Gość: kroppa
IP: *.171.149.130.crowley.pl
21.03.08, 11:47
A ja nie rozumiem. Jak można zostawić bliska osobę, mamę, tatę
dziadka. Ba.. nawet sąsiada samego w takiej chwili. Trzeba nie mieć
sumienia żeby starszą schorowaną osobę żegnająca się z życiem oddać
w ręce obcym ludziom, w zupełnie obce zimne i nieprzyjazne miejsce
jakim jest szpital. Ale to może kwestia wychowania. Kiedy umierał
mój dziadek, lekarz zaproponował że na te ostatnie dni mogli by
zabrać go do szpitala. Jednogłośnie oznajmiliśmy że dziadek będzie
umierał we własnym domu z rodziną. Głaskałam go po głowie kiedy
odchodził. I modlę się o to że gdy przyjdzie mój czas moi bliscy,
dzieci, mąż i przyjaciele byli blisko żeby pomogli mi pożegnać się z
tym światem i umrzeć w poczuciu że jestem dla kogoś ważna że będą
pamiętać..... bo w umieraniu najgorsza jest samotność