NIe zdazylem...

26.04.08, 09:38
opowiedziec dowcipu :

Na wyrzutni stoi rakieta gotowa do lotu w kosmos. Podchodzi do niej
staruszka i pyta:
- Panie kosmonauto, gdzie pan leci?
- Lecę wysoko w górę, babciu.
- Do nieba?
- Tak, do nieba.
- A może mnie pan ze sobą zabrać?
- Baciu, do nieba wam jeszcze za wcześnie, zostańcie lepiej na
ziemi.
- Nie mogę. Dziś na spowiedzi ksiądz powiedział mi: "Oj, Aniela,
Aniela! Za te twoje grzechy niedługo przyjdą po ciebie diabły i
zabiorą cię do piekła". No to ja chcę uciec przed nimi do nieba!
    • clooney_g Re: NIe zdazylem... 10.05.08, 23:31

      Zaczaił sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła
      wilk rzucił się na nią.... i ją zgwałcił. Spodobało mu się, to ją
      zgwałcił jeszcze raz, i jeszcze raz.
      Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka. Czerwony
      Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
      - Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na aids?
      - Pewnie, że mam!
      - No to możesz je podrzeć...
Pełna wersja