iwcia42
15.10.08, 14:28
witam wszyskich.dlsczego taki tytuł? moja mama zmarła prawie 5 lat
temu a dla mnie to jak wczoraj a mam 26 lat ale to nie w tym problem
tylko to jak i gdzie zmarła była wspaniała kobieta ale miała słabosc
to napojów wyskokowych i gdy juz postanowiła sie zmienic bóg
stwierdził ze juz na to zapóźno i odebrał jej dusze...zmarła w
wielkanoc u sasiadów sama w nocy jak pies nikt o tym nie wiedział
dopuki nie znalazłam jej rano zimniej...a najsmutniejsze jest to ze
zwyzywałam ja w tym dniu jak odeszła teraz zawsze o niej mysle czego
nie robiłam za życia jest mi chololernie źle ze nie dałysmy sobie
sznsy zabiore ten smutek ze soba dopuki nie spotkamy sie po drugiej
stronie by to naprawić...