc Sylwestrowa. Pewnie pojedzie jakaś grupa na Sylwestra na Ukrainę. Życzę tym ludziom dobrej zabawy. Bo ostatni Sylwester we Lwowie z „Przetwórnią Przypraw” był z…..y. Pojechała grupa, wszystko zapięte „na ostatni guzik” ( w Pawła stylu, oczywiście), a na miejscu się okazuje, że zabrakło pieniędzy na samą imprezę sylwestrową. Bo ten oszołomom założył z góry, że kierowca, opiekun grupy mają nocleg za darmo. Nawet tego nie sprawdził, tylko tak ich wysłał. Pomijam już takie duperele, jak autobus bez ogrzewania w styczniu. „Polecam sylwestra z tym….. biurem podróży na Ukrainie.” Oczywiście to żart. Jak chcecie sobie spieprzyc dokładnie tą wyjątkową noc w roku to jedźcie…… z tym czymś. Jakby tego nie nazwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echo Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 21:49 "To, że czasem można było mieć odczucie, iż Kierowniczka Ola zachowuje się jak uczestnik wyprawy, wynikały z jej osobowości, a nie braku kompetencji." To, że oprowadzała po mieście, o którym nie miała pojęcia to też cecha osobowości? To, że nie znała odpowiedzi na większość zadawanych jej pytań, czy to organizacyjnych, czy dotyczących wycieczek też? Uczestnicy, którzy przeczytali przewodnik wiedzieli więcej od niej. Ja na jej miejscu po prostu bym się wstydziła brać pieniądze za taką fuszerkę. Co do argumentu pt. "czego się spodziewaliście po wyjeździe za 850 zł". Nikt się przecież nie spodziewał cudów i wielkich luksusów. Chyba, że luksusem jest dotrzymanie warunków umowy. I, jak już wspomniałam - odrobiny profesjonalizmu oraz szacunku ze strony "kierownictwa" dla wszystkich uczestników wyjazdu, nie tylko dla tych, z którymi się pije wódkę. Poza tym, piszesz o ciężkich warunkach zycia na Ukrainie. Ja to wszystko rozumiem, tylko miło by było, gdyby na stronie nie było nieprawdziwych informacji. Żeby ludzie wiedzieli za co płacą. Kończąc mój udział w tej wymianie zdań i podsumowując - po WW można spodziewać się chaosu, amatorszczyzny i niedotrzymaych obietnic. Jeśli wam się poszczęści, to przelotem zobaczycie piękne miejsca, jednak dobre wrażenia przesłonić wam może niekompetencja kierownictwa. Krym - jak najbardziej. Byle nie z WW. Odpowiedz Link Zgłoś
sambir Re: wytwórnia wypraw?? 11.08.08, 13:59 No i tak, jak pisałem parę tygodni temu - na Krym najlepiej samemu, a nie z wycieczką. Już w parę osób, jak jedziemy zdarzają się problemy, chociaż się znamy. Nagorzej to jechać o obcymi osobami w większej grupie i być uzależnionym od godzin. Wyobraźcie sobie, ze ja na Krymie praktycznie nie potrzebuję zegarka i to jest boskie. Sami wiecie, ze często ciężko się dogadać ze swoją żoną, mężem, a co dopiero z obcymi, będąc zmęczonym, głodnym i łażącym "na smyczy" za wycieczką. Sami jesteście sobie winni, że "wstąpiliście do wojska". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gieroj Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.08, 14:55 Śmieszne te komentarze. Jak się czyta to można wyciągnąć wnioski, że było się na zupełnie innej wyprawie, a to przecież ten sam Krym, z którego kilka dni temu wróciliśmy i z którego większość wycieczki była bardzo zadowolona. Faktem jest, że z całej, liczącej grubo ponad 30 osób wyprawy, przez cały jej okres, niezadowolonych było kilka osób, a nazywanie pozostałej części wycieczki klubem wzajemnej adoracji lepiej by było skierować w waszym kierunku. Faktem jest, że warunki na Ukrainie dla Polaków mogą wydawać się dość surowe, ale nie zrzucajmy za to winy na WW, Pawła, a co najgorsze na Olę. Nie trzeba być wybitnym naukowcem, aby nawet na wikipedii prześledzić losy Ukrainy, Krymu, a przez to trochę poznać życie, mentalność ludzi oraz warunki w jakich żyją. WW z tego co zauważyłem organizuje głównie wyprawy dla studentów, osób lubiących przygody oraz przedkładających nad wylegiwanie się w hotelowym basenie na majorce, aktywny wypoczynek z przygodami. I z tego doskonale się wywiązała. Co do grupy, to każda jest inna, i co z tego, że na forum obrazisz połowę wycieczki, skoro kolejni uczestnicy to już kolejne nowe grupy? Grupa pod względem integracji była wyjątkowa, a gdybyś choć raz chciał/ła zejść z ambony i usiąść przy stole, okazałoby się, że to "darcie ryja" to rzeczowe rozmowy na ciekawe tematy. Bo i ludzie byli ciekawi, na tyle ciekawi, że po 17 dniach czułem spory niedosyt i żal, że się rozstajemy. Wycieczki były faktycznie bardzo szybkie i męczące, po niektórych (szczególnie Aj Petrii) zdarzyły się nawet groźby w kierunku Pawła i Oli :-) Ale czym by była ta wyprawa bez tych wycieczek. Błędy się zdarzały, ale jakby każdy chciał tak marudzić jak wy to robicie, a na dodatek podwójnie koloryzować każdą opisywaną sytuację, to słynny zbiorowy pozew już dawno stałby się ciałem :-) Na koniec chciałbym pozdrowić wszystkich uczestników, a w szczególności "towarzystwo wzajemnej adoracji" i Ewę, w której stronę kieruję słowa szacunku, za postawę w trakcie wyprawy oraz szczerą polemikę na forum, z osobami, które plują jadem na prawo i lewo, jak zwierzęta... Odpowiedz Link Zgłoś
patrrrycjaaa Re: wytwórnia wypraw?? 11.08.08, 15:59 Zgadzam się całkowicie, jaka grupa taki wyjazd, a grupa zawsze inna. Dlatego nie rozliczam się z tego wyjazdu, tylko z błędów WW, w moich postach są wyłącznie zastrzeżenia organizacyjne. No bo kogo to obchodzi kto się z kim nie lubił? Nikogo. Best to you all. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 16:45 Ludzie zastanówcie się co wy mówicie. W samej nazwie jest nawet napisane ,że to wyprawy są a nie wycieczki.. jak chcecie poleżeć sobie przy baseniku popijając drinki z palemką to zapiszcie się do dużego biura i zapłaćcie 3000zł. Tylko ,że wtedy nie zobaczycie jak naprawdę jest na Krymie, bo takie tam są realia jak widzieliście. Co do kwater w Sudaku które ktoś tam reklamował, to ciekawe czy je widzieliście bo ja widziałem dużo gorsze kwatery od tych w Zajazorce. Tam jak na Krym to było naprawdę czysto i schludnie. Ja byłem w pierwszym turnusie i wszystko było jak najbardziej w porządku. Narzekacie że schodziliście z Aj-Petri w brzydką pogodę, gdybyście pominęli ten pkt wycieczki to byłby narzekania ,że WW nie trzyma się programu. Widzę ,że nawiązała się gorąca dyskusja i zdania są bardzo podzielone. Ja jadąc tam spodziewałem się dużo gorszych warunków. Ogólnie wyjazd wspominam wyśmienicie i WW polecam. Niestety nie miałem do czynienia z przewodniczką Olą na którą tak wiele osób narzeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta a może czytaj ze zrozumieniem? IP: 212.75.100.* 11.08.08, 17:32 "Ludzie zastanówcie się co wy mówicie" - to Ty się zastanów zanim coś napiszesz. Kolejnej osobie jak krowie na rowie: "jak chcecie poleżeć sobie przy baseniku popijając drinki z palemką to zapiszcie się do dużego biura i zapłaćcie 3000zł. Tylko ,że wtedy nie zobaczycie jak naprawdę jest na Krymie" Nikt z nas się nie wylegiwał, zaliczyliśmy wszystkie wycieczki, w przeciwieństwie do niektórych osób, które nie poradziły sobie z alkoholem wieczora poprzedzającego :] (każdy ma swoje priorytety) "Narzekacie że schodziliście z Aj-Petri w brzydką pogodę, gdybyście pominęli ten pkt wycieczki(...)" Zejście z Aj-Petri było podane jako przykład złej organizacji - bezsensowna kolejność wycieczek. I tyle. "gdybyście pominęli ten pkt wycieczki to byłby narzekania ,że WW nie trzyma się programu" - i tak się nie trzymali, bo wycieczka ta w programie była przy Sewastopolu a nie przy Jałcie :P (Choć to mi akurat wisiało i tego akurat nie podpiąłem pod pretensje bo o to pretensji nie mam) Dotarło? Czy każdy kolejny wpis zadowolonych będzie równie denny? Ile razy jeszcze napiszecie o basenie i wczasach za 3000 zł? Czy pojawi się ktoś kto mi wskaże punkt po punkcie że mój opis "błędów i wypaczeń" jest nieprawdziwy? Szczerze wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: a może czytaj ze zrozumieniem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 18:17 Ale sie zrobiło gorąco :) Jak na Krymie. Napisałem taki piękny post, ale widzę, że komuś się strasznie nie podobał. Na rozładowanie sytuacji proponuję zaśpiewać tę cudowną pieśń: Spoza gór i rzek wyszliśmy na brzeg. Czy stąd niedaleko już, do grających wierzb, malowanych wzgórz ? Wczoraj łach, mundur dziś, ściśnij pas, pora iść. Ruszaj, Pierwszy Korpus nasz, spoza gór i rzek na zachód marsz ! Czekaj, Maryś, nas, niedaleki czas, gdy zmora przepadnie zła. Będzie radość aż błyśnie w oku łza. Nie płacz, Maryś, nie, nie powtórzy się. Ruszaj, Pierwszy Korpus nasz, salut daj na wschód, na zachód marsz ! Będzie wielka Rzecz, Pospolita Rzecz, potęga wyrośnie z nas. Na pochwałę wsi, na pochwałę miast. Na spotkanie dniom szklany stanie dom. Ruszaj, Pierwszy Korpus nasz, po tę wielką Rzecz na zachód marsz ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Ja o zupie, wy o d..ie IP: 212.75.100.* 11.08.08, 17:13 Skończcie już te kretyńskie wypociny na temat wczasów all-inclusive, siedzenia w basenie etc, bo dobrze wiecie że nie o to chodzi (chyba że jesteście aż tak ograniczeni że nie widzicie różnicy) Wymieniliśmy m.in. NIEWYWIĄZANIA SIĘ Z UMOWY oraz błędy organizacyjne a Ty mnie tu do Wikipedii kierujesz - może znajdę tam informację o tym że jest zacofanie albo że kible publiczne są brudne, ale przecież nie o to się czepiamy! Wspomniałem wypchane marszrutki i tramwaj tylko w kontekście chorej organizacji (upychanie wycieczki do jednego składu) - nikt tu się nie czepia ogólnie Ukrainy i warunków! Wskaż mi co ma historia i uwarunkowania Krymu do zarzutów które wymieniłem! Umiesz w ogóle czytać ze zrozumieniem?! Jest w Wikipedii napisane że w Wytwórni Wypraw zapłacisz za dwójkę a potem będziesz musiał straszyć sądem bo inaczej jej nie dostaniesz? "Zejście z ambony" do stołu ani mi było w głowie - jakbym chciał to bym się bawił, a jak chciałem spać to powinienem też mieć taka możliwość i każdemu xxx do tego. Niektórzy przyjechali na URLOP WYPOCZYNKOWY bo normalnie pracują. Aha - nie tylko nam się nie podobało, jeśli kiedyś pojawiliby się tu M. i M., M. i E., S. i M., M. i K. i kilka innych osób to usłyszelibyście potwierdzenie naszych słów plus dodatkowe przykłady zapewne. W tym jeden trafny komentarz: "oni chyba w domu mają od mamusi zakaz wychodzenia z domu po 22ej że się tak zachowują na wyjeździe..." :] To a propos <<że to "darcie ryja" to rzeczowe rozmowy na ciekawe tematy>> Żeby chociaż ktoś z Was zadał sobie trud obalenia podanych przez nas przykładów... Bo pisać nie na temat to każdy potrafi. Póki co kiepsko Wam wychodzi ta obrona dobrego imienia WW, ale próbujcie dalej. Jest lista mailowa, powysyłajcie linki wszystkim, niech tu przyjdą i cisną, może nawet ktoś sensowny się wreszcie trafi :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta A propos wylegiwania IP: 212.75.100.* 11.08.08, 17:18 "WW z tego co zauważyłem organizuje głównie wyprawy dla studentów, osób lubiących przygody oraz przedkładających nad wylegiwanie się w hotelowym basenie na majorce, aktywny wypoczynek z przygodami." To przyjmij do wiadomości że nie przegapiliśmy ŻADNEJ wycieczki, więc nie wiem kto tu przedkłada wylegiwanie się nad aktywny wypoczynek. O ile dobrze pamiętam Ty opuściłeś jedną wycieczkę - przedłożyłeś nad aktywny wypoczynek "wylegiwanie sie" i leczenie "syndromu dnia poprzedniego". Więc do kogo ta mowa?? Doprawdy marnych i niecelnych używasz docinków panie Gieroj :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góra kocica:) Re: A propos wylegiwania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 22:20 Dyskusja gorąca to i ja sie dołącze Motto mojego wywodu: KRYM-TAK! WYTWORNIA WYPRAW-NIE! Krym to bajkowe miejsce i nie warto psuć sobie wspomnień jadąc z amatorską, żenujaco niekompetentną WW Ja równiez mialam "przyjemnosc" byc na Ukrainie w te wakacje z WW i całkowicie zgadzam sie z wypowiedziami turysty, patrycji i echo.Dodam jeszcze kilka uwag od siebie: 1.Fatktem jest ze w pokojach nie bylo nic oprócz łóżek i ścian..ok 850zł, nie ma co liczyc na luksus ale mozna bylo o tym uprzedzic uczestików!moze ktos wziąłby mloteczek i zbił sobie mebelki!;-p a tak serrio to spakowalabym sie w walizkę a nie w plecak z którego wszystko musialam kazdego dnia wyciagac i wzięlabym ze soba więcej wieszaków. 2.Mialam wrazenie ze niektorzy pojechali na Ukraine nie po to żeby cos zobaczyc, odpoczac ale jedynym motywem ich wyjazdu byly tani alkohol i fajki..wszystko jest dla ludzi ale warto jest znac swoje mozliwosci.W tym miejscu pozdrowienia dla Karola Bełta - noc we Lwowie naprawde niezapomniania..Acha-Kraol " Gdzie jest twoje mp3?"- wtajemniczeni wiedza o co chodzi;)(nie mam litosci nad Toba chłopczyku bo to dzieki Tobie na wszystkich zdjeciach z Lwowa wygladam jak niewyspana mumia) 3.O "kieriwnicze Oli" jak ją dumnie ochrzcili wazeliniarze zostało powiedziane juz wystarczająco wiele..jak dla mnie- szkoda słów.Zaskakujace dla mnie nie bylo ze najlepiej zorientowani co nalezy zabrać na wyprawe i jak sie ubrac byli Ci co sie integrowali stawiajac kierownicwu wódeczke..natomiast Ci ktorzy nie ukrywali swojego niezadowolenia z amatorstwa "biura podróży" i ci ktorzy mieli odwage kłocic sie o swoje byli najczesciej niedoinformowani. 4.Po raz pierwszy zdarzylo mi sie byc na wyjezdzie na ktorym kierownictwo wyraznie dzieliło grupe na "obozy" i trzymało z jednymi a reszte dyskryminowało- razaca niekompetencja. 5.Ktos z adwokatów WW wspomniał ze grupa jest rózna..owszem jest rozna i kazdy ma inne mozliwosci fizyczne i nalezaloby to uszanowac..Podstawowa zasada na wyprawach w górach : słabsi ida na poczatku. Tymczasem nasza wspaniala kierowniczka prowadzila nas biegiem na Czatyrdah a sama dzien wczesniej spala po imprezie do południa gdy tymczasem grupa byla na innej wyprawie.Efekt: Na szczyt weszło tylko 20 osób..kilka po drodze odpadło. 6.Imprezy do 4 rano- fakt, zarzygane prysznice-fakt, głupia kolejnosc wycieczek-fakt, zwiedzanie wszystkiego ekspresem- fakt...i cała reszta o której mowia ludzie, ktorzy mają odwage powiedziec co myslą i nie włazili przez cały wyjazd niekompetentnemu, amatorskiemu kierownictwu w DUPSKO to FAKTY! i szacunek dla was! pewnie jeszcze sie odewzwe:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumun Re: A propos wylegiwania IP: *.toya.net.pl 12.08.08, 00:31 > 1.Fatktem jest ze w pokojach nie bylo nic oprócz łóżek i ścian..ok > 850zł, nie ma co liczyc na luksus ale mozna bylo o tym uprzedzic > uczestików!moze ktos wziąłby mloteczek i zbił sobie mebelki!;-p a > tak serrio to spakowalabym sie w walizkę a nie w plecak z którego > wszystko musialam kazdego dnia wyciagac i wzięlabym ze soba więcej > wieszaków. Trzeba było zadzwonić i się zapytać: - dzień dobry, czy jest szafa w pokoju? Jakbyś wzięła walizkę, to byś narzekała, że trzeba ją ciągnąc za sobą po Lwowie. Dlaczego cholera nikt nie napisał, ze mają nierówne chodniki, brak tramwajów niskopodłogowych i że będzie padało? > 2.Mialam wrazenie ze niektorzy pojechali na Ukraine nie po to żeby > cos zobaczyc, odpoczac ale jedynym motywem ich wyjazdu byly tani > alkohol i fajki... Ja pojechałem po jedno i po drugie. Zaliczyłem wszystkie wycieczki a wieczorami balowałem do 1-2 godziny, pijąc tani alkohol. Było pysznie. > 4.Po raz pierwszy zdarzylo mi sie byc na wyjezdzie na ktorym > kierownictwo wyraznie dzieliło grupe na "obozy" i trzymało z jednymi > a reszte dyskryminowało- razaca niekompetencja. Bezczelne kłamstwo. Wasza święta trójka żyła sobie na uboczu nie zważając na życie toczące się wokół was. Kogo uważasz za kierownictwo? Pilotkę Olę? Jak ona sama miała zmusić 36 osób do podzielenia się na jakieś sztuczne grupy? Dyrdymały. > 5.Ktos z adwokatów WW wspomniał ze grupa jest rózna..owszem jest > rozna i kazdy ma inne mozliwosci fizyczne i nalezaloby to > uszanowac..Podstawowa zasada na wyprawach w górach : słabsi ida na > poczatku. Tymczasem nasza wspaniala kierowniczka prowadzila nas > biegiem na Czatyrdah a sama dzien wczesniej spala po imprezie do > południa gdy tymczasem grupa byla na innej wyprawie.Efekt: Na szczyt > weszło tylko 20 osób..kilka po drodze odpadło. Kolejna bzdura. Zrezygnowała pilotka innej grupy P. oraz U. z waszej świętej trójcy. Tempo było normalne a wręcz ospałe, dużo przystanków w krótkich odstępach czasu, stwierdzam to jako osoba która nigdy nie chodziła po górach. Tego dnia na Czatyrdah weszły także inni ludzie, którzy góry widzieli tylko z daleka. Jeśli ktoś się nie nadaję to nie pomogły by mu nawet dwa razy dłuższe przystanki, nie piszę tego złośliwie tylko stwierdzam fakt. > 6.Imprezy do 4 rano- fakt, zarzygane prysznice-fakt, głupia > kolejnosc wycieczek-fakt, zwiedzanie wszystkiego ekspresem- fakt...i > cała reszta o której mowia ludzie, ktorzy mają odwage powiedziec co > myslą i nie włazili przez cały wyjazd niekompetentnemu, amatorskiemu > kierownictwu w DUPSKO to FAKTY! i szacunek dla was! Czy dasz sobie rękę uciąć kto zarzygał ten prysznic? W ośrodku był jeszcze drugi turnus WW, grupa młodych Ukraińców, Rosjan. Nikt się nie oszczędzał, wszak alkohol tani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góra kocica:) Re: A propos wylegiwania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 13:18 buahahhahahaa...jaka swieta trójca? po pierwsze wiem kogo masz na mysli i wyobraz sobie ze jestem kims zupełnie innym..!! na tym wyjezdzie bylo duzo wiecej rozczarownych osob niz 3!!! i dobrze o tym wiecie!!!! Rozmawialam z 7 roznymi osobami i ich odczucia byly dokladnie takie same..nam nie wystarczylo wychylenie kielonka z "panią kierowniczka" i wszystko cacy!...rzygac mi sie chcialo od tej waszej wazeliny!! "pani kierowniczko i pani kierowniczko..." ciesze sie ze ten wyjazd sie skonczyl i nigdy wiecej przetworni przypraw! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: A propos wylegiwania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 14:23 Przepraszam, że jeszcze zajmuję miejsce w internetowej przestrzeni, ale zapomniałem ustosunkować się do kwestii zarzyganych pryszniców... Z dumą stwierdzam, iż mój organizm chłonął alkohol do ostatniej kropli i za żadne skarby nie chciał go zwrócić naturze. Tak właśnie działa ukraińska wódka. Polecam Nemiroffa i Chorticje, szczególnie z dodatkiem miodu. Dla twardzieli proponuję z piercem. Z piercem bardzo poniewiera, ale po którejś flaszce z kolei człowiek nie odczuwa jej diabelskiej mocy. Wszystko kwestia wprawy, a wprawić się trzeba, aby pić jak tu niektórzy piszą do 4 nad ranem, by potem o 6 jechać na wycieczkę. Raz mi się ta sztuka nie udała, dlatego ostrzegam. W dzień polecam zimny browar. Najbardziej tanim, a zarazem znamienitym trunkiem jest browar ARSENAŁ, w 2,5 litrowej butelce. Warto pamiętać, że jest to trunek występujący dość rzadko i kupić go można tylko w dobrze zaopatrzonych, osiedlowych magazynach. Warto zabrać go na plaże, bądź na wycieczkę, lecz gdy wybierzemy się na wycieczkę, należy wypić go z przyjaciółmi dopiero w drodze powrotnej, gdyż ARSENAŁ czekający w autokarze, to wspaniała motywacja do zwiększenia tempa marszu. Bardziej szlachetnym trunkiem jest browar OBOŁOŃ, popularny na terenie całej Ukrainy. Można go kupić w półlitrowej, litrowej, bądź w butli 2 litrowej. Jeszcze innym specyfikiem jest browar CZERNIGIWSKIE. Jest to produkt pośredni pomiędzy OBOŁONIEM a ARSENAŁEM. Jeśli chodzi o ceny to 2 litrowa butelka waha się w granicach 9-11 hrywien, ale nie zapominajmy, iż za 11 hrywien można dostać 2,5 litra ARSENAŁA. Jeśli chodzi o wina i koniaki...każdy wytrawny kiper i koneser wypowie się w tej sprawie jednym słowem: GÓWNO. Ukraińcy robią tylko dobrą wódkę i z tego dobrodziejstwa należy korzystać. Jeszcze raz pozdrawiam Turystów wybierających się na Krym! Sekretarz Imprezy Turystycznej Krym 2008 turnus 21.07-06.08 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta EOT z mojej strony IP: *.chello.pl 11.08.08, 21:10 Jak w tytule. Chciałbym ze swojej strony zakończyć dyskusję, która do niczego nie prowadzi. Co chciałem przekazać to przekazałem w 1ym poście - jednych to zniechęci, a innych może wręcz zachęci do WW - i każdy będzie cały szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: EOT z mojej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 22:51 Panie "turysto" czy uważnie przeczytałeś to co jest na stronie?? gdzie jest napisane ,że łazienki będą w pokojach?? bo to Ci między innymi strasznie przeszkadzało. Cytuję "węzeł sanitarny poza pokojami". Tak jest napisane na stronie. Co do miejsca zamieszkania, to co za różnica czy nazywa się Eupatoria czy nie? jest oddalona od centrum Eupatorii tak jak jest napisane na stronie. Marszrutki jeżdżą tak jak jest napisane na stronie. Co do ostatniej wycieczki przeczytaj znów uważnie na stronie: "Ostatniego dnia pobytu, wieczorem wyjazd do Odessy pociągiem". Co do pędzenia po obiektach, to jak sobie wyobrażasz zwiedzenie tylu rzeczy w tak krótkim czasie? Mam nadzieję ,że jeszcze nie odłączysz się od dyskusji i czekam na Twój post ,ponieważ uważam ,że spora część Twoich pretensji jest albo przesadzona albo bezpodstawna. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz dla Pani Echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 23:03 co do zejścia z Aj-Petri to u nas dużo osób schodziło w sandałach ja także i jakoś wszyscy nie narzekali, jedna z pań (na oko 40 lat) wjechała tam w japonkach i zeszła BOSO!! z tej góry!!! więc to chyba jednak nie była ,aż taka straszna góra jak opowiadacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góra kocica:) Re: EOT z mojej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 23:20 Zanim odpowie Ci Turysta ( z którym ja całkowicie sie zgadzam i podpisuje sie pod jego rzeczową krytyką) to ja sie Ciebie zapytam: A gdzie na stronie jest napisane, ze łazienki sa na zwenatrz budynku jak na jakims campingu?! żeby nie było wątpliwości cytat ze strony: "W naszym hotelu są pokoje- 2,3,4 osobowe, węzeł sanitarny poza pokojami.." po pierwsze: HOTELU to moim zdaniem za duze słowo nawet jak na warunki ukrainskie bo widzialam jak wygladaja prawdziwe hotele na Ukrainie. po drugie: kazdy przeciętny rozsadnie rozumujący człowiek czytajac "poza pokojami" wyobraza sobie łazienkę, która znajduje sie w korytarz "hotelu" tuz obok swojego lokum..nie sadze ze ktos czytajac te słowa widzial siebie zawiniętego z recznik na srodku niezadaszonego placu! autor tekstu na stronie celowo i sprytnie sformulował zdania by wywołac u odbiorcy mylne wyobrazenie o rzeczywistoci co stanowi klasycze oszustwo! Warto jest zwrócić uwagę ze pokoje miały być góra 4 osobowe a zdarzalo sie i 7 osobowe..ciekawe jest takze to ze pokoje 2,3,4 osobowe metrami kwadratowymi sie nie rózniły tylko iloscia wepchnietych do nich łózek(zmiescic mozna bylo sporo bo innych mebli był brak) Następne Twoje pytanie:Co do miejsca zamieszkania, to co za różnica czy nazywa się Eupatoria czy nie? Jest róznica..bo Eupatoria to kurort a Zaozjernoje to zadupie. I to kłamstwo ze Z. to część E. - to dwa rózne miasta! I chyba jak kupujesz wycieczke to powinienes wiedziec czy bedziesz mieszkał w kurorcie czy na zadupiu. Kolejna sprawa:Ostatniego dnia nie odjechaliśmy do Odessy tylko do Kijowa! A co do pedzenie po obiektach to wyobrażam sobie pędzenie po nich bedac wyspaną. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góra kocica:) Re: EOT z mojej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 23:34 Jeszcze chciałam poprosić wszystkie szanowne osoby udzielajace się na tym forum: Uczcijmy minutą ciszy biednego, tragicznie zmarłego pod podeszwą mojego buta gigantycznego karalucha, który beztrosko wedrował sobie pierwszej nocy na wyjezdzie z WW po scianie mojego "hotelowego" pokoju, tuz nad moją gołową. dziekuje-mozecie usiąść Odpowiedz Link Zgłoś
buanitka Re: EOT z mojej strony 12.08.08, 09:02 A może by tak już zakończyć bicie piany? Powtarzacie się! Każdy napisał co uważał za stosowne i każdy forumowicz w oparciu o wszystkie wypowiedzi JUŻ wyciągnął odpowiednie wnioski. Jak chcecie dalej prowadzić dyskusję to wymieńcie się emailami i kontynuujcie ją poza forum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: EOT z mojej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 13:22 Jako Sekretarz Imprezy Turystycznej Krym 2008 turnus 21.07-06.08 jestem za zakończeniem tych marnych wypowiedzi, których poziom kulturalny i intelektualny uwłacza godności cywilizowanego człowieka. Osoba podpisująca umowę o znamienitym tytule "umowa zgłoszenie na imprezę turystyczną", powinna zdawać sobie sprawę z podejmowanych decyzji. Wszak program-oferta wyprawy na Krym wyraźnie informował o kompleksie sanitarnym poza pokojami. Co do wyposażenia pokojów nie było nic wspomniane, dlatego też nie można wymagać od organizatora czegoś, czego nie zapewnił w programie wycieczki. Moi kochani Turyści, jak lubił mawiać przewodnik Sasza, nawiasem mówiąc bardzo interesujący człowiek, z którym miałem możliwość poruszać ciekawe tematy, w czasie gdy reszta grupy mozolnie wlokła się po górach, zanim wybierzecie się w podróż, przeczytajcie dokładnie ofertę biura turystycznego, zapytajcie się o informacje znajomych, bądź tych, którzy już byli w danym miejscu, zadzwonicie do organizatora, dowiedzcie się szczegółów jakie was najbardziej interesują, następnie przeczytajcie uważnie umowę, którą podpisujecie. Jeśli wszystko wypadnie po waszej myśli, spakujcie plecaczek i z uśmiechem na twarzy zmierzajcie do upragnionego celu podróży. Jeśli natomiast nie sprawdzicie dokładnie warunków, jakie panują w danym miejscu, jeśli a priori założycie, że miejsce pobytu powinno spełniać jakieś ustalone przez was kryteria, nie miejcie pretensji do nikogo, gdy okaże się, ze wasze założenia były błędne. Pozdrawiam mojego przedmówcę "omatkoo" albowiem zapewne minęliśmy się nie raz w ośrodku. Dobrze oddałeś Towarzyszu sytuację tam panującą. Tylko po co ten śpiwór i bezrękawniki?. Tam chodzi się w samych gaciach i klapkach, tam drwi się z naleciałości zachodniej cywilizacji, która wstydzi się opalonych męskich torsów. Co do kontaktu KLIENT-BIURO faktycznie bywa nieciekawie, szczególnie przed wyjazdem. Ja również nie mogłem sie dodzwonić, ale Kierownik Paweł stosuje system ukraiński: wsjo budiet charaszo, no i co najciekawsze okazuje sie, że jest charaszo, a nerwy przed wyjazdem były zbędne. Moi kochani Turyści nie ma się co martwić na zapas. Wycieczka z WW to okazja przeżycia wspaniałej wyprawy, pełnej przygód i niespotykanych zwrotów akcji. Cudowna atmosfera Krymu i charakterystyczna dla mieszkańców filozofia: "nie ważne, że droga ma dziury, najważniejsze, że droga jest" na pewno spodobają się ludziom, którzy nie boją się wyzwań i ciężkim warunkom śmieją się w twarz. Szerokiej drogi żądni przygód Turyści! Krym stoi przed Wami otworem! Sekretarz Imprezy Turystycznej Krym 2008 turnus 21.07-06.08 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góra kocica Re: EOT z mojej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 14:20 Pisze bo jeszcze nasunęła mi sie taka refleksja.. post kieruje do wszystkich tych którzy pytaja retorycznie : "A za 850 zł czego sie spodziewalas?" Po pierwsze byłam juz nie raz na imprezie turystycznej z niejednego biura wiec wiem czego mozna mniej wiecej oczekiwac wplacajac taka sume a to co zobaczylam na Ukrainie "przerosło" moje oczekiwania. Za 700 zł bylam 2 tygonie we Wloszech co prawda pod namiotami ale: nawet w tym namiocie mialam wygodniejsze łóżko, szafke z półkami, krzesła, stolik i basen,kort tenisowy itd. i uwaga: pełne wyzywienie! Za 450 byłam 10 dni w Grecji bez wyzywienia ale mieszkalam w apartamencie z wlasnym aneksem kuchennym, własna czysciutka lazienka i balkonem z widokiem na morze. Ktos powie: no tak ale to Ukraina..ale w cenie wycieczki. To wam od razu odpowiem.. Moj brat był tez na Krymie z innego biura, zapłacil 100 zł wiecej ale miał sniadania..jak zobaczylam warunki w jakich mieszkał to kontrast byl znaczy miedzy tym w czym mi przyszlo spedzac urlop. A co do wycieczek..heh..najlepsze jest to ze wytluszczonym drukiem na stronie dumnie prezentuje sie Lwów, Kijów, Odessa.. Ok..do Lwowa nic nie mam- zwiedzilsmy go jak nalezy. Ale Kijów i Odessa to jakas farsa totalna.Krótki sprint i czas wolny. Poza tym warto zauwazyc ze to byly po prostu miasta w których mielismy przesiadki...dojezdzalismy jednym pociagiem rano a czekac trzeba bylo na nastepnym pociag do wieczora bo to byly pociagi sypialne.Oczywiscie wiec lepiej napisac na stronie ze w programie wycieczka np. do Odessy zamiast pisac 12 godzin czekania na pociag..A jak wygladalo zwiedzanie tych miast to juz sie inni wypowiadali. A pozostałe wycieczki?Warto zauwazyć ze organizator oplacil tylko autokar i przewodnika gdzie po rozlozeniu sumy np. na 35 osob otrzymujemy smieszna kwote na głowe ( dodajac ze to sa warunki ukrainskie - paliwo tansze itd.)WSZYSTKIE WSTEPY TRZEBA OPLACIC SAMEMU i to jest na stronie tylko ze 100 zł wcale nie wystarcza zeby wszedzie wejsc..sama degustacja szampana i wjazd kolejka linową to juz na 50zł..a gdzie reszta atrakcji? Podsumowujac: Wytwórnia Wypraw zarabia na swoich klientach i to nie grosze..wiec niech mi jeszcze raz ktos napisze ze nie moge od nich jako konsument wymagac zachowania pewnych standardów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góra kocica Re: EOT z mojej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 19:27 A niby dalczego poza forum?! czyżby ktos z WW bał sie o swoja reputacje?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Santa Claus Re: EOT z mojej strony IP: *.aster.pl 09.09.08, 09:14 Czytając twoje komentarze, człowiek zastanawia się tylko nad jednym. Skąd tyle jadu w takiej osobie??? Odpowiedz Link Zgłoś
omatkoo Byłem, przeżyłem więc i moje 3 grosze.... 12.08.08, 12:52 witam, wczoraj wróciłem cały z wyprawy na Krym. Poniżej troche lania wody o całej wyprawie więc traktujcie to jako opinie o samym biurze jak i o miejscu, do którego się udacie. Po pierwsze primo - czyli kontakt z biurem. Jeśli jesteście z poza Wa-wy to przygotujcie się na 'momenty stresu'; kontakt mejlowy i telefoniczny był do pewnego momentu. Po wpłaceniu całej sumy nagle PD nie odbierał telefonu, na mejle nie odpisywał. Co więcej, nie rozumiał moich obaw - odpisywał dziwnie, krótko, czasami dwoma zdaniami na moje potoki słów. Tutaj spory minus w Jego strone; poważne biuro bierze sobie za święty kontakt KLIENT-BIURO. Po drugie primo - pilot, organizacja, ludzie. SUPER! Jeśli dane wam będzie podróżować z Kamilą i Patrycją, to czujcie się wybrańcami. Profesjonalne podejście do sprawy; dziewczyny są otwarte na ludzi, rozwiązują problemy szybko i sprawnie, pomocne i kontaktowe. Duży PLUS dla Nich za cały pobyt. Po trzecie primo - organizacja. Podczas całego pobytu nie odczułem, że coś jest nie tak w tej kwestii. Nie spodziewajcie się luksusowych pokoi i warunków, to jako słowo wstępne. Zastaniecie łóżka, pościel... i tyle. Może gdzie indziej ludzie mieli szafki, ja w pokoju 8-osobowym miałem małą pułeczkę, w której śmieścił by się słoik i 3 kanapki:) Płacicie za dach nad głową, za przejazd, za to, że oprowadzają Was ludzie kompetentni. Pokoje 2- i 3- osobowe nie mają łazienek! więc atakujcie na te większe. Co prawda jest dostęp do tych publicznych, ale w tym miejscu się nie wypowiadam bo z nich nie korzystałem. Ponadto kuchnia, pralka, pergole ze stolikami, miejsca do przycupnięcia i napicia się wina. *Wycieczki - wyjazd rano, powrót wieczorem. Wszystko dopięte własciwie na ostatni guzik, a więc wyjazd, godziny zwiedzania konkretnego miejsca, przewodnicy(Ludmiła to baba po byku, nie dajcie się zwieść pierwszemu wrażeniu -kobieta skacze po górach więc trzeba przygotować się na biegi; Sasza- ..... zobaczycie to przeżyjecie. Po krótce - pozytywny człowiek) *Miejsca - warto zobaczyć wszystko. *Fura skóra i komóra, czyli lans i bauns(czyli kasa, no bądźmy konkretni no): 200 dolarów to mało, jeśli lubicie zjeść porządnie (czytaj : lubicie się najeść). Jedzenie co prawda tanie, ale przygotujcie się na MAŁE porcje. Myślę, że 250/300 dolarów da rade. Nie wywyższajcie się jakimi i nie starajcie pokazać, jakimi to jesteście Polakami. Nikt tego nie lubi, a już napewno nie miejscowi. Rozmawiajcie, uśmiechajcie się życzliwie, korzystajcie ile się da, chlejcie dobre wino i NIE MARUDZCIE pilotkom. To nie Ich wina, że ktoś spojrzy na was gniewnie, w marszrutce ktoś popchnie tudzież zbluzga albo spocicie się na całodniowej wyprawie. *ekłipment, czyli co warto zabrać: śpiwór, latarka, coś na komary(najlepiej spray), klapki pod prysznic, dużoo luźnych ciuchów(chopy - bierzcie dużo bezrękawników; ja byłem na Krymie na przełomie lipca/sierpnia, więc dziennie upały), jakieś zupki w prochu i puszki na zabicie głodu(się zdarza...życie), wygodne obuwie na górskie wyprawy, o SANDAŁACH nie wspominam, gdyż to MUST HAVE; lekarstwa, APARAT FOTOGRAFICZNY (kolejny MUST HAVE), sznurek jesli chcecie gdzieś wywiesić pranie (myślący 'inaczej' i tak znajdą na to sposób, typu okno/rama okienna/rama łóżka itd :)). PODSUMOWANIE : bezcenne przeżycie. Jeźdzcie i przeżyjcie to. Jeśli macie jakieś pytania to walcie na gg: 2497152 , jeśli coś pominąłem to chętnie opisze inne kwestie. Odpowiedz Link Zgłoś
pietja87 Re: Byłem, przeżyłem więc i moje 3 grosze.... 12.08.08, 13:30 Podzielam opinie kolegi, ponieważ musiałem znosić jego towarzystwo na tej wyprawie :). Krym udostępnia nam wiele wrażeń estetycznych, jest przepełniony pięknymi widokami i miejscami, tak odmiennymi od siebie, aż trudno uwierzyć, że to ta sama kraina. Z wytwórnia zwiedziliśmy większość najpiękniejszych miejsc na Krymie. Wszystko w tempie aktywnego turysty i pod profesjonalnym okiem Patrycji i Kamili ( trzeba je pochwalić bo są bardzo dobre w tym co robią. POZDRAWIAM OBIE) Podzielam wszystko co napisał Omatkoo jesli chcecie zadać pytanie to piszta 903 44 97 pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MalaJedza Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 18:51 Witajcie! Wróciliśmy z wyprawy organizowanej przez WW wczoraj. Krym jest piękny-niewątpliwie. Jadąc samemu na pewno tak wiele w tak krótkim czasie nie bylibyśmy w stanie zobaczyć, w żartach stwierdzić można że to Krym w formacie .zip ;) Na spokojne zwiedzenie tylu miejsc potrzebny by był przynajmniej miesiąc, dlatego trudno się dziwić że dni z wycieczkami zaczynały się o 5 czy 6 rano a kończyły o 22 czy 23. Warunki lokalowe oferowane przez WW dorównują standardowi naszych schronisk PTTK. Plus taki, że jest kuchnia w pełni wyposażona, pralka, łazienki do zniesienia, minus - brak mebli w pokojach nie licząc łóżek ale wersalu za 850 PLN nikt się przecież nie spodziewa więc dla mnie ok. Natomiast gorzkie wspomnienia pozostawi po sobie to, co kosztuje niewiele organizatora imprezy - RZETELNOŚĆ I ORGANIZACJA. Kogo interesują szczegóły niech czyta dalej. 1. Zmieniamy z narzeczonym termin wyjazdu (urlop w pracy etc.) ze względu na to, że Paweł D. dzwoni do mnie że na ten który wybraliśmy zabrakło pokojów 2 osobowych. Na następny gwarantuje, że już nam "dwójkę" przydziela. W Eupatorii okazuje się, że "dwójka" na całą grupę była 1! a My mamy się zadowolić 4 bez łazienki. Pokój 4 osobowy to była 2 do której na naszych oczach donieśli 2 łóżka. Po awanturze dostaliśmy naszą "dwójkę" dwie doby później ale niesmak pozostał. Po ponad 24H podróży czekaliśmy na rozdzielenie pokojów, co trwało niemal 2h - czy nie można było zrobić tego podziału wcześniej a nie męczyć jeszcze ludzi do 2 w nocy.. 2. Pokoje miały być 2,3,4,5,6 osobowe, w rzeczywistości były i "ósemki" przy czym z łazienką tylko 6. i 8., co nie wynika z info na www WW. Na 40 osobową grupę w dniu przyjazdu 2. była JEDNA! 3. Transport. Tydzień przed wyjazdem dowiaduje się, że lecimy w jedna stronę samolotem - no ok.choć latać nie lubię. Nikt już jednak nie informuje,że wracać będziemy: autobusem do Symferopola,dalej plackartą do Lwowa, autokarem do Przemyśla i pospiesznym do Wawy. Umowę podpisałam na autokar i pociąg z przedziałami kupe - to był jeden z głównych argumentów mojej decyzji o wyborze wariantu 14 dni. O zmianie warunków podróży dowiedzieliśmy się 2 dni przed wyjazdem do Polski(!!!) - sytuacja patowa a do Pawła D. dodzwonić się nie było szans: jak zawsze nie odbierał. Był to kolejny punkt niedotrzymania warunków podpisanej umowy. 4. Organizacja samych wycieczek. Program był napięty do zrozumiałe. Przewodniczka goniła jak szalona, nie było czasu zrobić fotek, kupić kartek etc. Nawet potem same pilotki powiedziały "Ona jest już starsza, zmęczona więc odwala jak najszybciej te wycieczki żeby wrócić do domu". My zrezygnowaliśmy z zejścia z Aj-Petri żeby mieć dodatkowe 60 minut wolnego na zjedzenie czegoś i odpoczynek gdzieś pod parasolem (na samym Aj-Petri czasu wolnego było tylko 15 min. na podziwianie widoków i fotki) Zamiast tego dostaliśmy 20 minut czasu wolnego w mieście a na kolejne 40 minut wywieziono nas w środek niczego:do brudnego lasku pod Jałtą i tam pośród śmieci mieliśmy w skwarze czekać na grupę schodzącą - nawet nie było jak usiąść a autokar stał w samym słońcu. Innym razem nie poszliśmy do wnętrz pałacu w Liwadi , spotkanie pod autokarem, który stał w dość odległym miejscu było ustalone na 16:15, reszta grupy wróciła o 17:00 więc znów czekaliśmy 45 minut pod autokarem a potem za to spóźnienie obcięto nam czas wolny. Generalnie nie ma co liczyć żeby podczas dni ze zwiedzaniem coś zjeść czy wypić wodę, cole, czy piwo gdzieś pod parasolem - na to nie ma czasu. 4. Niedociągnięcia się zdarzają, ale miło gdyby ktokolwiek za nie przeprosił chociaż. Pilotki były w miarę ok, ale gdy zgłaszaliśmy pretensje to pojawiała się argumentacja typu: "cieszcie się, że nie jedziecie plackarą 72h" "cieszcie się, że nie macie 8-osobowego pokoju" - jakoś mało mnie to pocieszało, bo umowa obejmowała zupełnie inne warunki. Dla mnie pomysł wyprawy na Krym to pomysł w 10! ale działalność WW to zupełna amatorszczyzna i wybierając ich ofertę tak naprawdę nie ma co sugerować się warunkami podanymi w programie, który jest integralną częścią umowy. Stamtąd zgadza się wyłącznie program wycieczek - warunki bytowania i dojazd to już ruletka - trudno przewidzieć co się trafi. W planach za rok mieliśmy Mołdawię z WW ale ochrzczone przez nas Przetwórnią Wypraw amatorskie biuro Pawła D. zniechęciło nas do siebie zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YamUasica Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 19:26 Generalnie zgadzam się z przedmówczynią... aczkolwiek wersalem nie nazwałbym pokoju z najprostszymi półkami - może nie stanowi to problemu dla kogoś kto ma walizkę, jednak jak się człowiek zapakuje w plecak to już stanowi sporą niedogodność. Dodam jeszczę do zarzutów: 1. Eupatorię (czyli miasto koło którego - a nie "w którym" - mieszkać nam przyszło; "koło" - czyli około pół godziny jazdy zatłoczoną - dosłownie - do granic możliwości marszrutką) pokazano nam dopiero pod koniec pobytu... 2. Wycieczka do Sudaku to ostatni dzień pobytu na Krymie - czyli wyjazd o 8 rano w sobotę, a następny prysznic dopiero w poniedziałek po południu... czy nie można zrobić było wycieczek przesunąć o jeden dzień? - no ale tym systemem Paweł De zaoszczędził parę ładnych kilometrogodzin ukraińskiego autokaru. 3. ten tzw. "hotel" (hahahahahha) - to jest po prostu pensjonat po środku niczego - dookoła syf nie step (zapach wylewanego, czy nieszczelnego szamba zapamiętam na długo), przed bramą naczepa śmieci. Jeśli chodzi o dobre strony (zależne od organizatora - bo akurat piękno Krymu to nie jego zasługa) - z całą pewnością jest to Patrycja - i choć idealną pilotką nie była (no ale czy są tacy ludzie?) to dzięki niej sprawy się jeszcze jakoś kupy trzymały. Jest to osoba konkretna i życzliwa. (Pozdrawiam). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YamUasica Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 20:52 Dodam o jeszcze jednym ludzkim, pozytywnym aspekcie tej wyprawy. Jest nim Sasza - przewodnik. Prześmieszny - w pozytywnym słowa znaczeniu - człowiek. Jego sposób prowadzenia wycieczki powodował, że zapominało się o skwarze lejącym się z nieba. Sposób opowiadania interesujący, polszczyzna na poziomie niejednokrotnie lepszym od niektórych uczestników. A ponad to zdecydowanie wiedział, że to tabakiera jest dla nosa, a nie nos dla tabakiery (o czym innym zdarzało się zapomnieć). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 13:18 Moi kochani Turyści. W głowach Wam się przewraca, od tego "europejskiego luksusu". Nastawiacie się tylko i wyłącznie na konsumpcję. Gdyby Was wywieźć na tydzień na Syberię to byście tam umarli po dwóch dniach, ale nie z powodu głodu, chłodu, lecz pękła by Wam żyłka w mózgu ze stresu, ponieważ nie bylibyście w stanie znieść myśli, że nie wzięliście gorącej kąpieli. Dupy Wam do foteli przyrastają, a Wasza samoocena jest dodatkowo zawyżana przez regularnie wypłacaną pensję. Trochę skromności i pokory by sie Wam przydało. Ukraińcy żyją właśnie w takich warunkach, a niektórzy w jeszcze gorszych i dają sobie radę oraz na dodatek potrafią cieszyć się tym co mają. Przeszkadza Wam słońce, a jakby słońca nie było też stanowiło by to ogromny problem. Przeszkadza Wam to, że musicie szybko maszerować, przeszkadza Wam również brak czasu na zjedzenie obiadu, no bo kanapki na drogę to za mało. Nadwagę przecież trzeba utrzymywać za wszelką cenę. Nie potraficie dostosować się do trudnych warunków, nie umiecie przełamać swoich słabości, nie jesteście w stanie wyzbyć się nowobogackich zwyczajów. Za wszelką cenę chcecie pokazać swoje wielkomiejskie pochodzenie. Jestem w stanie zrozumieć osoby starsze, którym wiek nie pozwala na zbytnie eksploatowanie swego organizmu, ale osoby młode, w sile wieku, skarżące się na trudne warunki to jest już żenada. Nie wiem jak Wy kochani Turyści, ale odnoszę wrażenie, że powinienem sie cieszyć, że w ogóle przeżyłem wyprawę na Krym z WW. To wielki cud, że wróciłem w jednym kawałku i do tego przywiozłem ze sobą spory zapas alkoholu. To cud, że nie umarłem z głodu. To cud, że nie odmroziłem sobie nóg pod prysznicem. To cud, że nie pogięła mi się bluza chociaż nie wisiała w szafie na wieszaku...no i jeszcze do jasnej cholery opaliłem się tak, jakbym przez tydzień leżał na plaży i nic nie robił... Doprawdy podłe warunki... Sekretarz Imprezy Turystycznej Krym 2008 turnus 21.07-06.08 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ano Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 15:07 soso, daruj sobie juz. Ludzie przedstawiaja tu konkretne argumenty, a ty ciagle swoje. Zenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jac Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.chello.pl 26.09.08, 23:54 Wróciłem z Bałkanów 2 tyg. temu, pozwoliście, że także się wypowiem. Byłem już z Pawłem 2 lata temu na Krymie, więc modliłem się żeby na Bałkany pojechał ktoś inny - niestety, widać Bóg nie lubi tych, co czynią wedle zasady "Jak trwoga to do Boga" :) Nie to, że nie lubię Pawła, albo że jest jakiś rażąco nieprofesjonalny, ale pamiętam ile on pił na Krymie i nie chciałem tego przeżywać na Bałkanach. Na szczęście jechała z nim jego dziewczyna, więc dejavu nie było :) Co natomiast było nie OK: 1. pierwsze słowa po wejściu do autokaru "W autobusie zabrania się picia alkoholu i wstrzynania burd". Rzeczywiście, burd nie było... 2. czytanie z przewodnika przy nas o obiektach jakie można zwiedzić. Moim zdaniem to przegięcie, Paweł mógł choćby przeczytać to w czasie jazdy i powtórzyć już bez książki. 3. Urządzanie imprez alkoholowych w samym "hotelu", bo "właścicielka ma masę niesprzedanegi alkoholu". I nieważne, że nie wszyscy chcieli tankować i "bawić się". Takie imprezy były na szczęście tylko dwie, z tym że mówienie iż jedna z nich skończy się o rozsądnych godzinach nijak miało się w zetknięciu z realiami (skończyła się o 2:30 w nocy / nad ranem). Poza tym już na drugim wyjeździe z Pawłem mam dziwne uczucie, że nie traktuje on wszystkich uczestników jednakowo, ci bardziej balangowi (głównie studenci) cieszą się jego większym zainteresowaniem. Ja wiem, to nie są ogromne i rażące przewinienia, to spokojnie można przeżyć, ale naprawdę w wielu wypadkach wystarczyło odrobinę dobrej woli żeby i tego nie było. Także jak jechać z Pawłem to koniecznie sprawdzić czy jedzie też jego dziewczyna :) A poza tym kto po latach będzie pamiętał przewodnika. A pamięć o widoczkach, o krajobrazach, o przyjaznych Czarnogórcach, Bośniakach, Mecedończykach czy Albańczykach, o pięknie i spokoju Ady Bojany pozostanie na zawsze :) Pozdrawiam - Jacek diallo@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etymios Piękny Krym IP: *.acn.waw.pl 22.02.09, 11:10 Myślę, że najsłabszym punktem wypraw są niekiedy współtowarzysze. Niezadowolonym współczuję zepsutych wakacji, ale sama pamiętam, że czasem powody tego niezadowolenia wydawały mi się absurdalne. Byłam z Pawłem na wycieczce tylko raz i uważam,że on pokazał nam prawdziwą Ukrainę, prawdziwych ludzi, prawdziwe miejsca. Jeśli ktoś się tej kultury brzydzi, to nikt na to nic nie poradzi. Nie pojechałam więcej nie ze względu na złą organizację, ale dlatego,że nie umiem jednak dobrze się bawić z tak dużą grupą ludzi, którzy bywają naprawdę trudni. Nie spodziewałam się luksusów i nie było ich, a walki o pokój kojarzą mi się z wycieczkami szkolnymi:), więc nie będę ich komentować.Zresztą czasem się okazuje, że przymusowi współlokatorzy są bardzo ok. W moim przypadku tak było. Zakochani mogli mimo wszystko szukać prywatności poza ośrodkiem i tak też robili:)Krym kojarzy mi się rewelacyjnie, Pawła polubiłam bardzo. Sympatyczny gawędziarz z mnóstwem anegdot, niesamowicie życzliwy i bardzo zaangażowany w pracę. Pewnie dlatego,że robi to, co lubi naprawdę, a lubi Ukrainę, Ukraińców i choć niektórzy w to pewnie nie uwierzą - swoich turystów. Nie polecam wyjazdu ludziom, którzy muszą mieć zapięte wszystko na ostatni guzik. I nie chodzi tu o to, że wytwórnia nie wywiązuje się z umowy, tylko o to,że miejsca i sytuacje czasem zaskakują i tyle. Można np. znaleźć gniazdo jaskółek pod prysznicem:) Biedny Paweł wymusił na właścicielach ośrodka, żeby je zlikwidowano, bo jedna z dziewcząt uznała,że to gniazdo to skandal i ona za takie atrakcje nie płaciła:). Dużym błędem organizatora jest to, że nie odradza niektórym tej wycieczki, czasem chyba można przewidzieć,że ktoś szuka czegoś innego, a zostaje skuszony niską ceną. Ja przeżyłam super wakacje i polecam biuro ludziom aktywnym, elastycznym, którzy chcą pozostawić swoje spięcie w domu. Jeśli ktoś jedzie powalczyć o swoje, rzeczywiście spotka się raczej z niezrozumieniem Pawła, który znając standardy ukraińskie, nie bardzo rozumie, o co delikwentowi chodzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D&Ł Re: Piękny Krym IP: 62.29.169.* 25.03.09, 08:48 Interesuje się wyjazdem na Krym w te wakacje - czy da się wygospodarować czas na plażowanie?? chodzi mi oczywiście o te dni bez całodniowych wycieczek? Wiem że program jest bardzi napięty - ciesze się bo naprawdę lubie zwiedzać, ale wiadomo że chciałabym też i popływać :) Odpowiedz Link Zgłoś
sambir Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) 30.09.08, 18:57 Śledzę ten wątek i znam Ukrainę. Mimo, że zostałem ordynarnie skrytykowany przez osoby zwiazane z ta firmą, powiem Wam jedno : PRAWDA LEŻY POŚRODKU. Ale, jak zwykle namawiam na samodzielny wyjazd, nawet z osobami poznanymi w internecie (najlepiej z okolic Waszej miejscowości):). Jeżeli dostaliście troche w tyłek, to na własne życzenie. Ani Krym, ani Wytówrnia wypraw nie jest dla mięczaków, a ni dla ludzi, którzy nie umieją znależć info w internecie i podjąć dojrzałą decyzję. Więc przestańcie się więcej skarżyć. Jeśli wytwórnia oszukuje, to wstąpcie na droge prawną ( wczesniej zabezpieczając się umową ). To chyba logiczne ??? Niestety nikomu nie można ufać we wszystkim. Mam nadzieję, ze Wytwórnia się starała, ale jej nie wyszło. Myslę, że ulegliście mitowi, ze jest FIRMA, która za was wszystko załatwi i będzie, tak, jak powiedział jej pracownik (który może już nie pracuje :):)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olg-am1 Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 15:51 Ja byłam z Pawłem na Krymie i były to bardzo fajne wakcje. Wszystko wyglądało tak, jak Paweł opowiadał. Sama Ukraina przepiękna, a Paweł zna ją doskonale i umie ciekawie ją pokazać ( nie tylko zwiadzanie, które mozna odbyć z przewodnikiem w dłoni, ale też ukraińskie jedzenie, fajne imprezy, knajpy i miejsca, o których pzrewodniki nie piszą ). Wiele zobaczyłam i świetnie się bawiłam. Warunki nie są luksusowe, naprawdę nikt takich nie obiecywal za te pieniądze, ale wszystko było w porządku i z łazienkami, i pokojami, więc to nie jest problem. Paweł jest bardzo sympatyczny, dowcipny, swietnie mówi po ukraińsku i zna tamtejsze realia, więc fajnie się ogląda na przykład, jak targuje się o arbuzy na targu. Naprawdę polecam ten wyjazd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziad_borowy Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.chello.pl 13.08.08, 12:36 Byłem i stanowczo odradzam! Każdemu, kto tylko zapyta czy warto bedę wybijał ten pomysł z głowy, byle czym, byle skutecznie :) Ta "wytwórnia" to jakaś szalona pomyłka, a nie organizacja turystyczna. Syf to za mało powiedziane. Organizacja praktycznie żadna. Przepływ informacji między Pawłem a turystą jest zupełnie inny niż ten, który dostaje się na miejscu. Baza noclegowa to choć nowe, to zaniedbane, brudne i niedostatecznie wyposażone miejsce, o którym szanowny Pan organizator nie pisnął nawet słówkiem. Prowadzą to dwie kobiety, pomijam, że jeśli coś się popsuje (np. kran) to nie ma komu naprawić (przykład z życia - słodka Diana chodziła po pokojach wycieczki i pytała czy któryś z chłopaków umie wstawić nową baterię. Co za farsa!)Wycieczki - no fajnie, dużo biegania, szczególnie z Ludmiłą, ale myślę, że było warto. Tempo rzeczywiście szybkie, ale program jest tak napięty, że chyba byłoby ciężko inaczej. Nie zgodzę się natomiast, iż nie było czasu na zakupy, piwo pod parasolem czy obiad - na każdej wycieczcie był taki czas wygospodarowany, nie zbyt długi, ale był. Co się tyczy Patrycji, ta była naprawdę w porządku i nie można powiedzieć o niej złego słowa. Życzliwa, sympatyczna, w razie potrzeby zawsze znalazła czas, pomogła, poradziła. Ja tam się czułem doinformowany na każdym kroku - za to ukłon w stronę dziewczyn. Wpadając w polemikę z przedmówczynią - pokoje, które mieliście obiecane dostaliście, a z tego co pamiętam pilotki bardzo was przepraszały za to zamieszanie (choć to nie była ich wina). Co się zaś tyczy czekania na nas w Liwadii to odwaliliście całą czwórką niesprawiedliwy popis, trudno mieć pretensje do 35 osób, że zwiedzanie się przedłużyło. Ogólne podsumowanie - dwója z plusem. Plus za fajnych przewodników, reszta niedopracowana, niedogadana i ogólnie bardzo nieprofesjonalne podejście do turysty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 13:40 (przykład z życia - słodka Diana chodziła po > pokojach wycieczki i pytała czy któryś z chłopaków umie wstawić nową > baterię. Co za farsa!) Gdyby Diana przyszła do mojego pokoju z tym kłopotem, a ośrodek posiadałby odpowiednie narzędzia, to z chęcią bym jej pomógł. Korona z głowy by mi nie spadła. Dodam nawet, że mógłbym na tym wiele zyskać, szczególnie podczas dokonywania transakcji zakupu domowego wina, gdzie moja pozycja negocjacyjna byłaby szczególnie mocna. Wystarczy trochę życzliwości i zrozumienia drugiego człowieka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borowy_dziad Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.chello.pl 13.08.08, 14:26 Drogi Soso, chylę głowę przed Twoją wspaniałą postawą, ale po pierwsze - to trochę nieprzyzwoite prosić turystów o taką pomoc (nawet za sutą czy jak chcesz - winną zapłatą), a po drugie znalazł się jeden chętny do pomocy, tyle, że stan owych narzędzi (pozwól, pozostawię bez komentarza) uniemożliwił normalną pracę. Naprawdę nie życzę nikomu, żeby w czasie jego pobytu coś się popsuło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MalaJedza Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 15:45 Primo za zamieszanie z pokojami nikt nie przepraszał, ale mniejsza o to bo deliberacje na ten temat zakrawałyby o małostkowość. Patrycja łatała nietakty WW jak mogła i tu JEJ chwały nie umniejszam. Soso: jeździłam na wyprawy z plecakiem, w butach trekkingowych i na własną rękę i odpowiedzialność - wtedy nikt do niczego się nie zobowiązywał więc nie można było mieć pretensji jak coś nie wyszło ALE w przypadku wykupionej imprezy turystycznej ZORGANIZOWANEJ sprawa ma się nieco inaczej. Informacja na stronie jest OFERTĄ w rozumieniu handlowym a do tego jest częścią składową podpisanej umowy. Umowa to zobowiązanie stron: ja płacę kasę - oni spełniają podane przez siebie warunki i ok. Gdy natomiast ja się wywiązuję, a WW nie - to dla mnie jest to problem i podstawy do zgłaszania pretensji. Jest to tak samo jakbyś kupił super sprzęt na Allegro motywując wybór rewelacyjnym opisem a dostał tanią, na wpół działającą podróbę Made in China. Założę się, że wystawiłbyś negatywa..i właśnie takie nagatywy wystawiamy tutaj WW za notoryczne niedotrzymywanie warunków oferty, która była częścią składową podpisanej umowy. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góra kocica Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 19:23 chciałam tylko powiedziec ze solidaryzuje sie z Tobą poniewaz tez bylam z WW na Krymie tylko ze na innym turnusie i rowniez przezylam awanture o dwojke...widac obiecanki cacanki Pawel składa notorycznie i sie z nich potem nie wywiazuje..z reszta ja jestem pewna ze on spodziewal sie konfrontacji bo juz w autokarze gdy wiozl nas na kwatery stwierdzil ze lokowanie nas w pokojach bedzie najciezszymm wydarzeniem tego dnia..wydaje mi sie ze on najpierw chcial sprawdzic kto przyjedzie...frajerzy ktorych da sie uglaskac i wepchnac do czworki czy ludzie ktorzy twardo beda walczyli o swoje..my stalismy godzine na placu i zastanawiali sie co z nami zrobic podczas gdy inni byli juz dawno umyci i rozpakowani..zenada..wtedy juz odechcialo mi sie calkowicie tego calego wyjazdu.pokoj dostalismy w koncu ładny ale P. musial za niego doplacic(slyszalam jak sie targował)..wsciekly wiec byl na nas do konca imprezy ale my akurat mielismy to wszystko w d... tak jak reszte towarzystwa.Te wakacje przyjechalsmy spedzic we dwojke i mielismy w nosie co mysla o nas inni podczas awantury choc znalezli sie i tacy ktorzy nas pozniej poparli:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YamUasica Re: Piękny Krym z Przetwórnią Wypraw ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 21:26 no Moja Droga, tu akurat się zgodzić nie mogę... Patrycja przepraszała za pokój :P może bywam małostkowy, ale jak pisałem - ludzi bez wad HET. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gustlik Wyprawa na Krym z Wytwórnią Wypraw - moja opinia IP: *.chello.pl 16.08.08, 20:06 Witam! Uczestniczyłem w wyprawie na Krym z W.W. w dniach 21.07-06.08.2008. Pozwolę sobie zamieścić na tym forum moją prywatną opinię na temat tej imprezy. Muszę przyznać, że wyprawa na Krym była jedną z najbardziej ciekawych, jaką do tej pory zaliczyłem. Zwiedziliśmy mnóstwo pięknych miejsc w dość krótkim czasie, stąd program wycieczek był napięty. W autokarze po Krymie przejechaliśmy około 1500 km, a w pociągach - dalsze 4000 km. Najdłuższe odcinki pokonywaliśmy nocą w wagonach sypialnych, więc nie traciliśmy cennych dni na przejazdy. To dobrze świadczy o organizacji wycieczki. Dla mnie szczególnie atrakcyjne były spacery w górach i zwiedzanie miejsc, gdzie dawno temu też był na wyprawie Adam Mickiewicz :) Szczególnie miło wspominam Odessę, Nowy Świat, Sewastopol i Bałakławę. Zwiedzanie Kijowa dało wiele do myślenia, ponieważ to co zobaczyłem zmieniło moje poglądy dot. Ukrainy. Podczas pobytu w Odessie i w Eupatorii można było indywidualnie zorganizować sobie dodatkowe atrakcje, z czego skrzętnie korzystałem. Na wycieczkach mieliśmy różnych przewodników. Słowa pochwały należą się Pani Marii ze Lwowa, dzięki której mogłem odkryć to miasto na nowo. Bardzo dobrym przewodnikiem okazał się również Sasza, który potrafił bardzo zrozumiale i interesująco opowiadać o zwiedzanych miejscach i jednocześnie dbać o nasze bezpieczeństwo podczas górskiej wędrówki. Inna przewodniczka, Pani Ludmiła (Sudak, Jałta, Sewastopol), ma w tych kwestiach sporo do nadrobienia. Nasza kierowniczka Ola spisała się bardzo dobrze. Ola jest osobą sympatyczną, komunikatywną i dobrze zorganizowaną. Potrafiła zadbać o dobrą atmosferę na całej wyprawie, dobrze oprowadzała po zwiedzanych miastach. Każdy dostał od Oli mapki okolic, w których się poruszaliśmy, oraz nr telefonu na wypadek zgubienia się. Jak się później okazało, te drobiazgi okazały się bardzo przydatne :) Przejazdy pociągiem nocnym - Plackartą - okazały się dużo przyjemniejsze i bezpieczniejsze, niż nasze krajowe PKP. Zawsze byliśmy na miejscu dokładnie na czas, z reguły wypoczęci po przespanej nocy. Nie słyszałem, żeby komuś coś zginęło z bagażu. Autokar, którym się poruszaliśmy po Krymie był bardzo dobry, jak na Ukraińskie warunki. Mimo braku klimatyzacji nawet dało się wytrzymać w tym upalnym klimacie. Co najważniejsze, na trasie nie było żadnych awarii ani niespodzianek, zaś kierowcy spisali się wzorowo. Jeśli chodzi o warunki zakwaterowania, to jak dla mnie były całkiem znośne. Każdy dostał łóżko z pościelą, były prysznice i normalne toalety, kuchnia z wyposażeniem, ciepła i zimna woda, więc wszystko to, co można w dzisiejszych czasach wymagać za 850 zł na 2 tygodnie. Kwatery były w miarę bezpieczne, o ile wiem, nic nikomu nie zginęło z pokoju. W tym samym miejscu i czasie spędzało urlopy również kilka rodzin ukraińskich, a więc standard był typowy dla tego kraju. Program wyprawy został zrealizowany i wszyscy wróciliśmy opaleni, cali i zdrowi do Polski. Z tego co zaobserwowałem, jakieś 70% całego naszego turnusu była zadowolona z wyjazdu. Sprawy organizacyjne WW jako organizatora pozostawiają sporo do życzenia, o czym dużo pisali już inni użytkownicy tego Forum. Należy tu jednak mieć na uwadze, że WW organizuje WYPRAWY studenckie, a nie objazdówki bądź wczasy, jak w Neckermanie, Tui, Triadzie, Sun&Fun, lub w innym biurze podróży. Zresztą nawet tym wielkim i szacownym biurom też zdarzają się wpadki organizacyjne. Już sama cena tej wyprawy (850zł /17 dni) sugerowała, na co należy się przygotować. Dla porównania, w biurach podróży widziałem znacznie krótsze wycieczki na Krym po 1600zł, w których i tak trzeba było jeszcze dopłacić za wejścia do obiektów i za część wyżywienia. Jeśli chodzi o mnie, to lubię klimat tego typu wypraw, lubię wyzwania i przygody, zależy mi głównie na zwiedzaniu nowych miejsc, a warunki zakwaterowania są dla mnie drugorzędne. Jak już na starość zapragnę luksusów, to zgłoszę się do jakiegoś biura podróży ;) Ale na razie, w przyszłości planuję wyjechać na Sylwestra z Wytwórnią Wypraw (np. do krajów nadbałtyckich), a w następne wakacje - do Bałkanów, inszallah :) Pozdrawiam wszystkich użytkowników Forum! Odpowiedz Link Zgłoś
pietja87 Re: wytwórnia wypraw?? 13.08.08, 21:30 Ktoś tu chyba pomylił miejsca. Ja na przykład wiedziałem ze za 850 zł nie będę spał w 5 gwiazdkowym hotelu. I dobra rada ! znalazłem ogłoszenie wyjazdu na Krym za 2500 za tydzień, pewnie max wypas co?! Tam na pewno niektórych z was głaskali by po główeczkach, pseudo podróżnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pseudopodrozniczka Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 21:55 Taaa, strasznym wygodnictwem jest liczenie na to, ze organizator bedzie sie wywiazywal z umowy. Przeciez to taki luksus. Przytaczany po raz kolejny argument, ze czego sie mozna bylo spodziewac po wyjezdzie za taka cene jest zwyczajnie glupi. Niezależnie od ceny wyjazdu organizator ma dotrzymac warunkow zawartych w umowie. Ale widac prawdziwi podroznicy lubia byc robieni w konia i wcale im to nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MalaJedza Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 08:45 OOT: Pseudopodróżniczko: niektórzy forumowicze mają widać spory problem z czytaniem tekstu ze zrozumieniem a w tej sytuacji polemika z nimi to jak dialog Norwega z Wietnamczykiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znajda Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.chello.pl 13.08.08, 22:07 Nikt tu nie liczył na drapanie czy śniadanie do łóżka, tylko na zwykła ludzką uczciwość - jeśli się coś obiecuje, tymbardziej turyście, który płaci za określony program, standard i pokój - TO TEGO OWY TURYSTA MA PRAWO WYMAGAĆ. Jeśli jadę ze swoim facetem i Paweł mi to teoretycznie gwarantuje, to krew mnie zalewa, jak słyszę, że na miejscu nie ma dla nas pokoju. Obojętnie czy to jest pokój za 20 czy za 2000zł. Poza tym - w woli wyjaśnienia - 850 zł to właściwie wpłata wstępna, dolicz do tego 200 zł za wstępy, które na miejscu płacisz z własnej kieszeni, 400 za jedzenie i nagle się okazuje, że zamiast oszczędzić mogłabym pojechać na wczasy do Sudaku czy Ałuszty. Wszystkim serdecznie radzę omijać szerokim łukiem to biuro i nikt mnie nie przekona do zmiany zdania. PS. Tak mi się na koniec nasunęło - czy pod wyżej wpisanym postem nie kryje się sam bożyszcze Paweł? Albo jakiś jego obrońca? Może lepiej wyciągnąć odpowiednie wnioski, zamiast się kłócić? Taka dobra rada. Odpowiedz Link Zgłoś
yamuasica Re: wytwórnia wypraw?? 14.08.08, 14:09 Niektórzy myślą - czy raczej usiłują wmówić innym, aby zdyskredytować nasze wypowiedzi, że nam nie odpowiadał standard w tym przybytku. Jeszcze raz - dla tych nieco wolniej myślących - podkreślam: standard był nawet ok (choć za tę cenę mogły się znaleźć w pokoju jakieś dodatkowe półki - i nie piszę tu o żadnym k! basenie), chodzi o wywiązywanie się z umowy. A to wywiązywanie się z umowy wygląda tak: 1. pokój 2-osobowy jest, ale trzeba spać we czwórkę 2. kupiejny okazuje się plackartnym Ktoś powie, że fajne towarzystwo było, że plackartny jest całkiem przyjemny - nie przeczę, ale nie zmienia to faktu, że umowa wyglądała INACZEJ. Myśmy mieli to szczęście, że uchybienia nie były jakieś drastyczne, ale nie trzeba zbyt bujnej wyobraźni, aby zauważyć, że przy takiej organizacji to wczasy z WW mogą się skończyć na oczekiwaniu pod PKiN na autokar, który nigdy nie nadjedzie... takich firm-krzaków było w historii 3RP kilka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 14:42 Pisząc: "Poza tym - w woli wyjaśnienia - 850 zł to właściwie wpłata wstępna,dolicz do tego 200 zł za wstępy, które na miejscu płacisz z własnej kieszeni, 400 za jedzenie i nagle się okazuje, że zamiast oszczędzić mogłabym pojechać na wczasy do Sudaku czy Ałuszty" chyba kpisz Pani znajdo, zauważ ,że większość ludzi którzy wybrali to biuro, kierowali się ilością wycieczek fakultatywnych, nigdzie nie widziałem tak wiele wycieczek w cenie, proszę mi pokazać wycieczkę za podobną cenę z taką ilością zwiedzania. Z SKT lub OIS masz jedną wycieczkę w cenie i to wszystko a reszte dni leżysz na plaży i umierasz z nudów. Ci którzy chcą na wakacjach tylko byczyć się na plaży powinni wybrać inne biuro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znajda Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.chello.pl 14.08.08, 15:19 W woli wyjaśnienia Panie Łukaszu to nie chodzi o wycieczki, tylko o sposób załatwienia całej sprawy organizacyjnej. To jak kupno telefonu na promocji za złotówkę i potem płacenia dodatkowych bajecznych sum za abonament, o którym gdzieś tam było małym druczkiem. Ja tylko podkreślam, że wycieczka w całości nie kosztuje 850 zł, tylko 1500, proszę sobie policzyć. Nie wspomnę, że ceny na stronie są nieaktualne. Na koniec - żeby było jasne - widać mieliście szczęście, jakąś lepszą organizację czy w porządku pilota, nie wiem. Na moim turnusie obiecana W UMOWIE wycieczka do Odessy zamiast 10 godzin trwała 2, o czym dowiedziałam się dopiero w pociągu Przemyśl - Warszawa. I naprawdę guzik organizatora obchodziło, że nie było biletów, nawet nie próbował załatwić sprawy inaczej. To Pana zdaniem też jest w porządku? PS. Na koniec dla Pana, Panie Łukaszu mały bonusik - panie sprzedające wycieczki "ze stoliczków" prawie na każdym rogu proponowały nie mniej atrakcyjne niż te, które załatwił Paweł. Wszystko jest do załatwienia, ale potrzeba tu wyłącznie jednego - odrobiny własnych chęci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znajda Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.chello.pl 14.08.08, 15:22 Sprostowanie do kwestii pociągu, nie Przemyśl-Warszawa, tylko Warszawa-Przemyśl, w pierwszym dniu wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 16:41 Być może wasz turnus gorzej wyszedł, być może my mieliśmy więcej szczęścia, bo wycieczki były zgodnie z planem, najpierw kijów ,a w drodze powrotnej odessa i w obu miastach był cały dzień na zwiedzanie. Może dlatego ,że nasza grupa była mała bo tylko 20 osobowa co wiąże się z większą mobilnością. A wycieczki wykupione na miejscu to jak dla mnie pomyłka, gdyż nie znam rosyjskiego, a oglądać i nie wiedzieć co się widzi to nie dla mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kola Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.chello.pl 16.08.08, 11:26 Wiesz, podejrzewam to samo. Bozyszcze Pawelek przypuszczam,ze buszuje po tym forum, by ratowac wizerunek swojej Przetworni. Co do reszty - zgadzam sie w 100%. Zero Uczciwości, informacji, odpowiedzialnosci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duncan Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.dsl.static.simnet.is 19.08.08, 02:45 Myślę że się kryje. przecież to forum to ocena działalności. ten rok i tak ma zaliczony, a w przyszłym roku ludzie zaczną znowu szukać tanich wyjazdów. I tak jak my dadzą się zrobić w Przetwórnię Wypraw. A psychika ludzka tak działa, 20 negatywnych, 25 pozytywnych i bilans wychodzi na plus. Co do tej słynnej bazy noclegowej... jedyny, ogólnie dostępny natrysk z ciepłą wodą był tak naprawdę zepsuty przez dobre kilka dni. Najciekawsze że naprawił go uczestnik wycieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marchewwwwka Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.chello.pl 16.08.08, 11:04 Ja wytwornie wypraw nazwalabym bardziej dobitnie Chu..nia Wypraw! Przykladow jest kilka: 1. Pawel, organizator, to cham i alkoholik, jezeli ktos chce jechac na wycieczke, wstac o 5, bo o 6 wyjazd, nastepnie czekac godzine na szanownego organizatora, ktory jeszcze trzezwieje po chlaniu do 4, zeby pozniej pedzic na leb na szyje za czlowiekiem, ktorego gowno obchodzi, czy ktos sie zgubi czy nie w czasie wycieczek : - nie ma czasu by cokolwiek zjesc - gdy zaczyna polemizowac sie z organizatorem, co do zrobienia przerwy, organizator reaguje: agresja slowna badz obrazeniem sie :) UWAGA! przed wycieczka prosze Was, dopytujcie sie co macie ze soba wziac! Sweter, prowiant, czapki, kostium kapielowy, dobre buty + klapki - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szu Welka lipa z chamem w tle !!!!!!! IP: *.chello.pl 16.08.08, 11:17 WYTWORNIA WYPRAW TO ZENADA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kto byl, ten wie :):):):):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duncan Re: Welka lipa z chamem w tle !!!!!!! IP: *.dsl.static.simnet.is 24.08.08, 01:35 Tak naprawdę to nie żenada..... to po prostu ..... szkoda nawet pisać. Tak jak napisano powyżej:"Kto był, ten wie" Tylko zastanawiające jest jedno.....: Jak ktoś tak beznadziejny jako człowiek może zgromadzić koło siebie takich ludzi?? Ludmiła? Patrycja? Sasza? To jest ciekawe..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimi Wielka Porazka organizacyjna. IP: *.chello.pl 16.08.08, 11:20 Ja wytwornie wypraw nazwalabym bardziej dobitnie Chu..nia Wypraw! Przykladow jest kilka: 1. Pawel, organizator, to cham i alkoholik, jezeli ktos chce jechac na wycieczke, wstac o 5, bo o 6 wyjazd, nastepnie czekac godzine na szanownego organizatora, ktory jeszcze trzezwieje po chlaniu do 4, zeby pozniej pedzic na leb na szyje za czlowiekiem, ktorego gowno obchodzi, czy ktos sie zgubi czy nie w czasie wycieczek : - nie ma czasu by cokolwiek zjesc - gdy zaczyna polemizowac sie z organizatorem, co do zrobienia przerwy, organizator reaguje: agresja slowna badz obrazeniem sie :) UWAGA! przed wycieczka prosze Was, dopytujcie sie co macie ze soba wziac! Sweter, prowiant, czapki, kostium kapielowy, dobre buty + klapki - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duncan Re: Wielka Porazka organizacyjna. IP: *.dsl.static.simnet.is 19.08.08, 02:34 Gadzam sie całkowicie z Mimi. Dodam szczegółów kilka. Wyjeżdza grupa do Polski, ostatni dzień. Przyjeżdza bus na bazie Mercedesa Sprintera na 22 osoby. Osób jest akurat tyle. Każdy ma co najmniej walizkę lub plecak. Efekt jest taki, że pakujemy bagaże do środka, bo oczywiście nie mam w takim busie luków bagażowych. Warstawa walizek sięga około metra w przejściu. Po drodze, przed Eupatorią czekamy około godziny, przyjezdza coś..... hmm... powiedzmy samochód. Jakiś człowiek którego widzimy pierwszy raz na oczy zabiera nasze bagaże na cały dzień bo grupa zalicza osytatni dzień wycieczkowy. Takie szczegóły jak obiecane "dwójki" dla par oraz spóźnienia w dniu wycieczki busa 1,5 godziny pomijam. Paweł jest beznadziejny, jako człowiek i jako organizator. Jego zasada: Pieniądze zapłacone, turnus zaliczony. Zresztą, w następnym roku będą i tak kolejni. Ale ja nikomu nie polecę tego... "biura podróży". Wstydziłbym się. A nazywanie tego obiektu "bazą noclegową" to kpina. Zresztą, z tego co widzę to rozlokowywanie każdej grupy to klasyka. Nic nie gotowe, nic zgodnie z planem. Pozdrawiam wszystkich i odradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podkarpacki Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 07:31 Witam byłem 2 tygodnie z Pawłem jako przewodnikiem 3 lata temu na takiej wyprawie i powiem tak zabawa super ale dla ludzi normalnych którzy są w stanie znosić trudy i dzielić przyjemności wypraw na dziki wschód, pańskie pieski przyzwyczajone do wielkomiejskich wygód wrócą zawiedzeni bo nie ma pokoi z łazienkami czy toaletami przynajmniej na Krymie, no i warunki jak u nas na campingach w latach 70, ale tam tak jest, to jest taki standard dla zwykłych ludzi tam mieszkających, cena jaką się płaci za taką wyprawę jest adekwatna do tego ,co tam oferują, ale za to co można tam zobaczyć zjeść i wypić warto się trochę potrudzić i polecam wszystkim zapaleńcom takich wypraw w nieznane bez względu na wiek bo ja już takim trochę przeterminowanym studentem byłem jak i żona ale w przyszłym roku postaram się też skorzystać z ich oferty tyle że już w inny rejon ps. mogli by Turcję ująć w swoich planach. pozdrowienia dla Pawła i innych uczestników, kolega z podkarpackiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLA Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.router1.tygrys.net 28.08.08, 13:29 Wczesnie prace biuro Wytworni Wypraw zaczyna:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duncan Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.dsl.static.simnet.is 28.08.08, 21:58 Byłeś 3 lata temu. Więc nie mów o "pańskich pieskach". Bo możesz kogos obrażać, zakładam że nieumyślnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.aster.pl 29.08.08, 10:31 eh...a miało być tak pięknie...qrcze..mam jechać z moim chłopakiem na turnus 15.09-1.10(przy podpisywaniu umowy zapewniano nas ze bedziemy miec "dwojke", ale skoro tak sie sytuacja przedstawia)... i zapłaciłam juz zaliczke....a z tego co wyczytałam to nie warto jechać z WW, bo mozna nabawić się nerwicy..w moim pzypadku byłaby ona gwarantowana zwłaszcza,że miał być to mój jedyny i ostatni wyjazd w te wakacje..wiec chyba jednak zrezygnuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blix No i klapa IP: *.aster.pl 29.08.08, 18:25 Miało być tak pięknie...A dziś rano dotsałem smsa, że jednak turnus do Czarnogóry jest odwołany (wyjazde 8.09), jakoś to przeboleję, ale chciałbym skontaktować się z kimś z WW, a tam telefon głuchy....Może komuś się udało?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: No i klapa IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 14:59 Blix! Skąd wiesz? Można się z Tobą jakoś skontaktować? Możesz do mnie napisać na GG 7139111? Jestem wściekła:( Jakoś trza kasę odzyskać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duncan Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.dsl.static.simnet.is 30.08.08, 01:50 Z "dwójkami", obiecanymi przed wyjazdem to chyba już wiesz jak jest. Pewnie siedząc pod tym "daszkiem" z samych listewek co metr, niedajacych cienia i czekając na Pawła ileś tam godzin, a później kłócąc się jeszcze kolejną godzinę, dostalibyście dwójkę. Tylko czy to jest dobry początek udanego urlopu? Zresztą, pewnie ta góra śmieci przed wejściem do tej słynnej "bazy" na naczepie bez kół urosła już znacznie. No i szambo śmierdzi teraz już znacznie lepiej niz miesiąc temu. O ile działają prysznice, a pralka otwierana zardzewiałymi nożyczkami jeszcze działa, to jest super :). Myślę, że podjęłas dobrą decyzję. Pewnie stracisz te 300 złotych, ale przynajmniej nie nabierzesz wstrętu do Krymu. Bo samo miejsce jest piękne. Tylko to.... psuje ten klimat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duncan Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.dsl.static.simnet.is 30.08.08, 02:04 Gość portalu: podkarpacki napisał(a): > Witam byłem 2 tygodnie z Pawłem jako przewodnikiem 3 lata temu na takiej > wyprawie i powiem tak zabawa super ale dla ludzi normalnych którzy są w stanie > znosić trudy i dzielić przyjemności wypraw na dziki wschód, pańskie pieski > przyzwyczajone do wielkomiejskich wygód wrócą zawiedzeni bo nie ma pokoi z > łazienkami czy toaletami przynajmniej na Krymie, no i warunki jak u nas na > campingach w latach 70, ale tam tak jest, to jest taki standard dla zwykłych > ludzi tam mieszkających, cena jaką się płaci za taką wyprawę jest adekwatna do > tego ,co tam oferują, ale za to co można tam zobaczyć zjeść i wypić warto się > trochę potrudzić i polecam wszystkim zapaleńcom takich wypraw w nieznane bez > względu na wiek bo ja już takim trochę przeterminowanym studentem byłem jak i > żona ale w przyszłym roku postaram się też skorzystać z ich oferty tyle że już > w > inny rejon ps. mogli by Turcję ująć w swoich planach. pozdrowienia dla Pawła i > innych uczestników, kolega z podkarpackiego Kurde... jeszcze Turcjii nie spieprzyli.... Tu masz rację, mogliby Turcję jeszcze dodać. I Chorwację. No i Grecja leży odłogiem. Nie wspomnę o Tunezji albo np. Tasmania. Też Terra Incognita. Jest tam tyle do spieprzenia. No i zanim znajdzie sie kolejna grupa ludzi nabitych w butelkę, minie kilka sezonów. Jak mi wpadnie jeszcze jakieś atrakcyjne miejsce do głowy to napiszę. :). Pozdrawiam cię, "normalny człowieku" z podkarpacia. Acha... tak gwoli informacji, "normalny człowieku z podkarpacia", sa na Krymie, w Zaoziernym nawet, 100 metrów od tego szamba nazywanego przez tego oszołoma Pawła De, pokoje z łazienkami. Nawet po 60-80 hrywien za dobę. Wystarczy przejść się do plaży miejskiej uliczką od zakrętu przy tych ponurych blokach. Sprawdzałem w conajmniej 10 miejscach. A jest ich co najmniej kilkadziesiąt. A mam kontakt do człowieka który wynajmnie mieszkanie, 3 pokoje, kuchnia i łazienka z wanną za 250 UAH. Rozmawiałem z nima osobiście przy ludziach z mojej grupy na targu w Zaoziernym. Prowadzi tam stragan. mma do niego telefon. Podziel to na 2-3 pary to zobaczysz ile wyjdzie na osobę. Pozdrawiam jeszcze raz "normalnych ludzi z Podkarpacia". :):):). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grazyna Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.wroclaw.mm.pl 02.09.08, 12:37 Ja byłam w tym roku na Krymie i jest kompetna dezorganizacja. Po pierwsze od mniej więcej końća czerwca nie da się z nikim skontaktowąc odnośnie wyjazdu..bo nikt nie odbiera jakichkolwiek tlefonów ani nie odpisuje na miele!! Jezeli chodzi o pokoje to tez zarzut jest taki, że pisza ze sa dwojki moiwa ze nia ma problemu, przyjezdza sie na miejsce i okazuje ze sa dostepne tylko dwie i trzeba sie o nie bić z innymi ludzmi. Nie wspomne o tym, że na dwa dni przed wyjazdme dowiedzielsimy sie ze wracamy inaczej...pozatym ludzie sa sympatycznie ale jest tak jak napisałąm straszny bałagan organizacyjny i tak naprawde nikt nic nie wie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 17:55 Czy ktoś ma do nich jakikolwiek telefon gdzie MOŻNA SIĘ DODZWONIĆ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 19:35 Dzwoniłam do Oli i się dodzwoniłam. Powiedziała mi, że odbędzie się termin od 17 do 30 września. Mówiła, że nie odbyły się dwa terminy , ale że NA PEWNO odbędzie się ten o którym napisałam... I nie wiem co robić?:( jechać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozwodnik Re: wytwórnia wypraw?? IP: 158.75.48.* 03.09.08, 11:43 obiecalem sobie, ze napisze kilka zdan podsumowujacych moj wyjazd na krym z "przetwornia przypraw" a widze ze tu juz az ciasno...nie widze jednak nikogo z turnusu 9-22 sierpnia wiec gwoli informacji dla przyszlych osob chcacych skorzystac z uslug WW to zrobie(bede niestety powtarzal niektore niedogodnosci juz wspomniane wczesniej, ale opisuje wlasne przezycia...wybaczcie wiec...): 1. termin wyjazdu: zmienil sie prawie w ostatniej chwili- tydzien przed wyjazdem pawel d. byl w polsce i udalo mi sie wreszcie do niego dodzwonic!mowi, ze wyjazd przesuniety jest z godz. 22 na 6 rano...pytam sie czy wszyscy to wiedza, bo komus moze to nie pasowac? on na to, ze wlasnie wezmie sie za dzwonienie do wszystkich! jak sie potem okazalo nie zadzwonil, bo wszystkich ktorych pytalem powiedzieli mi, ze o tej zmianie dowiedzieli sie we czwartek po telefonie oli- a wyjazd byl w sobote..to juz o czyms swiadczy! podsumowujac organizacje i kontakt z WW przed wyjazdem: ignorancja, niedoinformowanie, niekompetencja... 2. niezgodnosc tego co bylo w ofercie z rzeczywistoscia: - to ze jechalismy do lwowa pociagiem a nie autobusem - jechalismy plackarta a nie kupe do symferopola (i tu WW zaoszczedzila sporo kaski). wracalismy juz kupe! mi sie to podobalo akurat ze zobaczylismy tez plackarte ale mialo byc inaczej... - pokoje do spania- cytuje: "pokoje 4,5,6 osob. z lazienkami" ja spalem w 7 (my mielismy chociaz lazienke- jedyna chyba w pokoju na cala baze), ale byli tez obok naszego pokoju ludzie spiacy w 8 bez lazienki...te 4, czy 5 z lazienkami to takze klamstwo- lazienek w pokojach innych nie widzialem! uzywam slowa klamstwo bo ono oddaje chyba najbardziej to co tam zastalismy! zrozumialbym, gdyby WW robila tam wyjazd pierwszy raz i sami byli zaskoczeni warunkami tam zastanymi...ale przeciez to ich baza nie od dzis i swiadomie nas wszystkich wprowadzili w blad!!!to wedlug mnie ich juz dyskwalifikuje!!!dwojki to tez temat rzeka ale zostal juz szeroko omowiony...to, ze same gole lozka bez niczego (na 8 czy 7 osob ani szafeczki) bylo juz powiedziane! dodam ze dostalismy (w naszej 7) tylko przescieradlo i poszewke na poduszke- poszewki do przykrycia nie dostalismy do konca wyjazdu (choc codziennie bylo obiecywane ze doniosa). akurat bylo tak cieplo ze potrzeby wielkiej nie bylo, ale chodzi o zasade! tak samo z kluczem do pokoju- mielismy jeden, obiecywano nam codziennie ze dadza drugi i nic... o polamanym lozku kolegi, ktory po 2 dniach proszenia o wymiane zrezygnowal i sam je sobie "naprawil" przynoszac jakas plyte z innego polamanego lozka stojacego na korytarzu. niby ola, nasza pilotka mowila o tym ludziom prowadzacym baze, ale efektow nie bylo...dla mnie swiadczy to zle o WW, taka baze wybrala... byla tam mowa o baterii- jesli o to chodzi u nas bylo ok- zglosilismy ze sie nam psuje i na drugi dzien bodajze przyszedl gosc i ja wymienil!inna rzecz, ze dzialala moze 2 dni bo znowu sie zepsula przed samym naszym wyjazdem hehe;) podsumowujac baze- nie ma tam luksusow ale tego mozna sie bylo spodziewac! niedotrzymania obietnic o warunkach juz nie... 3. dzien wyjazdu! mowiono nam ze ze ostatni dzien przed wieczornym wyjazdem bedziemy na miejscu! w polowie turnusu dowiedzielismy sie, ze w ostatni dzien od rana wyruszamy z wszystkimi naszymi rzeczami na wycieczke calodniowa i prosto z niej na pociag i 24 godz. w podrozy do lwowa a dalej jeszcze przeciez dojazd do wawy... nawet slowa wytlumaczenia dlaczego tak sie stalo nie uslyszelismy! podsumowanie- organizacja generalnie kiepska (informowanie np. o godzinach wyjazdu, o tym co trzeba zabrac juz ktos wspominal)! 4. wycieczki: o tym ze nie widzielismy wszystkich zaplanowanych miejsc nie bede pisal, ktos powie ze to moze grupa sie ociagala i po prostu czasu nie starczylo! ja mam swoja teorie, ze po prostu fizycznie nie dalo sie na niektorych wycieczkach wszystkiego (co bylo w programie napisane) zobaczyc- wiec po co pisac ze tak duzo zobaczymy! moze sie myle, takie odnioslem wrazenie... jednak nie o tym chcialem napisac- a o biletach wstepu do zwiedzanych obiektow! to juz byla kpina i kolejne klamstwo WW. na stronie pisali ze 60 zl na wstepy...(przypominam ze bylem na 14 dniowym wyjezdzie z 4 wycieczkami)! jesli sie bylo studentem (znaczy sie ze znizka) to wchodzac wszedzie trzeba przeznaczyc co najmniej 90-100 zl, a bez znizki spokojnie okolo 160 zl! po co wiec pisac ze 60 zl? nawet jesli ceny wzrosly w tym sezonie (choc o ile mogly wzrosnac?) to po pierwszym wyjezdzie czerwcowym, WW mogla o tym poinformowac na stronie, zeby wszystkie kolejne grupy mialy tego swiadomosc!!! to takie moje luzne przemyslenia i najwazniejsze z minusow tego wyjazdu! jesli o mnie chodzi, dyskwalifikujace WW!!! ale moze ktos na to spojrzy inaczej i go te fakty nie zraza... musze tez wspomniec o plusach wyjazdu: super grupa, ktora pozwalala sie tymi niedogodnosciami nie przejmowac!:) ola- pilotka, mimo ze padlo o niej na forum kilka niemilych zdan ja sie do nich nie przylacze z czystej sympatii do niej... na pewno sie starala, tworzyla dobra atmosfere...a to ze na wiele rzeczy nie miala wplywu...ja osobiscie cala (czy prawie cala) odpowiedzialnosc zrzucam na organizatora czyli pawla d.! konczac ten przydlugi wywod: odradzam WW bo sa nieprofesionalni, tylko (i moze az) tyle!!! ale krym polecam:) ps. sorki za brak polskich znakow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stewardesa Re: wytwórnia wypraw?? IP: 84.10.18.* 03.09.08, 17:54 Mozna by pewnie grubą księgę napisac na temat nieprofesjonalnego podejscia WW. Wydaje mi sie jednak, że wszystkie niedogodności można znieśc w dobrym towarzystwie, a mam wrażenie, że ten kierunek - Krym wybierają naprawdę bardzo interesujący ludzie, ciekawi swiata, świadomi głownego celu wyjazdu - jak najlepszego poznania uroków tego regionu. Ja akurat na takich trafiłam (pozdrowienia dla Rozwodnika)i to uratowało ten wyjazd, który teraz wspominam z wielkim usmiechem. Życzę wszystkim, których skusi jeszcze WW, by tę zaoziernojską siermiężnośc poznawali z wesołymi, dowcipnymi i fajnymi ludźmi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu Re: wytwórnia wypraw?? IP: 83.31.100.* 04.09.08, 00:07 a może jakaś alternatywa?? :D ja bym polecał o coś w tym stylu tylko jak spojrzałem na cenę to się troszkę zraziłem :D, ech pomarzyć zawsze można :) www.cejrowski.com/wyprawy/' pozdrawiam i życzę samych udanych wypraw :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geo_mag Re: wytwórnia wypraw?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 12:12 Chciałem się wybrać na Krym, ale jak widzę WW odradzacie. Zatem myślę o czymś bardziej indywidualnym. Może ktoś z Was ma namiary na jakiegoś fajnego pilota / przewodnika? Może z jakiegoś biura podróży, albo poprostu pasjonata? Będę wdzięczny za wszystkie namiary: geo_mag@o2.pl pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś