Bożena

20.03.08, 20:18
Jedna pani powiedziała mi, że ostatnie zdanie jej męża
brzmiało: „Marysiu, gotowałaś najlepsze kopytka na świecie”. Oni
żyli w takiej relacji, to był ich świat. Ona dla swojego Stasia, on
dla swojej Marysi. I to było najpiękniejsze, co jej mógł powiedzieć.
Pełna wersja