Dodaj do ulubionych

Zwariowałam?

18.01.07, 19:05
Niecałe 2 miesiace temu zmarł mój były chłopak...mimo że z nim niebyłam bardzo
mi na nim zależało,wprawdzie prubowałam z nim być dalej bo rozeszlismy sie z
głupoty!Był chyba najlepsza rzecza jaka mnie w zyciu spotkała...Ciagle sie
jednak kłucilismy i godzilismy!Kiedy odszedł sprawy miedzy nami były niby
poukładane a ja chciała bym jednak mu tyle jeszcze powiedzieć i wyjaśnić nie
umiem sobie z tym poradzić..tylko płacze i zwijam sie w kłebek!Boje sie ze
teraz widzi jaka jestem beznadziejna słaba.W Nocy zmuszam sie żeby mi sie śnił
bo tylko wtedy moge mu mówić jak go kocham...czuć jego obecnosc słyszeć
śmiech!Ciagle też żałuje ze niedałam rady sie z nim spotkać przed
śmiercią...że jakby wtedy był zemna nic by mu sie niestało ale byłam zbyt
dumna zeby tak odrazu wpadac mu w ramiona!Wszyscy mnie traktuja już jak
wariatke ciagle patrze sie w jego zdjęcia kochane oczy i niemoge przestac mam
ochote sie czasem poprostu zabić ale sie boje że i tak go potem niezobacze
niewiem co robić...Najgorzej jest jak normalnie chce żyć czuje sie jakbym go
zdradzała bo jak moge sie śmiać kiedy on umarł
!Jest mi Bardzo ciężko...nawet niepisze tego żeby ktoś mi pomugł ale może on
to widzi i dzieki temu dowie sie ze naprawde mi na nim bardzo zależało...
Obserwuj wątek
    • bozena.winch Re: Zwariowałam? 18.01.07, 22:33
      Rozpacz i płacz po stracie kogos bliskiego nie są przejawami słabości.Nie ma
      powodu żebyś się tego wstydziła czy obawiała.Bardzo często jest tak,że mamy
      silne wewnętrzne przekonanie,że gdybyśmy coś zrobili inaczej to pewnie bliska
      nam osoba by nie zmarła. Najczęściej jednak jest tak,że to przekonanie nie jest
      prawdziwe.Nie sądzę by Twój były, nieżyjący chłopak, potrzebował jakiś dowodów
      na to,że Tobie na nim zależało.Myślisz o Waszej relacji w kategoriach
      ziemskich, a jego już te kategorie nie dotyczą. Możesz zachować pamięć o nim
      żyjąc w miarę normalnie. Nie jest dowodem pamięci odcinanie się od
      życia.Spróbuj.
      Bożena Winch
    • nata721 Re: Zwariowałam? 18.01.07, 23:51
      Nie martw się , on napewno wie o tym jak bardzo Ci na nim zależało.
      • gklej Re: Zwariowałam? 14.03.07, 17:08
        musisz żyć, nie myśl o tym.
        • igusiasylwusia Re: Zwariowałam? 19.03.07, 13:14
          Wiem co przeżywasz , miałam tak samo rok temu , zostawiłam chłopaka po 6
          latach , wyszłam za mąż mam dwójkę cudownych dzieci ale zawsze go kochałam ,
          umarł rok temu , płakałam jak bóbr na wspomnienie o nim , strasznie się czułam
          choć rozmawiałam z nim 6 m-cy wczesniej to tak mało mu powiedziałam a On ciągle
          wspominał nasz związek po mimo nowego u siebie i cudownej córeczki , jednak cos
          nas łączyło , napiszę Ci tak jak po prostu pogodziłam się z TYm ;
          Modliłam sie długo , prostymi słowami , prosiłam Boga żeby mi dał siłę
          pogodzenia się z TYm , żę nie mam siły już na kolejne łzy że musze żyć choc
          każde miejsce mi go przypomina,
          wyprosiłam , jestem pogodzona z jego smiercią , nie dlatego że mam własną
          rodzine ale dlatego że WIERZE w Boga i On dał mi Ukojenie! :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka