Dodaj do ulubionych

Gdzie są umarli??

05.11.09, 17:32
Co się dzieje z człowiekiem po śmierci, dlaczego umieramy, czy poznanie prawdy
o śmierci, może przynieść pociechę??
Pytania takie nurtują ludzi od tysięcy lat. To bardzo ważne pytania.
Odpowiedzi na nie dotyczą każdego z nas-bez względu na to kim jesteśmy i gdzie
mieszkamy...
Obserwuj wątek
    • telepeters Re: Gdzie są umarli?? 05.11.09, 18:04
      A moze sa tajemnice, ktorych za zycia zglebic sie nie da?
      O jakiej pociesze tu mowisz, skoro nasze dociekania sa czysto
      teoretyczne?
      A moze masz jakis dowody na smierc duszy w chwili zgonu, bo ja sie
      nie spotkalam. Za to rozbawila mnie wypowiedz lekarza chirurga,
      ktory w swej "madrosci" i doswiadczeniu zaznaczyl
      apodyktycznie, dusszy nie ma, bo juz tyle razy operowalem i po
      odcieciu np, reki nigdy duszy nie widzialem.

      Wedlug mnie po smierci cialo sie grzebie najczesciej na cmentarzu
      choc teraz sa praktykowane przerozne sposoby postepowania z
      prochami, a gdzie jest dusza dowiemy sie jak przyjdzie na nas czas.
      • 3misio Re: Gdzie są umarli?? 05.11.09, 18:49
        Racja...ciał człowieka jest chowane na cmentarzu lub w innej formie.
        Gdy ktoś umiera, bliskich ogarnia rozpacz.Mogą się zastanawiać-co się teraz z
        nim dzieje, czy nie cierpi??Religie świata udzielają na ten temat wiele
        odpowiedzi.Niektóre uczą,że dobrzy ludzie idą do nieba, a źli będą znosić
        wieczne męki w ogniu.Inne twierdzą, że w chwili śmierci człowiek przechodzi do
        świata duchów, by dołączyć do przodków.Są też takie, które głoszą, że umarli
        trafiają do zaświatów, gdzie czeka ich sąd , a następnie narodziny w innym
        wcieleniu, czyli reinkarnacja.
        Wszystkie te nauki religijne mają jedną wspólna cechę-opierają się na
        twierdzeniu, że po śmierci człowieka jakaś jego cząstka nadal żyje. Według
        prawie każdej religii, wyznawanej dawniej i dziś, ludzie po śmierci żyją
        wiecznie-mogą widzieć, słyszeć i myśleć. Ale czy to możliwe?? Wiadomo, że
        funkcjonowanie naszych zmysłów , podobnie jak myślenie , ma związek z pracą
        mózgu. Wraz ze śmiercią danej osoby jej mózg przestaje działać. A zatem jej
        wspomnienia, uczucia i zmysły nie funkcjonują dalej w jakiś niepojęty sposób,
        gdyż nie mogą przetrwać śmierci mózgu.
        co naprawdę dzieje się z człowiekiem po śmierci?? To następnym razem.... :))
        • tilia7 Re: Gdzie są umarli?? 05.11.09, 22:07
          A jak tak czytam i czytam te różne wypowiedzi i tak sobie myślę,że mnóstwo ludzi
          uczonych i mądrych,teologów,filozofów,fizyków,astrologów itd. na całym
          świecie,od wieków głowi się nad tymi problemami.Wersji jest mnóstwo i nie tylko
          w tym sensie,że są różne religie,ale również wewnątrz każdej większej religii
          jest mnóstwo stanowisk sprzecznych(nawet o nich nie wiemy zazwyczaj, bo kościół
          ustala oficjalną wersję dla wiernych).I nikt jeszcze nie znalazł tak naprawdę
          odpowiedzi ani o istotę Boga,ani o formę życia naszych dusz po śmierci.A tu
          nagle okazuje się,że tu na tym forum,jest kilka osób, które wiedzą na
          pewno,wiedzą wszystko,wiedzą nieomylnie.Mało tego,każda wie na pewno i
          nieomylnie zupełnie coś innego:)Skąd ten brak pokory?Skąd w Was tyle
          pewności?Tyle pychy?Czy zadajecie sobie choć czasem pytanie czym się różni wiara
          od wiedzy?Jak nie to ja uprzejmie przypominam,że wiedzę mamy wtedy,jeśli fakty
          są SPRAWDZALNE,PEWNE i OBIEKTYWNE.Wszystko poza tym mieści się w obrębie
          wierzeń.Wierzymy - czyli NIE WIEMY,wierzymy, nie mając wiedzy.I,oczywiście każdy
          ma prawo wierzyć w to co uważa za słuszne.Tylko niech na litość boską nie
          uzurpuje sobie prawa do posiadania WIEDZY o zaświatach.Trochę pokory ludzie,
          troszeczkę.Wierzycie w Boga,powołujecie się na uczone pisma i wzniosłe
          przeżycia, a traktujecie tego Boga jak uczniaka, którego plany przeniknęliście,
          ot tak sobie,przy okazji.
          Co innego pytać,szukać,wątpić i odzyskiwać albo uzyskiwać wiarę.Ale to,co tu
          wypisują niektóre osoby to jest po prostu demagogia,dogmatyzm i fanatyzm.Rozum
          dano nam po to,żeby Go używać.A każdy kto go naprawdę używa prędzej czy później
          uświadomi sobie,że jedyne co możemy zrobić,zanim poznamy prawdę po "tamtej
          stronie" to przyjąć z pokorą i powtórzyć sokratejskie:"Wiem,że nic nie wiem"
        • halas1961 Re: Gdzie są umarli?? 05.11.09, 22:27
          Tak Tilio...pokora by sie niektorym przydała od czasu do czasu.
          Co naprawdę sie dzieje z człowiekiem po smierci, napewno żadna z osób zyjących
          tego nie wie. Telepeters ma rację , dowiemy się gdy nadejdzie nasz czas.Większa
          część osób z tego forum wierzy ,ze ich bliscy w jakiś sposób nadal żyją. To dla
          nas jest ogromną pociechą i często daje motywację do podniesienia sie z
          cierpienia. Po co kogos ranic i zabierać mu te nadzieję swoimi rewelacjami tylko
          i wyłacznie słusznymi...
          Prawie kazdy piszący tutaj wspomina o swoim zmarłym, szuka jakiejs pociechy.
          Misio zanim napiszesz swoje rewelacje zastanów sie czy nie skrzywdzisz nimi
          kogoś dodatkowo, czy nie zabierzesz człowiekowi nadziei....
          Halina-mama Agatki
          • 3misio Re: Gdzie są umarli?? 06.11.09, 14:40
            halas1961,
            nie mam zamiaru swoimi wypowiedziami ani nikogo nauczać ani nikogo
            krzywdzić!!!Dzielę się informacjami, które zdobyłam, a jeżeli sprawiają one
            komuś krzywdę to niech po prostu ich nie czyta. Takie forum jest dla ludzi o
            stalowych nerwach, bo jest wiele osób, które pisza bardzo niegrzecznie, po
            chamsku, ja takim nie odpisuję, bo to sprowadza następny konflikt, który nigdy
            nie będzie miał końca, bo jedna osoba jest mądrzejsza od innej. Nie w tym rzecz.
            Pisząc swoje wywody zawsze opieram się na Biblii, nigdy tylko na swoich słowach,
            odwiedzając to forum mogę pisać z osobami które chcą się czegoś dowiedzieć
            czasami z czystej ciekawości, a czasami z takiej potrzeby. I bardzo się cieszę,
            że są jeszcze tacy ludzie.I nie przemawia u mnie brak POKORY czy NIE
            ZROZUMIAŁOŚĆ innej osoby, jestem ELASTYCZNA, przejawiam EMPATIĘ! Przecież każdy
            z nas stracił bliską osobę. Śmierć nie ominęła też mojej rodziny, dlatego wiem
            co czuję osoba opłakująca najbliższych, którzy odeszli.
            Nie chcę nikomu zabierać nadziei, ale skoro większość osób ma się za katolików
            to chyba wiedzą jaką nadzieje dla umarłych daje Pismo Święte??? Chyba że nie
            wiedza i dlatego piszą bzdury....
            Ja mam nadzieję, że jeszcze spotkam się z osobami, które mnie już opuściły....
            • 3misio Re: Gdzie są umarli?? 06.11.09, 15:00
              Bóg dobrze wie co dzieje się z człowiekiem po śmierci,zna prawdę o stanie
              umarłych i wyjawia ją w swoim Słowie, w Piśmie Świętym.Zawarł tam prostą
              naukę-kiedy człowiek umiera, przestaje istnieć.Umarli nie widzą, nie słyszą, nie
              myślą.
              Warto zadać sobie pytanie-dlaczego ludzie umierają??
              • karnivora Re: Gdzie są umarli?? 06.11.09, 15:22
                ale odpałowo jarzą trybem POJMOWANIA
                ze z chwilą śmierci skończyło się
                Boże Miłosierdzie/
                i saldo z doczesności sie zamknelo
                z konsekwencjami nawiecznosc

              • mismax Re: Gdzie są umarli?? 06.11.09, 20:04
                Nigdy nie przyszłoby mi do głowy , że Bóg jest takim ateistą :(
                • mariola008 Re: Gdzie są umarli?? 06.11.09, 20:22
                  "Miej serce i patrz w serce" W pełni się zgadzam z Tilą.
                  Wszystko wiem to znaczy nie wiem nic. Pozostaje tylko wiara.
                  Wiara w Miłosiernego Boga bo czym jest człowiek? Ziarnkiem piasku na pustyni....
                  • annmaria Re: Gdzie są umarli?? 06.11.09, 21:51
                    Gdzie sa umarli? W nas sa. Moj Ojciec jest we mnie bo jego czastka
                    jestem. Gdzie sa umarli w pamieci w szumie wiatru we wspomnieniach
                    zapachow ciepla oczu dotyku. Umarli sa tez w nadzieji naszej
                    nadzieji ze kiedys ze za jakis czas ze sie stanie. Umarli kiedy
                    umarli odmienili nasze zycie. Moze sa w nowym nas w lepszym
                    czlowieku. Wrazliwszym. Sa na zdjeciach i moze w gwiazdach sa. Gdzie
                    sa retoryczne pytanie. Po prostu sa dla kazdego gdzie indziej. A tak
                    naprawde jak to jest tylko oni wiedza a prawda ta przed nami.
    • luna67 Re: Gdzie są umarli?? 06.11.09, 21:57
      Masz na mysli ich ciala?, powloki? czy ich kochane przez nas "dusze", ich
      myslenie, ich humor, niepowtarzalna aura, gest, ich zart....., te dusze, ktore
      kochalismy za to, jakimi byli tu na ziemi ze swoimi slabosciami, nie znajac ich
      prawdziwej natury przyslonientej powloka ziemska?.

      Ciala sa niestety w grobie...:-((( az trudno uwierzyc:-((((

      Te cieple rece mojej kochanej mamy staly sie zimne, sztywne, te rece, ktore cale
      zycie calowalam sa w grobie!, pod zimna ziemia!!!!:-(, ktore wielbilam...., jej
      piekna jeszcze mloda twarz stala sie woskowa, jej lsniace, krucze wlosy staly
      sie matowe, ale pomimo tego byla piekna, jak zawsze....

      Nic, ale to nic jej martwe, kochane cialo nie przypominalo mi jej tak naprawde,
      bo bylo bez duszy, powloka doczesna....

      Jak stalam w kostnicy zegnajac sie z mama, nie oszalalam, bo jej dusza byla przy
      mnie i jest w dalszym ciagu.........To ona sni mi sie dzien w dzien, rozmawia ze
      mna w snach, bardzo realnie i z sensem, bo bym inaczej oszalala.....

      A dusze sa tam gdzie powinny byc.......

      Oto namiastka "smiertelnych" wrot do nieba, ktore zaledwie liznelam:

      video.google.pl/videoplay?docid=21810613207786382#
      Ps.
      3misio, napisz prosze kogo oplakujesz?

      • 3misio Re: Gdzie są umarli?? 08.11.09, 15:24
        Ja opłakuję mojego dziadka i wujka, który zmarł podczas pracy w Niemczech. Spadł
        z rusztowania co spowodowało wylew wewnętrzny.Przestał mówić, chodzić i
        strasznie cierpiał.Zostawił żonę z 4 dzieci, najmłodsze miało pół roczku.
        Mój dziadek umarł podczas trzeciego zawału serca, wchodził do domu, upadł....i
        umarł. Może nie byłam z nim tak bardzo zżyta, ale cierpiałam strasznie,
        najgorszy ból sprawiały mi łzy mojej mamy. Kochała go chyba najmocniej na
        świecie, zawsze jej pomagał, gdy miała problemy.Na pogrzebie obiecałam sobie, że
        nie będę płakać, ale gdy zaczęła mówić babcia-nie wytrzymałam, wybuchnęłam
        płaczem...
        Dziś, gdy odwiedzam babcie,widzę fotel dziadka, który jest cały czas w tym samym
        miejscu i wtedy przypominam sobie Jego postać, osobę i słowa jakie mi
        mówił-kochałam go...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka