Dodaj do ulubionych

Wczoraj zmarł mój mąż

12.07.09, 15:54
Do tej pory byłam biernym "członkiem" teraz stanę się aktywniejsza.
W piatek mój mąż miał zabieg na przepuklinę, wszystko przebiegło
dobrze ......a rano po godzinie 6:00 zostałam wezwana do szpitala i
usłyszałam : mam dla Pani smutną wiadomość ... Pani mąż w nocy
zmarł ..... Chce mi sie krzyczeć ...Boze czemu juz teraz zabrałes mi
Go .... czemu .....
Obserwuj wątek
    • 999mamuska Re: Wczoraj zmarł mój mąż 12.07.09, 17:04
      Szczerze współczuję,sama tego doświadczyłam 15 lat temu i wiem jakie to
      trudne.Nawet nie staram się Ciebie pocieszać,bo w takich chwilach to może się
      okazać nietaktem.Ale jestem z Tobą,tak jak na pewno wiele osób na tym
      forum.Jakże trudne jest to życie,jak wiele cierpienia zsyła
      niektórym.Pamiętaj-nie jesteś sama,zawsze możesz się tutaj wypłakać,wyżalić.Tulę
      Cię do serca.
    • lucolb2 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 12.07.09, 18:58
      Bardzo Ci współczuję. Nic ani nikt nie jest narazie w stanie Ci
      pomóc w zrozumieniu tej tragedii. Mój mąż odszedł po 6 latach walki
      z nowotworem, niby wiedzieliśmy co może z tego wyniknąć, ale..
      Zawsze jest nadzieja. Na Ciebie nieszczęście spadło nagle, i
      niestety to wymaga czasu nim się pozbierasz a i tak nie do końca.
      Strasznie dużo spraw do załatwienia i tu narazie potrzebujesz dużo
      siły i pomocy ze strony przyjaciół i rodziny. Czasami oni też mają
      problem jak się w tym wszystkim odnaleźć i jak Ci współczuć aby nie
      zranić. Trzymaj się ciepło, pozdrawiam i życzę wytrwałosci. Lucyna
    • halas1961 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 13.07.09, 09:40
      Kochana Irenko
      Wyrazy wspólczucia, kondolencje, trudno je ująć w słowa. Ale mam
      nadzieje ze zrozumiesz co chce Ci przekazać.
      Najpierw moze napisze dla innych, ze Irenka (edzia764) to bardzo
      taktowna, wrażliwa Pani, pamietajaca o imieninach np. moich, Irenka
      to równiez bardzo madra osoba, choc nie wiem co robi, jaki zawod
      wykonuje lub wykonywala, ale madre sa jej wpisy, trafne
      spostrzezenia, slowa ktore pisze pelne ciepla.
      Irenko, Ty wiesz ze ja wiem co czujesz. I nic poza tym napisac nie
      potrafie. Ty wiesz rowniez ze bedziesz musiala zyc dalej i wiesz
      rowniez ze nie bedzie latwo, ale ze bedziesz starala sie zyc nie
      tylko zamknieta w swoim cierpieniu ale rowniez dla innych i z
      innymi. Irenko pisze ze Ty wiesz, bo masz te madrosc zyciowa, ktora
      podpowiada, ze my nie dla siebie lecz dla innych. Niespodziane
      pozegnania, niespodziane odejscia nie daja czasu na powiedzenie tego
      co bylo jeszcze do powiedzenia, ale ufam szczerze ze maz twoj czuje
      i wie co tam jeszcze mu chcialas powiedziec. Irenko tak jak Ty bylas
      w najgorszym czasie obok mnie tak ja jestem teraz obok Ciebie
      Pozdrawiam Cie Irenko najserdeczniej jak potrafie
      Halina-mama Agatki
    • jaska222 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 13.07.09, 12:52
      Kochana edzia764, wiem co czujesz, sama jusz pol roku jak przezywam
      to samo. Wspulczuje ci z calego serca. Jak umiera ktos tak blizki to
      odrywasie polowa ciebie i ta druga polowa spadajac wybiwa ogromną
      glemboka przepasc, a ty ciągle chodzisz jak slepak po brzegu tej
      przepasci. Nieraz wpadasz prubujesz wydrapac sie i znowu wpadasz. Tu
      na forum zawsze znajdziesz tą rekę ktora cie nieraz wciągnie.
      Pozdrawiam
      Janina z Litwy
      • justynakm1 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 14.07.09, 11:05
        ałym sercem i jestem Kochana, wspołczuje całym sercem i jestem z
        Toba!! Wejdz na firum Mama wdowa, mi bardzo pomaga, choc ja ani mama
        ani wdowa (tzn owdowiała narzeczona).
        Przytulam!
    • annubis74 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 13.07.09, 22:00
      nie powiem że wiem co czujesz... mogę sobie wyobrazić... kiedy
      patrzę na mojego Tatę widzę jego ogromny ból... ja opłakuję Mamę...
      on ukochaną Żonę ... Ty męża... Rozumiem że chce Ci się krzyczeć...
      mnie też i jeszcze wyć z bólu... nie ma takich słów które by Cię
      pocieszyły... przytulam...
      • tilia7 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 17.07.09, 16:47
        Bardzo mi przykro, to są straszne chwile, strasznie trudne, nie ma słów, które
        pocieszają.Wiem, co czujesz, bo sama to przeżywam, choć nie jako żona, tylko
        narzeczona - była narzeczona:(((
        Ściskam gorąco
        • edzia764 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 19.07.09, 14:57
          Moje kochane przyjaciółki ... dzisiaj jest mi sczcególnie ciężko.
          musze wrócic do swojego domu ....pustego ... pozostawic na jakiś
          czas grób mojego meża ponad 100 km ... ale niestety byliśmy sami,
          żyliśmy dla siebie .... ale Bóg chciał inaczej, Jego wola jest dla
          mnie świętym prawem .... przyjmuje wszystko z pokora ... Dziękuje
          WAM wszystkim, ze jesteście ze mną - Tak jak ja jako anonimowa bylam
          zawsze z Wami ....
          • tilia7 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 19.07.09, 18:21
            Trzymaj się jakoś.Bo cóż więcej można powiedzieć?:(
          • halas1961 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 19.07.09, 22:25
            Droga Irenko
            Ty wiesz, ze jestem myslami wciąż przy Tobie, ze na tyle ile potrafie myslami
            jestem z Tobą, widze Twoją serdeczną buzie... Irenko, jak cieżko z jego wolą się
            czasem pogodzic, jak bardzo ciężko... Ale wiem, ze TY tak jak i ja masz te
            pewność niezachwianą, niepodwarzalną, że to chwila, mgnienie, ze Zycie tu to
            tylko moment, mrugnięcie, a potem tam ...już zawsze razem... zawsze razem...Ta
            pewność pozwala nadal tu życ, nawet w samotności...
            Halina-mama Agatki
            • edzia764 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 01.08.09, 14:11
              Rok temu (08.07.2008) napisałam na tym forum do WAS ... iż wiem, co
              przeżywacie po stracie swoich najbliższych, ukochanych osób. Wtedy
              był dla mnie okres przeżyć związanych z rocznicą śmierci Mamusi i
              Tatusia. Napisałam, iż życze WAM wytrwałości na tej trudnej, nowej
              drodze ... drodze uczenia się żyć w tej pustce. Teraz ja również po
              śmierci męża stanełam na początku tej drogi .... Boże ... jak
              ciężko ... jak trudno jest robić te pierwsze kroki !!!!!!!!!!!
              • annmaria Re: Wczoraj zmarł mój mąż 01.08.09, 17:22
                Irenko!
                Ciezko bardzo ciezko az krzyczec sie chce chwilami.Potem te drugie i
                trzecie tez nie sa latwiejsze. Czlowiek zostaje sam z ogromna pustka
                wokol siebie. I zadne slowa nie pociesza nie utula... Tak naprawde
                mimo zyczliwosci innych ludzi jestes jestem sama z bolem i rozpacza.
                Mowi sie ze czas... Nie prawda. Moze czas troche znieczula ale puste
                miejsce bedzie juz zawsze. Wiem ze nie potrafie pomoc . Ale myslami
                jestem z Toba wierzac gleboko ze jeszcze cieszyc sie bedziesz sloncem
                i ze przyjda lepsze spokojniejsze dni. A
                Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za
                marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest
                brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom...
                • edzia764 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 01.08.09, 20:29
                  Annmaria .... dziekuję, że jesteś ze mną. Przez cztery dni była żona
                  mojego siostrzeńca z trójka dzieci ... wczoraj odjechali ... a ja
                  zostałam sama (jak przysłowiowy palec)... nie chce mi sie nic ani
                  robić, ani mówić. Poszłam na cmentarz ale niestety na nim nie ma
                  grobu mojego męża. Zgodnie z Jego zyczeniem prochy pochowałam na
                  cmentarzu, na Jego rodzinnej ziemi - ponad 100 km .... mam tylko
                  zdjecia w komputerze. Wszystkim pisałam, że trzeba nauczyć się
                  kroczyć nową drogą .... ale to jest takie trudne ... Boże pomóz
                  mi .....
                  • tilia7 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 01.08.09, 22:14
                    Tak to jest strasznie trudne.Nie potrafię nic napisać na pocieszenie, bo gdybym
                    znała sposób to wypróbowałabym go najpierw na sobie.Życzę dużo siły i
                    wytrwałości, to trudna i kręta droga, niestety i bardzo ciężko dostrzec na jej
                    końcu światło czy choćby iskierkę nadziei
                    • edzia764 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 01.08.09, 22:40
                      Dziekuję tilia7 - najgorsze w tym wszystkim jest to .... ze ON nie
                      musiał jeszcze odejść ... to ewidentne zaniedbanie osób pełniących
                      nocny dyżur na oddziale ... nie wiem czy dowiem sie co oni MU
                      zrobili. Chcę wiedzieć tylko ... nie będę wyciągać żadnych
                      konsekwencji ... szkoda mojego zdrowia i pieniędzy ... mojemu MĘŻOWI
                      nic i nikt nie przywróci życia ...
                      • annmaria Re: Wczoraj zmarł mój mąż 01.08.09, 22:53
                        Irenko
                        Ich tam nie ma nie ma na cmentarzu. Taki wiersz slyszalam nie wiem
                        czyj a zaluje pierwszy wers brzmial nie przychodz na cmentarz bo
                        mnie tam nie ma. Wiadomo chodzi sie stawia kwiaty ale ja tez czuje ze
                        Ojca tam nie ma. Sa w nas sa w sercu we wspomnieniach sa w kropli
                        rosy i w letnim wietrze. I w burzy z piorunami i w kazdym kliknieciu
                        w klawiature jak sie o nich pisze. Co do szpitala nie dziwie sie ze
                        chcesz wiedziec. To Twoje swiete prawo. Mysle ze ja tez robilabym
                        wszystko zeby sie dowiedziec. Bo niby dlaczego tak ma byc. Dlaczego
                        ludzie ktorzy maja niesc pomoc cos zaniedbuja. Dlaczego zawsze w tym
                        kraju jest to bezkarne? Ale najpierw odpocznij nabierz sil bo
                        zmaganie sie z tym molochem pt panstwo latwe nie bedzie. Sciskam. A
                        • halas1961 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 02.08.09, 01:25
                          „Nie stójcie nad mym grobem i nie rozpaczajcie.
                          Nie ma mnie tam, nie śpię
                          Jestem tysiącem wiejących wiatrów. Jestem...
                          Diamentowym migotaniem śniegu
                          Jestem promieniem słońca na dojrzewającym zbożu.
                          Jestem delikatnym jesiennym deszczem.
                          Nie stójcie nad mym grobem i nie płaczcie.
                          ......................................
                          Nie ma mnie tam , nie umarłem."
                          (Autora niestety nie odnalazłam)
                          Halina-mama Agatki
                          • edzia764 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 02.08.09, 19:02
                            Matko Najświętsza, Matko Jedyna
                            weź mnie w ramiona i otul, jak swego Syna.

                            Zabierz me lęki, smutki, niepokoje.
                            Przytul mnie mocno, kiedy się boję.
                            Ulecz mój ból ludzkiego serca,
                            bo jesteś mą Matką o Pani Najświętsza.
                            Uśmierz choć trochę rozterki duszy
                            i niech Twa miłość serce me skruszy.
                            Podaruj mi uśmiech, wiarę, nadzieję,
                            a wtedy dusza moja się roześmieje…..
                            Kolezanka z Arizony przesłała mi tę modlitwę ... ona też przezyła
                            śmierć swego męża, więc doskonale wie ... jak jest ciężko ...
                            • edzia764 Re: Wczoraj zmarł mój mąż - do jaska222 02.08.09, 22:31
                              Janinko dziekuję bardzo za słowa wsparcia. Od początku ...śledze
                              Twoje wpisy i znam sytuacje. Masz dzieci, masz dla kogo żyć, o kogo
                              się troszczyć, nie masz pustki w domu. Ja nie mam dzieci, ale to nie
                              znaczy, że nie mam dla kogo żyć. Mam dwóch siostrzeńców, którzy
                              stracili ojca jak mieli 9 i 6 lat. Teraz pozakładali rodziny mają
                              swoje dzieci, które bardzo kochają mnie i kochały swojego Wujka.
                              Teraz jestem sama, bo muszę uporać się z rozpaczą i powoli pogodzić
                              ze stratą. O swoim bólu należy rozmawiać ... i właśnie to czynimy na
                              tym forum. Piszę i łzy zasłaniają mi obraz ... ale to nic ... nie
                              należy powstrzymywać łez. Z nimi wypływa z "duszy" gorycz, żal, ból.
                              Smutek podobno trzeba wypłakać ..... pozdrawiam Cię
                              serdecznie ...Irena
                              • edzia764 Re: Wczoraj zmarł mój mąż - do jaska222 11.08.09, 13:06
                                Dzisiaj mija miesiąc od śmierci mojego męża. Jak jeszcze dużo
                                przeszkód, barier przede mną, jak wiele bólu i cierpienia ....
                                Wszystko porównuję z Waszymi przeżyciami, dlatego przygotowuje się
                                do tego wszystkiego - co mnie jeszcze czeka .... Jest trochę lżej,
                                bo "wtopiłam" się w nową rodzinę ... rodzinę "forumowiczek", które
                                podążają tą ciężką drogą, na której i ja stawiam pierwsze kroki ....
                                Irena
    • edzia764 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 10.09.09, 20:51
      Trudno jest powiedzieć czy to juz dwa miesiące, czy dopiero dwa
      miesiące .... jak odszedł mój mąż. Za chwilę będzie wspomnienie
      ostatnich słów jakie On powiedział do mnie, a ja do Niego. Upłynie
      pare godzin i ....... telefoniczne wezwanie do szpitala .... i słowa
      lekarza " mam dla pani smutną wiadomość, pani mąż zmarł w
      nocy" ....... Boże, jak trudno jest pogodzić się z Twoją wolą ...
      ale muszę ....
      • tilia7 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 10.09.09, 22:36
        Trzymaj się dzielnie.to jeszcze bardzo krótko, dwa miesiące to naprawdę za
        krótko,żeby się oswoić z myślą o tym...
        Pozdrowienia serdeczne
      • maretta111 Re: Wczoraj zmarł mój mąż 11.09.09, 09:03
        Bóg ma swoje plany wobec nas, choć często są głupie, beznadziejne, niedorzeczne
        itp, ale nie mamy wyjścia musimy z niemi żyć, u mnie 28 listopada minie rok jak
        straciłam brata, a tęsknota narasta...
        • halas1961 Re: Wczoraj zmarł mój mąż -do Irenki 11.09.09, 10:18
          droga Irenko
          Pamietam jak dostalam od Ciebie pierwszy list na meila. Zyczenia
          swiateczne. Byl to pierwszy list od kogokolwiek z forum. Bardzo mnie
          wzruszyl . Wtedy maz Twoj mial sie chyba dobrze... Tak teraz
          pomyslalam, ilu dobrych ludzi poznalam przez to forum, ile
          nawiazalam znajomosci o ktorych wczesniej nie marzylam, ile rozmow
          nie o duperelach, ale poruszajacych to dobro wewnetrzne, ktore kazdy
          ma w sobie...Bylo kilka momentow, ze czulam sie zraniona przez kogos
          z forum, ale ogolnie to forum bylo dla mnie przez caly miniony rok
          wybawieniem, miejscem gdzie moglam bez zachamowan plakac, wspominac,
          pisac, zal swoj wylewac. Miejscem gdzie znalazl sie zawsze dobry,
          wrazliwy, pelen ciepla czlowiek. I jedną z takich osob bylas Ty
          Irenko. Dni za dniami mijaja...jak cytowal tata Annmarii... a my
          czesto odkladamy na pozniej niektore slowa, wiec ja tak
          zapobiegawczo abys wiedziala....Dziekuje Ci:)
          Halina-mama Agatki
          • edzia764 Re: Wczoraj zmarł mój mąż -do Irenki 22.09.09, 22:09
            Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia

            dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi

            pozostaje, chciałabym ci powiedzieć, jak bardzo cię kocham i że nigdy

            cię nie zapomnę….
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka