zeb1
06.01.10, 11:49
Czy ktoś ma podobny "egzemplarz". Moj 5-letni syn jest strasznie powolny,
wszystko trzeba mu 10 razy przypominać. Jak zaczyna sie ubierać, to kilka razy
muszę go przywoływać bo przerywa i sobie coś tam śpiewa, mówi, patrzy, apotem
sie okazuje, ze nie założył np. majtek. Z każda czynnością jest podobnie.Jego
ruchy ogólnie sa bardzo wolne.
Jak postępować z takim dzieckiem? Jest to uciążliwe szczególnie rano kiedy ja
wychodze do pracy a dzieci do przedszkola. Wiadomo wszytsko jest w biegu i
pośpiechu. A dzieci jest trójka (trojaczki) i dwójka grzeje sie i czeka a on
daleko w polu. To samo w przedszkolu. Czasem puszczają mi nerwy i krzyknę na
niego a potem jestem zła, bo to przecież nie jego wina.
Martwię się tez o niego. Wszędzie jest ostatni, bo wszystko robi wolno, on sam
się denerwuje czasem płacze ze znowu jest ostatni.
Jak mu mogę pomóc?